Motłoch


wtorek 26/02/2019
2

Chyba każdy Polak, nawet ten mało interesujący się polityką i nie żyjący w dużym mieście zauważył, że w przeciągu ostatnich trzech lat znacznie wzrosła nam ilość protestów w Polsce. Ja mam znajome, które niemal każdego dnia biegają z wywieszonym językiem po mieście wymachując transparentami, flagami i wznosząc okrzyki wyrażające niezadowolenie z poczynań obecnej władzy.

Owa władza zaś, uzurpując sobie prawo do nazywania się elitą często wzrusza tylko w odpowiedzi na to ramionami, a niektórzy jej przedstawiciele określają protestujących mianem motłochu, tłuszczy, a nawet dziczy.

I chyba te określenia jak mniemam skłoniły dwóch młodych naukowców: dr Łukasza Molla i dr Michala Pospiszyla do zorganizowania w siedzibie Polskiej Akademii Nauk w Warszawie cyklu seminariów zatytułowanych : FILOZOFIA POLITYCZNA MOTŁOCHU. W POSZUKIWANIU PLEBEJSKICH DÓBR WSPÓLNYCH”. Punktem wyjścia do rozmowy na pierwszym z nich był pokaz dokumentalnego filmu Agnes Vardy z 2000 r. „Zbieracze i zbieraczki”

I ten film moim zdaniem pokazał dobitnie jak ostrożnie należy posługiwać się pojęciem “motłoch”. Wg słownika PWN motłoch ma dwa znaczenia, oba pogardliwe:: 1.«tłum ludzi zachowujących się po chuligańsku», 2.«lud, masy (w odróżnieniu od elity)». Punktem wyjścia do dokumentalnego filmu Vardy posiadającej doskonały słuch społeczny i umiejącej rozmawiać z ludźmi był obraz Jeana-Francoisa Milleta „Kobiety zbierające kłosy”, który powstał w 1857 r., a dziś wisi w paryskim Musée d’Orsay. Na pierwszym planie obrazu widać tytułowe postaci – trzy kobiety zbierające kłosy zboża. Dwie z nich stoją zgięte w pół i krwawiącymi dłońmi zbierają leżące na ściernisku kłosy. Trzecia, znajdująca się po prawej stronie, jest niemal wyprostowana, a w rękach trzyma spory wiecheć słomy. Za nimi, w tle obrazu, widoczne są olbrzymie stogi, wśród których uwijają się inni żniwiarze. Pierwszy plan obrazu jest zacieniony, znacznie jaśniejsze jest tło – także bardziej pełne życia.

Dawniej pokłośnicami bywały wiejskie kobiety, w filmie Vardy zaś widzimy, iż zbieranie resztek stało się sposobem na życie dla wielu grup społecznych: bezdomnych, młodzieży, filantropów i artystów. Jej film nakręcony dawno, bo w 2000 roku uświadamia nam jak wiele żywności dziś w Europie się marnuje. W epoce zbierania plonów przy pomocy maszyn na polach pozostają tony ziemniaków, kilogramy pomidorów, kapusty, kalafiorów, a w winnicach masa winogron. Francuskie markety jak dowiadujemy się z filmu, przyjmują na przykład tylko ziemniaki o wymiarach od 2- 4 cali.Większe i mniejsze się wyrzuca. Film uświadamia zwłaszcza nam, Polakom, że i na bogatym w naszych oczach zachodzie Europy żyją ludzie, którzy nie mają co jeść i gdzie mieszkać. Równocześnie pojawiła się grupa, świadoma tego ogromnego marnotrawstwa, która nie z biedy, ale ze względów ideowych postanowiła się żywić tym co inni uznali za bezużyteczne czyli tzw. freeganie. Czy ich też można zakwalifikować do tego określenia – motłoch?

