Hamlet gliwicki. Próba


sobota 04/11/2006
1

Wczoraj w niezwykłym Videoteatrze "Poza" w Warszawie odbyła się premiera świetnego spektaklu "Hamlet gliwicki. Próba" Petera Piotra Lachmanna.

Videoteatr Poza jest miejscem niezwykłym na teatralnej mapie Warszawy. Powstał w 1985 roku, jako reakcja na zalew kraju magentowidami i tandetnymi filmami wideo. Piotr Lachmann i Jolanta Lothe wykorzystali wideo w tworzeniu prawdziwej sztuki. Ich teatr jest czymś pomiędzy eksperymentem sztuki współczesnej, teatrem, filmem, czasem operą ("śpiewanna@alkestis. pl"). Akcja produkowanych przez Lachmanna i Lothe spektakli rozgrywa się na wielu monitorach. Lothe dotąd była jedyną aktorką na żywo (pozostali aktorzy brali jedynie wirtualny udział), a Lachmann jest kimś w rodzaju performera i vidżeja: miksuje obrazy, sampluje je, buduje wizualną stronę dramatu. To w czasie spektakli, ale jest też autorem scenariuszy, jak w przypadku wczorajszej premiery "Hamleta gliwickiego. Próby". Tym razem Lachmann opowiada o sobie, o swoim polsko-niemieckim rozdwojeniu. Opowiada o mieście, z którego pochodzi. O Gleiwitz, czyli o Gliwicach. Jak w wierszu "Metamorfoza":

Gleiwitz-Gliwice

przechrzczone w tym

samym dniu

co on

pod nowym szyldem

poczuł swobodę

innego istnienia

nabrał pewności

nie siebie

niewinny

i nowo

narodzony

zaczął kwilić

po polsku

Na "Hamleta gliwickiego. Próbę" składają sie teksty Williama Szekspira, Tadeusza Różewicza i Helmuta Kajzara ("Gwiazda", "Obora" i "ciąg dalszy"). Kajzar jest autorem symbiotycznie związanym z Videoteatrem "Poza". Według jego tekstów powstał tu jeden z ważniejszych spektakli tego teatru "Akt-orki". Zresztą w ogóle jest to jeden z moich ulubionych spektakli.

Odczytuje Lachmann swój los poprzez "Hamleta", przefiltrowuje go przez siebie. W programie do spektaklu napisał: "Kiedy wiele lat temu usłużnie tłumaczyłem na niemiecki ‚Szekspira współczesnego’ Jana Kotta, nie sądziłem, że chyłkiem przeniknie do ‚ziemi niczyjej’ mózgu i że tam się rozpanoszy na dobre albo i na złe. Była w interpretacji Kotta mowa o Edypie jako drugim dnie Hamleta, a nad całą książką unosił się świeży jeszcze wtedy duch Stalina. Zazdrościłem Kottowi odwagi interpretowania przenicowanej doszczętnie klasycznej sztuki, którą każde pokolenie reżyserów odkrywa dla siebie na nowo. "

Lachmann interpretuje "Hamleta" idąc za teorią Jana Kotta. Odcisk tego wielkiego krytyka widoczny jest nie tylko w tym spektaklu. Poprzednia premiera "operowa" Pozy, "śpiewanna@alkestis. pl" z fantastyczną Marią Peszek, była też nasycona intelektem Kotta. Sam Lachmann widzi w "Hamlecie" również tyranię i traumę pamięci. Tym zbliża się do bohatera szekspirowskiego dramatu. Duch ojca, który w życiu Piotra/Petera nie jest obecny (a jednak przecież jest) nazwany jest rodzajem "mega memory", palimpsestu. Pojawiają się w spektaklu pamiątki rodzinne, drobiazgi – perfumy matki, zdjęcie ojca – piłkarza, żołnierza Wermachtu, nieobecne listy ojca. Mega memory to jest coś, co Maria Janion nazywa archiwum egzystencji.

Odczytanie historii Hamleta poprzez własną, bardzo prywatną mitologię, powoduje, że tekst wybrzmiewa jeszcze mocniej. A włożony jest dodatkowo w "grę w teatr". To granie w graniu. Jak radzieckie lalki. Granie w teatrze Lothe/Lachmanna wydaje się być motywem stałym. To granie teatru. Często obnażają scenę, czego dowodem jest wspomniany wyżej spektakl "Akt-orki". To jeden z najważniejszych tematów. Ale granie w tym teatrze nie ma też niczego z teatralnego grania. Jakby uciekało aktorskiej interpretacji. Na pierwszym miejscu jest słowo, świadomie podane z emfazą, słowo, dla którego aktor buduje atmosferę. Nie interpretuje, ale je rodzi. – Być może to jest najwłaściwsze określenie. Jakby teatr ten, opowiadający o teatrze, powstawał w ucieczce od niego. Role Jolanty Lothe zawsze są odmienne, demoniczne, nienasycone, niezwykłe. W "Hamlecie" pojawia się na scenie też drugi aktor, chyba po raz pierwszy w tym teatrze, Zbigniew Konopka. To on jest Piotrem/Peterem. Mówi po polsku i po niemiecku. Bawi się słowem. "być albo groć/groć albo być". Lachmann, być może dzięki swojemu polsko-niemieckiemu duchowi staje się mistrzem słowa. Nie boi się tworzenia nowych wyrazów. Nie boi się modelowania słów. Warto tu wspomnieć, że znany jest m. in. jako współautor tekstów piosenek Marii Peszek, z płyty "Miasto Mania", żeby zacytować choćby takie, które weszły już do języka "nie mam czasu na pieprzoty".  

