Jesteśmy lepsze!


wtorek 10/10/2017
0

Dziś chcę napisać o kobietach, ale wcale nie o protestach ” Czarnych parasolek”, ciążach, aborcjach, czy o czymś podobnym. I nic o polityce. W dodatku będą to informacje dla kobiet pomyślne, ba wręcz je chwalące i budujące!

Otóż przeglądałam ostatnio ogłoszenia motoryzacyjne, bowiem poszukuję niedużego, używanego samochodu, bo ja oraz moje autko posunęliśmy się w latach.

No i tak sobie czytam, czytam i co widzę? Otóż sprzedający – jak mogę się domyślać mężczyźni, zachwalają te swoje auta pisząc, że były cały czas użytkowane przez kobiety, żony, córki… Ma to oznaczać, że takie auta są czystsze, mniej wyżyłowane”, sponiewierane, jednym słowem lepsze i bardziej wartościowe? I żeby to tylko jeden sprzedający tak zachwalał… jest ich wielu.

Czyżby w ten sposob mężczyźni przyznawali, że kobiety są rozsądniejsze, uważniejsze gospodarniejsze, oszczędniejsze?

No, proszę, drogie panie doczekałyśmy się uznania w dyscyplinie uważanej do tej pory za super męską!

Nie jestem na tyle stara, aby pamiętać początki motoryzacji w ogóle, ale pamiętam początki masowej motoryzacji w Polsce zapoczątkowanej oczywiście przez słynnego „Malucha”. Kiedy zakomunikowałam swojemu ówczesnemu mężowi, że chcę zrobić prawo jazdy ten popatrzył na mnie z politowaniem i stwierdził, że absolutnie na kierowcę się nie nadaję, bo jestem roztargniona itp. Nie przeszkadzało mu jednak wymownie a ciężko wzdychać za każdym razem kiedy „musiał” mnie gdzieś podwieźć. Byłam uparta, więc prawo jazdy zrobiłam i zaczęłam jeździć własnym samochodem. Były to czasy, kiedy kobieta za kierownicą nie była widokiem powszechnym. Stwierdziłam wówczas, że moja osoba wyzwalała w mężczyznach dwojakiego rodzaju reakcje. Jedna – to natychmiastowe przyciśnięcie gazu do dechy – nie będzie mi tu jakaś baba jechać przed nosem. Druga – to nadmierna galanteria polegająca na przepuszczaniu mnie w sytuacjach, gdy kodeks drogowy stanowił inaczej. Proszę, proszę, kobieta ma pierwszeństwo… Przyznam się, że to również było dla mnie irytujące.

Wkurzali mnie też mechanicy kiedy odbierając auto z przeglądu czy napraw dopytywałam o szczegóły. Zdarzało się, że patrzyli na mnie z uśmieszkiem godnym politowania i bąkali coś na odczepnego na zasadzie: – i co ja będę głupiej babie tłumaczył – podobnie jak niektórzy lekarze zachowują się wobec swoich pacjentów.

Ale najgorszy czas na mnie przyszedł wraz z rokiem 1980 i następnym, gdy brak było benzyny a potem kartki. Za rozwód z mężem płaciłam staniem we wszystkich tzn. damskich i męskich kolejkach. Pamiętam, że kiedyś zmęczona stojąc w

kolejce po benzynę po prostu zasnęłam. Obudziło mnie bębnienie w dach. Dobrze, że mnie obudzono, można było przecież mnie omijać nie przerywając drzemki.

Uczciwie jednak dodam, że wielokrotnie fakt, że byłam kobietą ułatwiał mi życie – sprzedawano mi benzynę „na piękne oczy”, bez wycinania kartek.

No, i tak… Minęły lata i teraz widzę jak Polacy szybcy i wściekli gnają w swoich wypasionych furach na złamanie karku. Często jeżdżę w Warszawie Trasą Siekierkowską i obserwuję jak kierowcy uwolnieni spod świateł naciskają na gaz i gonią ile koni pod maską fabryka dała. Jak by im ktoś pieprzu pod ogon nasypał, chociaż tam ograniczenie do 80 km/godz. No i każdy taki super-macho uważa za swój święty obowiązek wyprzedzić mnie – czyli małe auto. Kilka razy ratowałam się odbijając gwałtownie kierownicą w prawo, abym nie została staranowana z lewej strony. A my – kobiety nie ruszamy na ogół z piskiem opon, nie zajeżdżamy drogi, nie wysiadamy z samochodów i nie bijemy potem kierowców, którzy nam podpadli.

A na koniec dodam w charakterze pointy: mój eks mąż stracił prawo jazdy z powodu punktów karnych. Ja póki co (odpukać) nie straciłam ani jednego. Co z tego wynika? Po prostu jesteśmy lepsze!


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


3 − dwa =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Swojacy

środa 13/12/2017
0

Wszyscy znamy to powiedzenie, że sukces ma wielu ojców a porażka jest sierotą. Kiedy już do tej porażki dojdzie, a nawet jeszcze wcześniej dochodzi jednak…


Król jest nagi

wtorek 05/12/2017
2

Chyba Państwo również zauważyli, nie tylko ja, że ostatnimi czasy słowo Ukraina przestało pojawiać się w nagłówkach gazet i rzadko mówi się o niej w…


Stop hejtowi

poniedziałek 27/11/2017
2

O wszechobecnym hejcie już pisałam w swoich felietonach i to raczej w tonie kpiąco-drwiącym. Co gorsza, wszyscy już do hejtu się przyzwyczailiśmy, co nie oznacza,…


Prawe dzieci

poniedziałek 20/11/2017
2

Przepraszam Państwa, że ja jeszcze powrócę do tematu Marszu Niepodległości, ale sprowokował mnie do tego Wieceminister Sprawiedliwości - Michał Wójcik, który bodajże, o ile dobrze…


Tak być powinno

poniedziałek 13/11/2017
0

Nie wiem jak było w innych miastach, nie mniej ja w Warszawie miałam w dniu 11 listopada uczucie, że w domach pozostali tylko obłożnie chorzy…


Podpatrywanie natury

niedziela 12/11/2017
0

O kurczę pieczone!  O czym tu pisać, kiedy wszystko w dobie tej rewolucji jest polityczne: i szkoła, i sądy, i handel, a nawet czas, bo…


Moja recepta

piątek 10/11/2017
0

W obecnych rozgrywkach politycznych, co nietrudno zauważyć, kibicuję drużynie teoretycznie słabszej czyli opozycji, bo między innymi tak mam, że nie lubię iść do przodu z…


My, pierwsza brygada

wtorek 07/11/2017
1

Jak dobrze pójdzie to w tym roku przez Warszawę w dniu odzyskania niepodległości przejdą co najmniej 3 duże pochody. Każdy niby z tego samego czyli…


Brzydka panna Europa

wtorek 31/10/2017
0

Czy Unia Europejska przestała się podobać Polakom? Jaki jest ich stosunek do Europy i jaka jest w tym rola polskiego Kościoła? Na te pytania starali…


Jak być bogatym

wtorek 24/10/2017
0

Ostatnio nawet małe dzieci w Polsce dowiedziały się, że nie warto zostać lekarzem. No, chyba jedynie tylko wtedy, gdy potraktują swoją pracę jako misję. Te…