Varda porusza w tym filmie również temat ekologicznych katastrof wynikłych z kultury konsumpcyjnej, czy też o estetyki gnicia i rozpadu. Krytykuje ekonomię, która tworzy bezrobocie, zajmuje się też tematem poznawania, zmian, starzenia się i wieloma innymi, pokazanymi w piękny, charakterystyczny dla siebie sposób. Ten film został uznany za najlepszy film francuski 2000 roku (77 tysięcy widzów), zdobył wiele nagród – w tym Felixa. Tak się składa, że w przeciągu pół roku obejrzałam już drugi film Vardy – wcześniej “Twarze, plaże”, gdzie pokazała wyludniającą się, postindustrialną prowincję francuską. A zatem zapowiedziała bunt “Żółtych kamizelek’?

 

 

 

 

 


Komentarze 2 Dodaj komentarz

 
  1. I think there is a variant of the observer impact that happens, nobody needs to part from the Buy Assignment Online | PrimeAssignment group or can’t help contradicting the sentiment of the majority. What’s more, when similar assessments and thoughts get up cast a ballot and rehashed the network begins framing a hive mind, with individuals becoming tied up with the prevailing belief system.

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


6 − pięć =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Kochajmy się

wtorek 14/05/2019
0

Każdy maturzysta wie, że tak właśnie brzmiał tytuł ostatniej księgi obowiązkowej lektury każdego Polaka czyli “Pana Tadeusza”. Tymczasem obecny dyskurs polityczny i nie tylko obraca…


Co mnie to obchodzi

wtorek 07/05/2019
0

Wybory do Europarlamentu coraz bliżej. Niektórzy dostają już nerwowej gorączki, ale większości, mówiąc językiem kolokwialnym, zwisa to i powiewa. Zwłaszcza my – Polacy chodzimy na…


Kiełbasa nie dla każdego

piątek 26/04/2019
1

No, to doczekaliśmy się w Polsce niezłego bałaganu, którego przynajmniej ja nie pamiętam od przełomowego roku 1989. Dzieci nie chodzą już ponad pół miesiąca do…


Potęga tradycji

sobota 20/04/2019
2

Wielki Tydzień przyniósł nam w tym roku wydarzenia takie, których można było się spodziewać, a mam tu na myśli strajk nauczycieli, ale też kompletnie nieoczekiwane…


Duma, narodowa duma

wtorek 16/04/2019
3

krzyczą na swoich wiecach i marszach Wszechpolacy. Tymczasem moje poczucie dumy narodowej coraz bardziej blednie. A zbladło ono nie tylko po książce Małgorzaty Szejnert “Wyspa…


Pies z Flandrii

wtorek 09/04/2019
3

Podróże kształcą jak wiadomo. Zmuszają nas też do porównań. Otóż będąc w Belgii, a konkretnie w Antwerpii stanęliśmy na niedużym placu przed Katedrą Najświętszej Marii…


Nasz europejski dom

środa 03/04/2019
3

Jeśli ktoś czyta moje felietony, to wcześniej już dowiedział się, że ostatnio byłam w Belgii. Podobno, kiedy urodzi się mały Belg dostaje od razu w prezencie…


Jadąc do Brukseli

wtorek 26/03/2019
2

Wybory do Europarlamentu tuż, tuż pomyślałam więc, że warto by i ten parlament i stolicę Europy – Brukselę obejrzeć z bliska. Tym bardziej, że nadarzyła…


Felieton o ..... Maryni

niedziela 17/03/2019
0

Na początku lat siedemdziesiątych Wojciech Młynarski napisał, a Kabaret “Dudek” śpiewał piosenkę : “O ….. Maryni”. Zaczynała się tak: Swą ekspansją kulturową kapitalizm Niejednego już…


Parę słów o biedronkach

wtorek 19/02/2019
2

- Mała biedroneczka siedem kropek miała,. Na zielonej łące wesoło fruwała.Biedroneczko leć do nieba, przynieś mi kawałek chleba. - Taaak. Jeszcze jako dziecko tak sobie…