Obojętność versus desperacja


wtorek 15/05/2018
6

Przyznam się od razu na wstępie, że należę do grupy nadwrażliwców, którym robi się słabo na widok krwi i mdleją przy każdym boleśniejszym urazie. Wszelkie próby hartowania charakteru kończyły się w moim wypadku marnie np. wizyta  podczas studiów na wydziale  prawa w prosektorium. Gdy zaczęto ciąć żebra musiałam salwować się ucieczką na świeże powietrze. Najdramatyczniejszym jednak wydarzeniem była przed laty moja wizyta z kamerą TV w Domu Opieki dla Dzieci Upośledzonych w Ryżkach. Faktem jest, że był to okres PRL-u, gdy już nic nie można było kupić, a lada moment miał zacząć się stan wojenny. Sceny, których byłam tam świadkiem przypominały mi te, które później pokazywano nam z Rumunii. Dzieci jadły siedząc na podłodze, a na moje pytanie dlaczego, pani  dyrektor odpowiadała: – bo one i tak wszystkie meble poniszczą… Do tej mizerii należy dodać jeszcze okropny smród wynikający nie tylko z braku w tym czasie środków czystości.

Po powrocie ze zdjęć przez parę dni nie mogłam nic jeść, a ubranie które  miałam wtedy na sobie wyrzuciłam do śmietnika. Wszyscy oglądający ten film na tzw. kolaudacji w TV  płakali. I nigdy nie został wyemitowany, bo jak usłyszałam: „pewnych rzeczy w Telewizji się nie pokazuje”.

Po tym doświadczeniu postanowiłam, że już nigdy nie będę robić i oglądać rzeczy, które są ponad moje siły i wytrzymałość psychiczną.

W sobotę 6 maja poszłam jednak pod Sejm, aby poprzeć protest rodziców i ich niepełnosprawnych dzieci domagających się na korytarzach sejmowych już od kilkunastu dni podwyżki świadczeń socjalnych. Rząd po wielu dniach się „ugiął’ i obiecał podwyżkę „aż” o 132 zł, a później dodał do tego pakiet usług rehabilitacyjnych w wysokości 520 zł. Do czasu kiedy piszę ten felieton trwa sytuacja  patowa, bo rodzice domagają się 500 zł wypłacanych w gotówce. I kiedy tak maszerowałam wokół Sejmu, a potem stałam tam, przyglądałam się tym nieszczęśnikom. Ludzie z wyraźną chorobą Downa na twarzy, ktoś inny kiwał się bezustannie do przodu, inny wymachiwał rękami. Obok mnie siedzący na murku chłopak co chwila wydawał z siebie ostre, nieartykułowane dźwięki. Inny, przemawiający do zebranych przez mikrofon prosił, aby nie klaskać – cierpi na autyzm i takie dźwięki odbiera jako nieznośny hałas. Prosił, aby aplauz wyrażać gestami wkręcania żarówki.

Wróciłam  do domu i dopiero następnego dnia zaczęło mnie boleć serce. Nie w przenośni bynajmniej i już zaczęłam nawet myśleć czy nie wezwać Pogotowia Ratunkowego, bo może to zawał. A może to przesunięta w czasie reakcja mojego organizmu na to co widziałam wczoraj? – pomyślałam. Przetrzymałam to i miałam rację, jak widać.

Jeżeli zatem mnie można postawić na krańcu bieguna ze znakiem plus, to na drugim końcu ze znakiem minus można postawić wielu polityków PiS.

Znalazłby się tam obecny szef gabinetu politycznego  prezesa RM – M. Suski, który parę dni temu powiedział, że tak, tak, rząd tym zajmie się, a przyciskany do odpowiedzi: kiedy, wystękał, że za parę miesięcy. A poza tym te panie chcą pieniędzy, aby iść do kina i teatru. Poseł J. Żalek zaś stwierdził, że opiekunom nie można dać gotówki, bo protestujący traktują swoje dzieci „jak żywe tarcze”. Dodał także, że mogą się zdarzyć zwyrodniali rodzice, którzy wydadzą te pieniądze na własne potrzeby. Bardziej ostra była posłanka B. Krynicka, która oznajmiła, że znalazłaby paragraf na tych rodziców, którzy przetrzymują swoje dzieci w Sejmie w takich niegodnych warunkach. Jeszcze mniej się patyczkował poseł S. Pięta,  który powiedział, że najlepiej wezwać Straż Marszałkowską i usunąć tych ludzi z Sejmu.