Ale muszę też wymienić kapitalny monolog Stanisławy Łopuszańskiej, aktorki niesamowitej, która objawiła się ostatnio choćby rolą nieumierającej matki w filmie T. Szafrańskiego "Diabeł" według opowiadania Guy de Maupassanta. Stanisława Łopuszańska, aktorka Teatru im. Wyspiańskiego w Katowicach, mówi wirtualnie w spektaklu Lachmanna "Prolog" wg. tekstu Helmuta Kajzara. To monolog matki, babki, kobiety, widma, czarownicy. Jest w nim coś nadprzyrodzonego. Coś, co trudno wytłumaczyć. I wierzymy, kiedy mówi, że idzie ku nam jakaś bliżej nieokreślona śmierć.

"Hamlet gliwicki. Próba" ma też pod(współ)tytuł "Dotyk przez szybę". Dotyka telewizji, mediów, świata, który pozwala oglądać, ale który też ogranicza. Teatr wideo, czyli teatr przez szybę. A jednak teatr, który ożywia zgliszcza (część akcji "Hamleta gliwickiego" dzieje się w spalonym teatrze).

Rozrachunek z historią, z przeszłością, z tożsamością. Rozmowa z matką i z ojcem. Rozmowa z samym sobą. Ilość interpretacji w teatrze Lothe/Lachmanna jest nieograniczona. Zapraszam.

.


Komentarze 1 Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


sześć × = 54

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

DOŚĆ!!!

wtorek 26/06/2007
6

Dawno mnie tu nie było. Po taśmach Renaty Begger myślałem, że polityka już dotknęła dna i że - w związku z tym - w końcu…


Zofia Czerwińska atakuje

wtorek 17/10/2006
77

Dosyć mam polityki. Ku mojemu zdumieniu czwarta RP się nie skończyła. Ratuje mnie Zofia Czerwińska! Właściwie wpadłem tutaj, żeby polecić stronę internetową mojej ulubionej aktorki…


Premier uspokaja naród.

środa 27/09/2006
3

Premier uspokoił. To prowokacja. Ups. To demokracja. Kamień z serca.  .


Początek końca PISu - TVN ujawnia korupcję.

wtorek 26/09/2006
7

Po tym, co zobaczyłem właśnie w TVN, w programie "Teraz My" nie będzie pewnie żadnej koalicji, nie powinno być PIS-u. Oby skończyły się korupcja i…


Dorota Stalińska a 11 września

wtorek 12/09/2006
3

Dorota Stalińska nie zejdzie do podziemia. Taki wniosek można by wysnuć z notatki, jaką dzisiaj za PAPem przytoczył Onet. PL. A notatka brzmi tak:ŤWieczorną galę…


Elton John a sprawa polska

niedziela 03/09/2006
18

Elton John wystąpił w Sopocie, dał czadu, a na fortepianie grał tak, jakby to była elektryczna gitara. Spotkanie z Lechem Wałęsą, ich zdjęcie sprzed lat,…


Paranoja

czwartek 31/08/2006
2

"Wyborcza" i "Polityka" na cenzurowanym. Nikt już nie kryje bezczelności, ani jej nie kamufluje. Wczoraj zacytowałem Orwella, akapit o "dwójmyśleniu". Tak, Orwell wraca. A Wielki…


Proroctwa Jerzego

środa 30/08/2006
1

Moment, w którym kupuję gazety jest zawsze "święty". To taka chwila, że oto, zaraz, je otworzę i. to przecież mój zawód. Poranek kojarzy się z…


Czwarta władza

wtorek 29/08/2006
2

Oglądam newsy, czytam prasę, słucham radia, wypełniają mnie wiadomości i oto dzisiaj, nie wiedzieć czemu, zadałem sobie proste pytanie. Powiem więcej: nie umiem na nie…


(Nie) tylko dla dorosłych - Świat według Fallaci!

środa 23/08/2006
0

"Z całego serca popieram rozwiedzionych ojców, którzy starają się o opiekę nad dzieckiem, potępiam sędziów, którzy dziecko powierzają wyłącznie byłym żonom, i twierdzę, że w…