Kto i jak


czwartek 25/10/2018
4

Wiem, wiem… Felieton powinien być lekkim, niemal rozrywkowym „kawałkiem” do poczytania w gazecie, a ja  tu  znowu wyjeżdżam z wyborami…

W momencie, gdy Państwo będą to czytać będą  już po akcie wrzucenia kartek do urn., ale przed ogłoszeniem ostatecznego wyniku. Mogę zatem spokojnie podać kilka wróżb, które zdradziły naukowe Pytie posługując się nie fusami z kawy, ale ankietami CBOS-u.

 Przede wszystkim stwierdziły, że modnie być obecnie porządnym obywatelem. Na pytanie: czy pójdzie Pan/Pani na wybory około 80% odpowiedziało twierdząco. Praktyka jednak pokazuje, że faktycznie siedzenie z kanapy  podniesie około 49%. Część optymistów jednak twierdzi, że na skutek wzmożonej krytyki obecnych rządów przez opozycję, tym razem może być to ponad 50%.

Poza tym wbrew opinii niektórych publicystów wybory samorządowe wcale nie są drugorzędne w oczach Polaków. Powiedzieć nawet można, że im mniejsza gmina, tym ważniejsze, bo znamy często osobiście  kandydata na burmistrza, a  znajomemu radnemu nawet na ulicy  możemy wygarnąć co nam się nie podoba. To zainteresowanie spada wraz z wielkością miasta. No chyba, że chodzi o wybory prezydenta  miasta takiego  jak Warszawa, gdzie media zaostrzają zainteresowanie przedstawiając głównych faworytów niczym pięściarzy wagi ciężkiej. Pokazują każde uderzenie i punktują każdy cios, licząc skwapliwie faule i wszystkie potknięcia. Tak zwanych wyborców medialnych, to podnieca. Socjolog dr Jarosław Flis podzielił bowiem wyborców na 3 kategorie: totalnych – a jest ich około 20%, którzy chodzą na każde wybory, medialnych, o których wspomniałam wyżej, oraz lokalnych, których interesują tylko wybory gminne.

Kto głosuje chętniej?  Otóż chętniej idą na wybory starsi mężczyźni, lepiej zarabiający, z wyższym wykształceniem, a także praktykujący religijnie… To ostatnie nie dziwi, bo z kościelnych ambon często padają ponaglenia, a nawet instrukcje na kogo należy głosować.

Najmniej licznie w wyborach uczestniczą ludzie młodzi, z kiepskim wykształceniem, słabo zarabiający, którzy uważają, że nie mają żadnego wpływu na politykę. W tym momencie przypomniała mi się moja znajoma zwierzająca mi się kiedy rozdawałyśmy ulotki profrekwencyjne, że najbardziej przykro jej, gdy mijający  ją ludzie wykazują minimum reakcji. Patrzą na mnie i nie widzą – jak bym nie istniała!

Proszę Państwa! Najważniejsza chyba jest jednak informacja, że lubimy tych, których wybraliśmy! Badanie CBOS-u z lutego 2018 r. (to ostatni dostępny pomiar) pokazuje, że władze samorządowe stoją na szczycie rankingu pozytywnych notowań. Znamy burmistrzów  i prezydentów miast  wybieranych wielokrotnie na to samo stanowisko, bowiem wyborcy na pierwszym miejscu stawiają  taki walor jak doświadczenie w tej pracy. Na dalekim miejscu znalazły się takie „grzechy” jak np. przynależność do PZPR, czy zasługi jak działalność w Solidarności. Większego znaczenia też nie ma wiek, czy płeć kandydatów. Stąd mizerny entuzjazm dla pomysłu ograniczenia kadencji.

Lubimy zatem tę naszą samorządność, przyzwyczailiśmy się do niej, co więcej, gotowi jesteśmy jej przyznać nawet więcej uprawnień. Są jednak wyjątki – niezbyt chętnie przyznajemy jej prawa do ustalania podatków. Również uważamy, że takie dziedziny jak ochrona środowiska,  służba zdrowia, oświata powinny być jednak w gestii rządów.

Najmniej interesują wyborców, w przeciwieństwie do partii politycznych, wybory do sejmików wojewódzkich, w myśl zasady, to daleko ode mnie, a bliższa ciału, jak wiadomo, koszula.

Reasumując – rewolucji kadrowej nie będzie! Czy na pewno? Jeszcze chwila cierpliwości!

 

 

 


Komentarze 4 Dodaj komentarz

 
  1. The virtual environment is produced separately, empowering the user to learn systematically and at their own pace. The application’s key ease of use component is that the completely created virtual media enhanced vocational training educational modules will be web-based, where the user can access the program. dissertation proposal writing service

       Odpowiedz
    0
    0
  2. Pingback: buy cialis medication

  3. Pingback: cialis without a doctors prescription

Odpowiedz na „PaulBradleyAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


8 × cztery =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

W polskiej kuchni

wtorek 15/01/2019
0

W polskiej kuchni politycznej tymczasem nerwowa krzątanina. Nie wiadomo bowiem w tej chwili, czy dania przygotowane na wyborczy stół nie trzeba będzie szykować już, bo…


Gadał dziad do obrazu

wtorek 08/01/2019
2

Pewnie zastanawiali się Państwo nieraz dlaczego rzeczy dla Was oczywiste wcale takie dla innych nie są. Na przykład psycholodzy nieustająco trąbią o tym, że nie…


Na Nowy Rok

wtorek 01/01/2019
1

Skończył się rok 2018. Dla jednych dobry: urodziło się im nowe dziecko, wygrali w totka, pojechali w wymarzone miejsce na wakacje. Dla innych zły: zmarł…


"Dobra zmiana"

wtorek 18/12/2018
1

Nie chcę tu pisać o polityce, która się kryje za tym pojęciem, ale konkretnie o filmie Konrada Szołajskiego, pod takim tytułem, który obejrzałam kilka dni…


O co chodzi tym Francuzom

wtorek 11/12/2018
2

Proste rozwiązania jak się okazuje nie zawsze są skuteczne. Mógł się o tym przekonać ostatnio Emmanuel Macron, który jako człowiek nowoczesny i rozumiejący potrzeby czasu,…


Trochę o kobietach

wtorek 04/12/2018
0

A ja bym chciała, aby dzień 28 listopada był świętem państwowym! – wystrzeliła z pomysłem, jak to ona, Kazimiera Szczuka – i byśmy tego dnia…


Pomnik na Marsie

wtorek 27/11/2018
0

Nie wiem, czy ktoś prowadzi takie statystyki, ile mamy np. pomników w Europie. Jestem jednak przekonana, że w takim obliczeniu ilu mieszkańców przypada na jeden…


Nie usypiajmy

wtorek 20/11/2018
0

Pamiętam z czasów mojej młodości, że najlepszym środkiem nasennym była dla mnie lektura „Historii państwa i prawa” Karola Koranyiego, która dla wszystkich kandydatów na prawników…


Dawno temu w Afryce

środa 14/11/2018
1

Podobna historia przytrafiła mi się dopiero drugi raz w życiu. Pierwszy raz, to było jeszcze w Białobrzegach, w latach 70-tych, gdy pod czas pobytu na…


Kobiety niepodległe

wtorek 06/11/2018
0

Ha! Muszę się przyznać, że wybierając się parę dni temu do Muzeum Sztuki Współczesnej w W-wie na wystawę pt. „Kobiety Niepodległe” spodziewałam się zupełnie czegoś…