Napinanie cięciwy


wtorek 20/06/2017
9

Pamiętacie chyba wszyscy z dzieciństwa taki wierszyk M. Konopnickiej   o Stefku  Burczymusze co to mówił:  – Ja nikogo się nie boję, choćby niedźwiedź  to dostoję…?

Mnie ten wierszyk się przypomniał kiedy przeczytałam  wpis K. Łozińskiego, który tłumaczył się, że on też 10 czerwca chciał usiąść na jezdni z protestującymi na Krakowskim, ale nie mógł się przedostać, bo go policjanci odepchnęli.  Hm… a podobno był trenerem sportów walki takich jak judo i kung fu i dziś nadal  pomimo upływu lat,  na ułomka  nie wygląda. Zaś  chwilę wcześniej zrobił sobie fotkę z Władkiem Frasyniukiem, który bez przeszkód  na środek protestujących dotarł  i razem z nimi usiadł. Co bardziej złośliwi twierdzili nawet, że  Łoziński zachował się jak niesławny kapitan  „Costa Concordii  Fr. Schettino, który  jako jeden z pierwszych zwiał ze statku. Łoziński też, nie stał do końca i nie troszczył się o los zatrzymanych przez policję, w przeciwieństwie do Frasyniuka, który  opuścił to miejsce jako ostatni.

No cóż, chyba miałam nosa, bo jakoś od samego początku Łoziński na lidera KOD-u mi nie pasował, a liczne opowieści jego kolegów  taterników i alpinistów odzierały z niego legendę herosa jakim chciał się wydawać.

KOD w ogóle zdaje się ma pecha, bo pierwszy lider czyli M. Kijowski wprawdzie poderwał z kanap i wygonił na ulice tysiące polskich inteligentów, to jednak jako miły, dobrze wychowany człowiek, który głównie do tej pory siedział przy komputerze,  nie poradził sobie z bezwzględnym  światem polityki.  No i na dodatek nie radził sobie kompletnie z finansami. Jakby tego wszystkiego było jeszcze mało, okazało się, że utalentowany muzycznie Konrad Materna, wodzirej, który stworzył KOD Kapelę, a także niekłamane dwa przeboje: „Czarny walc” i „Warszawiankę 2016 ”  posiadał wcześniej jeszcze jedną smykałkę – do handlu kobietami. Wprawdzie wyrok: 6,5 roku do odsiadki jeszcze nieprawomocny, ale nawet tym, którzy go lubili opadły ręce. No cóż. KOD powstawał spontanicznie, nikt nikomu CV nie sprawdzał, wszystko polegało na zaufaniu.

To jednak nie jest najważniejsze. KOD inteligencki, perswadujący, grzeczny wydaje się schodzić na drugi plan. Dlaczego? Nie z powodu liderów, ale dlatego, że po stronie opozycji zaczyna pojawiać się złość. Jak długo można słuchać wyzwisk wygłaszanych  z drabinki przez  lidera PiS określających  oponentów mianem drugiego sortu, wmawianie im, że stoją tam, gdzie stało ZOMO, że są komunistami i złodziejami, że  mają twarze jak ludzie specjalnej troski, czy tak jak ostatnio, że są agentami obcych służb, a białe róże są symbolem nienawiści.

Moim zdaniem konflikt w Polsce wszedł  teraz w drugą fazę,  a inicjatywę przejęli Obywatele RP, którzy wezwali na pomoc fightera  – Władysława  Frasyniuka, który da sobie żebra połamać i nie tylko, ale nie skrewi.

Weszliśmy w etap przepychanek siłowych.  Na Krakowskim pojawiły się już nie setki,  a tysiące policjantów wyposażonych w środki odstraszania w postaci urządzeń hukowych, zaś obywatele siedli na jezdni i zablokowali przejście. Podobno nielegalnie, chociaż to ustawa o imprezach cyklicznych ich zdaniem jest niekonstytucyjna. Frasyniukowi zaś grozi proces o naruszenie nietykalności policjanta. Już słyszy się nawoływania do strajku generalnego, który moim zdaniem obecnie szans nie ma, bo nie ma już wielkich zakładów z klasą robotniczą. Słyszy się tez pomysły stworzenia prawdziwego Majdanu, nie jego namiastki jak zimą, który prawica obśmiała nazywając Ciamajdanem. To co widzę, to fakt, że cięciwa niechęci, oporu wobec poczynań władzy coraz bardziej się napina. Czy strzała z tego łuku poleci i kiedy zależy tylko od poczynań rządu i PiS-u.


Komentarze 9 Dodaj komentarz

 
  1. Blokowanie manifestacji było karane już na mocy poprzedniej ustawy , wiec proszę nie fakeować. A przepychanki siłowe, stosujecie Państwo już od 8 lat, że wspomnę mordercę Cybę-członka PO. Czy naprawdę chcecie Państwo doprowadzić, do usunięcia Was poza margines życia społecznego? W Niemczech, czy Francji, byliby Państwo już rozjechani przez policję, w Izraelu dostalibyście „po dziobie” a w krajach arabskich, czy Chinach, stracilibyście głowy. Ważcie więc słowa, bo jak przyjdzie do obrony was przed szariatem, nikt ze zdroworozsądkowych rodaków palcem nie kiwnie w Waszej obronie….

       Odpowiedz
    3
    0
  2. Jak sie patrzy na protestujących pod flagami kod, to nie zazdroszczę tej organizacji. Ta inteligencja aż się wylewa z tych ludzi…

       Odpowiedz
    3
    0
  3. Tysiące polskich inteligentów? Dwa niekłamane przeboje? Hahaha dobre sobie. Proszę już opuścić wirtualną rzeczywistość i cierpliwie czekać na kolejną kadencję rządów złego Kaczora.

