Moje ostatnie wpisy

 

Francuszczyzna

wtorek 21/08/2018
0

Tak się w moim życiu składa, że łazi za mną francuszczyzna, Przy tym chcę wyjaśnić, że pod słowem „łazi” nie rozumiem namolnej natarczywości, bo odbywa się to za moim przyzwoleniem. A wynika to z faktu, że moja wczesna  młodość przypadła na czasy, gdy wszystko co francuskie było najlepsze i najbardziej eleganckie: perfumy, moda, trunki,  piosenki…

Nawet w upał

wtorek 14/08/2018
0

Upały latoś takie, że człowiek rusza się jak mucha w smole i przestaje się dziwić południowym nacjom, że leniwe i nic tylko by pod palmą leżały liściem się wachlując… Mnie też wysiłek zwłaszcza fizyczny męczy i co najwyżej mogę sobie poczytać zaległości, a wśród nich „Opowiadania  bizarne” Olgi Tokaruczk. Pochodzące z języka francuskiego słowo „bizarre” znaczy:…

Ambicje i ambicyjki

wtorek 07/08/2018
2

Jestem zła, wściekła, rozdrażniona… Rzucam palenie, ale pomimo zapewnień producenta „Tabexu”, wcale  po 25 dniach używania leku nie jest łatwiej i nadal palić się chce. Jestem rozdrażniona, bo w domu upał, a nagrzane betonowe ściany ursynowskich domów  nie chcą się wystudzić nawet w nocy… Jestem zła, bo skromna emerytura nie wystarcza, aby wyjechać gdzieś nad…

Postawione na głowie

wtorek 31/07/2018
711

Od pewnego czasu mam takie uczucie, że wszystko czego do tej pory się uczyłam, wszystkie pewniki, a przede wszystkim prawa logiki stanęły na głowie. No np. kiedy słyszę, że ktoś w głosowaniu otrzymał wynik 1:27 to znaczy, że wygrał i należy go obrzucać kwiatami, albo, gdy było się członkiem Solidarności, to stało się  tam gdzie…

Mój potwór

wtorek 24/07/2018
1

Od 1933 r. za sprawą właściciela pewnego hotelu nad jeziorem w Szkocji prasa brytyjska w okresie letnim regularnie pisze o pewnym  potworze zamieszkującym jezioro Loch Ness.  I hotelarz i okoliczni mieszkańcy nieźle na tym zarabiają. Dla dziennikarzy zaś ów potwór stał się symbolem braku tematów w okresie letniej kanikuły. Co prawda w tym roku tematów…

Paradoksy

wtorek 17/07/2018
100

Przez ostatnie dni oczy świata  były wpatrzone nie tylko w Mundial, ale i wylot jaskiń Tham Luang w Tajlandii, gdzie szybsze niż zazwyczaj opady monsunu uwięziły 4 km od wyjścia  grupkę dwunastu  chłopców i ich niedużo starszego opiekuna. To miała być miła wycieczka - picnic po wygranym meczu piłki nożnej. Niczyjej tu nie było winy.…

Bitwa o sądy

poniedziałek 09/07/2018
0

Nie wiem jak Państwo, ale ja będąc młoda wcale nie marzyłam o spokojnym i dostatnim życiu. Nie powiem, że pociągało mnie życie awanturnicy, ale chciałam, aby moje życie było ciekawe – chciałam dużo zobaczyć i dużo przeżyć. Może  dlatego też wybrałam zawód dziennikarki, a los swoją drogą nie poskąpił mi przygód. I nawet teraz, gdy…

Czekając na Macrona

wtorek 03/07/2018
58

Przyznaję, że istnieje na tym świecie wiele zjawisk, które się w  mojej pale tzn. głowie nie mieszczą. Wychowana w czasach socjalizmu miałam nawet problem z wręczaniem napiwku, a cóż dopiero mówić o korupcji. Owszem, kiedyś gdy byłam jeszcze studentką i zarabiałam w wakacje jako likwidator szkód powodziowych ktoś wsunął mi do tablic przeliczeniowych jakiś banknot.…

Niech żyje football

wtorek 26/06/2018
1

Oo czym tu pisać, gdy  człowiek chory i domu nie opuszcza, a różni sprawozdawcy sportowi od rana do nocy krzyczą mu do ucha : - och, jaka zmarnowana okazja – piłka wyszła na aut albo: - czy  kto by pomyślał, że Argentyna może nie wyjść z grupy…. No, więc oglądam Mundial, bo w piłkę nożną…

Miłość bez wzajemności

wtorek 19/06/2018
1

  Miłość bez wzajemności to przykra sprawa. Kiedy jednak ta bezwzajemność trwa długo,  a zakochany zaczyna być namolny, ba wręcz molestuje swój obiekt, nasze współczucie przeradza się w złość, więcej – w potępienie. Otóż przykładem takiego zakochanego bez wzajemności jest dla mnie Jacek Kurski. Jako młody człowiek zakochał się w muzyce, a konkretnie w piosenkach…