Czekając na Macrona


wtorek 03/07/2018
0

Przyznaję, że istnieje na tym świecie wiele zjawisk, które się w  mojej pale tzn. głowie nie mieszczą. Wychowana w czasach socjalizmu miałam nawet problem z wręczaniem napiwku, a cóż dopiero mówić o korupcji. Owszem, kiedyś gdy byłam jeszcze studentką i zarabiałam w wakacje jako likwidator szkód powodziowych ktoś wsunął mi do tablic przeliczeniowych jakiś banknot. Gest był kompletnie chybiony nie tylko dlatego, że byłam nieprzekupna, ale również dlatego, że nawet nie wiedziałam kto tego dokonał i na kogo mam spojrzeć łaskawszym okiem. A jednak i za mojej młodości znane było powiedzenie: jak nie posmarujesz,  to nie pojedziesz…  W każdym bądź razie ja należałam do tych, którzy swoje prośby czy podania okraszali tylko mniej lub bardziej przymilnym uśmiechem. Nie mniej, gdy patrzeć na Europę, to im bardziej kraj położony na wschodzie, tym to zjawisko  intensywniejsze.

I niestety jak wynika z raportu Chatham  House – niezależnego Instytutu Politycznego w Londynie – to choroba, która nadal drąży Ukrainę i najbardziej przeszkadza jej w właściwym rozwoju.

Pogrążeni obecnie w mundialowej wrzawie, problemach wokół nieszczęsnej ustawy o IPN-ie, walkach o ustawy sądowe nie bardzo mamy teraz już czas i siły, aby interesować się jeszcze bliźnimi. Ukraina jakoś zeszła teraz z celowników aparatów fotoreporterów, a jej problemy rzadziej goszczą na łamach prasy.  To jednak nie oznacza, że Europa odpuściła sobie sprawę Ukrainy. Ta walka ciągle trwa.

Jak stwierdzają autorzy tego raportu, którzy gościli w środę 27 czerwca w Fundacji Batorego w Warszawie,  od czasu Euromajdanu w roku 2013 Ukraina sporo osiągnęła. Po pierwsze pomimo pewnych strat terytorialnych  i ofiar w ludziach nie uległa militarnej presji Rosji. Podpisując zaś umowę stowarzyszeniową z UE określiła jasno, że uważa się za kraj europejski, a nie satelickiego lennika Rosji. Reformy, które w ciągu tych 4 lat przeprowadziła są głębsze i szersze niż te za czasów poradzieckich. Ważne jest, że udało się jej osiągnąć równowagę makroekonomiczną i w 2016 r. powróciła na ścieżkę wzrostu, spadła inflacja,  wzmocniła się hrywna, zwiększyły się rezerwy walutowe. Narodowy Bank Ukrainy przeszedł też liczne zmiany i zdolny jest w tej chwili  do zarządzania polityką pieniężną i kursową. Oczywiście zdaniem wielu ten wzrost powinien być szybszy, niestety ciągle jeszcze istnieją hamujące go czynniki.

Nadal funkcjonuje nadmiernie scentralizowany, uregulowany a zatem dysfunkcyjny system sprawowania rządów. No i ta wspomniana wyżej korupcja – jak stwierdziła prowadząca ten panel  Katarzyna Pełczyńska- Nałęcz,  to prawdziwa kwadratura koła!

Z jednej strony bowiem przeszkadza panująca tam akceptacja tego zjawiska, po drugie – koncentracja własności i wpływów.  Co prawda zmniejszono sprzedaż gazu z Rosji, a ta sfera była najbardziej korupcjogenna, a także  wprowadzono elektroniczny system przetargów publicznych. Wprowadzono też system deklaracji elektronicznych w ramach którego wyżsi urzędnicy muszą składać oświadczenia majątkowe. Powołano też Krajowe Biuro Antykorupcyjne  oraz Specjalistyczny Urząd Prokuratora ds. Zwalczania Korupcji, ale póki co sądownictwo na Ukrainie jest mało sprawne i sukcesów nie widać.

Sęk w tym, że obecne elity uwikłane w ten proceder wcale do zmiany się nie kwapią. Ukraina czeka na swojego Macrona – stwierdził     któryś z dyskutantów.

Niestety, póki co żadnego Macrona nie widać a z dwojga złego: Tymoszenko -Poroszenko, ten drugi mimo wszystko wydaje się lepszy.

No i dlatego w najbliższym czasie  wybory na Ukrainie raczej nie przyniosą jakiś gwałtownych zmian. Chyba, że znowu zniecierpliwione społeczeństwo wyjdzie na Majdan…


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


jeden + 3 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Paradoksy

wtorek 17/07/2018
1

Przez ostatnie dni oczy świata  były wpatrzone nie tylko w Mundial, ale i wylot jaskiń Tham Luang w Tajlandii, gdzie szybsze niż zazwyczaj opady monsunu…


Bitwa o sądy

poniedziałek 09/07/2018
0

Nie wiem jak Państwo, ale ja będąc młoda wcale nie marzyłam o spokojnym i dostatnim życiu. Nie powiem, że pociągało mnie życie awanturnicy, ale chciałam,…


Niech żyje football

wtorek 26/06/2018
1

Oo czym tu pisać, gdy  człowiek chory i domu nie opuszcza, a różni sprawozdawcy sportowi od rana do nocy krzyczą mu do ucha : -…


Miłość bez wzajemności

wtorek 19/06/2018
1

  Miłość bez wzajemności to przykra sprawa. Kiedy jednak ta bezwzajemność trwa długo,  a zakochany zaczyna być namolny, ba wręcz molestuje swój obiekt, nasze współczucie…


Pożegnanie z "Puczepą"

wtorek 12/06/2018
0

Pewnie  większość z nas w wieku tak okołomaturlanym  leżąc na kanapie snuła marzenia o swojej przyszłości. Wszyscy widzieli przeważnie szeroką, słoneczną  autostradę zmierzającą prosto ku…


Guma do żucia w Windsorze

wtorek 05/06/2018
0

Ślub księcia Harrego z Meghan przykuł do telewizorów miliony ludzi. Jeszcze więcej podobno ślub  księcia Wiliama z Kate, a już rekordy pobił ślub księcia Karola…


Sfrustrowane anioły

wtorek 29/05/2018
0

W maju jak Polska długa i szeroka przetoczyła się fala komunijnych uroczystości. Właśnie w ubiegłą  niedzielę wróciłam z takowej,  która miała miejsce w Toruniu.  W…


Trochę baśni na co dzień

wtorek 22/05/2018
4

Dawno nie wyjeżdżałam gdzieś dalej poza Warszawę. Miło jest podróżować w maju. Słońce świeci, złoci się rzepak, ptaszki śpiewają… Tymczasem w Warszawie ciągle trwa oblężenie…


Obojętność versus desperacja

wtorek 15/05/2018
6

Przyznam się od razu na wstępie, że należę do grupy nadwrażliwców, którym robi się słabo na widok krwi i mdleją przy każdym boleśniejszym urazie. Wszelkie…


Oświecony minister

środa 09/05/2018
4

W długi, majowy weekend odrabiałam zaległości w lekturze. Czytając powieść „Pejzaż w kolorze sepii” napisaną przez  ubiegłorocznego noblistę Kazuo Ishiguro (Japończyka zamieszkałego na Wyspach Brytyjskich) …