Jak poczuć się lepiej


wtorek 25/09/2018
0

Nie wiem jak Państwo, ale mnie wielokrotnie zdarzało się wściekać, że urodziłam się i mieszkam w Polsce. Głównym powodem mojej frustracji były w takich momentach …zarobki. Gdybym tak mieszkała np.  w Francji, czy  w ogóle gdzieś na zachodzie Europy i pracowała tam w państwowej telewizji, to za tę samą pracę dostawałabym wielokrotnie wyższe wynagrodzenie – myślałam. Cóż mi z tego, że skończyłam jedne i drugie studia skoro na nic mnie nie stać i jeżdżę samochodzikiem z łokciami przyrośniętymi niemal do tułowia czyli tzw. Maluchem. Jeżeli zaś chcę zobaczyć kawałek świata, to odbywa się to kosztem dużych wyrzeczeń. Skrajnym  przykładem mógł w tym miejscu być  mój znajomy z radia, zresztą kawaler, który nie palił, nie pił, chodził ciągle w tej samej marynarce i przez cały rok odżywiał się tylko najtańszymi kotletami mielonymi w radiowej stołówce, by raz na rok,  latem oznajmić mi: lecę do Meksyku, albo lecę do Peru…

Człowiek jednak jest tak skonstruowany, że natychmiast poczuje się lepiej, gdy zobaczy człowieka w gorszej od swojej sytuacji. Wystarczy wizyta w szpitalu, aby przestać narzekać na za grube czy za chude nogi, gdy zobaczymy człowieka zagipsowanego od pasa  w dół. Wizytujący wychodzą ze szpitali na ogół weseli i zadowoleni z prostego faktu, że ich nic nie boli.

Mniej więcej takiego samego uczucia doznałam niedawno po obejrzeniu filmu „Egzamin”. O matko! – pomyślałam – jak to dobrze, że nie mieszkam w Rumunii. Niedobrze mi się robiło, gdy patrzyłam na okropne bloki mieszkaniowe, czy mieszkanie głównego bohatera, ciemne, zagracone, urządzone bez krzyny gustu. A to przecież nie był jakiś lump, ale szanowany lekarz  leczący w szpitalu i mieszkający z rodziną w mieście Cluj. W dodatku był to człowiek świadomy swojej mizerii, bo onegdaj z Rumunii emigrował i wrócił do niej po obaleniu Nicolae Ceaușescu z nadzieją, że teraz będzie lepiej. Niestety, lepiej nie jest i on marzy o lepszej przyszłości dla swojej córki, która ma szansę studiować w Cambridge.  Córka  musi tylko zdać maturę celująco, aby otrzymać wymarzone stypendium. No, ale w tym momencie plany ojca zaczynają się gmatwać. W przeddzień egzaminu  córka zostaje napadnięta, Szok po próbie gwałtu i zwichnięta ręka z pewnością utrudnią jej egzaminy.

Ojciec prosi zatem o pomoc przyjaciela z dzieciństwa, teraz komendanta policji, który zna mężczyznę z kontaktami w komisjach maturalnych. A jako lekarz  w zamian obiecuje przyspieszyć operację wuja jednego z policjantów. Niejako wbrew sobie wikła się w sieć nepotyzmu i tylko pozornie niezobowiązujących aktów lojalności w myśl zasady: no, przecież trzeba sobie nawzajem pomagać…  To, co w wielu przypadkach byłoby wyłącznie politycznym oskarżeniem, rumuński reżyser  nagrodzony Złotą Palmą w Cannes za film  (4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni) Cristian Mungiu zamienia w dramat zagubionego człowieka.

„Egzamin” to opowieść o ludziach i o ich moralności, która co i rusz poddana zostaje testowi, ale  nikt tu nie jest jednoznacznie biały lub czarny.  Kto wie czy na miejscu tego ojca nie postąpilibyśmy podobnie?  Film, którego premiera odbyła się już jakiś czas temu, bo w 2016 r stawia też pytanie o przyszłość. Starsi   z nas pamiętają ten okres w Polsce, kiedy nic nie można było kupić normalnie,  a wszystko załatwiało się przez znajomości, bądź trzeba było odstać w długich kolejkach. Dziś kolejek już nie ma, ale jest  rozdawnictwo posad i lukratywnych stanowisk w spółkach  Skarbu Państwa i państwowych urzędach przez partie, którym udaje się zdobyć władzę. To zjawisko, co gorsza, coraz bardziej się nasila.

Co z naszą moralnością? Czy ta ułomność dotyczy tylko nas czyli krajów postsowieckich?


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


2 × = szesnaście

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Śpijmy spokojnie

wtorek 16/10/2018
0

Niebawem wybory. Trudno od nich uciec. Strach wyjść z domu nawet do śmietnika, bo już dopada człowieka kurier na rowerze z ulotką. Nie można wychylić…


Czy artyście wolno więcej

wtorek 09/10/2018
0

Jakiś czas temu pisałam o filmie poświęconemu ikonie kina czyli Jean Luc Godardowi, w którym jego autor  obszedł się ze swoim bohaterem dość ostro pokazując…


Biały miś

wtorek 02/10/2018
0

Aby odpocząć od  przedwyborczej atmosfery, gdzie zrobiło się już bardzo gorąco a drwa rąbie się tak ostro, że wióry lecą  już we wszystkie  strony, chcę…


Europa new

wtorek 18/09/2018
0

Parę dni temu prezydent Duda stojąc na tle kolorowych pań z miejscowego zespołu folklorystycznego oraz pięknie odrestaurowanego za unijne pieniądze leżajskiego Dworu Starościńskiego z właściwą…


Czego uczą reformy

wtorek 11/09/2018
0

Zaczął się rok szkolny a z nim  jęki rodziców: a to, że tornister za ciężki, a to, że lekcje trwają za długo, a to, że…


Aniołów brak

wtorek 04/09/2018
0

Coraz więcej ludzi znika mojego życia – takich,  których nie znałam, ale podziwiałam, albo też znanych mi i bliskich. Zniknęli mężczyźni, w których podkochiwałam się…


Bareja i inni

wtorek 28/08/2018
0

Tak się jakoś złożyło, że w tym roku zetknęłam się z ludźmi i miejscami które dla niektórych są święte, a raczej jak się teraz mawia…


Francuszczyzna

wtorek 21/08/2018
0

Tak się w moim życiu składa, że łazi za mną francuszczyzna, Przy tym chcę wyjaśnić, że pod słowem „łazi” nie rozumiem namolnej natarczywości, bo odbywa…


Nawet w upał

wtorek 14/08/2018
0

Upały latoś takie, że człowiek rusza się jak mucha w smole i przestaje się dziwić południowym nacjom, że leniwe i nic tylko by pod palmą…


Ambicje i ambicyjki

wtorek 07/08/2018
2

Jestem zła, wściekła, rozdrażniona… Rzucam palenie, ale pomimo zapewnień producenta „Tabexu”, wcale  po 25 dniach używania leku nie jest łatwiej i nadal palić się chce.…