Nawet w upał


wtorek 14/08/2018
0

Upały latoś takie, że człowiek rusza się jak mucha w smole i przestaje się dziwić południowym nacjom, że leniwe i nic tylko by pod palmą leżały liściem się wachlując…

Mnie też wysiłek zwłaszcza fizyczny męczy i co najwyżej mogę sobie poczytać zaległości, a wśród nich „Opowiadania  bizarne” Olgi Tokaruczk. Pochodzące z języka francuskiego słowo „bizarre” znaczy: dziwny, zmienny, ale też śmieszny i niezwykły.

W tym miejscu muszę poczynić wyznanie – nie lubię fantastyki – tak już mam, ani tej science fiction, ani tej określanej jako fantasy. Kiedy przed wielu laty sięgałam po pierwsze tego typu książki  doznałam rozczarowania. Wśród tych bowiem fantastycznych, przyszłych światów, pomysłowych pojazdów, narzędzi, cudownej broni itp. odnajdowałam wciąż tego samego człowieka, którego znam z teraźniejszości. Może miał wspanialsze, niezniszczalne ciało, był mocniejszy, ale psychicznie był taki sam. I ciągle tam dobro walczyło ze złem. Nihil novi…

Nawet w fantazjach nie potrafimy powiedzieć jak powinien wyglądać świat, ludzkość, w której bylibyśmy szczęśliwi.

I co to znaczy szczęśliwi? Nie można na przykład przez całe życie odczuwać czegoś na kształt orgazmu, a jest to odczucie niewątpliwie bardzo przyjemne. Zabrakłoby motywacji do robienia  czegokolwiek innego.  W takim razie pytanie: na ile człowiek powinien być szczęśliwy, a na ile nie? Ostatnio obiegła Polskę informacja o nowej fali zgonów na skutek użycia tzw. dopalaczy. Ci ludzie nie chcieli nic złego. Chcieli tylko poczuć się lepiej, być szczęśliwsi, nie wiem być – w rejonach niedostępnych na co dzień…. Narkotyki  zalewają świat.

A jednocześnie rośnie liczba samobójstw, bo życie staje się zbyt trudne do uniesienia, nawet przez ludzi młodych i zdrowych.

Ale powróćmy do Tokarczuk. Jej opowiadania właśnie skręcają wyraźnie w stronę fantasy. Zwłaszcza dwa: „Transfugium” i „Kalendarz ludzkich świąt”. Opis ‘inteligentnego” domu, bez  drzwi, który nas wpuszcza do środka, bo rozpoznaje naszą twarz mieści się  w kategorii tzw. cudów techniki. Jednak pomysł odchodzenia z tego świata na własne życzenie i zamiany po śmierci w zwierzę, konkretnie w wilka, czyli takiej swoistej „wędrówki dusz” wg własnego wyboru, to już pomysł Tokarczuk.

W drugim opowiadaniu z kolei mamy świat, który bronił się przed zalewem plastikowych śmieci  eliminując plastik w ogóle z użycia przez wyhodowanie specjalnych bakterii, które wpuszczono do morza. Bakterie jednak z morza przeniosły się na ląd i zjadły wszystko co było z plastiku i co gorsza nie dały się wytępić. Ludzie powrócili do metalu, ale zrobił się on bardzo drogi…

W tym opowiadaniu Tokarczuk tworzy też postać Monodiksa, którego coroczne zmartwychwstanie transmitują wszystkie stacje telewizyjne i pokazuje kult religijny wobec postaci, która corocznie obumiera i reanimowana budzi się do życia, ale w coraz to marniejszej postaci. Z jednej strony można zobaczyć tu odniesienia do chrześcijaństwa i pogaństwa, inni humorystycznie mogą się tu dopatrzeć praktyk stosowanych wobec Breżniewa, którego dopiero po medyczno-kosmetycznych zabiegach można było pokazać społeczeństwu.   Jednak do czasu, oczywiście…

Z kolei  „Zielone Dzieci” osadzone w roku 1656 pokazują nasze Wschodnie Kresy oczami francuskiego lekarza – dworzanina, który nie tylko kołtun, ale i omszałe dzieci zobaczył…

No, cóż – ja,  istota przyziemna wolę  czytać o tym co tu i teraz i o tym co bardzo prawdopodobne, chociaż czytanie Tokarczuk zawsze jest zajęciem  przyjemnym, kształcącym i pobudzającym do myślenia. Nawet  w upał


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


× sześć = 42

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Ach, te wybory

wtorek 16/07/2019
0

Zazwyczaj co roku o tej porze z moich felietonów niczym potwór z jeziora Loch Ness wynurza się problem topielców i braku otwartych basenów w Polsce.…


Po rozwodzie

wtorek 09/07/2019
0

Wiem, że nic nie wiem – mruknęłam do siebie opuszczając debatę na temat stosunku Unii Europejskiej do Rosji – chociaż nawet w ułamku procenta nie…


Jesteś śmieciem

wtorek 02/07/2019
2

Na Fb ostatnio przeczytałam: “A ja zawsze twierdziłam że osoba która zabija inną osobę lub dziecko nie jest człowiekiem więc nie ma żadnych praw jest…


Polska do poprawki

wtorek 25/06/2019
3

Proszę Państwa, nie znam się na ekonomii dlatego o niej napiszę! A tak na serio, nie znam się naprawdę, bo pobierane pół wieku temu przez…


Przygody pewnego chomika

wtorek 18/06/2019
2

Marek Falenta ze swoimi tłustymi, wydatnymi policzkami i okrągłymi oczkami przypomina mi chomika. Nie wiem jednak czy chomiki są ambitne: w dzień śpią, ożywiają się…


Ab ovo

wtorek 11/06/2019
2

Pełna łacińska sentencja brzmi: ab ovo ad mala, co w dosłownym tłumaczeniu brzmi: od jajek do jabłek, a w języku polskim może brzmieć “od zakąski…


Ale jednak

wtorek 04/06/2019
3

Już był w ogródku, już witał się z gąską… Niektóre sondaże wszak mówiły nawet o przewadze KE nad PiS-em. A teraz wszyscy huzia, na Józia,…


Żona dla księdza

wtorek 21/05/2019
1

Jeżeli mam jakich stałych czytelników, to powinni oni zauważyć, że nigdy do tej pory nie poruszałam w swoich felietonach spraw  kościoła, ani religii. Niech każdy…


Kochajmy się

wtorek 14/05/2019
1

Każdy maturzysta wie, że tak właśnie brzmiał tytuł ostatniej księgi obowiązkowej lektury każdego Polaka czyli “Pana Tadeusza”. Tymczasem obecny dyskurs polityczny i nie tylko obraca…


Co mnie to obchodzi

wtorek 07/05/2019
1

Wybory do Europarlamentu coraz bliżej. Niektórzy dostają już nerwowej gorączki, ale większości, mówiąc językiem kolokwialnym, zwisa to i powiewa. Zwłaszcza my – Polacy chodzimy na…