A zabawa trwa


wtorek 04/07/2017
2

Jak się okazuje nawet będąc emerytem nie opuszczającym łóżka można obudzić się rano w całkiem innym miejscu tzn. na całkiem innej ulicy… Tako rzecze ustawa z 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. A o tym czy jakaś ulica ładnie się nazywa czy brzydko decyduje IPN. No i w tym spisie brzydkich nazw znalazło się 30 ulic w Warszawie, z czego dwie na Ursynowie.  Jedna nazywa się Józefa Feliksa Ciszewskiego, a druga ZWM. No i mam pecha mieszkać na drugiej z nich. Dekomunizować chciano nas już wcześniej.  Nawet na poczcie były już przegródki z nową nazwą ulicy czyli kapitana  lotnictwa Zygmunta  Pawlaczyka. Mieszkańcy jednak to oprotestowali nie tylko dlatego, że nazwisko przypominałoby im ciągle katastrofę samolotu w Kabatach. Powodem nie była też nostalgia do komunizmu, ale względy praktyczne i finansowe.

Ankietowano nas znowu w 2004 roku. No i mieszkańcy  ZWM wypowiedzieli się : 2087 osób było przeciw, 71 za zmianą. Niedawno była kolejna ankieta i jej wynik podobny.

Dziś zaproszono z kolei mieszkańców pechowych ulic na konsultacje, bo do 30 września ten problem powinien być rozwiązany. No i mieszkańcy ulicy ZWM znowu powiedzieli twardo – nie, zaś mieszkańcy ulicy Ciszewskiego ewentualnie zgodzili się  na zastosowanie następującego wybiegu: chcą podmienić Józefa, Feliksa Ciszewskiego, na Józefa Ciszewskiego. Ten pierwszy co prawda nawet był radnym Warszawy i pomagał robotnikom, ale  po aresztowaniach i więzieniach jako działacz lewicowy schronił się do Rosji, a potem objął wysokie urzędy w komunistycznym ZSRR. Co prawda skończył marnie, bo w 1937 r. Stalin sam polskich  komunistów wymordował, a wśród nich i jego. Drugi Ciszewski  wprawdzie urodzony w Krakowie, ale to bardzo zasłużony piłkarz przedwojennej Legii.

Na co jednak zamienić ZWM, ha?!  W dodatku, to krótka 500 m ulica wewnętrzna i zgodnie z przepisami na zmianę nazwy potrzebna jest zgoda właściciela gruntu. A właściciel mówi – nie! Do zmiany nie pali się też spółdzielnia mieszkaniowa STOKŁOSY – jak oblicza,  koszt zmian tylko u niej to ponad 100 tys. zł.  Psioczą właściciele prywatnych firm, bo wprawdzie wymiana niektórych dokumentów ma być za darmo, ale np. za taki wpis do KRS trzeba już płacić 150 zł. A wymiana wizytówek, banerów, pieczątek, reklam…  Wędrówki po bankach, ubezpieczycielach… Sama mam w portfelu plik różnych  legitymacji stowarzyszeń i organizacji, które będę musiała powiadomić o zmianie adresu.

Władze dzielnicy umywają ręce i do zmian też się nie kwapią. Niech to zrobi wojewoda. Złość mieszkańców niech spadnie na jego głowę.

Czy obudzę się niebawem szczęśliwsza któregoś ranka, bo całkowicie zdekomunizowana?  Modlę się tylko, aby nie ochrzczono nas nazwą jakiegoś patrona, którego za parę lat znowu trzeba będzie wymienić. Już raz proponowałam, aby moja ulica miała nazwę kota Filemona. To był naprawdę fajny kot, z polskiego serialu. No, ale ktoś powie znowu, że z epoki Gierka… Pewien prezes jednak koty lubi. Może wszystkie?

P.S.

Na tym spotkaniu jeden pan powiedział, że żąda też zmiany nazwy Alei KEN czyli Komisji Edukacji Narodowej, bo prawda komisja ta czyniła  samo zło i przejęła majątki  po skasowanym zakonie jezuitów. Póki co ten pan posłuchu nie miał, ale kto wie co będzie np. za rok?

 

 

 

 

 

 


Komentarze 2 Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


+ 6 = dziewięć

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Prawe dzieci

poniedziałek 20/11/2017
2

Przepraszam Państwa, że ja jeszcze powrócę do tematu Marszu Niepodległości, ale sprowokował mnie do tego Wieceminister Sprawiedliwości - Michał Wójcik, który bodajże, o ile dobrze…


Tak być powinno

poniedziałek 13/11/2017
0

Nie wiem jak było w innych miastach, nie mniej ja w Warszawie miałam w dniu 11 listopada uczucie, że w domach pozostali tylko obłożnie chorzy…


Podpatrywanie natury

niedziela 12/11/2017
0

O kurczę pieczone!  O czym tu pisać, kiedy wszystko w dobie tej rewolucji jest polityczne: i szkoła, i sądy, i handel, a nawet czas, bo…


Moja recepta

piątek 10/11/2017
0

W obecnych rozgrywkach politycznych, co nietrudno zauważyć, kibicuję drużynie teoretycznie słabszej czyli opozycji, bo między innymi tak mam, że nie lubię iść do przodu z…


My, pierwsza brygada

wtorek 07/11/2017
1

Jak dobrze pójdzie to w tym roku przez Warszawę w dniu odzyskania niepodległości przejdą co najmniej 3 duże pochody. Każdy niby z tego samego czyli…


Brzydka panna Europa

wtorek 31/10/2017
0

Czy Unia Europejska przestała się podobać Polakom? Jaki jest ich stosunek do Europy i jaka jest w tym rola polskiego Kościoła? Na te pytania starali…


Jak być bogatym

wtorek 24/10/2017
0

Ostatnio nawet małe dzieci w Polsce dowiedziały się, że nie warto zostać lekarzem. No, chyba jedynie tylko wtedy, gdy potraktują swoją pracę jako misję. Te…


Liczenie baranów

wtorek 17/10/2017
1

Dość często (co wynika też z moich tekstów dla tych, którzy regularnie je czytają) bywam na debatach "Zderzenia", które co jakiś czas odbywają się w…


Jesteśmy lepsze!

wtorek 10/10/2017
0

Dziś chcę napisać o kobietach, ale wcale nie o protestach " Czarnych parasolek", ciążach, aborcjach, czy o czymś podobnym. I nic o polityce. W dodatku…


Między historią a polityką

wtorek 03/10/2017
1

W październiku wchodzi w życie tzw. ustawa dezubekizacyzyjna, przy pomocy której rząd PiS szerokim zamachem kosi zbyt wysokie emerytury i renty tym, którzy służyli gorliwie…