Odór dopingu


wtorek 16/08/2016
2

Odór dopingu unosi się nad szatniami polskich sztangistów od dawna. Tymczasem polska opinia publiczna udaje szok i zawstydzenie, że na Olimpiadzie w Rio na tym procederze przyłapano właśnie dwóch Polaków, a lista ta poszerza się jeszcze o zawodnika rezerwowego. Co gorsza szuka się wykrętów, że za tym stoi ręka ”obcych”,  bo obaj przygotowywali się podobno do startów w Osetii, a Rosjanie to wiadomo… Podobnego wykrętu używał Kanadyjczyk  Ben Johnson po Olimpiadzie w Seulu w 1988 r. kiedy to stoczył zwycięski bój ze swoim amerykańskim rywalem Carlem Levisem twierdząc, że ilości środka, które u niego wykryto czyli stanazololu zabiłyby konia… i stoją za tym Amerykanie. Cały świat wówczas nie wyłączając mnie był w szoku. W ciągu 72 godzin od biegu legła w gruzach  największa ikona ówczesnego sportu.

Wtedy to właśnie  jeszcze naiwną dziennikarką będąc udałam się do Laboratorium Kontroli Dopingu w W-wie z pytaniem, czy w Polsce też stosowane są te niedozwolone środki. – Są – usłyszałam. Nawet dziś nie zdradzę od kogo, ale zdobyłam wówczas tzw. namiar i trafiłam do skromnego mieszkania w jednym z bloków na Woli, gdzie mieszkał Andrzej – młody sztangista warszawskiej Legii. Od jego matki dowiedziałam się, że jej syn stosował anaboliki serwowane mu przez jego ówczesnego trenera Krzysztofa. S.

Syn od pewnego czasu zaczął się dziwnie zachowywać – opowiadała matka. Był niespokojny, agresywny. Zaczęłam się mu przyglądać, oglądać ręce, czy nie pokłuty, bo najpierw myślałam, że  narkotyki. Potem znalazłam w szafie 9 recept. Poszłam z nimi do sąsiada,  a ten wykrzyknął – to są dopingi! Poszłam do klubu i zrobiłam awanturę trenerowi… Za jakiś czas, gdy Andrzej spał przeszukałam jego kieszenie i znalazłam znowu. Pojechałam z synem do Centrum Zdrowia Dziecka. Tam zrobiono mu wszystkie badania i potwierdzono w jego organizmie obecność anabolików. Potem, po gwałtownym ich odstawieniu zaczęły się skurcze, trwało to dość długo. Andrzej krzyczał: mamo, ratuj, a ja rozcierałam mu mięśnie, niemal je tłukłam, aby się rozluźniły. Andrzej, z którym rozmawiam później potwierdza i uzupełnia opowieść matki. Tak, recepty dawał nam trener i robił zastrzyki… domięśniowo. Powiedział, że jak chcemy, aby nam wynik poszedł w górę to musimy brać. Wszyscy brali… Trener miał bloczek takich recept z pieczątką lekarza, wypisywał co trzeba i podrabiał podpis. Puste opakowania walały się na Fortach Bema  koło śmietnika…

W Klubie oczywista wszyscy zaprzeczają, a opiekujący się wtedy juniorami Zygmunt Smalcerz rżnie głupa: – To niemożliwe. Jeżeli ten chłopak coś stosował, to na własną rękę,  a recepty kupował pewnie na bazarze. Po wizycie matki trener został zawieszony, ale po  wyjaśnieniach nadal pracuje z młodzieżą…

Za ten reportaż zdobyłam wtedy doroczną nagrodę Polskiego Radia, jego wersję drukowaną zamieścił w lutym 1989 r. tygodnik „Sportowiec”, który bez mojej wiedzy utajnił nazwę klubu przenosząc akcję z Warszawy do… Mińska Mazowieckiego. Za jakiś czas zgłosił do mnie rzecznik prasowy ówczesnego Komitetu ds. Młodzieży i Sportu, na czele którego stał późniejszy prezydent A. Kwaśniewski. Rzecznik bardzo się skrzywił, gdy padła nazwa klubu.

