Dzieciolubni


niedziela 06/10/2013
0

     Czy zauważyliście. że większość duchownych, księży lubi dzieci? Wszyscy mamy w oczach obrazki z jaką czułością nasz papież Jan Paweł II całował główki podawanych mu maluchów, jak czule traktuje je obecny papież Franciszek?

     Ja sama jako dziewczynka chodząca na naukę religii do salki katechetycznej opodal kościoła otrzymywałam cukierki właśnie od księdza. W szkole nikt mi ich nie dawał.

Dzieci podobnie jak małe zwierzęta są śliczne, bo mają gładką, aksamitną skórę, miękkie włoski i takie są bezbronne.  Przyjemnie je dotknąć, pogłaskać czy przytulić.

A księża katoliccy własnych dzieci nie mają. No, to przytulają cudze.

I wszystko jest w porządku dopóty ten dotyk nie powoduje  u osoby dorosłej seksualnych dreszczy.

Cała Polska jest zbulwersowana i zawstydzona wieściami o wielce prawdopodobnej pedofilii uprawianej przez 2 polskich księży na Dominikanie.

Coraz więcej seksualnych grzechów popełnianych przez księży wychodzi teraz na światło dzienne. Jak twierdzi Lew Starowicz, znany polski seksuolog winien temu jest celibat, który cytuję” „wiąże się z uruchomieniem mechanizmów obronnych i zachowań zastępczych, które mają negatywny wpływ na duchownych i ich relacje z wiernymi. Wymienia się najczęściej: idealizowanie lub deprecjonalizowanie kobiet, kompensacyjne dążenie do zaszczytów, bogactwa i uznania, brak poczucia rzeczywistości i znajomości codziennego życia wiernych, niechęć do świeckich i wywyższanie się nad nimi, rozbudowanie teologii grzechu, obsesji antyseksualnych,  faryzeizmu i obłudy, tłumienie seksu prowadzące do zaburzeń zdrowia, nadmiernego zainteresowania sprawami seksu u wiernych, zachowań zastępczych (homoseksualnych, pedofilnych) itd.”.  Jak dalej pisze Lew-Starowicz -  orientację homoseksualną ujawnia do 22% księży, 80% masturbuje się, pedofilię rozpoznano u 2% badanych księży.

A zatem głównym winowajcą jest … celibat.

Celibat nie jest wymogiem w wielu religiach. Nie jest też wymogiem biblijnym.

Zalecenia bezżenności  zaczynają się pojawiać dopiero po narodzeniu Chrystusa:

 ”Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to jak się Panu przypodobać. Ten zaś, kto wstąpił w związek małżeński, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać żonie”.

 W pierwszych wiekach  chrześcijaństwa zaczęła jednak dominować praktyka, że bezżenni byli  tylko kapłani stojący wyżej w kościelnej hierarchii.

Jako jedyna forma życia duchowego  został ustanowiony dopiero w XI wieku za czasów papieża Grzegorza VII w ramach tzw. reformy gregoriańskiej. Ugruntował to Sobór Trydencki w  1563 r.

Ale  w cerkwi prawosławnej celibat obowiązuje tylko biskupów, gdyż tradycyjnie są oni wybierani spośród mnichów. Nie jest on wymagany od kapłanów i diakonów. Jednak w przypadku, gdyby przed przyjęciem święceń się nie ożenili również i ich obowiązuje życie w celibacie.

Kościoły protestanckie, starokatolickie i Kościół anglikański zniosły go dla wszystkich swoich duchownych, jednak i w tych Kościołach dopuszczalne jest dobrowolne bezżeństwo.

Ciekawostką może być t fakt, że do końca XIX wieku celibat obowiązywał  też profesorów uniwersytetów w Oksfordzie i Cambridge.

Zadajmy sobie pytanie;  co Kościół zyskał w ten sposób  oprócz większego czasu poświęconego na sprawy boskie?

