Ostro doje…ć


wtorek 27/08/2019
3

Od dłuższego czasu żyjąc w Polsce można nie chodzić do kina lub teatru, jeżeli ktoś lubi filmy akcji lub groteskę. Nawet nie ruszając się z domu można doświadczać silnych emocji : przeżywać strach, uczucia grozy, a nawet dostawać napady histerycznego śmiechu, czy doznawać bezbrzeżnego zdumienia. A wszystko to za sprawą… polityki.

Jeszcze nie ochłonęliśmy po lotach i odlocie marszałka Kuchcińskiego, a tu nowa atrakcja – odkrycie farmy trolli w Ministerstwie Sprawiedliwości.

W chwili, gdy piszę te słowa, póki co poleciały dwie głowy, zaś opozycja domaga się tej tej głównej i nie wiadomo czym się to skończy.

Tym razem jednak nie chcę pisać o polityce, która przybiera coraz bardziej ostre, brutalne formy. Chcę napisać o generalnym schamieniu naszego społeczeństwa, w tym właśnie o prawnikach.

Za czasów mojego dzieciństwa i wczesnej młodości sędzia, radca, mecenas cieszyli się poważaniem i szacunkiem społecznym. Zazdrościłam nawet mojej koleżance, że na ścianie domu, w którym mieszkała widniała mosiężna tabliczka z nazwiskiem jej ojca: adwokata J.K. W 100 tys. mieście, w którym wówczas mieszkałam wiele osób znało się z widzenia. Potem sama studiowałam na wydziale prawa, na które dostać się nie było łatwo – za moich czasów były ponad 3 osoby chętne na jedno miejsce. Wykładowców miałam wymagających i surowych – część starej profesury wywodziła bowiem jeszcze z uniwersytetu w Wilnie. Moi rówieśnicy, koledzy ze studiów, jednak nawet pijani tanim jabolem (wiadomo student nie ma na ogół kasy), nigdy nie klęli i nie używali wulgarnego słownictwa. Prawo skończył też mój pierwszy mąż, jego siostra i jej mąż, jej córka, moja bratowa i jej córka – jednym słowem w rodzinie byli i są sami prawnicy. Osobiście, później w tym zawodzie nie pracowałam, zostałam dziennikarką, ale z tego co napisałam wyżej, wynika, że twierdząc, że to środowisko znałam, nie jestem gołosłowna.

Z czasem jednak zostać prawnikiem było coraz łatwiej. Rozmnożyły się różne uniwersytety, filie, studia zaoczne, płatne i Bóg wie jeszcze jakie. Nawet pracę magisterską można sobie teraz zamówić przez internet, a pracy dla prawników nie ubywa, przeciwnie – przepisy prawne mnożą się w postępie niemal geometrycznym.

Dlatego, że zdumieniem dowiedziałam się o istnieniu niejakiej Krystyny Pawłowicz, wykładowczyni prawa między innymi w Ostrołęce, a raczej o wulgarnym języku, który używała coraz śmielej, ku uciesze jej politycznych kolegów z PiS.

Z biegiem lat, z biegiem dni jednak wszyscy jakoś przyzwyczailiśmy się się do jej sposobu bycia traktując ją jako ekstrawagancki wyjątek.

No i dlatego oczy mi wyszły niemal z orbit, gdy poczytałam sobie wymianę zdań między sędzią Jakubem Iwańcem a hejterką Emilią Szmydt, nawiasem mówiąc żoną sędziego Tomasza Szmydta. Żeby było śmiesznie to sędzia Iwaniec wprawdzie przez dość krótki czas, ale należał do zespołu ministerialnego ds. zwalczania mowy nienawiści. Otóż ten sędzia stwierdzał że należy temu (czyli Krystianowi Markiewiczowi prezesowi Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”) ostro doj….ć, bo to główny rozgrywający “kasty”. Tweety pani Emili też najeżone są gęsto wulgaryzmami.

Sędzia Tomasz Szmydt, dyrektor wydziału prawnego w biurze KRS, aby ratować swój tyłek odcina się od żony twierdząc, że są w trakcie rozwodu, a żona to wariatka o czym skwapliwie poinformował portal Onet.pl. Sprawa robi się potrójnie niesmaczna.

No, a ja pomijając tutaj cały aspekt moralny, etyczny i karny tej sprawy zaczęłam się zastanawiać skąd wziął się ten knajacki język tej nowej “niby-inteligencji”? A może między innymi od słuchania takich piosenek jak ta śpiewana na Festiwalu Tanecznym w Kielcach pt. “Łobuzy”? Powiem Ci na starcie, że łobuz kocha najbardziej i chociaż wszyscy mają parcie, to łobuz kocha najbardziej. Bo ty, chcesz łobuza, a ja myślę o arbuzach. I co? Co mi zrobisz? No co? Nic nie zrobisz!

 

 

 

 

 


Komentarze 3 Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


trzy + = 8

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Młody, naiwny

poniedziałek 11/11/2019
0

Darujcie drodzy Czytelnicy, że znowu napiszę o filmie, ale tak się składa, że akurat mamy wysyp dobrych, a nawet bardzo dobrych filmów politycznych. Mówiąc o…


Młody Ziuk

wtorek 05/11/2019
0

Ten film obejrzałam w towarzystwie uczniów z zespołu szkół nr 23 w Warszawie i zrazu byłam tym przerażona, jako, że na sali oprócz mnie było…


Na pal

wtorek 29/10/2019
1

Niedawno wiele osób usłyszało o istnieniu w Polsce takiego miasteczka położonego na Mazowszu nad rzeką Wkrą jak Lubowidz, a to za sprawą curiozalnej wypowiedzi jego…


Portfel i różaniec

wtorek 22/10/2019
1

Wybory, wybory i po wyborach… Sceny politycznej tym razem nie wywróciły, ale jednak wniosły pewne zmiany. Co sądzą o nich mądrzy ludzie zajmujący się badaniem…


Lepiej doczytać

wtorek 15/10/2019
1

To wydanie tygodnika i mój felieton czytać będę Państwo znając wyniki tegorocznych wyborów. Ja pisząc to, jeszcze ich nie znam, ale nawet delfijska Pytia w…


Nerwowy październik

wtorek 08/10/2019
21

Dzisiaj Facebook przypomniał mi piękne, ciepłe dni z początku października na zdjęciach zrobionych przez mnie pięć lat temu w Lesie Kabackim. Tu pan na spacerze…


Korki

wtorek 24/09/2019
13

Od czasu do czasu, chociaż się przed tym bronię, rzeczywistość przypomina mi bez patrzenia w lustro jak bardzo jestem stara. Weźmy dla przykładu takie korki……


Bajki i baśnie

wtorek 17/09/2019
5

Mam to szczęście, że pierwszą nitkę warszawskiego metra wybudowano tuż pod moim nosem tzn. miejscem zamieszkania i często z niego korzystam, zwłaszcza, gdy mam jechać…


Ach, ta okropna polityka!

poniedziałek 09/09/2019
4

Patryk Vega reżyser filmu, “Polityka”, który w ub. tygodniu wszedł na ekrany w jednym z wywiadów wyznał, że wcześniej polityką w ogóle się nie interesował.…


Zemsta przyrody

wtorek 03/09/2019
1

Niedawno, gdy do Warszawy zaczęła zbliżać się burza, moi warszawscy i podwarszawscy znajomi zaczęli się szybko nawzajem informować na Fb u kogo grzmi i błyska,…