Krajobraz po bitwie


wtorek 01/08/2017
13

Krajobraz po bitwie na ogół wygląda smętnie: tu i ówdzie leżą trupy, coś się jeszcze tli i dopala, zryta ziemia… Uczestnicy walk zmęczeni, liżą rany i liczą straty.

Za nami bitwa o sądy. Udało się w niej ich obrońcom utrzymać 2/3 stanu posiadania.

Najeźdźcy bitwy tej nie wygrali, bo niestety jak twierdzą, król stchórzył, a raczej poszedł na krakowski targ (pochodzi przecież z Krakowa) i z części żądań zrezygnował.

Główny hetman koronny wpadł zatem w gniew, bo to przecie on przy pomocy swoich oddziałów króla na tronie osadził. Posłał zatem posłów, aby go od tego zamiaru odwiedli i do posłuszeństwa skłonili. No, ale król przecież nie może robić z gęby cholewy i posłowie wrócili z niczym.

Jeszcze kanclerz wygłosiła kolejne, twarde przemówienie oznajmiając, że z żądań nie zrezygnuje. Póki co jednak ludzi pod bronią za mało, w dodatku armia rozlazła się po kraju udając się na odpoczynek. Zostali tylko nieliczni harcownicy. Niektórzy przebąkują, że podczas następnej elekcji wybiorą innego króla. Tymczasem hetman udał się do swojej twierdzy, aby nowe plany i sposoby obmyślać. Właśnie oznajmił, że z walki nie zrezygnuje i postawi na swoim.

Obrońcy się cieszą. Ale radość niekompletna, a w szeregach rokosz. Dowódcy zawodowej armii, jeszcze do niedawna rywalizujący o przywództwo, wprawdzie doszli do porozumienia, ale armia ich zbyt wątła, więc zwołali pospolite ruszenie. Zbiegły się zatem różne chorągwie, uformowały szyki i na barykady ruszyły. Dniem i nocą Sejmu broniły, a od Sądu Najwyższego żagwiami wroga odstraszały.

Niestety, dowódca największej chorągwi, Krzysztof z Cybulek który niedawno schedę po poprzedniku przejął, począł niebawem na placach i ulicach przechwalać się, że to dzięki niemu właśnie obrona się udała i dawnymi swoimi czynami przed gawiedzią się chełpił. Wzburzył się przeto najdzielniejszy dowódca oddziału obywateli Rzeczpospolitej Paweł z Wrocławia, bo wieść o jego chwalebnych czynach już po całym kraju się rozlała. Krzywili się i inni.

W dodatku Krzysztof ów chciał się na boku z wrogiem układać, przy stole siadać, nie bacząc na to, że wrogowi ani w głowie było siadać do stołu z jakimś dowódcą pospolitego ruszenia. Krzysztof też u swoich żołnierzy miru nie miał, dogadać się z nimi nie potrafił i dowódcy największego regimentu Księstwa Warszawskiego posłuszeństwo mu wypowiedzieli i zaczęli swój oddział tworzyć pod nowym dowództwem.

A tak po prawdzie, to obrona się udała dzięki mieszczanom i młodzieży, którzy tłumnie się ruszyli sprawiedliwych sądów i demokracji bronić. A najdzielniejsze z dzielnych, to były białogłowy – dzień i noc straż pod Sejmem trzymające, z jednej na drugą demonstrację biegające i chorągwie w krzepkich dłoniach dzierżące.

Póki co najcięższe walki przerwano, ale gdy upał zelży, od połowy września rozgorzeją na nowo.

A ja tak sobie myślę co się stanie, gdy hetman klęskę poniesie? Ileż to piersi po ordery się wypnie, ile zasług będzie wypominanych, ilu bohaterami się okrzyknie!

Bo nie ma bardziej zajadłych ludzi od niedocenionych kombatantów. Do śmierci swojej będą się kłócić, żale i pretensje wypominać.

I pod tym względem w Rzeczpospolitej od wieków jest tak samo. No cóż… Dużo wojen mieliśmy…


Komentarze 13 Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


6 + = jedenaście

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Europa new

wtorek 18/09/2018
0

Parę dni temu prezydent Duda stojąc na tle kolorowych pań z miejscowego zespołu folklorystycznego oraz pięknie odrestaurowanego za unijne pieniądze leżajskiego Dworu Starościńskiego z właściwą…


Czego uczą reformy

wtorek 11/09/2018
0

Zaczął się rok szkolny a z nim  jęki rodziców: a to, że tornister za ciężki, a to, że lekcje trwają za długo, a to, że…


Aniołów brak

wtorek 04/09/2018
0

Coraz więcej ludzi znika mojego życia – takich,  których nie znałam, ale podziwiałam, albo też znanych mi i bliskich. Zniknęli mężczyźni, w których podkochiwałam się…


Bareja i inni

wtorek 28/08/2018
0

Tak się jakoś złożyło, że w tym roku zetknęłam się z ludźmi i miejscami które dla niektórych są święte, a raczej jak się teraz mawia…


Francuszczyzna

wtorek 21/08/2018
0

Tak się w moim życiu składa, że łazi za mną francuszczyzna, Przy tym chcę wyjaśnić, że pod słowem „łazi” nie rozumiem namolnej natarczywości, bo odbywa…


Nawet w upał

wtorek 14/08/2018
0

Upały latoś takie, że człowiek rusza się jak mucha w smole i przestaje się dziwić południowym nacjom, że leniwe i nic tylko by pod palmą…


Ambicje i ambicyjki

wtorek 07/08/2018
2

Jestem zła, wściekła, rozdrażniona… Rzucam palenie, ale pomimo zapewnień producenta „Tabexu”, wcale  po 25 dniach używania leku nie jest łatwiej i nadal palić się chce.…


Postawione na głowie

wtorek 31/07/2018
15

Od pewnego czasu mam takie uczucie, że wszystko czego do tej pory się uczyłam, wszystkie pewniki, a przede wszystkim prawa logiki stanęły na głowie. No…


Mój potwór

wtorek 24/07/2018
1

Od 1933 r. za sprawą właściciela pewnego hotelu nad jeziorem w Szkocji prasa brytyjska w okresie letnim regularnie pisze o pewnym  potworze zamieszkującym jezioro Loch…


Paradoksy

wtorek 17/07/2018
36

Przez ostatnie dni oczy świata  były wpatrzone nie tylko w Mundial, ale i wylot jaskiń Tham Luang w Tajlandii, gdzie szybsze niż zazwyczaj opady monsunu…