Otóż zyskał sprawną instytucję, gdzie kapłani niczym żołnierze, nie obarczeni rodzinami mogli być szybko przerzucani i przegrupowywani w miejsca akurat potrzebne.

Powód drugi – majątek kościelny nie rozpływał się wśród  dziedziczących dzieci. I to są prawdziwe powody dla których Kościół tak kurczowo trzyma się tej tradycji.

W obecnych czasach, gdy film, telewizja, ulica, reklamy aż kipią i ociekają seksem  niewątpliwie trudniej  jest zachować celibat niż w czasach Średniowiecza zakutych po szyję w habit i włosiennicę. Stąd więcej zachowań, które Lew Starowicz określa mianem „zastępczych” tj. homoseksualnych i pedofilnych.

Gdyby papież Franciszek naprawdę chciał kościoła ubogiego zniósłby celibat. Czy jednak na to się odważy?

P.S.

Jak stwierdził wczoraj abp. Józej Michalik, pedofila bierze się stąd, że to dzieci tak lgną i dorosłych wciągają…

Wniosek: - gdyby nie było dzieci nie byłoby i pedofili. Proste jak drut! Że też wcześniej na to nie wpadłam.  I takich to mędrców mamy w polskim kościele.

 

 

 


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


× cztery = 28

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Ab ovo

wtorek 11/06/2019
2

Pełna łacińska sentencja brzmi: ab ovo ad mala, co w dosłownym tłumaczeniu brzmi: od jajek do jabłek, a w języku polskim może brzmieć “od zakąski…


Ale jednak

wtorek 04/06/2019
2

Już był w ogródku, już witał się z gąską… Niektóre sondaże wszak mówiły nawet o przewadze KE nad PiS-em. A teraz wszyscy huzia, na Józia,…


Żona dla księdza

wtorek 21/05/2019
1

Jeżeli mam jakich stałych czytelników, to powinni oni zauważyć, że nigdy do tej pory nie poruszałam w swoich felietonach spraw  kościoła, ani religii. Niech każdy…


Kochajmy się

wtorek 14/05/2019
0

Każdy maturzysta wie, że tak właśnie brzmiał tytuł ostatniej księgi obowiązkowej lektury każdego Polaka czyli “Pana Tadeusza”. Tymczasem obecny dyskurs polityczny i nie tylko obraca…


Co mnie to obchodzi

wtorek 07/05/2019
0

Wybory do Europarlamentu coraz bliżej. Niektórzy dostają już nerwowej gorączki, ale większości, mówiąc językiem kolokwialnym, zwisa to i powiewa. Zwłaszcza my – Polacy chodzimy na…


Kiełbasa nie dla każdego

piątek 26/04/2019
1

No, to doczekaliśmy się w Polsce niezłego bałaganu, którego przynajmniej ja nie pamiętam od przełomowego roku 1989. Dzieci nie chodzą już ponad pół miesiąca do…


Potęga tradycji

sobota 20/04/2019
2

Wielki Tydzień przyniósł nam w tym roku wydarzenia takie, których można było się spodziewać, a mam tu na myśli strajk nauczycieli, ale też kompletnie nieoczekiwane…


Duma, narodowa duma

wtorek 16/04/2019
3

krzyczą na swoich wiecach i marszach Wszechpolacy. Tymczasem moje poczucie dumy narodowej coraz bardziej blednie. A zbladło ono nie tylko po książce Małgorzaty Szejnert “Wyspa…


Pies z Flandrii

wtorek 09/04/2019
3

Podróże kształcą jak wiadomo. Zmuszają nas też do porównań. Otóż będąc w Belgii, a konkretnie w Antwerpii stanęliśmy na niedużym placu przed Katedrą Najświętszej Marii…


Nasz europejski dom

środa 03/04/2019
3

Jeśli ktoś czyta moje felietony, to wcześniej już dowiedział się, że ostatnio byłam w Belgii. Podobno, kiedy urodzi się mały Belg dostaje od razu w prezencie…