Inwazja


wtorek 27/02/2018
3

Jeżeli mam jakiś stałych i uważnych czytelników moich felietonów (w co jednak wątpię), to mogą potwierdzić, że do tej pory ani razu nie pisałam o religii i  kościele. Tę pierwszą, uważam za sprawę osobistą – niech każdy sobie wierzy w co chce, lub nie wierzy, a o kościele nie wspominałam z dwóch nawet powodów. Po pierwsze – miałam inne, ciekawsze tematy, a powód drugi to taki, że przez wiele lat  Kościół nie wtrącał się w moje sprawy, to i ja zostawiałam go w spokoju. Co więcej – w okresie stanu wojennego uważałam, że robi dobrą robotę i nawet trochę zazdrościłam moim koleżankom, bo działo się tam sporo ciekawych rzeczy – nie tylko rozdawnictwo darów z zagranicy. Ludzie mieli poczucie wspólnoty i rodzaj poczucia bezpieczeństwa będąc blisko siebie.

To jednak było i minęło… Od pewnego czasu stwierdziłam, że Kościół zbyt głośno i wyraźnie miesza się do polityki i co gorsza zrobił się inwazyjny.

Bez mała pół wieku mieszkam już w Warszawie i dopiero od 2-3 lat w okresie Świąt Bożego Narodzenia do moich drzwi zaczął dzwonić ksiądz pytając czy chcę przyjąć tzw. kolędę. Na szczęście nie wkłada buta między drzwi a futrynę, aby mnie „chrystianizować” i oddala się, gdy z uśmiechem mówię mu: – nie, dziękuję. Gorzej z moimi wnukami… Katechetki dopadły wnuczkę już w przedszkolu, a rok szkolny w podstawówce  mojego wnuka zaczynał się od obowiązkowej mszy świętej. Na uroczystości na szkolnym podwórku tkwiło aż 4 księży tworząc całkiem udany chór – owszem, ładnie śpiewali, to muszę im przyznać. Nie chcę tu jednak pisać o edukacji, ale o inwazji…kiczu.

Każdy z nas był w życiu na jakiejś wycieczce, czy to w kraju czy to za granicą. To co nam w pierwszej kolejności pokazywali przewodnicy, to były kościoły, zamki lub pałace. Prawdziwe perły architektury zdobione przez najlepszych rzeźbiarzy i malarzy. Czy widział ktoś coś piękniejszego od Piety wykonanej przez Michała Anioła  w Bazylice św. Piotra będącej wzorem sztuki Renesansu? Nawiasem mówiąc, nie wiem czy ktoś dokonał wyceny wszystkich dzieł sztuki zgromadzonych w Watykanie, nie wspominając o całym Kościele jako takim. Mogło by się okazać, że Watykan, to najbogatsze państwo świata…

Przechodząc na polskie podwórko trzeba przyznać, że nawet w tzw. komunie powstawały w Polsce naprawdę piękne obiekty sakralne. Pierwszy raz, jak to się mówi – zdębiałam, gdy zobaczyłam  w 2004 r. świeżo zbudowaną, największą w Polsce bazylikę w Licheniu. Gigantomania i kicz!  Zwłaszcza jęknęłam na widok Golgoty zrobionej z błyszczących kamyczków. Na tym polskiej gigantomanii nie koniec przecież – w 2010 r. w Świebodzinie postawiono najwyższą figurę Chrystusa na świecie! Dopiero niedawno byłam w Toruniu i obejrzałam dzieło ojca Rydzyka – wybudowany przez niego kościół. Wprawdzie do największych nie należy, ale z pewnością może startować w konkursie na największy sakralny kicz. Nie chodzi mi tu nawet o architekturę, ale wystrój wnętrza. Ten papież Jan Paweł II w otoczeniu postaci poprzebieranych w ludowe stroje i dziećmi w takowych także, a po prawicy mający polskich purpuratów z arcybiskupem Dziwiszem na czele… Doprawdy socrealizm w najlepszym wydaniu! A na witrażu i sam ojciec Rydzyk uwieczniony! Zaś rzeźba papieża przed wejściem do kościoła jakież piękne proporcje ma! I na takie artystyczne dzieła płyną złotówki biednych wdów otumanionych złotoustym Radiem Maryja. Na takich dziełach sztuki uczą się przyszłe pokolenia! I tak to Kościół pod  rękę z Telewizją wtłacza nam nachalnie swoje wzorce estetyczne i moralne. A propos tych ostatnich… TVP w ostatni poniedziałek uraczyła nas ramotą G. Zapolskiej pt. „Żabusia” o wiarołomnej i lekkomyślnej żonie. Myślę, że pora umierać. Ja już z tego wyrosłam!


