Duma, narodowa duma


wtorek 16/04/2019
1

krzyczą na swoich wiecach i marszach Wszechpolacy. Tymczasem moje poczucie dumy narodowej coraz bardziej blednie.

A zbladło ono nie tylko po książce Małgorzaty Szejnert “Wyspa węży”, ale blednie po każdej kolejnej książce historyka Sławomira Kopera. Właśnie skończyłam czytać wydaną w tym roku jego kolejną pozycję ”Piekiełko nad Wisłą. Sceny z życia polskich elit pod okupacją”.

Wcześniej bowiem mogłam sobie powiedzieć: no, dobra, walczyli przedstawiciele elit: narodowcy z piłsudczykami i zwolennikami sanacji, których obwiniali za przegraną wojnę i ucieczkę rządu do Rumunii. Zaś o generale W. Sikorskim, że mścił się za to, że w dwa lata po przewrocie majowym został odsunięty od eksponowanych stanowisk i odesłany praktycznie na emeryturę, że miał fatalnych doradców na przykład w osobie profesora Stanisława Kota, o którym mawiano, że byłby w stanie skłócić nawet pana Jezusa z Matką Boską. To wszystko jednak działo się na emigracji, a tymczasem tu na miejscu naród polski stawiał dzielny opór okupantowi.

Niestety i to okazuje się być mitem i nie do końca prawdą. Do tej pory słyszałam tylko o nielicznych przykładach tzw. szmalcowników, którzy za sowitą opłatą zdradzali Niemcom kryjówki Żydów. Tymczasem jak się okazuje w Polsce panowało masowe donosicielstwo. Zacytuję tutaj za Koperem fragment artykułu “Dno upadku”, który został opublikowany w grudniu 1940 r. w “Biuletynie Informacyjnym”.

“Stwierdzamy mnożenie się anonimowych i nieanonimowych donosów i denuncjacji skierowanych do policji niemieckiej przez wyrzutków polskiego społeczeństwa pochodzących z różnych warstw społecznych. Denuncjowani są ukrywający się wojskowi, domniemani działacze niepodległościowi, domniemani kolporterzy, lokale spotkań konspiracyjnych etc.”

Dalej Koper pisze, że na przykład łódzkie gestapo odbierało takich donosów co najmniej 40 dziennie, a więc 1000 miesięcznie, których nawet nie miało czasu czytać!

A oto fragment jednego z donosów pisanych z innego regionu Polski (zachowano tu oryginalną pisownię): “Zawiadamiam, że udało mi się wykryć jednego pana, który rozwozi tajne broszurki z radiostacji z Warszawy jest nim niejaki agent portretowy, który pracuje w firmie Foto Styl. Zawsze jeździ w kierunku Grójca z teczką skurzaną i inne pakunki. Proszę o skuteczne załatwienie tej sprawy. Proszę mocno przycisnąć go do ściany to on wyśpiewa wszystko, bo on dużo szkodzi wielkiemu państwu niemieckiemu.”

Denuncjowano wszystkich i wszystko…. Część donosicieli miała nadzieję na jakąś nagrodę pieniężną, ale nie brakowało ludzi załatwiaąch swoje osobiste porachunki. Badacze obliczają, że skala donosicielstwa była tak ogromna, że na terenie Generalnego Gubernatorstwa jeden donosiciel przypadał na 300 mieszkańców.

Jeżeli do tego dodamy jeszcze kłopoty organizacji podziemnych, z których jedne słuchały rozkazów płynących ze strony piłsudczyków, inne ze strony nowego emigracyjnego rządu, brak woli podporządkowania się jednej władzy, chęć niszczenia jednych przez drugich, to obraz naszej walki z okupantem robi się bardzo ciemny i zagmatwany. Dochodziło do takich paradoksów jak np. we Lwowie, gdzie działały dwie organizacje o tej samej nazwie: Związek Walki Zbrojnej. Każdy chciał być Napoleonem i nie chciał podporządkować się komuś innemu. Jeżeli dodamy jeszcze do tego wyroki śmierci ferowane przez różne organizacje podziemne za współpracę z okupantem bez należycie przeprowadzonej rozprawy ( bez udziału prawdziwych sędziów, obrońców itd.) często tylko na podstawie pomówień, lub niewiedzy, że ktoś był agentem innej organizacji, to obraz, który nam się wyłania jest naprawdę ponury.

Po tej lekturze przestała mnie dziwić fala hejtu wylewającego się dziś z Internetu, tym bardziej, że można to teraz robić anonimowo i jak do tej pory prawie bezkarnie.

Charakter narodowy jak widać nie zmienia się szybko, a nasze polskie piekiełko długo jeszcze nie ulegnie likwidacji.

 

 

 

 


Komentarze 1 Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


pięć × 9 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Potęga tradycji

sobota 20/04/2019
0

Wielki Tydzień przyniósł nam w tym roku wydarzenia takie, których można było się spodziewać, a mam tu na myśli strajk nauczycieli, ale też kompletnie nieoczekiwane…


Pies z Flandrii

wtorek 09/04/2019
2

Podróże kształcą jak wiadomo. Zmuszają nas też do porównań. Otóż będąc w Belgii, a konkretnie w Antwerpii stanęliśmy na niedużym placu przed Katedrą Najświętszej Marii…


Nasz europejski dom

środa 03/04/2019
2

Jeśli ktoś czyta moje felietony, to wcześniej już dowiedział się, że ostatnio byłam w Belgii. Podobno, kiedy urodzi się mały Belg dostaje od razu w prezencie…


Jadąc do Brukseli

wtorek 26/03/2019
2

Wybory do Europarlamentu tuż, tuż pomyślałam więc, że warto by i ten parlament i stolicę Europy – Brukselę obejrzeć z bliska. Tym bardziej, że nadarzyła…


Felieton o ..... Maryni

niedziela 17/03/2019
0

Na początku lat siedemdziesiątych Wojciech Młynarski napisał, a Kabaret “Dudek” śpiewał piosenkę : “O ….. Maryni”. Zaczynała się tak: Swą ekspansją kulturową kapitalizm Niejednego już…


Motłoch

wtorek 26/02/2019
2

Chyba każdy Polak, nawet ten mało interesujący się polityką i nie żyjący w dużym mieście zauważył, że w przeciągu ostatnich trzech lat znacznie wzrosła nam…


Parę słów o biedronkach

wtorek 19/02/2019
2

- Mała biedroneczka siedem kropek miała,. Na zielonej łące wesoło fruwała.Biedroneczko leć do nieba, przynieś mi kawałek chleba. - Taaak. Jeszcze jako dziecko tak sobie…


Między kuchnią a stolem

wtorek 12/02/2019
5

6 lutego, 30 lat temu zaczęły się słynne rozmowy między solidarnościową opozycją a ówczesnym rządem zwane dziś rozmowami Okrągłego Stołu. Z tej okazji w dawnym…


Ściany nienawiści

wtorek 05/02/2019
1

No, to mamy nowe pojęcie w języku polskim – “ściany nienawiści”, które zapewne wzięły się z angielskiego określenia Walls of hatred oznaczające całe strony postów…


Młodzi starzy

środa 30/01/2019
1

No, teraz trzeba uważać na każde słowo, aby nie być posądzonym o sianie nienawiści, czy tez popularne hejtowanie. Niektórzy skarżą się że powstał już nawet…