Idę na marsz


wtorek 27/03/2018
40

Właśnie przed chwilą zakończyłam przeszukiwanie najdalszych kątów swoich szaf w poszukiwaniu ciuchów w czarnym kolorze. W czarnym jak wiadomo dobrze wyglądają tylko młode blondynki.

Znalazłam szalik, czapkę, spodnie, ale kurtka trudno – będzie ciemnoszara. A wszystko to dlatego, że jak tylko skończę pisać ten felieton udam się do Śródmieścia, aby poprzeć Czarny Marsz kobiet protestujących przeciwko kolejnemu obostrzeniu prawa do aborcji. Jestem już co prawda, jak mówię o sobie sama, w wieku „poprodukcyjnym”, ale nieszczęścia chodzą po ludziach nie wspominając już o własnej córce czy w przyszłości wnuczce.

W tym miejscu wygłoszę swoje credo, za które zapewne zaraz spadną na moją głowę gromy i określenia typu „lewaczka”, feministka, wyrodna matka, a może jeszcze gorsze…. Otóż  należę do zwolenniczek aborcji jak to się mawia „na życzenie”. Urodziłam się w czasach, gdy jedynymi środkami zapobiegającymi ciąży była przysłowiowa szklanka wody „zamiast”, albo zawodny kalendarzyk małżeński. W szczerych rozmowach typu „między nami kobietami” niemal wszystkie moje koleżanki, czy znajome przyznawały się, że przynajmniej raz w życiu z tej możliwości skorzystały, czyli aborcji się poddały. Te, które były ambitne, chciały robić karierę zawodową nie mogły jednocześnie otaczać się wianuszkiem dzieci.

Medycyna, nauka, oświata poszły jednak od tego czasu do przodu. Te kobiety, które dzieci nie chcą, wiedzą  jak się mają przed tym zabezpieczać. Czasem jednak los bywa złośliwy i zdarzają się tzw. wpadki. A zdarzają się zwłaszcza kobietom już starszym, gdy wydaje im się, że już w ciążę zajść nie mogą, a tu masz babo placek! I właśnie te dzieci  starszych rodziców podobno często zagrożone są zespołem Downa. Dawniej, gdy nie było badań prenatalnych były boleśnie zaskakiwane przez los. Dziś uprzedzone o fakcie mogą decydować chcą mieć takie dziecko, czy nie.

Dawno temu jako dziennikarka jakiś czas zajmowałam się losem matek posiadających dzieci niepełnosprawne oraz problemami ich edukacji. Zauważyłam wtedy, że większość tych matek to były kobiety samotne, bo mężczyźni „nie mogli na to patrzeć” i odmaszerowywali w siną dal. Pomoc ze strony państwa była znikoma, albo żadna. Obecnie, niestety w tej dziedzinie niewiele zmieniło się i od czasu do czasu rodzice takich dzieci protestami wymuszają na rządzie jakieś świadczenia na ich rzecz.

Pamiętam, gdy sama byłam w ciąży było mi obojętne jaki kolor włosków będzie miało moje dziecko, jakie oczki, czy to będzie  chłopiec czy dziewczynka (chociaż w głębi ducha chciałam dziewczynkę).   Modliłam się tylko o to, żeby  było zdrowe…

Rozumiem zatem tragedię kobiet, którym oznajmia się, że urodzą dziecko z takimi wadami, że niebawem umrą, albo uniemożliwiającymi im normalne życie. Nie każda kobieta chce i może taki ciężar udźwignąć. Tym bardziej, że zrezygnować będzie musiała z własnego życia zamieniając się w dożywotnią pielęgniarkę, a sytuacja robi się wręcz tragiczna, gdy nie ma pomocy w rodzinie.

I dlatego nie rozumiem  bezrozumnego i pozbawionego empatii w stosunku do innych kobiet uporu niejakiej Kaji Godek, która po raz kolejny, już chyba trzeci wnosi do Sejmu projekt ustawy – Zatrzymaj aborcję.

Sama urodziła dziecko z zespołem  Downa i je wychowuje. Chwała jej za to. Dlaczego jednak zmusza do heroizmu inne kobiety? Mam podejrzenia, że  jej upór opiera się o solidny fundament finansowy ze strony twardogłowych katolików. Zamiast  więc niańczyć w domu chore dziecko może wykorzystywać swój czas na „humanitarne” wystawy demonstrując krwawe płody, urządzając pikiety  i wygłaszając mowy sejmowe.  Małżeństwo Elbanowskich też dobrze zarobiło na swojej niechęci do wczesnej edukacji dzieci. No, cóż… różne jak widać są sposoby zarabiania na życie…

P.S. Znałam  wcześniej tę informację, ale potwierdziła ją Monika Olejnik w poniedziałkowej „Kropce nad i”. Otóż Kaja Godek od 2 miesięcy jest członkiem Rady Nadzorczej  w państwowej spółce – Warszawskie Zakłady Mechaniczne. Jako osoba studiująca onegdaj anglistykę zapewne zna się znakomicie na mechanice jak i zagadnieniach prawno-ekonomicznych. Tak dobrze zapewne jak i na medycynie, gdy głosi swoje teorie np. na temat metody in vitro. Uf!

