Ach, ta okropna polityka!


poniedziałek 09/09/2019
4

Patryk Vega reżyser filmu, “Polityka”, który w ub. tygodniu wszedł na ekrany w jednym z wywiadów wyznał, że wcześniej polityką w ogóle się nie interesował. Zaś przed premierą swojego filmu narobił tyle medialnego szumu, że po prostu nie wypadało na tym film nie iść. Zwierzał się bowiem, że wykradziono mu scenariusz, że składano mu wielomilionowe oferty, aby zrobił film pogrążający opozycję, że blokowano jego wejście na ekrany przed wyborami, podobnie nie chciano puszczać spotów reklamowych w telewizjach… „Zdaję sobie sprawę, że mogę przez ten film stracić wszystko, a przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa mojej żony i dzieci. Nie ma dla mnie w życiu większej wartości niż rodzina, w związku z tym podejmuję ogromne ryzyko” – zwierzał się portalowi onet.pl. Co więcej twierdził, że jego film zatrzęsie polską sceną polityczną i wpłynie na wyniki wyborów parlamentarnych. Jego zapowiedziami wystraszyli się nawet Krystyna Pawłowicz i sam Jarosław Kaczyński.

Ta pierwsza oznajmiła, że film ma ustawić wynik wyborów, ten drugi zaś, że film Vegi jest wielkim atakiem na obóz rządzący. Na dodatek były rzecznik MON, Bartłomiej Misiewicz postraszył Vegę wniesieniem pozwu do sądu za zniesławienie, z czego potem się jednak wycofał.

Zwiedziona i zaciekawiona takimi wypowiedziami popędziłam zatem już pierwszego dnia projekcji tego filmu do kina i rozsiadłam się w fotelu. No i co?

Po pierwsze, wszystko co mi Vega tam pokazał znałam jako człowiek trochę interesujący się polityką. Niczym nowym mnie nie zaskoczył, nic nowego nie zgłębił, a potem zaczął zwyczajnie nudzić. Gatunkowo też nie wiem do czego ten film zaliczyć: – nie była to komedia, bo śmiać się raczej nie było z czego, dramat – no, może.., scien fiction już doprawdy nie, bo wszystko z życia żywcem wzięte.

Film składa się z 6 części nieco ze sobą powiązanych. Pierwsza – poświęcona jest pani premier, która między innymi karmi kury, obiera ziemniaki, uczy się politycznego savoir-viru, przeżywa wypadek, a potem boleśnie swoje odwołanie. Dodam, że odtwarzająca tę postać Ewa Kasprzyk jest dużo bardziej urodziwa od swojego pierwowzoru, tylko peruka na niej mało udana. W drugiej części widzimy rozrywkowego młodzieńca, absolwenta szkoły w Toruniu, który robi błyskawiczną karierę w MON-ie . Gra go Antek Królikowski i jest to chyba najlepsza część tego filmu. Potem oglądamy bogobojnego posła Skibę który uchodzi za wzór cnót, ale ostro zdradza żonę. Później ojca redomptorystę którego gra udatnie Zbigniew Zamachowski. Ojciec oczywiście świetnie liczy pieniądze i dba o swoich wychowanków załatwiając im wymarzone prace. Uczy też dziennikarskiego fachu przyszłe kadry. że dla pobożnych celów można i dać się zgwałcić. Film nie może się oczywiście obyć bez decydującego o wszystkim prezesa partii rządzącej. Grający go Andrzej Grabowski, jak sam stwierdził w wywiadach, zrobił wiele, aby portret prezesa ocieplić, bo sam uważa go za wybitnego polityka Pomagał mu w tym Maciej Stuhr… No i na koniec mamy jeszcze Daniela Olbrychskiego namówionego do startu w wyborach przez cynicznych (w domyśle ) członków partii PO. Na tym tle oglądany wcześniej serial Roberta Górskiego “Ucho prezesa” jawi mi się jako sznurek inteligentnych perełek humoru. Tu jest wszystko łopatologicznie i wulgarnie, bo reżyser nie szczędzi sobie przekleństw.

A już najbardziej zniesmaczyło mnie prostackie zakończenie, kiedy poseł-senior po uroczystym zaprzysiężeniu posłów pokazuje sali gołą d….ę. W ten sposób reżyser chce nam zapewne oznajmić, gdzie on ma całą tę politykę. I tu mam żal do niego największy. Polityka wg Vegi, to zwyczajne bagno i tej wymowie zapewne przyklaśnie wielu widzów, szczególnie tych, dla których zawsze „ci przy korycie to złodzieje”. Reżyserowi zabrakło wiedzy, talentu czy chęci, aby dokonać jakiejś głębszej analizy polskiej polityki. Zamiast wstrząsnąć sceną film Vegi tylko zniechęci wielu do głosowania na kogokolwiek.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Komentarze 4 Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


× 2 = sześć

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Młody, naiwny

poniedziałek 11/11/2019
0

Darujcie drodzy Czytelnicy, że znowu napiszę o filmie, ale tak się składa, że akurat mamy wysyp dobrych, a nawet bardzo dobrych filmów politycznych. Mówiąc o…


Młody Ziuk

wtorek 05/11/2019
0

Ten film obejrzałam w towarzystwie uczniów z zespołu szkół nr 23 w Warszawie i zrazu byłam tym przerażona, jako, że na sali oprócz mnie było…


Na pal

wtorek 29/10/2019
1

Niedawno wiele osób usłyszało o istnieniu w Polsce takiego miasteczka położonego na Mazowszu nad rzeką Wkrą jak Lubowidz, a to za sprawą curiozalnej wypowiedzi jego…


Portfel i różaniec

wtorek 22/10/2019
1

Wybory, wybory i po wyborach… Sceny politycznej tym razem nie wywróciły, ale jednak wniosły pewne zmiany. Co sądzą o nich mądrzy ludzie zajmujący się badaniem…


Lepiej doczytać

wtorek 15/10/2019
1

To wydanie tygodnika i mój felieton czytać będę Państwo znając wyniki tegorocznych wyborów. Ja pisząc to, jeszcze ich nie znam, ale nawet delfijska Pytia w…


Nerwowy październik

wtorek 08/10/2019
21

Dzisiaj Facebook przypomniał mi piękne, ciepłe dni z początku października na zdjęciach zrobionych przez mnie pięć lat temu w Lesie Kabackim. Tu pan na spacerze…


Korki

wtorek 24/09/2019
13

Od czasu do czasu, chociaż się przed tym bronię, rzeczywistość przypomina mi bez patrzenia w lustro jak bardzo jestem stara. Weźmy dla przykładu takie korki……


Bajki i baśnie

wtorek 17/09/2019
5

Mam to szczęście, że pierwszą nitkę warszawskiego metra wybudowano tuż pod moim nosem tzn. miejscem zamieszkania i często z niego korzystam, zwłaszcza, gdy mam jechać…


Zemsta przyrody

wtorek 03/09/2019
1

Niedawno, gdy do Warszawy zaczęła zbliżać się burza, moi warszawscy i podwarszawscy znajomi zaczęli się szybko nawzajem informować na Fb u kogo grzmi i błyska,…


Ostro doje...ć

wtorek 27/08/2019
3

Od dłuższego czasu żyjąc w Polsce można nie chodzić do kina lub teatru, jeżeli ktoś lubi filmy akcji lub groteskę. Nawet nie ruszając się z…