Komentarze 3 Dodaj komentarz

 
  1. Poglądy mamy podobne.Proszę mi jednak wytłumaczyć jaki cel przyświeca Pani w ich publicznym przekazie?

       Odpowiedz
    0
    0
  2. Do Wlodek/belmo6
    Przecież to jasne jak słońce. Nie chcę aby ktoś palcem albo złotówką pomagał w szerzeniu tego kiczu w Polsce. Wcześniej pisalam już o licznych pomnikach-koszmarkach.

       Odpowiedz
    0
    0

Odpowiedz na „Renata Lipińska-KondratowiczAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


7 × siedem =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

O co chodzi tym Francuzom

wtorek 11/12/2018
1

Proste rozwiązania jak się okazuje nie zawsze są skuteczne. Mógł się o tym przekonać ostatnio Emmanuel Macron, który jako człowiek nowoczesny i rozumiejący potrzeby czasu,…


Trochę o kobietach

wtorek 04/12/2018
0

A ja bym chciała, aby dzień 28 listopada był świętem państwowym! – wystrzeliła z pomysłem, jak to ona, Kazimiera Szczuka – i byśmy tego dnia…


Pomnik na Marsie

wtorek 27/11/2018
0

Nie wiem, czy ktoś prowadzi takie statystyki, ile mamy np. pomników w Europie. Jestem jednak przekonana, że w takim obliczeniu ilu mieszkańców przypada na jeden…


Nie usypiajmy

wtorek 20/11/2018
0

Pamiętam z czasów mojej młodości, że najlepszym środkiem nasennym była dla mnie lektura „Historii państwa i prawa” Karola Koranyiego, która dla wszystkich kandydatów na prawników…


Dawno temu w Afryce

środa 14/11/2018
1

Podobna historia przytrafiła mi się dopiero drugi raz w życiu. Pierwszy raz, to było jeszcze w Białobrzegach, w latach 70-tych, gdy pod czas pobytu na…


Kobiety niepodległe

wtorek 06/11/2018
0

Ha! Muszę się przyznać, że wybierając się parę dni temu do Muzeum Sztuki Współczesnej w W-wie na wystawę pt. „Kobiety Niepodległe” spodziewałam się zupełnie czegoś…


Moja baaardzo długa noc

wtorek 30/10/2018
2

     Proszę Państwa! To była moja najdłuższa doba bez snu! Dłużej tylko rodziłam dziecko, bo 36 godzin. No, ale rodziłam  wieki temu, w dodatku…


Kto i jak

czwartek 25/10/2018
4

Wiem, wiem… Felieton powinien być lekkim, niemal rozrywkowym „kawałkiem” do poczytania w gazecie, a ja  tu  znowu wyjeżdżam z wyborami… W momencie, gdy Państwo będą…


Śpijmy spokojnie

wtorek 16/10/2018
3

Niebawem wybory. Trudno od nich uciec. Strach wyjść z domu nawet do śmietnika, bo już dopada człowieka kurier na rowerze z ulotką. Nie można wychylić…


Czy artyście wolno więcej

wtorek 09/10/2018
1

Jakiś czas temu pisałam o filmie poświęconemu ikonie kina czyli Jean Luc Godardowi, w którym jego autor  obszedł się ze swoim bohaterem dość ostro pokazując…