Europa new


wtorek 18/09/2018
0

Parę dni temu prezydent Duda stojąc na tle kolorowych pań z miejscowego zespołu folklorystycznego oraz pięknie odrestaurowanego za unijne pieniądze leżajskiego Dworu Starościńskiego z właściwą sobie emfazą wykrzykiwał, że: „Uczynimy wszystko, abyście państwo mieli to przekonanie, kiedy będą się kończyły nasze kadencje, że (…) ktoś wreszcie myślał o obywatelach, a nie tylko i wyłącznie o jakichś swoich sprawach i o jakiejś wyimaginowanej wspólnocie, z której dla nas niewiele wynika (…). Wspólnota jest potrzebna tutaj, w Polsce, skupiająca się na naszych sprawach, bo one są dla nas sprawami najważniejszymi; kiedy nasze sprawy zostaną rozwiązane, będziemy się zajmować sprawami europejskimi. A na razie, niech nas zostawią w spokoju i pozwolą nam naprawić Polskę, bo to jest najważniejsze .”

Prezydenckie słowa przypomniały mi egoistyczne zapewnienia prezydenta Donalda Trumpa wykrzykującego – Ameryka first!, a także Marine Le Pen, która krytykując Unię Europejską mówiła: „Kto zaopiekuje się biednymi? Francja!”. A w domyśle: ona sama i jej Front Narodowy.

Dziś Andrzej Duda mówi: „Kto was doceni i zaspokoi wasze aspiracje? Polska!”. W domyśle: on sam i PiS. We  Francji pochód Le Pen zatrzymał proponujący nową wizję Europy i modernizacji Francji Emmanuel Macron.

Ostatnimi czasy modne stało się krytykowanie Unii Europejskiej i wszyscy jeżdżą na niej jak na łysej kobyle. Już bodajże w czterech krajach Unii  do władzy doszli populiści, którzy szkodzą jej jak mogą. Przed paroma dniami wysłuchałam debaty  zorganizowanej przez Kulturę Liberalną pod hasłem: „Europa Orbana kontra Europa Macrona” w Teatrze Polskim w Warszawie. Wypowiadali się w niej różni ludzie: profesorowie, przedstawiciele nauki oraz masowych środków przekazu z różnych krajów Unii. W ich oczach to nie Orban, bo jawi im się on jako przysłowiowy „mały pikuś”, ale Giuseppe Conte jest najgroźniejszym przeciwnikiem  nie tylko dlatego, że reprezentuje jeden z największych krajów Unii. Rząd włoskiego premiera tworzą bowiem; antysystemowy Ruch Pięciu Gwiazd oraz prawicowa Liga Północna. Conte już w pierwszych słowach po wyborze mówił o nawiązaniu stosunków z Rosją, a jego minister spraw wewnętrznych obiecał wyrzucenie z Włoch pół miliona imigrantów. W dodatku, co podkreślono w tej debacie, Unia wcale nie różni się pod względem geograficznym tzn. czy kraj jest na zachodzie czy w środku Europy. Populizm wszędzie  ma słuchaczy i zwolenników  głównie na wsi, w biedniejszych regionach Europy.

Jednak jak stwierdził bodajże prof. Jan Zielonka z Uniwersytetu Oksfordzkiego i Orban i Macron pomimo dzielących ich różnic mają niestety cechę wspólną – obaj widzą Unię Europejską jako stowarzyszenie oddzielnych państw, gdzie oczywista każdy z nich chciałby pełnić czołową rolę. Póki co nikt ich na przywódców nie wybrał, ale każdy z nich nosi przysłowiową buławę w tornistrze. Nikt nie chce głębszej integracji, jakiś nadrzędnych, unijnych organów, czy instytucji,  bo lepiej przecież być przywódcą państwa niż  gubernatorem czy prezydentem jakiegoś europejskiego stanu czy departamentu. I tak jak któryś  z dyskutantów stwierdził, najważniejsze decyzje wcale nie zapadają w Brukseli, ale w… Berlinie.

Od pewnego czasu Unia  drepcze w miejscu, brak  jest pomysłów i zgody na dalszą integrację.

A na zakończenie chciałam przypomnieć młodym, bo pewnie nie wiedzą i starszym, bo nie pamiętają, że Unia nie powstała wcale po to, aby uszczęśliwiać takie kraje jak Polska. Europejska Wspólnota Węgla i Stali, która powstała w 1952 r. i była zalążkiem Unii powstała po to, aby zapobiec wojnie… między Francją a Niemcami z powodu surowców.  No i chwała Bogu nie mamy wojen w tej części Europy już od 73 lat! A ja wierzę w dalszą integrację…

 


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


osiem − 8 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

O co chodzi tym Francuzom

wtorek 11/12/2018
0

Proste rozwiązania jak się okazuje nie zawsze są skuteczne. Mógł się o tym przekonać ostatnio Emmanuel Macron, który jako człowiek nowoczesny i rozumiejący potrzeby czasu,…


Trochę o kobietach

wtorek 04/12/2018
0

A ja bym chciała, aby dzień 28 listopada był świętem państwowym! – wystrzeliła z pomysłem, jak to ona, Kazimiera Szczuka – i byśmy tego dnia…


Pomnik na Marsie

wtorek 27/11/2018
0

Nie wiem, czy ktoś prowadzi takie statystyki, ile mamy np. pomników w Europie. Jestem jednak przekonana, że w takim obliczeniu ilu mieszkańców przypada na jeden…


Nie usypiajmy

wtorek 20/11/2018
0

Pamiętam z czasów mojej młodości, że najlepszym środkiem nasennym była dla mnie lektura „Historii państwa i prawa” Karola Koranyiego, która dla wszystkich kandydatów na prawników…


Dawno temu w Afryce

środa 14/11/2018
1

Podobna historia przytrafiła mi się dopiero drugi raz w życiu. Pierwszy raz, to było jeszcze w Białobrzegach, w latach 70-tych, gdy pod czas pobytu na…


Kobiety niepodległe

wtorek 06/11/2018
0

Ha! Muszę się przyznać, że wybierając się parę dni temu do Muzeum Sztuki Współczesnej w W-wie na wystawę pt. „Kobiety Niepodległe” spodziewałam się zupełnie czegoś…


Moja baaardzo długa noc

wtorek 30/10/2018
2

     Proszę Państwa! To była moja najdłuższa doba bez snu! Dłużej tylko rodziłam dziecko, bo 36 godzin. No, ale rodziłam  wieki temu, w dodatku…


Kto i jak

czwartek 25/10/2018
4

Wiem, wiem… Felieton powinien być lekkim, niemal rozrywkowym „kawałkiem” do poczytania w gazecie, a ja  tu  znowu wyjeżdżam z wyborami… W momencie, gdy Państwo będą…


Śpijmy spokojnie

wtorek 16/10/2018
3

Niebawem wybory. Trudno od nich uciec. Strach wyjść z domu nawet do śmietnika, bo już dopada człowieka kurier na rowerze z ulotką. Nie można wychylić…


Czy artyście wolno więcej

wtorek 09/10/2018
1

Jakiś czas temu pisałam o filmie poświęconemu ikonie kina czyli Jean Luc Godardowi, w którym jego autor  obszedł się ze swoim bohaterem dość ostro pokazując…