Młody Ziuk


wtorek 05/11/2019

Ten film obejrzałam w towarzystwie uczniów z zespołu szkół nr 23 w Warszawie i zrazu byłam tym przerażona, jako, że na sali oprócz mnie było może jeszcze tylko z 5 dam w mocno przejrzałym wieku. Wyboru jednak nie było, bo tego dnia był to jedyny seans w całej Warszawie i na domiar tylko w godzinach przedpołudniowych. Na film jak widać Warszawa oprócz zapędzanych kina uczniów na ten film nie wali.

Obawiałam się jednak niepotrzebnie, bo młódź była grzeczna i nawet znienawidzony przez mnie zapach pop cornu dobiegał tylko gdzieś z daleka.

Pańszczyzna z historii czyli obejrzenie filmu “Piłsudski” w reżyserii Michała Rosy jednak ciężka dla uczniów nie była. Co prawda, ja osobiście słyszałam tylko połowę dialogów w tym filmie i nie wiem czy była to sprawa kiepskiego sprzętu w wiekowym kinie “Luna”, czy polskie filmy tak już mają, że słychać na nich stuk łyżeczki na stole, a nie słychać słów osoby pijącej herbatę, w dodatku, gdy ma wąsy i czytanie z ruchu warg utrudnione. Mijają lata, technika robi cuda, a dialogi w polskich filmach nadal niesłyszalne…

Film młodzieży mógł się podobać chociaż mało w nim fajerwerków w postaci efektownych, pirotechnicznych akcji: wylatujących w górę postaci, budynków, czy mostów, chociaż i tu jeden z najwierniejszych przyjaciół Piłsudskiego Walery Sławek (postać w naszej historii raczej tragiczna, bo skończył życie samobójstwem w 1939 r.) podczas prób z bombą karbonitową traci prawe oko, słuch, kilka palców u rąk oraz doznaje oszpecenia twarzy.

W tym filmie jednak reżyser pokazał Piłsudskiego nie jako “Dziadka” w słynnej maciejówce, ale jako młodego, często porywczego człowieka, który mobilizuje duch w narodzie do walki o niepodległość. Początkowo działa w PPS-ie, bo to była jedyna wtedy sprawna i mobilizująca do czynu organizacja. Potem jednak doprowadza do rozłamu i tworzy Organizację Bojową PPS.

I co tu dużo gadać. Działa w tamtym czasie, jak terrorysta, watażka niemal….

Organizacja Bojowa PPS zdobywała fundusze na działalność konspiracyjną napadając na urzędników i wojskowych, rabując banki, pociągi, urzędy gminy. W 1908 r. napadła na pociąg w Bezdanach niedaleko Wilna. Grupa, w której znalazło się czterech przyszłych premierów Polski, a przewodził jej Piłsudski, zrabowała 200 tys. rubli oraz kosztowności. Te ostatnie razem z Aleksandrą zakopali w lesie, natomiast paczki banknotów przymocowali do ciała i pojechali do Kijowa. Na wszelki wypadek, gdyby nas rewidowano, mieliśmy ze sobą cyjanek potasu – wspominała Szczerbińska – późniejsza druga żona Piłsudskiego.

Postać Piłsudskiego w tym filmie odtwarza Borys Szyc, który nawiasem mówiąc nigdy wcześniej z taką osobą mi się nie kojarzył i jak twierdzi wielu recenzentów, to najmocniejszy punkt tego filmu. Nie wiem, ale obojętnie kto by tej postaci nie zagrał musiałby zyskać sympatię widzów. Po prostu Piłsudski miał w sobie to coś, nazywane dziś charyzmą, że przyciągał do siebie ludzi, w tym kobiety.

“Średniego wzrostu, ale przystojny i zgrabny, o magnetycznym spojrzeniu szaroniebieskich oczu, ujmującej osobowości i żywej inteligencji” – tak młodego Józefa Piłsudskiego opisała we wspomnieniach druga żona Aleksandra. Piłsudski bez wątpienia należał do tej kategorii mężczyzn, którzy, choć pozbawieni urody filmowego amanta, podobali się. Co więcej, był prawdopodobną przyczyną samobójstw dwu kobiet, bo niestety wiernością nie grzeszył. Najbardziej kochał jednak swoją matkę i Polskę. Sama teraz dopiero się dowiedziałam, że Piłsudski gotów był duszę diabłu zaprzedać byleby kraj odzyskał niepodległość. Jeździł nawet do Japonii proponując utworzenie tam Legionu Polskiego w zamian za wywiadowcze informacje dotyczące Rosji.

Piłsudski, to wielka i złożona postać. I niewątpliwie wciąż czeka na wielki film…


Moje najnowsze wpisy

 

La Madraque

wtorek 24/08/2021

       Przepraszam, bo tak bez ”żadnego trybu” ot tak “z czapy” chcę Wam dziś napisać trochę o B.B. która przez dwie dekady czyli…


Mądre głupoty

wtorek 31/03/2020

I o czym tu biedny człowieku możesz napisać felieton kiedy od trzech tygodni siedzisz na zadku w domu łykając piguły, wycierając nos i pokasłując. A…


Na kwaratannie

poniedziałek 23/03/2020

Wiadomo… Ludzie zawsze dzielili się na tych co mają szczęście i na tych co mają pecha w życiu… Czasem też to szczęście zmienne bywa, co…


Myjąc ręce

wtorek 17/03/2020

Jak Państwo pewnie zauważyli, oczywiście Ci co czytają moje felietony, do tej pory nie wspomniałam słowem o koronawirusie i sama starałam się żyć do tej…


Zaraźliwe emocje

poniedziałek 09/03/2020

Proszę Państwa! Byłam na Konwencji. Wyborczej ma się rozumieć, bo słowo konwencja ma w języku polskim kilka znaczeń i można ją np. przestrzegać, poddać się,…


Rząd się wyżywi

wtorek 03/03/2020

Czy Polska jest jeszcze krajem praworządnym i demokratycznym? – pyta coraz więcej osób. Czy praworządność jest już w kompletnej zapaści? – martwią się uczestnicy konferencji…


Trzymaj się

poniedziałek 24/02/2020

Tak się w moim życiu składa, że dość często, nie tylko racji wykonywanego zawodu, ale też tak prywatnie napotykam w swoim życiu ludzi, którzy potem…


Lewą czy prawą

wtorek 18/02/2020

Wróciłam właśnie ze spotkania dziennikarzy z ambasadorem Markiem Prawdą, a dokładniej z dyrektorem Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce i chciałam w pierwszej chwili opisać Państwu…


Brytole

wtorek 11/02/2020

31 stycznia Brytyjczycy wypisali się z Unii Europejskiej. I właściwie to nie powinnam o nich pisać, bo nie jestem ekspertem od spraw międzynarodowych, a brytyjskich…


Moda na nostalgię

wtorek 04/02/2020

Na dworze zima szara, ciemna i smutna, w polityce branie się za łby i słowa, które już dawno przestały być eleganckie, a tu jeszcze ze…