Felieton raczej ponury…


wtorek 07/03/2017
3

Wiosna idzie, proszę Państwa! A jednak wyszłam bardzo smutna i zgaszona ze spotkania z  historykiem prof. Andrzejem Friszke, które odbyło się 2 marca w „Klubie Sosnowym”  z inicjatywy grupy KOD-u z warszawskiego Wawra. Nie tylko dlatego, że akurat tego wieczoru  zacinał zimny wiatr i strugi deszczu lały się z nieba. Nie było bowiem miło słuchać, że grozi nam powtórka z historii czyli powrót PRL-u. A profesor takie symptomy właśnie widzi.

Po pierwsze, jego zdaniem podobnie jak wtedy, rządzi nami jedna partia a funkcję ówczesnego pierwszego  sekretarza PZPR  pełni obecnie prezes PIS-u czyli Jarosław Kaczyński.  Jest gorzej, bo nawet  dość apodyktyczny W. Gomułka musiał liczyć się ze zdaniem Biura Politycznego, czyli wiele decyzji musiało zapadać kolegialnie, po uprzednich dyskusjach. Poszczególni zaś członkowie tegoż kolegium odpowiadali za poszczególne działy administracji czy gospodarki. A taki  E. Gierek, to już zupełnie niektóre rzeczy sobie odpuścił i scedował je na innych. Tymczasem prezes Kaczyński chce zarządzać wszystkim z wyjątkiem ministerstwa obrony,  no i kompletnie nie interesuje go gospodarka, na której w dodatku się nie zna. Ten ciężar przerzucił na barki M. Morawieckiego wyposażając go w takie kompetencje, jakich nie miał w Polsce nikt od czasów Hilarego Minca, czyli wicepremiera w rządzie Bolesława Bieruta.

Prezydent, premier, nawet marszałek sejmu pozbawieni zostali samodzielności. Co najwyżej pani premier może się zająć problemami społecznymi typu 500 plus. Trybunał  Konstytucyjny,  Krajowa Rada Sądownictwa, a teraz i sądy powszechne, armia, a wkrótce i samorządy zostaną zdominowane przez  członków PiS.

Swój elektorat prezes Kaczyński opiera na elemencie plebejsko-katolickim. Na nim zrobił nieoczekiwaną furorę S. Tymiński i jego partia X, potem A. Lepper, częściowo AWS z  M. Krzaklewskim. PiS zgarnął też częściowo dawny elektorat SLD. A o czym ten elektorat marzy? O tym właśnie, aby wróciły dawne czasy, czyli duże zakłady przemysłowe, gdy człowiek miał wprawdzie niedużą, ale stałą pensję i nie było ważne, co ten zakład produkuje, a państwo często jeszcze do tego dopłacało. Temu elektoratowi nie przeszkadza brak demokracji. Poszanowanie zaś prawa nigdy w Polsce nie było w modzie – najpierw oszukiwało się zaborców, potem państwo sanacyjne, a jeszcze potem komunistów. Nie przeszkadza też autorytaryzm.  Nie od dziś zauważono, że na PIS głosuje się na ziemiach należących  onegdaj do zaboru rosyjskiego. Tam zawsze kłaniano się przed carem, czapkowano przed naczalstwem.  W PRL-u te różnice zostały schowane, nie było wyboru, bo wszyscy głosowali na jedną partię, wszyscy oglądali ten sam program w TV, a do teatru wożono całe zakłady pracy. Teraz, gdy mamy wybór okazało się, że większość narodu woli muzykę disco polo od muzyki klasycznej, wieczór w pubie z puszką piwa od wizyty w teatrze, czy obrazkową gazetę typu tabloid od książki lub poważnego czasopisma.

Do takich ludzi nie przemawia się rozsądnymi argumentami, lecz gra się na emocjach. Na PIS-wskich wiecach krzyczy się zatem na opozycję: komuniści i złodzieje a zebrani wierzą, że gdyby odebrać tym „złodziejom” zagrabiony majątek, to im wszystkim byłoby od razu dobrze i bogato. Profesor Friszke ma dużo pretensji i chyba słusznych pod adresem naszej edukacji. I już nawet nie chodzi oto, że pytana wczoraj przez niego na egzaminie studentka nie znała daty wybuchu pierwszej wojny światowej. Po prostu „odpuściliśmy” sobie młodzież i nie dziwmy się potem, że  szuka ona rozrywki i poczucia wspólnoty w kibicowskich klubach sportowych, czy nawet narodowych demonstracjach pod źle nam kojarzącymi się symbolami.

