Cena strachu


wtorek 15/08/2017
0

Dziś był chyba najbardziej gorący wieczór w W-wie tego lata. Dziś czyli 10 sierpnia.

Z tego powodu oraz urlopów tłum, który przybył na Krakowskie Przedmieście i zgromadził się pod kolumną Zygmunta był zdecydowanie mniejszy niż miesiąc temu. Również policjantów jakby było trochę mniej, a ci którym wypadła tak paskudna służba prawie omdleli zwisali na barierkach.

Atmosfera była rzec można picnicowa, tylko liczni zagraniczni turyści oblegający wszystkie ogródkowe kawiarnie nie bardzo mogli zrozumieć o co tak naprawdę chodzi, bo chodzić to oni po Trakcie Królewskim nie mogli, jako, że wszędzie były metalowe zapory ustawione tam już od wczoraj.

Atmosfera ogólnie bojowa też nie była, a Paweł Kasprzak reprezentujący Obywateli RP, który wdrapał się na cokół kolumny też prosil o spokój i nie wznoszenie haseł typu: – Precz z Kaczorem dyktatorem! – co miesiąc wcześniej czynił jego kolega Władek Frasyniuk.

Nie mniej okazało się, że ja i inni, którzy tam stoimy, czynimy to nielegalnie, albowiem po południu wojewoda mazowiecki wydał zakaz zgromadzeń, bo podobno odbywają się one w bliższej odległości niż 100 metrów od mającej tu niebawem przejść procesji. Kasprzak powoływał się zatem na Konstytucję gwarantującą wolność zgromadzeń jako akt wyższego rzędu niż rozporządzenie, ale diabli wiedzą jakie zalecenia otrzymała policja.

Nie ze strachu, ale z powodu upału, bo pić się chciało, usiadłam w kawiarni przy Domu Literatury czekając na przemarsz owej procesji.

Jakież było moje roczarowanie, gdy zamiast spodziewanych tłumów przeszedł nieduży pochód żałobników, głównie pod transparentami prowincjonalnych oddziałów Gazety Polskiej i portretem prezesa PiS, a zamykał go wielki napis o nader religijnej treści: Serdecznie witamy stado Baumanów! A swoją drogą – pomyślałam, czy ktokolwiek z tego tłumu wie kto zacz ten Bauman i cokolwiek jego przeczytał? Brzmi to jednak dobrze, bo od razu mamy odpowiednie skojarzenia.

Samego prezesa i dostojnikow państwowych nie zobaczyłam, ponieważ przesłaniały ich długie banery na kijach niesione wzdłuż trasy. Zaś z wieży widokowej przy kościele Św. Anny ich bezpieczeństwa pilnowali dwaj ubrani w panterki i odpowiednio oprzyrządowani – jak później twierdził minister Błaszczak – nie snajperzy.

Przemówienia prezesa na własne uszy też nie dane mi było posłuchać. Krakowskie Przedmieście było kompletnie zamknięte od ul. Podwale, aż do Hotelu Bristol przy Karowej. Gdy tam dotarłam usłyszałam już tylko smętne zawodzenie J. Pietrzaka: – „Żeby Polska była Polską” zagłuszane okrzykami : „Wolność, równość, demokracja!” oraz okrzykmi : gestapo, gestapo! – bo policja wyrywała nie wiem z jakiego powodu jakieś osoby ze zgromadzonego tam tłumu.

Już w domu dowiedziałam się, że obejrzymy sobie jeszcze 8 takich parad. Prezes zdecydował się, że 96 wystarczy, bo tyle było ofiar katastrofy i on już wtedy dojdzie do prawdy, jaka by ona nie była. Uf!