       Odpowiedz
    1
    0
  4. Pani Renato. Ja wiem, że Pani martwi się o wolność, że demokracja to dla Pani świętość większa od samego Boga. Wiem – zdążyłem poznać – że pani idealnie się wpasowała w kawał (dowcip) o kacapach z tamtej epoki: Tu radio Moskwa! Nieprawdą jest że nasze audycje nadawane są z płyt..płyt..płyt

    Jeśli idzie o Łozińskiego. Ten talent trzeba mieć we krwi. Jego historia, ta oficjalna podparta kilkoma wyrokami sądów wobec tych, którzy ośmielali się, jak np Wyszkowski kontra Wałęsa, nazywać prawdę po imieniu dowiedzieli się od mafii togowej, że Łoziński jest ich – tak jak Bolek i wara od niego. A Krzysztof? 17, czy 18 razy zatrzymywany przez ówczesną służbę bezpieczeństwa i po każdym zatrzymaniu Krzysztof mógł się pochwalić paszportem, który otrzymywał od odpowiedniej komórki milicji obywatelskiej i mógł sobie wyjechać na saksy. Było też takie spotkanie – nie jedno zresztą – które „Łoza” opuścił nagle uciekając przez okno przed faktycznymi działaczami opozycji. To o którym pamiętam miało miejsce w polskich uroczych górach. Ciekawe, czy Łoziński dziś ośmieliłby się pozwać tego/tych, którzy ujawnią całą prawdę i tylko prawdę o nim i jego bliskim środowisku?
    Ma Pani, Renato rację z tą inteligencją – zostaliście nią obdarowani przez Józia S. co to nam podarował PKWN. :)
    Ma Pani lustro, prawda? Proszę sprawdzić ;)

       Odpowiedz
    4
    0
  5. Szanowna Pani,
    Rozbawiła mnie Pani do łez – czy aby na pewno dobrze rozumiemy słowo „hejt” – wg słownika PWN, to: „obraźliwy lub agresywny komentarz zamieszczony w Internecie”. Czy naprawdę uważa Pani, że mój post był dla Pani obraźliwy, lub agresywny?, Bardzo mnie ciekawi, co w nim było tak kąśliwego? A co do Szariatu – dawno Pani nie wyjeżdżała z Polski, prawda? W przeciwnym wypadku naprawdę nie byłoby Pani do śmiechu …ale jeśli uzna Pani, że mimo mego grubiaństwa chciałaby Pani zobaczyć świat moimi oczyma, to przy najbliższym kółeczku – tj wyjeździe do GB zapraszam na pokład mej ciężarówki – jadę przez Calais. Z mej strony nic Pani nie grozi – jestem szaraczek polaczek. Zatem zaparzam uprzejmie do realu.
    Z pozdrowieniami
    Krisdriver

       Odpowiedz
    1
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


cztery × = 32

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Paradoksy

wtorek 17/07/2018
1

Przez ostatnie dni oczy świata  były wpatrzone nie tylko w Mundial, ale i wylot jaskiń Tham Luang w Tajlandii, gdzie szybsze niż zazwyczaj opady monsunu…


Bitwa o sądy

poniedziałek 09/07/2018
0

Nie wiem jak Państwo, ale ja będąc młoda wcale nie marzyłam o spokojnym i dostatnim życiu. Nie powiem, że pociągało mnie życie awanturnicy, ale chciałam,…


Czekając na Macrona

wtorek 03/07/2018
0

Przyznaję, że istnieje na tym świecie wiele zjawisk, które się w  mojej pale tzn. głowie nie mieszczą. Wychowana w czasach socjalizmu miałam nawet problem z…


Niech żyje football

wtorek 26/06/2018
1

Oo czym tu pisać, gdy  człowiek chory i domu nie opuszcza, a różni sprawozdawcy sportowi od rana do nocy krzyczą mu do ucha : -…


Miłość bez wzajemności

wtorek 19/06/2018
1

  Miłość bez wzajemności to przykra sprawa. Kiedy jednak ta bezwzajemność trwa długo,  a zakochany zaczyna być namolny, ba wręcz molestuje swój obiekt, nasze współczucie…


Pożegnanie z "Puczepą"

wtorek 12/06/2018
0

Pewnie  większość z nas w wieku tak okołomaturlanym  leżąc na kanapie snuła marzenia o swojej przyszłości. Wszyscy widzieli przeważnie szeroką, słoneczną  autostradę zmierzającą prosto ku…


Guma do żucia w Windsorze

wtorek 05/06/2018
0

Ślub księcia Harrego z Meghan przykuł do telewizorów miliony ludzi. Jeszcze więcej podobno ślub  księcia Wiliama z Kate, a już rekordy pobił ślub księcia Karola…


Sfrustrowane anioły

wtorek 29/05/2018
0

W maju jak Polska długa i szeroka przetoczyła się fala komunijnych uroczystości. Właśnie w ubiegłą  niedzielę wróciłam z takowej,  która miała miejsce w Toruniu.  W…


Trochę baśni na co dzień

wtorek 22/05/2018
4

Dawno nie wyjeżdżałam gdzieś dalej poza Warszawę. Miło jest podróżować w maju. Słońce świeci, złoci się rzepak, ptaszki śpiewają… Tymczasem w Warszawie ciągle trwa oblężenie…


Obojętność versus desperacja

wtorek 15/05/2018
6

Przyznam się od razu na wstępie, że należę do grupy nadwrażliwców, którym robi się słabo na widok krwi i mdleją przy każdym boleśniejszym urazie. Wszelkie…