Grzebanie kultury


wtorek 23/01/2018
0

Parę dni temu byłam na pogrzebie Zosi. Rzadko chodzę na pogrzeby, bo zawsze się rozklejam. Zosi nie widziałam od dwóch lat i wiadomość  o jej śmierci bardzo mnie zaskoczyła. Poznałyśmy się w Klubie Kultury, bowiem Zosia pisała, fotografowała i bardzo aktywnie uczestniczyła w zajęciach i spektaklach organizowanych przez grupę poetycką „Ogniwa”, do której i ja należałam. Może jej twórczość nie była najwyższych lotów, ale kanalizowała wzbierające w niej uczucia i przemyślenia.  I nie była to literatura łzawo-sentymentalna, bo Zosia była osobą pełną temperamentu i poczucia humoru. Co więcej – była ambitna, bo potem zaczęła chodzić na warsztaty literackie organizowane przez Stowarzyszenie Pisarzy Polskich.

I tak to za sprawą Zosi przypomniał mi się Falenicki Klub Kultury i moja własna w nim działalność. Ta działalność wzięła się stąd, że moja córka zamieszkała na obrzeżach Warszawy, a ja stałam się dojeżdżającą babcią. Babciowanie  jednak nie do końca zaspakajało moją aktywność i gdy przypadkiem znalazłam ogłoszenie, że miejscowy Klub Kultury  ma zamiar wydawać gazetę i poszukuje chętnych – zgłosiłam swój akces.  Pisałam za darmo oczywiście i Klub chcąc mi to wynagrodzić, na wiadomość, że piszę „do szuflady” poezję, zaproponował mi wieczór autorski. Co więcej – dowiedziałam się, że przy Klubie funkcjonuje grupa poetycka „Ogniwa”, więc do niej przystałam. Zrazu spotykaliśmy się we własnym gronie, a szefowa grupy z pasją publikowała drukiem kolejne nasze antologie i prace zbiorowe. Tak gdzieś po roku wystawiliśmy głowy na zewnątrz i zaczęliśmy nasze wiersze czytać publicznie. Potem  te czytania rozrosły się do dużych spektakli poetycko- muzycznych, w których prezentowaliśmy utwory wybitnych poetów utykając od czasu do czasu niczym rodzynki w cieście  i własne produkcje. Tej naszej działalności nie tylko przyklaskiwała, ale i aktywnie brała udział dyrektorka tego Klubu angażując ludzi, którzy pomagali nam od strony muzyczno – wokalnej. Sama zresztą wspaniale śpiewała. Zyskaliśmy sporo słuchaczy i wielbicieli a „Środa z poezją” weszła do kalendarza Klubu.  Zaczęliśmy od spektaklu „Nasze  ulubione wiersze”, potem był „Gdyby nie ten śnieg”, „Wieczór poezji hiszpańskiej”,  „Pegazy, psy, koty i inne”, „Miłość  wieczna i wietrzna” , Z humorem łatwiej” i mogłabym jeszcze wymienić kilka  i trwałoby to do tej pory, gdyby radni dzielnicy nie popadli w oszczędności. Dodam z przykrością, że byli to radni PO.

Najpierw czyli w roku 2013 padła „Gazeta Falenicka”. Potem czyli w roku 2014  ktoś wpadł na szatański pomysł, aby utworzyć Wawerskie Centrum Kultury a z pozostałych 6 samodzielnych dotąd Klubów zrobić filie. Zlikwidować należy też stanowiska dyrektorów, zrobić z nich kierowników – za mniejsze pieniądze oczywista, zabrać im księgowych i inne etaty, jednym słowem scentralizować. Dodam tutaj, że Wawer to bardzo rozległa i lesista dzielnica. Bez samochodu, zwłaszcza wieczorem nie tylko się nie chce, ale i trochę straszno się poruszać. No i tak… najpierw rozsypały  się nasze „Ogniwa”, a potem zrezygnowała z pracy tam po 12 latach zasłużona dyrektorka, która została tam praktycznie sama i była osobą „od wszystkiego” ze sprzątaniem włącznie.  Gdy teraz spojrzałam na ofertę Klubu, to oferuje on płatnie oczywiście, naukę gry na keyboardzie, kurs gotowania, wycinania kwiatków z filcu i robienie mydełek… To ostatnie źle mi się kojarzy, bo pamiętam jak w TVP p. redaktor Halszka Wasilewska w stanie wojennym uczyła Polaków tej właśnie sztuki…

Ja nie mam po co do tego Klubu przychodzić. I  potem narzekamy, że Polacy kochają tylko disco polo, które wg pewnego posła uciemiężone wyszło nareszcie z podziemia, a kawę zamienili na piwo.

 

 


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


3 × osiem =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Kto ma media?

wtorek 20/02/2018
1

Nie ma wolności bez własności! Autorem ten nowej dla mojego ucha sentencji okazał się być niejaki Krzysztof Skowroński, czyli prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, który tymi…


Nie żądajmy drzewka!

poniedziałek 12/02/2018
0

Miałam nic nie pisać o Żydach. Nie jest to bowiem temat, na którym się znam, nie czytam naukowych opracowań i wiem na ich temat niemal…


Jamais!

wtorek 06/02/2018
0

Jean-Luc Godard był tym w filmie kim Picasso w malarstwie. Dokonał tego, że wszystko stało się potem możliwe – tak między innymi stwierdził ambasador Francji…


Ślepota postępująca

wtorek 30/01/2018
0

Proszę Państwa! Lubię te Debaty Oksfordzkie, które odbywają się co jakiś czas w Teatrze Polskim w Warszawie. I nie tylko ja, bo walą na nie…


Chwilka nostalgii

środa 17/01/2018
1

Przyznam się, że wspominam czasem dobrze czas „słusznie miniony”. A zdarza mi się to parę razy do roku kiedy mam się wybrać z wizytą do…


Szkoda Zakopanego

wtorek 09/01/2018
0

A ja jeszcze o Sylwestrze…   A to dlatego, że  po raz pierwszy w życiu zdarzyło mi się go spędzić przed telewizorem. Córka z zięciem mieli…


Zmierzch świąt?

niedziela 31/12/2017
0

W chwili kiedy będą Państwo czytać ten felieton będzie już Nowy Rok a za Wami będzie już ta cala feeria świąt bożonarodzeniowych i sylwestrowo-noworocznych. Ja…


Pani Karp

wtorek 19/12/2017
0

Chociaż święta już blisko, to ten felieton nie będzie o karpiach jako takich, ale o pani Karp... O pani Karp zaś i jej działalności, chociaż…


Swojacy

środa 13/12/2017
1

Wszyscy znamy to powiedzenie, że sukces ma wielu ojców a porażka jest sierotą. Kiedy już do tej porażki dojdzie, a nawet jeszcze wcześniej dochodzi jednak…


Król jest nagi

wtorek 05/12/2017
2

Chyba Państwo również zauważyli, nie tylko ja, że ostatnimi czasy słowo Ukraina przestało pojawiać się w nagłówkach gazet i rzadko mówi się o niej w…