Na Nowy Rok


wtorek 01/01/2019
1

Skończył się rok 2018. Dla jednych dobry: urodziło się im nowe dziecko, wygrali w totka, pojechali w wymarzone miejsce na wakacje. Dla innych zły: zmarł im ktoś bliski, splajtowała ich firma, wzięli rozwód…

Jedni spędzili w tym roku więcej niż wcześniej czasu w kościele modląc się o pomyślność Polski, drudzy spędzili więcej czasu na ulicach protestując przeciwko dewastacji sądów i domagając się przestrzegania Konstytucji. Jedni i drudzy z tych samych pobudek, znaczy się … patriotycznych.

W tym miejscu przypomniał mi się wykład prof. Marcina Matczaka, który wysłuchałam przed świętami na Uniwersytecie Warszawskim. A zaczął go od bynajmniej nie retorycznego pytania: dlaczego dzieje się tak, że racjonalne wywody nie przekonują ludzi, dlaczego ludzie nie myślą logicznie? Odpowiedział na nie sam sobie w następnym zdaniu: bo ludzki umysł zatruwają emocje. W takim zaś

stanie ducha argumenty strony przeciwnej zamiast zmuszać do refleksji, czy weryfikacji własnego poglądu, powodują, że ludzie tylko bardziej okopują się na swoich pozycjach. A jakież to emocje powodują nami, Polakami?

W tym momencie prof. Matczak – prawnik wszedł na obcy mu teren psychologii społecznej i przypomniał dzieło Ericha Fromma „Republika Weimarska”. W samopoczuciu Niemców po przegranej wojnie światowej doszukał się bowiem wielu wspólnych cech z obecnymi Polakami.

Niemcy po tej wojnie odczuli nie tylko biedę, ale przede wszystkim poczuli się poniżeni przez Traktat Wersalski. Poczuli się też zdradzeni – ukrywano dość długo przed narodem faktyczny stan na froncie wojennym.

Po zmianach w Polsce w 1989 wielu Polaków też nie potrafiło się znaleźć w nowej rzeczywistości. Powiedziano im: macie wolny rynek, możecie robić co chcecie. Nikt jednak nie powiedział im co mają robić i jak. Wiele osób popadło w biedę. Rozwój Internetu, łatwość dostępu do wiedzy, wprawdzie dość powierzchownej, była rewolucją na miarę wynalazku druku przez Gutenberga. Pan Google jednak ma i ujemną stronę – mówi bowiem do nas: popatrz, ilu jest bogatszych od ciebie, ilu ładniejszych, ilu mądrzejszych itd. Czujemy się zatem gorsi. Zagubieni ludzie potrzebują wskazówek, szukają autorytetu, ojca, który weźmie ich w opiekę i poprowadzi gdzie trzeba. Tak rodzi się autorytaryzm, który Niemców jak wiemy doprowadził do narodowego socjalizmu.

Podobnie w Polsce … Poniżeni przez fakt długoletnich zaborów terenów Polski przez sąsiadów, ogłaszamy teraz triumfalnie, że wstajemy z kolan, że wszystko co polskie to najlepsze, najzdrowsze i oczywiście najładniejsze – nie tylko polskie dziewczyny. Na gwałt szukamy nowych bohaterów narodowych. Jednostka indywidualnie czuje się marnie, ale w tłumie to już ho, ho! Krzyczymy zatem, chociaż nikt nas nie bije: Śmierć wrogom ojczyzny! Podobnie jak u kibiców piłkarskich możemy zaobserwować zjawisko sado-masochizmu. Ja – Józek, Franek się nie liczę, liczy się mój fan club kibiców, dajmy na to Legii. No, to pokażemy temu Lechowi, gdzie jego miejsce! Obecny rząd wypina zatem chuderlawą pierś i krzyczy dumnie: nie poddamy się dyktatowi Unii zapominając, że do tej Unii bardzo chcieliśmy wejść i bardzo o to zabiegaliśmy.

I jeszcze na koniec. Wiadomo, że ten rok będzie trudny. Czekają nas wybory i ostra walka polityczna.