 


Komentarze 40 Dodaj komentarz

 
  1. Pingback: Cialis generique

  2. Pingback: writeessay

  3. Pingback: Cialis prices

  4. Pingback: Cialis coupon

  5. Pingback: cheap cialis without a doctors prescription

  6. Pingback: we-b-tv.com

  7. Pingback: hs;br

  8. Pingback: tureckie_serialy_na_russkom_jazyke

  9. Pingback: tureckie_serialy

  10. Pingback: 00-tv.com

  11. Pingback: +1+

  12. Pingback: æóêè+2+ñåðèÿ

  13. Pingback: Ñìîòðåòü ñåðèàëû îíëàéí âñå ñåðèè ïîäðÿä

  14. Pingback: Ñìîòðåòü âñå ñåðèè ïîäðÿä

  15. Pingback: watch

  16. Pingback: âûòîïêà âîñêà

  17. Pingback: ++++++

  18. Pingback: HD-720

  19. Pingback: guardians+of+the+galaxy+2

  20. Pingback: strong woman do bong soon

  21. Pingback: my id is gangnam beauty

  22. Pingback: guardians of the galaxy vol 2

  23. Pingback: 2020

  24. Pingback: kpop+star+season+6+ep+9

  25. Pingback: Video

  26. Pingback: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

  27. Pingback: wwin-tv.com

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


× 9 = czterdzieści pięć

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Nerwowy październik

wtorek 08/10/2019
13

Dzisiaj Facebook przypomniał mi piękne, ciepłe dni z początku października na zdjęciach zrobionych przez mnie pięć lat temu w Lesie Kabackim. Tu pan na spacerze…


Korki

wtorek 24/09/2019
13

Od czasu do czasu, chociaż się przed tym bronię, rzeczywistość przypomina mi bez patrzenia w lustro jak bardzo jestem stara. Weźmy dla przykładu takie korki……


Bajki i baśnie

wtorek 17/09/2019
4

Mam to szczęście, że pierwszą nitkę warszawskiego metra wybudowano tuż pod moim nosem tzn. miejscem zamieszkania i często z niego korzystam, zwłaszcza, gdy mam jechać…


Ach, ta okropna polityka!

poniedziałek 09/09/2019
1

Patryk Vega reżyser filmu, “Polityka”, który w ub. tygodniu wszedł na ekrany w jednym z wywiadów wyznał, że wcześniej polityką w ogóle się nie interesował.…


Zemsta przyrody

wtorek 03/09/2019
0

Niedawno, gdy do Warszawy zaczęła zbliżać się burza, moi warszawscy i podwarszawscy znajomi zaczęli się szybko nawzajem informować na Fb u kogo grzmi i błyska,…


Ostro doje...ć

wtorek 27/08/2019
2

Od dłuższego czasu żyjąc w Polsce można nie chodzić do kina lub teatru, jeżeli ktoś lubi filmy akcji lub groteskę. Nawet nie ruszając się z…


Idzie jesień

wtorek 20/08/2019
2

Lato ściele już kobierce na łąkach dla pani jesieni - napisała poetycko na Fb Anna Maria Nowakowska i pokazała kwiaty wrzosów. Jeszcze dwa tygodnie, koniec…


Felieton feministyczny

wtorek 13/08/2019
2

Ech - pomyślałam – zrobiłam się ostatnio monotematyczna i ponura, bo piszę tu głównie o polityce albo o topielcach. Są wakacje, ludzie chcieliby poczytać coś…


Czy coś się stało?

wtorek 06/08/2019
5

No, właśnie… Czy w Polsce coś się stało, bo niektórzy jak gdyby niczego nie zauważyli. Kraj istnieje, jego instytucje też, bezrobocie spadło, a niektórym nawet…


Brunatnystok

wtorek 30/07/2019
1

Do tej pory nie pisałam nic na temat gejów, czy LGBT jednak wydarzenia w Białymstoku, który teraz wiele osób nazywa Brunatnymstokiem zmusiły i mnie do…