Miłość bez wzajemności


wtorek 19/06/2018
2

 

Miłość bez wzajemności to przykra sprawa. Kiedy jednak ta bezwzajemność trwa długo,  a zakochany zaczyna być namolny, ba wręcz molestuje swój obiekt, nasze współczucie przeradza się w złość, więcej – w potępienie.

Otóż przykładem takiego zakochanego bez wzajemności jest dla mnie Jacek Kurski. Jako młody człowiek zakochał się w muzyce, a konkretnie w piosenkach Jacka Kaczmarskiego. Spotkał się z nim nawet w Monachium w 87 roku.  Patrząc na niego postanowił być bardem, bo to i uwielbienie w narodzie,  nie mówiąc o powodzeniu u dziewczyn. Podglądał go, słuchał, opanował teksty jego piosenek, a nawet kilka akordów na gitarze. Kiedy jednak wystąpił publicznie jak np. na spotkaniu ze studentami w Opolu w 2008 r. budził uśmieszki zażenowania i nawet moje ucho wyłapywało miejsca, w których bezlitośnie fałszował.

Kiedy w tym samym roku zaśpiewał w radiu Zet Monice Olejnik, niestety jej zachwytu też nie wzbudził. Kurski jednak był uparty.  W 2014 r. wystąpił z piosenkami Kaczmarskiego na Placu Zamkowym.

I wtedy chyba zrozumiał, że bardem nie będzie. Przerzucił się na lżejszy repertuar i mogliśmy zobaczyć jak świetnie opanował  z kolei teksty  Zenka Martyniuka  pląsając w rytm „Ach te oczy zielone” czy jakoś tam…

Fakt, że został prezesem  publicznej telewizji pozwolił mu jednak rozwinąć szeroko  skrzydła jako mecenasa muzyki, a mam tu na myśli Festiwale w Opolu. Jednak i tym razem muza pieśni pokazała mu język. Najpierw władze miasta Opola nie chciały się zgodzić na organizację festiwalu i kiedy wreszcie po wielu zabiegach odbył się on we wrześniu, a nie jak zazwyczaj w czerwcu, okazało się, że większość gwiazd go bojkotuje. Wystąpiła tylko Maryla Rodowicz, która śpiewa dla każdego, a teraz kiedy posunęła się w latach, tym bardziej śpiewać musi, bo prawda i leki i botoks i inne zabiegi kosmetyczne kosztują, nie wspominając o strojach, które bardzo lubi.

Nie udał się też  Kurskiemu koncert sylwestrowy w Zakopanym, bo wielka gwiazda, której zapłacono ogromne pieniądze Luis Fonsi zaśpiewał swoje „Despacito” z playbacku, a Zakopiańczycy narzekali, że widzowie  z braku toalet zasikali nawet pobliski cmentarz.

W tym roku pech znowu dotknął Jacka Kurskiego, bo akurat w piątek, gdy miał zacząć się Festiwal  w Opolu polska reprezentacja grała mecz z Chile. Sprytny Kurski postanowił oprawić mecz piosenką, a raczej konkursem na piosenkę na Mundial.

Niestety, konkurs zamienił się w Festiwal Pieśni Patriotycznej, a pewien chórek nawet śpiewał ubrany w czerwono-białe ornaty. Słowo Polska odmieniane przez wszystkie przypadki padało częściej niż słowo piłka. I  chociaż widownia świeciła pustkami Kurski przekuł to w sukces twierdząc, że transmisję obejrzało 7 mln telewidzów. Obsada  pozostałych  koncertów opolskich też była marna, bo z zaproszenia skorzystały głównie wiekowe gwiazdy, dla których był to występ „ostatniej szansy”, albo młódź, bo  zrobiło się miejsce.

W tym klimacie bohaterem został okrzyknięty Krzysztof Zalewski, który ze sceny powiedział: „Tutaj mamy taki klimat nieco patriotyczny, stulecie, i tak dalej. Więc chciałbym przypomnieć słowa wielkiego Polaka, patrioty, że warto być przyzwoitym.” Wiele osób twierdzi, że na następny festiwal zaproszenia nie dostanie. A mnie podobało się stwierdzenie jednego z Internautów: „Opole z każdym kolejnym rokiem schodzi na psy. W tym roku weszło już do budy…”. No i co z tego, że festiwal się nie podobał? Telewizja Kurskiego i tak mówi i pisze co zechce. Niedawno  na pasku Telewizji Info ukazał się napis „TVP Info liderem oglądalności” . Kłopot w tym, że tej informacji nie potwierdzała nawet pokazana jednocześnie na ekranie grafika, bo słupek TVN 24 był znacznie wyższy.  Kto by się jednak  prawdą przejmował? Głupi wszystko kupi… stwierdził onegdaj Kurski i tego się trzyma.

 

 


Komentarze 2 Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


siedem − 5 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Idzie jesień

wtorek 20/08/2019
0

Lato ściele już kobierce na łąkach dla pani jesieni - napisała poetycko na Fb Anna Maria Nowakowska i pokazała kwiaty wrzosów. Jeszcze dwa tygodnie, koniec…


Felieton feministyczny

wtorek 13/08/2019
1

Ech - pomyślałam – zrobiłam się ostatnio monotematyczna i ponura, bo piszę tu głównie o polityce albo o topielcach. Są wakacje, ludzie chcieliby poczytać coś…


Czy coś się stało?

wtorek 06/08/2019
3

No, właśnie… Czy w Polsce coś się stało, bo niektórzy jak gdyby niczego nie zauważyli. Kraj istnieje, jego instytucje też, bezrobocie spadło, a niektórym nawet…


Brunatnystok

wtorek 30/07/2019
1

Do tej pory nie pisałam nic na temat gejów, czy LGBT jednak wydarzenia w Białymstoku, który teraz wiele osób nazywa Brunatnymstokiem zmusiły i mnie do…


Skok na główkę

wtorek 23/07/2019
1

Nie chcę być złośliwa, ale ostateczna decyzja Kosiniaka- Kamysza, aby PSL osobno stratował w wyborach a nie w koalicji z PO, Nowoczesną i innymi partiami…


Ach, te wybory

wtorek 16/07/2019
2

Zazwyczaj co roku o tej porze z moich felietonów niczym potwór z jeziora Loch Ness wynurza się problem topielców i braku otwartych basenów w Polsce.…


Po rozwodzie

wtorek 09/07/2019
1

Wiem, że nic nie wiem – mruknęłam do siebie opuszczając debatę na temat stosunku Unii Europejskiej do Rosji – chociaż nawet w ułamku procenta nie…


Jesteś śmieciem

wtorek 02/07/2019
2

Na Fb ostatnio przeczytałam: “A ja zawsze twierdziłam że osoba która zabija inną osobę lub dziecko nie jest człowiekiem więc nie ma żadnych praw jest…


Polska do poprawki

wtorek 25/06/2019
3

Proszę Państwa, nie znam się na ekonomii dlatego o niej napiszę! A tak na serio, nie znam się naprawdę, bo pobierane pół wieku temu przez…


Przygody pewnego chomika

wtorek 18/06/2019
2

Marek Falenta ze swoimi tłustymi, wydatnymi policzkami i okrągłymi oczkami przypomina mi chomika. Nie wiem jednak czy chomiki są ambitne: w dzień śpią, ożywiają się…