Prof. Matczak apeluje i przestrzega. Jeżeli tak się zdarzy, że wygra opozycja, to niech nie kieruje się żądzą zemsty i odwetu. To droga do nikąd. Nie należy też stwarzać precedensów. Pamiętamy wszyscy, gdy PO wybrało na zapas dwóch sędziów Trybunału, PiS w odwecie wybrał wbrew prawu trzech swoich. Nienawiść prowokuje nienawiść. Spirala się nakręca. Żyjemy w tym samym kraju. Czy w odwecie mamy wszyscy powyrzynać się nawzajem? Ja też życzę umiarkowania na Nowy Rok.

 


Komentarze 1 Dodaj komentarz

 
  1. Bardzo dziękuję za ten artykuł. Profesor Marcin Matczak jest humanistą.Wciaz poszerza swoje horyzonty szukając odpowiedzi dlaczego się dzieje tak podobnie w różnych narodach. Skąd się bierze autorytaryzm, któremu poddają się narody. To bardzo ciekawy temat. Masz wódz wiele godzin spędził czytając i powybieral sobie metody jak trafić w umysły mas ludzkich. Właśnie to chciał nam przekazać Profesor w swoim wykładzie. Emocje targaja także inne narody, a je wykorzystują przywódcy niektórych krajów.Myslmy i wybierajmy mądrze.

       Odpowiedz
    0
    0

Odpowiedz na „GeenamAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


2 × dziewięć =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Nieboszczka Unia?

wtorek 22/01/2019
0

Ten tydzień chyba dla wszystkich był smutny i trudny. Mord niemal na naszych oczach, bezsenna noc w oczekiwaniu na efekt operacji, potem łzy, znicze układane…


W polskiej kuchni

wtorek 15/01/2019
0

W polskiej kuchni politycznej tymczasem nerwowa krzątanina. Nie wiadomo bowiem w tej chwili, czy dania przygotowane na wyborczy stół nie trzeba będzie szykować już, bo…


Gadał dziad do obrazu

wtorek 08/01/2019
2

Pewnie zastanawiali się Państwo nieraz dlaczego rzeczy dla Was oczywiste wcale takie dla innych nie są. Na przykład psycholodzy nieustająco trąbią o tym, że nie…


"Dobra zmiana"

wtorek 18/12/2018
1

Nie chcę tu pisać o polityce, która się kryje za tym pojęciem, ale konkretnie o filmie Konrada Szołajskiego, pod takim tytułem, który obejrzałam kilka dni…


O co chodzi tym Francuzom

wtorek 11/12/2018
2

Proste rozwiązania jak się okazuje nie zawsze są skuteczne. Mógł się o tym przekonać ostatnio Emmanuel Macron, który jako człowiek nowoczesny i rozumiejący potrzeby czasu,…


Trochę o kobietach

wtorek 04/12/2018
0

A ja bym chciała, aby dzień 28 listopada był świętem państwowym! – wystrzeliła z pomysłem, jak to ona, Kazimiera Szczuka – i byśmy tego dnia…


Pomnik na Marsie

wtorek 27/11/2018
0

Nie wiem, czy ktoś prowadzi takie statystyki, ile mamy np. pomników w Europie. Jestem jednak przekonana, że w takim obliczeniu ilu mieszkańców przypada na jeden…


Nie usypiajmy

wtorek 20/11/2018
0

Pamiętam z czasów mojej młodości, że najlepszym środkiem nasennym była dla mnie lektura „Historii państwa i prawa” Karola Koranyiego, która dla wszystkich kandydatów na prawników…


Dawno temu w Afryce

środa 14/11/2018
1

Podobna historia przytrafiła mi się dopiero drugi raz w życiu. Pierwszy raz, to było jeszcze w Białobrzegach, w latach 70-tych, gdy pod czas pobytu na…


Kobiety niepodległe

wtorek 06/11/2018
0

Ha! Muszę się przyznać, że wybierając się parę dni temu do Muzeum Sztuki Współczesnej w W-wie na wystawę pt. „Kobiety Niepodległe” spodziewałam się zupełnie czegoś…