Na zakończenie profesor też nas pocieszał, że… wiosna idzie….

 


Komentarze 3 Dodaj komentarz

 
  1. Obowiązkiem historyka jest dążenie do prawdy a o Friszke nie da się tego powiedzieć.

    A co do wiosny… to również pora umierania.

       Odpowiedz
    4
    6
  2. Brawo! Jeszcze więcej wstawek o „plebejsko-katolickim” elektoracie lub o „czapkowaniu przed naczalstwem” a Kaczyński porządzi nie dwie, a trzy kadencje.

       Odpowiedz
    1
    3
  3. Z zainteresowaniem ale i ciężkim sercem przeczytałam felieton znakomitej autorki. Prof. Friszke ma racje: miliony ludzi w Polsce nie chce wolności, demokracji ani wolnego rynku. Boja się. Marzą o państwie opiekuńczym, które zaplanuje im życie. Jednak powrót do PRL nie jest możliwy. Nikt nie może wstąpić dwa razy do tej samej rzeki. Jest tez UNIA EUROPEJSKA, której jesteśmy członkami i która do czasu będzie tolerować polskie załamanie praworządności. Najtrudniejszym problemem w tym wszystkim jest gospodarka. Morawiecki jest przecież z wykształcenia historykiem, Ekonomii poduczył się później na prestiżowych uczelniach na które wepchnął go Tata. Razem z analfabeta ekonomicznym czyli Prezesem planują eksperymenty na żywym narodzie, które podobno są nie-do-zrealizowania…. Poczekajmy jeszcze kilka miesięcy… Rewolucje na ogol nie kończą się rybim ogonem 

       Odpowiedz
    5
    2

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


− pięć = 3

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

O co chodzi tym Francuzom

wtorek 11/12/2018
1

Proste rozwiązania jak się okazuje nie zawsze są skuteczne. Mógł się o tym przekonać ostatnio Emmanuel Macron, który jako człowiek nowoczesny i rozumiejący potrzeby czasu,…


Trochę o kobietach

wtorek 04/12/2018
0

A ja bym chciała, aby dzień 28 listopada był świętem państwowym! – wystrzeliła z pomysłem, jak to ona, Kazimiera Szczuka – i byśmy tego dnia…


Pomnik na Marsie

wtorek 27/11/2018
0

Nie wiem, czy ktoś prowadzi takie statystyki, ile mamy np. pomników w Europie. Jestem jednak przekonana, że w takim obliczeniu ilu mieszkańców przypada na jeden…


Nie usypiajmy

wtorek 20/11/2018
0

Pamiętam z czasów mojej młodości, że najlepszym środkiem nasennym była dla mnie lektura „Historii państwa i prawa” Karola Koranyiego, która dla wszystkich kandydatów na prawników…


Dawno temu w Afryce

środa 14/11/2018
1

Podobna historia przytrafiła mi się dopiero drugi raz w życiu. Pierwszy raz, to było jeszcze w Białobrzegach, w latach 70-tych, gdy pod czas pobytu na…


Kobiety niepodległe

wtorek 06/11/2018
0

Ha! Muszę się przyznać, że wybierając się parę dni temu do Muzeum Sztuki Współczesnej w W-wie na wystawę pt. „Kobiety Niepodległe” spodziewałam się zupełnie czegoś…


Moja baaardzo długa noc

wtorek 30/10/2018
2

     Proszę Państwa! To była moja najdłuższa doba bez snu! Dłużej tylko rodziłam dziecko, bo 36 godzin. No, ale rodziłam  wieki temu, w dodatku…


Kto i jak

czwartek 25/10/2018
4

Wiem, wiem… Felieton powinien być lekkim, niemal rozrywkowym „kawałkiem” do poczytania w gazecie, a ja  tu  znowu wyjeżdżam z wyborami… W momencie, gdy Państwo będą…


Śpijmy spokojnie

wtorek 16/10/2018
3

Niebawem wybory. Trudno od nich uciec. Strach wyjść z domu nawet do śmietnika, bo już dopada człowieka kurier na rowerze z ulotką. Nie można wychylić…


Czy artyście wolno więcej

wtorek 09/10/2018
1

Jakiś czas temu pisałam o filmie poświęconemu ikonie kina czyli Jean Luc Godardowi, w którym jego autor  obszedł się ze swoim bohaterem dość ostro pokazując…