Gra na wielu fortepianach


wtorek 17/04/2018
0

Mam  pełną świadomość, że tym razem zabieram się za nie swój temat. Sprawy wojska i obronności raczej omijałam wielkim łukiem nie  tylko dlatego że „słabą kobietką jestem”, ale dlatego, że nigdy nie przemawiały do mnie argumenty siły fizycznej, ale wiedza i rozsądek. Co więcej wydawało mi się, że w Europie, która tak bardzo się wykrwawiła w II wojnie światowej tylko szaleniec mógłby pomyśleć o jakimś zbrojnym konflikcie. Niestety, w chwili gdy to piszę prezydent Trump zastanawia się czy uderzyć w Assada w Syrii, po Morzu Śródziemnym mkną niszczyciele amerykańskie i brytyjskie, a Rosjanie grożą odwetem. Ja zaś parę dni temu wysłuchałam w Fundacji Batorego dyskusji na temat: „Polska samotna w (nie) bezpieczeństwie?”

 Otóż w czym rzecz, proszę Państwa? Do tej pory moje i jak mniemam większości Polaków  poczucie bezpieczeństwa brało się z przynależności do NATO i Unii Europejskiej, a także ścisłej współpracy i porozumieniu ze Stanami Zjednoczonymi. „Dobra  zmiana” reprezentowana głównie w tych sprawach przez A. Macierewicza jednak i to myślenie postanowiła przemeblować. Otóż podstawą tegoż myślenia stało się hobbesowskie twierdzenie, że „homo homini lupus est”, a zatem  płaszczyzna międzynarodowa, to obszar anarchii, gdzie obowiązuje prawo silniejszego, a konfrontacja i konflikt są stanem naturalnym. A zatem wg Macierewicza  członkostwo w NATO oraz w szczególności w UE to fasada, za którą trwa walka z przeciwnikami Polski. W sytuacji kryzysowej w stosunkach z Rosją NATO najprawdopodobniej nie będzie zdolne do wypełnienia zobowiązań do wspólnej obrony wynikających z art. 5 traktatu waszyngtońskiego, a Unia Europejska pozostanie bierna. To założenie wyjaśnia dążenie do jednoczesnego zwiększenia stanu polskich  sił zbrojnych, nacisk na  rozwój obrony terytorialnej, przesunięcie naszej linii obronnej  bardziej na wschód  itd. Zdaniem jednego z panelistów – Łukasza Kulesy dyr. biura European Leadrship Network „Gdy jednak sięga się głębiej, okazuje się, że inwestycje we współpracę sojuszniczą przestają stanowić trzon polskiej polityki bezpieczeństwa, ale mają osłonić kraj w okresie przejściowym przed nieuchronnym nadejściem „zimy”, czyli okresu, w którym Polska będzie musiała zapewniać sobie bezpieczeństwo w zasadzie samodzielnie. USA pozostają priorytetowym partnerem dla Polski, ale stają się przede wszystkim dostarczycielem boots on the ground osłaniających Polskę przed Rosją oraz nowoczesnych technologii wojskowych, które mają zostać przejęte i rozwijane przez polski przemysł. Za obopólną zgodą – Polska staje się przede wszystkim dogodnym placem do parkowania czołgów Abrams”. Jak zauważył jeden z dyskutantów: – w Turcji też stacjonują odziały USA, ale to nie oznacza, że interesy Turcji i USA są teraz zbieżne. Polski rząd też nie kwapi się do zawiązywania głębszej współpracy z innymi państwami Europy, czy inwestowania we wspólne struktury bezpieczeństwa, rozwijania wspólnych zdolności oraz prowadzenia razem różnych operacji.

I nawet gdyby zdaniem Ł. Kulesy udało się zrealizować w pełni określone przez MON plany pozyskania uzbrojenia i zwiększenia liczebności sił zbrojnych Polska byłaby zdolna samodzielnie jedynie do zwiększenia ceny ewentualnej rosyjskiej agresji, kosztem horrendalnego zwiększenia strat własnych, ale nie do jej zatrzymania.

Dla mnie wniosek z tej dyskusji oczywisty : zamiast zaciskania pasa, jedzenia lebiody i pokrzyw i wydawania ogromnych pieniędzy na zbrojenia lepiej zacieśnijmy związki z partnerami europejskimi oraz rozszerzmy agendę współpracy z USA. Nauczmy się grać na „wielu fortepianach” jak powiedziała inna uczestniczka tego panelu.


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


dziewięć − = 4

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Francuszczyzna

wtorek 21/08/2018
0

Tak się w moim życiu składa, że łazi za mną francuszczyzna, Przy tym chcę wyjaśnić, że pod słowem „łazi” nie rozumiem namolnej natarczywości, bo odbywa…


Nawet w upał

wtorek 14/08/2018
0

Upały latoś takie, że człowiek rusza się jak mucha w smole i przestaje się dziwić południowym nacjom, że leniwe i nic tylko by pod palmą…


Ambicje i ambicyjki

wtorek 07/08/2018
2

Jestem zła, wściekła, rozdrażniona… Rzucam palenie, ale pomimo zapewnień producenta „Tabexu”, wcale  po 25 dniach używania leku nie jest łatwiej i nadal palić się chce.…


Postawione na głowie

wtorek 31/07/2018
13

Od pewnego czasu mam takie uczucie, że wszystko czego do tej pory się uczyłam, wszystkie pewniki, a przede wszystkim prawa logiki stanęły na głowie. No…


Mój potwór

wtorek 24/07/2018
1

Od 1933 r. za sprawą właściciela pewnego hotelu nad jeziorem w Szkocji prasa brytyjska w okresie letnim regularnie pisze o pewnym  potworze zamieszkującym jezioro Loch…


Paradoksy

wtorek 17/07/2018
6

Przez ostatnie dni oczy świata  były wpatrzone nie tylko w Mundial, ale i wylot jaskiń Tham Luang w Tajlandii, gdzie szybsze niż zazwyczaj opady monsunu…


Bitwa o sądy

poniedziałek 09/07/2018
0

Nie wiem jak Państwo, ale ja będąc młoda wcale nie marzyłam o spokojnym i dostatnim życiu. Nie powiem, że pociągało mnie życie awanturnicy, ale chciałam,…


Czekając na Macrona

wtorek 03/07/2018
12

Przyznaję, że istnieje na tym świecie wiele zjawisk, które się w  mojej pale tzn. głowie nie mieszczą. Wychowana w czasach socjalizmu miałam nawet problem z…


Niech żyje football

wtorek 26/06/2018
1

Oo czym tu pisać, gdy  człowiek chory i domu nie opuszcza, a różni sprawozdawcy sportowi od rana do nocy krzyczą mu do ucha : -…


Miłość bez wzajemności

wtorek 19/06/2018
1

  Miłość bez wzajemności to przykra sprawa. Kiedy jednak ta bezwzajemność trwa długo,  a zakochany zaczyna być namolny, ba wręcz molestuje swój obiekt, nasze współczucie…