To dochodzenie i chodzenie było jak do tej pory dla nas podatników bardzo kosztowne (nie licząc wynagrodzeń członków komisji smoleńskiej). Na barierkach rozklejono bowiem informację podając koszt zabezpieczeń tychże: i tak za rok 2015 to 622 752 zł, za 2016 r – 952 480 zł, od stycznia do lipca 2017 r., to 2 752 354 zł. Doliczono też koszt prywatnej ochrony Jarosława Kaczyńskiego od 2010 r. w wysokości – 9 875 000 zł.

Razem strach posła Jarosława Kaczyńskiego kosztował nas podatników 14 mln 202 tys. zł.!

W dodatku wg sondażu IPSOS wykonanego na zlecenie OKO.Press okazuje się, że Prawo i Sprawiedliwość może liczyć na poparcie 40% Polaków, co jest najlepszym wynikiem partii rządzącej w historii. Jednocześnie najgorszy wynik łączny uzyskała opozycja liberalna.

Entuzjazmu tej grupy Polakow póki co nie gasi nic: ani łamanie Konstytucji – co to jest ta Konstytucja, kto ją tak naprawdę przeczytał, ani paraliż Trybunału Konstytucyjnego – a co to mnie obchodzi, ani afera wokół sądów – przecież minister Ziobro mówi, że tam tylko tylko niesprawiedliwość i korupcja, ani wycinanie Puszczy Białowieskiej – a czy to mój las? Itd.itd.

Zdaniem niektórych zgasić go może tylko załamanie gospodarcze, a póki co hossa na rynkach światowych trwa.


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


siedem + 9 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Prawe dzieci

poniedziałek 20/11/2017
2

Przepraszam Państwa, że ja jeszcze powrócę do tematu Marszu Niepodległości, ale sprowokował mnie do tego Wieceminister Sprawiedliwości - Michał Wójcik, który bodajże, o ile dobrze…


Tak być powinno

poniedziałek 13/11/2017
0

Nie wiem jak było w innych miastach, nie mniej ja w Warszawie miałam w dniu 11 listopada uczucie, że w domach pozostali tylko obłożnie chorzy…


Podpatrywanie natury

niedziela 12/11/2017
0

O kurczę pieczone!  O czym tu pisać, kiedy wszystko w dobie tej rewolucji jest polityczne: i szkoła, i sądy, i handel, a nawet czas, bo…


Moja recepta

piątek 10/11/2017
0

W obecnych rozgrywkach politycznych, co nietrudno zauważyć, kibicuję drużynie teoretycznie słabszej czyli opozycji, bo między innymi tak mam, że nie lubię iść do przodu z…


My, pierwsza brygada

wtorek 07/11/2017
1

Jak dobrze pójdzie to w tym roku przez Warszawę w dniu odzyskania niepodległości przejdą co najmniej 3 duże pochody. Każdy niby z tego samego czyli…


Brzydka panna Europa

wtorek 31/10/2017
0

Czy Unia Europejska przestała się podobać Polakom? Jaki jest ich stosunek do Europy i jaka jest w tym rola polskiego Kościoła? Na te pytania starali…


Jak być bogatym

wtorek 24/10/2017
0

Ostatnio nawet małe dzieci w Polsce dowiedziały się, że nie warto zostać lekarzem. No, chyba jedynie tylko wtedy, gdy potraktują swoją pracę jako misję. Te…


Liczenie baranów

wtorek 17/10/2017
1

Dość często (co wynika też z moich tekstów dla tych, którzy regularnie je czytają) bywam na debatach "Zderzenia", które co jakiś czas odbywają się w…


Jesteśmy lepsze!

wtorek 10/10/2017
0

Dziś chcę napisać o kobietach, ale wcale nie o protestach " Czarnych parasolek", ciążach, aborcjach, czy o czymś podobnym. I nic o polityce. W dodatku…


Między historią a polityką

wtorek 03/10/2017
1

W październiku wchodzi w życie tzw. ustawa dezubekizacyzyjna, przy pomocy której rząd PiS szerokim zamachem kosi zbyt wysokie emerytury i renty tym, którzy służyli gorliwie…