Ach, ten Nobel


wtorek 17/12/2019

Są na tym świecie nagrody, a mam tu na myśli różne dyplomy, medale i statuetki, o których zdobyciu marzą miliony ludzi i wydają się być ważniejsze od innych. I to wcale nie z powodu ich faktycznej wartości, ale dzięki oprawie i rozgłosowi, który ich wręczaniu towarzyszy.

Do takich należą z pewnością Oscary, bo któż nie jak filmowcy potrafią zrobić sobie światowy pijar, a także złote Medale Olimpijskie dla sportowców, którym towarzyszą tłumy na stadionach, flagi na masztach i hymny narodowe grane na ich cześć.

Dla świata nauki, literatury i polityki (pokojowej) są Noble. Dziś trochę o tych ostatnich w związku ze zdobyciem tej nagrody przez Olgę Tokarczuk w dziedzinie literatury. O Oldze Tokarczuk i jej książkach dzisiaj pisać tu nie chcę. Odkryłam ją dla siebie już dawno, niemal od początku jej kariery i tylko co jakiś czas kupowałam i czytałam jej kolejną książkę. Nie chcę się tu chwalić, ale mam węch psa tropiącego, jeżeli chodzi o geniuszy, potrafię ich wyczuć nawet na początku ich kariery, nie tylko literackiej.

A tak się składa, że do historii ludzkości przechodzą nie ci spokojni, cisi i prawi obywatele, ale jednostki oryginalne, myślące inaczej i idące pod prąd wobec panujących w swoim czasie poglądów czy doktryn. I w tym miejscu chcę przypomnieć już trochę zakurzoną postać samego Alfreda Nobla. Jego testament bowiem po otwarciu spowodował zdumienie, oburzenie, niektórzy zarzucali mu nawet starczą demencję (a zmarł w wieku 63 lat czyli wg naszych kryteriów niestary), no bo jak to? Zapisał całą swoją fortunę (a była ona w swoim czasie niemała, bo poza dynamitem Nobel opatentował jeszcze 350 innych wynalazków), a raczej procenty od jej aktywów jako doroczne nagrody dla najlepszych naukowców w dziedzinie chemii, fizyki, medycyny i literatury. A także za działalność na niwie polityki pokojowej.

Nobel nie wyjaśnił, dlaczego ustanowił nagrody akurat w tych dziedzinach, ale możemy się tego domyślać. Sam był fizykiem i chemikiem. Miał słabe zdrowie, więc wiedział jak ważna jest medycyna. Co do literatury, to nie wszyscy wiedzą, że Nobel zajmował się również pracą literacką. Pisał wiersze, napisał powieść i dramat. Przyjaźnił się np. z Wiktorem Hugo i innymi literatami w Paryżu. Był też wielkim zwolennikiem pokoju. Wierzył nawet, że w ciągu kilkudziesięciu lat skończą się wszystkie wojny na świecie.

Kłopoty z egzekucją testamentu sprawiły, że nagrody po raz pierwszy przyznano dopiero w 1901 roku, w piątą rocznicę śmierci fundatora. Rok wcześniej wykonawcy testamentu Nobla – dwaj młodzi inżynierowie Ragnar Sohlman i Rudolf Liljeqvist – powołali Fundację Nobla, która miała administrować pieniędzmi. W przeprowadzeniu woli wynalazcy wspierał ich bratanek Alfreda – Emanuel Nobel.

I kiedy tak patrzyłam na tegoroczną uroczystość wręczania medali i dyplomów Nobla przez szwedzkiego króla w towarzystwie żony i córki – następczyni tronu, na ich eleganckie suknie i korony, czy diademy na głowach , na orkiestrę i śpiewaczkę, a potem piękne i zgrabne księżniczki idące pod rękę z uczonymi, to pomyślałam przez chwilę, czy cały ten piękny świat i to otoczenie nie wymyślono po to, abyśmy chociaż przez parę chwil pomyśleli: jaki ten świat wspaniały i sprawiedliwy: nagradza piękno, mądrość i dobroć!

I nic to, że król szwedzki Karol XVI Gustaw stracił ostatnio na reputacji i dostojeństwie, bo podobno miał romans z piosenkarką pop, bawił się z kolegami w nocnym klubie i kąpał w jacuzzi w towarzystwie skąpo ubranych kobiet – co zostało opublikowane w jednej z książek. Jego funkcja ogranicza się jedynie do reprezentacji, w tym właśnie do wręczania nagrody Nobla.

Nasza Olga pięknie w swojej stylizowanej sukni w to otoczenie się wtopiła. Aż czasem żal, że i my nie mamy jakiegoś dekoracyjnego i dostojnego króla.


Moje najnowsze wpisy

 

La Madraque

wtorek 24/08/2021

       Przepraszam, bo tak bez ”żadnego trybu” ot tak “z czapy” chcę Wam dziś napisać trochę o B.B. która przez dwie dekady czyli…


Mądre głupoty

wtorek 31/03/2020

I o czym tu biedny człowieku możesz napisać felieton kiedy od trzech tygodni siedzisz na zadku w domu łykając piguły, wycierając nos i pokasłując. A…


Na kwaratannie

poniedziałek 23/03/2020

Wiadomo… Ludzie zawsze dzielili się na tych co mają szczęście i na tych co mają pecha w życiu… Czasem też to szczęście zmienne bywa, co…


Myjąc ręce

wtorek 17/03/2020

Jak Państwo pewnie zauważyli, oczywiście Ci co czytają moje felietony, do tej pory nie wspomniałam słowem o koronawirusie i sama starałam się żyć do tej…


Zaraźliwe emocje

poniedziałek 09/03/2020

Proszę Państwa! Byłam na Konwencji. Wyborczej ma się rozumieć, bo słowo konwencja ma w języku polskim kilka znaczeń i można ją np. przestrzegać, poddać się,…


Rząd się wyżywi

wtorek 03/03/2020

Czy Polska jest jeszcze krajem praworządnym i demokratycznym? – pyta coraz więcej osób. Czy praworządność jest już w kompletnej zapaści? – martwią się uczestnicy konferencji…


Trzymaj się

poniedziałek 24/02/2020

Tak się w moim życiu składa, że dość często, nie tylko racji wykonywanego zawodu, ale też tak prywatnie napotykam w swoim życiu ludzi, którzy potem…


Lewą czy prawą

wtorek 18/02/2020

Wróciłam właśnie ze spotkania dziennikarzy z ambasadorem Markiem Prawdą, a dokładniej z dyrektorem Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce i chciałam w pierwszej chwili opisać Państwu…


Brytole

wtorek 11/02/2020

31 stycznia Brytyjczycy wypisali się z Unii Europejskiej. I właściwie to nie powinnam o nich pisać, bo nie jestem ekspertem od spraw międzynarodowych, a brytyjskich…


Moda na nostalgię

wtorek 04/02/2020

Na dworze zima szara, ciemna i smutna, w polityce branie się za łby i słowa, które już dawno przestały być eleganckie, a tu jeszcze ze…