Za jakiś czas otrzymałam zaproszenie do prokuratury. Zeznałam wszystko co wiedziałam i dołączyłam jako dowód recepty. No i co? Ano nic. Sprawa przyschła. Dotyczyła bowiem wojskowego Klubu „Legia”, a rządził wtedy… generał W. Jaruzelski. .Kierownik Laboratorium Kontroli Dopingu dostał zakaz rozmów z prasą…

Listę przyłapanych na dopingu polskich sztangistów można by ciągnąć długo: rozpoczyna ją w 1976 r. Wiesław Kaczmarek, w 2004 ,Dołęga, Kołecki, potem inni : Samoraj, Kacpszyk, Kasabijew… Odzywają się teraz głosy, nawet wśród dziennikarzy: – no, to pozwólmy na jawny doping, skoro i tak sportowcy go stosują. Tak… Tylko, że mając lat 18 każdemu wydaje się, że jest nieśmiertelny i może robić to bezkarnie dla swojego zdrowia i życia.

 

 

 


Komentarze 2 Dodaj komentarz

 
  1. Bardzo dziękuję za tak konkretny i jasny przekaz. Miałam w rodzinie lekarzy /na szczęście nie związanych ze sportem/, stąd doskonale wiem, że dawno temu wszyscy w branży doskonale wiedzieli, „co w trawie piszczy”. Szkoda tylko, że obecnie te niby wolne media jakoś nie potrafią dotrzeć do źródeł i podać rzetelnej informacji. A może jest odwrotnie, czyli dziwić się należy, że żaden koncern farmaceutyczny nie został głównym „sponsorem” olimpiady?

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


trzy × = 15

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Liczenie baranów

wtorek 17/10/2017
1

Dość często (co wynika też z moich tekstów dla tych, którzy regularnie je czytają) bywam na debatach "Zderzenia", które co jakiś czas odbywają się w…


Jesteśmy lepsze!

wtorek 10/10/2017
0

Dziś chcę napisać o kobietach, ale wcale nie o protestach " Czarnych parasolek", ciążach, aborcjach, czy o czymś podobnym. I nic o polityce. W dodatku…


Między historią a polityką

wtorek 03/10/2017
1

W październiku wchodzi w życie tzw. ustawa dezubekizacyzyjna, przy pomocy której rząd PiS szerokim zamachem kosi zbyt wysokie emerytury i renty tym, którzy służyli gorliwie…


Taki kraj...

wtorek 26/09/2017
2

Jak się okazuje mam tendencje masochistyczne, albowiem obejrzałam jubileusz 50 -lecia Jana Pietrzaka i jego kabaretu "Pod egidą". Zasiadłam przed telewizorem albowiem onegdaj lubiłam i…


Zbuduj mur

wtorek 19/09/2017
3

Dlaczego w USA tłum na wiecach Trumpa krzyczał: "Wsadź ją, wsadź ją!", dlaczego skandował: "Zbuduj mur!", dlaczego mówi się, że był to bunt klasy robotniczej?…


Polski miks

wtorek 19/09/2017
3

Na Faecebooku dość często natykam się na posty, które brzmią mniej więcej tak:"Ja tam po żadnej stronie nie jestem, ani nie trzymam za PiS, ani…


Między światami

wtorek 12/09/2017
1

Przyznam się, że po raz pierwszy nie wiem o czym napiszę ten felieton – jeszcze ciągle, gdy przymykam powieki bujam się na falach Morza Śródziemnego…


O sole mio

wtorek 05/09/2017
0

„Vedi Napoli e poi muori” czyli zobacz Neapol a potem umrzyj. „Można o tym wszystkim mówić i opowiadać, można malować, ale to, co się widzi,…


Ołowiane żołnierzyki

wtorek 22/08/2017
1

Za czasów moich rodziców w skrzynce czy w pudełku z zabawkami chłopców najczęściej można było znaleźć ołowiane żołnierzyki, u zamożniejszych kolejkę. Ołowiane żolnierzyki symbolizowały tradycję…


Cena strachu

wtorek 15/08/2017
0

Dziś był chyba najbardziej gorący wieczór w W-wie tego lata. Dziś czyli 10 sierpnia. Z tego powodu oraz urlopów tłum, który przybył na Krakowskie Przedmieście…