Lepiej doczytać


wtorek 15/10/2019
1

To wydanie tygodnika i mój felieton czytać będę Państwo znając wyniki tegorocznych wyborów. Ja pisząc to, jeszcze ich nie znam, ale nawet delfijska Pytia w swoich heksametrach tym razem obwieściłaby zwycięstwo partii PiS, co do innych wypowiadając się już bardziej niejasno.

No, cóż zdołowana tą przepowiednią udałam się do kina na film ”Mowa ptaków”, o którym znakomity recenzent filmowy Tomek Raczek powiedział, że zobaczymy tam grobowiec, do którego Ksawery Żuławski wrzuca wszystkie pamiątki po swym zmarłym ojcu – reżyserze Andrzeju Żuławskim.

No cóż… nie jestem “żuławologiem” dlatego nie powiem dokładnie co syn wrzucił do ojcowskiego grobu, co gorsza zatarły mi się też w pamięci  filmy ojca i nie “łapię” wszystkich cytatów, a to co najbardziej zapamiętałam to był film “Szamanka”, który jemu i Manueli Gretkowskiej (autorce scenariusza) miałam za złe.

No, ale tu mamy inny film wprawdzie oparty na scenariuszu nieżyjącego Andrzeja Żuławskiego, ale reżyserowany i uzupełniony przez syna.

A zaczyna się ten film od opowieści jak to młodzież szkolna dręczy swojego nauczyciela historii zakładając mu w końcu metalowy kosz od śmieci na głowę.

Pamiętamy wszyscy, był taki przypadek w Polsce – tylko znęcano się wtedy nad nauczycielem języka angielskiego. W filmie jednak ta młodzież, to zdecydowani zwolennicy prawicy, narodowcy i tzw. kibole o stanie świadomości rzekłabym już nieodwracalnym, którego łagodne perswazje i przemowy nie będą w stanie zmienić. W sukurs nauczycielowi historii przychodzi inny nauczyciel – młody polonista i etyk.

Sprawa jednak robi się “gruba”, bo polonista (alter ego autora filmu) wyciąga nóż.

W tej sytuacji polonista traci pracę w szkole, a historyk po wyjaśnieniach w kuratorium w szkole pozostaje, ale staje się poniżanym i gnębionym przez młodzież popychadłem. Aby przetrwać przybiera też barwy narodowca.

Tymczasem polonista pęta się bez pracy i spędza czas na rozmowach ze swoim przyjacielem muzykiem. Muzyk oczywiście jest chory i tu reżyser nie skąpi nam mocnych kawałków, pełnych krwi (czyli obrazków podczas których ja trzymam głowę pod fotelem i nie patrzę na ekran). Aby muzyk miał jednak co jeść haruje na niego jego dziewczyna. Oczywiście jej chlebodawczyni. u której sprząta jest ładna, bogata, głupia i na dodatek ją poniża.

Tymczasem polonista zakochuje się, lituje się – dobrze tego nie wiemy, w dziewczynie sprzedającej kwiaty. Dziewczyna ładnie śpiewa, ale jest chroma. Podobno może pomóc jej zagraniczna operacja, na którą pieniędzy nie ma. Bohater filmu udaje się zatem do ojca – znanego reżysera (na ścianach wiszą autentyczne dyplomy Andrzeja Żuławskiego i stoją zdobyte przez niego Złote Żaby).

Na końcu muzyk umiera, ale z martwych wstaje i wszyscy tańczą i śpiewają skomponowany przez niego (a tak naprawdę Andrzeja Korzyńskiego) utwór.

No i tak… Mnie się ten film nie podobał. Ratuje go tylko znakomita gra głównego bohatera w osobie Sebastiana Fabijańskiego ( Rośnie nam zatem aktor wielkiego formatu) oraz świetne zdjęcia starego operatora korzystającego w wielu technik i tricków filmowych Andrzeja J. Jaroszewicza. Irytowały mnie natomiast dialogi: raz pesudointelektualne, a tak naprawdę będące zlepkiem znanych cytatów literackich, innym razem okraszone wulgaryzmami. Bez tych ostatnich jak widzę nie może obyć się żaden z pretendujących do nowoczesności filmów. Teza filmu, że artyści to tacy normalni niby, ale popieprzeni ludzie, też bynajmniej nie jest nowa.

No i na koniec coś nad wyraz miłego i przeczącego tezie Żuławskiego. Jak najbardziej normalna miła i sympatyczna, na dodatek inteligentna Olga Tokarczuk dostała Nobla!

A obecny Minister Kultury – Piotr Gliński zapytany wcześniej o książki tej autorki przez Monikę Olejnik w TVN wykrzywił się jakby zjadł cytrynę i oznajmił, że żadnej nie doczytał do końca…

Teraz będzie musiał, biedaczek…

 

 

 

 


Komentarze 1 Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


9 − sześć =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Kasta w todze

poniedziałek 20/01/2020
0

Do pisania o togach czuję się upoważniona, chociaż teraz jestem tylko zwykłą felietonistką. Po pierwsze mam takie samo wykształcenie jak sam Minister Sprawiedliwości, a doświadczenie,…


Nie cierpię niedziel

wtorek 14/01/2020
10

Wprawdzie feeria bożonarodzeniowych i noworocznych świąt za nami, ale ciągle ona odbija mi się czkawką i chcę o niej napisać parę słów. A skłoniły mnie…


Oskarżam...

wtorek 07/01/2020
4

Oskarżam… ...tak zaczął swój słynny tekst pisarz Emil Zola zwracając się w liście otwartym do prezydenta Republiki Francuskiej 13 stycznia 1898 r. zamieszczonym w paryskim…


Szczerze o Tusku

poniedziałek 30/12/2019
97

Szczerze? To już poczułam się zmęczona po przeczytaniu niecałych 100 stron dzienników Donalda Tuska pod tym właśnie tytułem. Okazało się bowiem, że codzienna praca przewodniczącego…


Ach, ten Nobel

wtorek 17/12/2019
1

Są na tym świecie nagrody, a mam tu na myśli różne dyplomy, medale i statuetki, o których zdobyciu marzą miliony ludzi i wydają się być…


Basie i Barbórki

środa 11/12/2019
92

Lubię Basie. W czasach mojego dzieciństwa to było jedno z najbardziej popularnych imion. Na imię Basia miała nawet moja największa i najbardziej elegancka lala z…


Parady

wtorek 19/11/2019
480

- Nie, nie pójdziesz na Paradę Niepodległości – zakazuję Ci – krzyknęła parę dni temu, moja córka do mnie, czyli do swojej matki. Jak ci…


Młody, naiwny

poniedziałek 11/11/2019
422

Darujcie drodzy Czytelnicy, że znowu napiszę o filmie, ale tak się składa, że akurat mamy wysyp dobrych, a nawet bardzo dobrych filmów politycznych. Mówiąc o…


Młody Ziuk

wtorek 05/11/2019
389

Ten film obejrzałam w towarzystwie uczniów z zespołu szkół nr 23 w Warszawie i zrazu byłam tym przerażona, jako, że na sali oprócz mnie było…


Na pal

wtorek 29/10/2019
458

Niedawno wiele osób usłyszało o istnieniu w Polsce takiego miasteczka położonego na Mazowszu nad rzeką Wkrą jak Lubowidz, a to za sprawą curiozalnej wypowiedzi jego…