Będąc w końcu lat 70-tych pierwszy raz w Kopenhadze zadałam swojemu wujowi głupie pytanie: – Dlaczego w Danii jest tyle kalek? Tak Ci się tylko wydaje – powiedział wuj – bo ludzie na wózkach mogą dotrzeć tu wszędzie. Wszystko jest dla nich dostosowane, z szerokością wind włącznie i dlatego widzisz ich na chodnikach, w kawiarniach i sklepach.

Kiedy i czym zakończy się ten protest? Kto wygra? Zdesperowani czy obojętni i uparci? Nie wiem.


Komentarze 6 Dodaj komentarz

 
  1. Widzę ze Szanownej Pani zbiera się na wymioty na sam widok kalek na wózkach które wydają nieartykułowane dźwięki i boją się hałasu. I po co było stać pod Sejmem i oglądać takie odrażające widoki?

       Odpowiedz
    0
    2
  2. Pingback: writeessay

  3. Pingback: Cialis coupon

  4. Pingback: Cialis prices

  5. Pingback: Cialis 20mg

Odpowiedz na „Renata Lipińska-KondratowiczAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


cztery × = 4

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Nawet w upał

wtorek 14/08/2018
0

Upały latoś takie, że człowiek rusza się jak mucha w smole i przestaje się dziwić południowym nacjom, że leniwe i nic tylko by pod palmą…


Ambicje i ambicyjki

wtorek 07/08/2018
2

Jestem zła, wściekła, rozdrażniona… Rzucam palenie, ale pomimo zapewnień producenta „Tabexu”, wcale  po 25 dniach używania leku nie jest łatwiej i nadal palić się chce.…


Postawione na głowie

wtorek 31/07/2018
11

Od pewnego czasu mam takie uczucie, że wszystko czego do tej pory się uczyłam, wszystkie pewniki, a przede wszystkim prawa logiki stanęły na głowie. No…


Mój potwór

wtorek 24/07/2018
1

Od 1933 r. za sprawą właściciela pewnego hotelu nad jeziorem w Szkocji prasa brytyjska w okresie letnim regularnie pisze o pewnym  potworze zamieszkującym jezioro Loch…


Paradoksy

wtorek 17/07/2018
3

Przez ostatnie dni oczy świata  były wpatrzone nie tylko w Mundial, ale i wylot jaskiń Tham Luang w Tajlandii, gdzie szybsze niż zazwyczaj opady monsunu…


Bitwa o sądy

poniedziałek 09/07/2018
0

Nie wiem jak Państwo, ale ja będąc młoda wcale nie marzyłam o spokojnym i dostatnim życiu. Nie powiem, że pociągało mnie życie awanturnicy, ale chciałam,…


Czekając na Macrona

wtorek 03/07/2018
6

Przyznaję, że istnieje na tym świecie wiele zjawisk, które się w  mojej pale tzn. głowie nie mieszczą. Wychowana w czasach socjalizmu miałam nawet problem z…


Niech żyje football

wtorek 26/06/2018
1

Oo czym tu pisać, gdy  człowiek chory i domu nie opuszcza, a różni sprawozdawcy sportowi od rana do nocy krzyczą mu do ucha : -…


Miłość bez wzajemności

wtorek 19/06/2018
1

  Miłość bez wzajemności to przykra sprawa. Kiedy jednak ta bezwzajemność trwa długo,  a zakochany zaczyna być namolny, ba wręcz molestuje swój obiekt, nasze współczucie…


Pożegnanie z "Puczepą"

wtorek 12/06/2018
0

Pewnie  większość z nas w wieku tak okołomaturlanym  leżąc na kanapie snuła marzenia o swojej przyszłości. Wszyscy widzieli przeważnie szeroką, słoneczną  autostradę zmierzającą prosto ku…