Made in China


piątek 27/02/2015
0

Nie  wszyscy wiedzą, że damski biustonosz może stanowić dobry punkt wyjścia do rozważań wcale nie takich jakie Państwu w pierwszej chwili przychodzą na myśl. Otóż ja i pewien amerykański autor nazywający się Peter Hessler   postanowiliśmy się nim posłużyć do przybliżenia Państwu fenomenu chińskiej industrializacji, konkretnie powstawaniu stref ekonomicznych. A obiecałam to państwu w swoim felietonie jakiś czas temu.

Otóż w tym miejscu, zwłaszcza młodym mężczyznom muszę uświadomić, że  damski biustonosz ma taki element, który po prostu nazywa się kółko i łączy on ramiączko z głównym  nazwijmy to elementem służącym do podtrzymywania i modelowania damskich biustów. Takie kółko, to mocny drut powleczony plastikiem ufarbowanym na kolor zlecony przez zamawiającego. Proste? Proste.

I właśnie rodzeniu się  i dalszemu funkcjonowaniu takiej małej, rodzinnej fabryczki kółek i usztywniaczy do biustonoszy towarzyszył wspomniany autor książki „Podróż po nowych Chinach”  w  strefie ekonomicznej położonej w południowej części prowincji Zhejiang. Takie strefy powstają w Chinach jak grzyby po deszczu a ich początek, to budowa dróg (akurat odwrotnie niż u nas). A skąd biorą się pieniądze na infrastrukturę? To proste. W Chinach chłop nie jest właścicielem ziemi, na której gospodaruje. Państwo zatem może go w każdej chwili wywłaszczyć, gdy przyjdzie mu dajmy na to ochotą postawić tamę lub wybudować miasto. Wysokość odszkodowania też zależy od widzimisię państwa. Tak pozyskaną ziemię sprzedaje  się potem na wolnym rynku po 10 krotnie a nawet 15 krotnie wyższych cenach. Wyrzuceni ze swoich domów chłopi wędrują do miast i stanowią siłę roboczą w fabrykach, gdzie majster zarabia około 200 dolarów  miesięcznie a młode dziewczęta harujące i po 300 godzin jeszcze mniej.

No i  autor spotyka  takich kilku „fabrykantów” (też nota bene chłopów,) którzy wynajmują pomieszczenia, aby produkować owe wspomniane na początku kółka. W 2 godziny szkicują projekt,: na dole hale, na górze sypialnie dla pracowników. Tu maszyny,  tam łóżka. Sęk tylko w tym, że maszyna nie jest oryginalna, tylko stanowi kopię tej, w której zatrudniony był główny majster. Nie wszystko dobrze zapamiętał i maszyna nie chce ruszyć. Po jakimś czasie zmagań w końcu się udaje. No i jeszcze problemy z farbą. W dodatku zamawiający zmieniają kolory. Przyszła moda na brązowy… Produkcja jakoś idzie ale po 2 latach – stop!  Okazuje się, że w pobliżu powstały 4 nowe fabryczki kółek i podaż przewyższyła popyt. Właściciele przenoszą się do innej miejscowości, gdzie w ramach oszczędności znaleźli co prawda mniejsze ale tańsze  pomieszczenia. I tak to proszę Państwa w Chinach wszystko migruje – ludzie, fabryki przenoszą się z miejsca na miejsce w poszukiwaniu lepszych i tańszych warunków. I wszystko tam tworzone w pośpiechu, na gorąco przez byłych chłopów, często analfabetów. Stąd tyle tandety.

I jeszcze ważne spostrzeżenie autora dotyczące szkolnictwa chińskiego, które tradycyjnie nastawione jest na uczenie się na pamięć, wkuwanie a nie pobudzanie do myślenia i kreacyjności.  Stąd Chińczycy dobrze kopiują cudze wzory ale brak im innowacyjności, własnych ośrodków badawczo-naukowych.

Czym i kiedy skończy się ten chiński boom?

Na razie dowiedziałam się, że jakiś chiński milioner wykupił 20% udziału w hiszpańskim klubie piłkarskim Atletico Madryt. A proroctwa dotyczące przyszłości Chin są różne…

 

 

 

 


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


× osiem = 64

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Idzie jesień

wtorek 20/08/2019
0

Lato ściele już kobierce na łąkach dla pani jesieni - napisała poetycko na Fb Anna Maria Nowakowska i pokazała kwiaty wrzosów. Jeszcze dwa tygodnie, koniec…


Felieton feministyczny

wtorek 13/08/2019
1

Ech - pomyślałam – zrobiłam się ostatnio monotematyczna i ponura, bo piszę tu głównie o polityce albo o topielcach. Są wakacje, ludzie chcieliby poczytać coś…


Czy coś się stało?

wtorek 06/08/2019
3

No, właśnie… Czy w Polsce coś się stało, bo niektórzy jak gdyby niczego nie zauważyli. Kraj istnieje, jego instytucje też, bezrobocie spadło, a niektórym nawet…


Brunatnystok

wtorek 30/07/2019
1

Do tej pory nie pisałam nic na temat gejów, czy LGBT jednak wydarzenia w Białymstoku, który teraz wiele osób nazywa Brunatnymstokiem zmusiły i mnie do…


Skok na główkę

wtorek 23/07/2019
1

Nie chcę być złośliwa, ale ostateczna decyzja Kosiniaka- Kamysza, aby PSL osobno stratował w wyborach a nie w koalicji z PO, Nowoczesną i innymi partiami…


Ach, te wybory

wtorek 16/07/2019
2

Zazwyczaj co roku o tej porze z moich felietonów niczym potwór z jeziora Loch Ness wynurza się problem topielców i braku otwartych basenów w Polsce.…


Po rozwodzie

wtorek 09/07/2019
1

Wiem, że nic nie wiem – mruknęłam do siebie opuszczając debatę na temat stosunku Unii Europejskiej do Rosji – chociaż nawet w ułamku procenta nie…


Jesteś śmieciem

wtorek 02/07/2019
2

Na Fb ostatnio przeczytałam: “A ja zawsze twierdziłam że osoba która zabija inną osobę lub dziecko nie jest człowiekiem więc nie ma żadnych praw jest…


Polska do poprawki

wtorek 25/06/2019
3

Proszę Państwa, nie znam się na ekonomii dlatego o niej napiszę! A tak na serio, nie znam się naprawdę, bo pobierane pół wieku temu przez…


Przygody pewnego chomika

wtorek 18/06/2019
2

Marek Falenta ze swoimi tłustymi, wydatnymi policzkami i okrągłymi oczkami przypomina mi chomika. Nie wiem jednak czy chomiki są ambitne: w dzień śpią, ożywiają się…