Kurort z bajki


wtorek 27/06/2017
0

Nareszcie lato. Zięć z wnukami (matka pracuje) poleciał do modnej obecnie Barcelony, aby dzieciaki obejrzały sobie Sagrada Familię i  Park  Guell, a  nie tylko pluskały się w morzu. Kiedy przy stole przed wyjazdem padło nazwisko Antoniego Gaudiego mnie przypomniał się Bad Blumau w austriackiej Styrii, zaprojektowany przez  Friedensreicha Hundertwassera ( urodzonego 2 lata później po śmierci Katalończyka), którego uważa się za kontynuatora stylu Gaudiego. Bad Blumau obejrzałam już dawno,  niebawem po ukończeniu  jego budowy wraz z grupą dziennikarzy,  którzy zostali zaproszeni przez Austriacki Ośrodek Kultury, aby zachęcali do odwiedzania Austrii latem. Na taką niespodziankę nikt z nas nie był  jednak przygotowany, bo nagle naszym oczom ukazał się kompleks basenowo-hotelowy jakże różny od tego co widzieliśmy  wcześniej.

Przed nami były budowle  rodem z bajek dla dzieci, gdzie żadna linia nie biegła prosto, każde okno było inne, nad dachami wyrastały złote, cebulaste kopuły, wszystko miało żywe, intensywne barwy, a na dachach rosły trawa i drzewa. Nawet kafelki w łazience nie trzymały pionu ani poziomu.

Tu muszę dodać, że tak jak jego dzieła tak i ich autor był niekonwencjonalnym człowiekiem. W przeciwieństwie do Gaudiego nie skończył żadnych studiów architektonicznych, a w Akademii Sztuk Pięknych wytrzymał raptem 3 miesiące, aby stwierdzić, że studia mu są niepotrzebne. Zasłynął również jako autor szokujących niekiedy happeningów i manifestów, wygłaszanych nago. Projektował niemal wszystko: od budynków mieszkalnych, poprzez kościoły, spalarnię śmieci, czy nawet tak jak w Japonii – toaletę miejską. Był autorem plakatu  na Letnią Olimpiadę w Monachium w 1972 r. oraz licznych serii znaczków pocztowych. Jego projekty możemy znaleźć w wielu krajach świata. To co go odróżniało od innych, to połączenie elementów architektonicznych z kompozycjami roślinnymi. Budynki przez niego projektowane zostały nie tyle otoczone zielenią co organicznie z nią zrośnięte. Domy wyrastały z gąszczu krzewów, drzewa rozrastały się na parapetach, dachach i gzymsach, pnącza spływały po wielokolorowych, falistych ścianach. Architektura i natura stanowiły nierozerwalną , żywą całość i niemożliwe było stwierdzenie, czy to drzewo wyrosło na budynku, czy może budynek stanowi przerośnięty fragment drzewa. Dodam, że Hundertwasser  zasadził  też na świecie ponad sześćdziesiąt tysięcy drzew, nawoływał do jedzenia pokrzyw i ratowania wielorybów.  Zmarł w 2000  r. nagle i kazał się pochować też nago, bez trumny owinięty jedynie w zaprojektowaną przez siebie  flagę Nowej Zelandii pod drzewem  tulipanowca.  Jednym słowem –  był ekologiem  do szpiku kości.

Niestety, jak sprawdziłam, jedna doba spędzona w 2 osobowym pokoju w  lipcu tego roku  w Bad Blumau kosztuje 1186 zł. Jednym słowem pobyt w bajce  póki co dostępny jest tylko dla bogatych.

I kiedy tak sobie oglądałam zdjęcia, które zrobiłam w Blumau, usłyszałam wiadomość, że nasz Minister Środowiska Jan Szyszko zaskarżył do prokuratury UNESCO, bo wpisało Puszczę Białowieską na listę dziedzictwa przyrodniczego jako nietkniętą ręką człowieka w przeszłości. Tymczasem to jest dziedzictwo kulturowo-przyrodnicze – stwierdził. Później dodał, że Puszcza Białowieska to jest swego rodzaju okręt flagowy tego nurtu lewicowo-libertyńskiego całej Europy Zachodniej, gdzie ten nurt (…) uważa, że człowiek jest największym wrogiem zasobów przyrodniczych, a najwyższą formą ochrony jest – nie wycinaj drzew. A tymczasem Pan Bóg powiedział – czyńcie sobie ziemię poddaną…

Taaak – pomyślałam sobie – jeszcze jedna kadencja takiego ministra „ekologa”, a skraweczek  prawdziwej puszczy będziemy oglądać już tylko i to drogo płacąc za bilet wstępu. Zaś za ogrodzeniem z siatki będziemy podziwiać  zdegenerowane sarny, jelenie i żubry… hodowane na mięso.

 

 


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


− pięć = 3

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Taki kraj...

wtorek 26/09/2017
1

Jak się okazuje mam tendencje masochistyczne, albowiem obejrzałam jubileusz 50 -lecia Jana Pietrzaka i jego kabaretu "Pod egidą". Zasiadłam przed telewizorem albowiem onegdaj lubiłam i…


Zbuduj mur

wtorek 19/09/2017
3

Dlaczego w USA tłum na wiecach Trumpa krzyczał: "Wsadź ją, wsadź ją!", dlaczego skandował: "Zbuduj mur!", dlaczego mówi się, że był to bunt klasy robotniczej?…


Polski miks

wtorek 19/09/2017
3

Na Faecebooku dość często natykam się na posty, które brzmią mniej więcej tak:"Ja tam po żadnej stronie nie jestem, ani nie trzymam za PiS, ani…


Między światami

wtorek 12/09/2017
1

Przyznam się, że po raz pierwszy nie wiem o czym napiszę ten felieton – jeszcze ciągle, gdy przymykam powieki bujam się na falach Morza Śródziemnego…


O sole mio

wtorek 05/09/2017
0

„Vedi Napoli e poi muori” czyli zobacz Neapol a potem umrzyj. „Można o tym wszystkim mówić i opowiadać, można malować, ale to, co się widzi,…


Ołowiane żołnierzyki

wtorek 22/08/2017
1

Za czasów moich rodziców w skrzynce czy w pudełku z zabawkami chłopców najczęściej można było znaleźć ołowiane żołnierzyki, u zamożniejszych kolejkę. Ołowiane żolnierzyki symbolizowały tradycję…


Cena strachu

wtorek 15/08/2017
0

Dziś był chyba najbardziej gorący wieczór w W-wie tego lata. Dziś czyli 10 sierpnia. Z tego powodu oraz urlopów tłum, który przybył na Krakowskie Przedmieście…


Uf! Jak gorąco!

wtorek 08/08/2017
0

Od trzech lat tak mniej więcej o tej porze powracam do pewnego tematu i wychodzi na to, że pisać będę o tym tak długo, aż…


Krajobraz po bitwie

wtorek 01/08/2017
13

Krajobraz po bitwie na ogół wygląda smętnie: tu i ówdzie leżą trupy, coś się jeszcze tli i dopala, zryta ziemia... Uczestnicy walk zmęczeni, liżą rany…


Grube słowa

wtorek 25/07/2017
0

Chyba wszyscy to zauważyli, że ostatnio wszyscy zrobiliśmy się bardzo agresywni, a nasz język bardzo "zgrubiał". I nie mówię tu o hejterach, bo do tego…