Dziś będzie o kasie – bo to dotyczy nas wszystkich!


piątek 27/07/2012
2

Zaczęło się od kontrowersji i tak toczy się od co najmniej 6 lat …

Blogosfera stała się nowym kanałem komunikacji z „użytkownikami”, który wykorzystany w odpowiedni sposób może naprawdę pozytywnie wpłynąć na promowaną markę. Jeśli mówimy o marce i promocji, to trzeba również wspomnieć o pieniądzach.

W dzisiejszym porannym wydaniu Rzeczpospolitej pojawił się artykuł na temat „Opodatkowania zysków z reklam na blogach”. Jako blogerka miałam szansę
skomentować w kilku zdaniach jak wygląda obecny system zarabiania na blogach – serdecznie zachęcam do lektury. (Rzeczpospolita, 27.07.2012, str. 2)

W tym jednak miejscu chciałabym nieco rozszerzyć temat blogowania i kasy …

Tak – zarabiam na blogu i nie wstydzę się do tego przyznać! Prawie jak anonimowy alkoholik przyznający się do swojego uzależnienia. Ale nie o to chodzi. Zarabianie na blogu nie jest niczym złym w momencie jeśli nie bombardujemy użytkownika skaczącymi reklamami, które po dwóch sekundach wypłoszą go z bloga. Co więcej, jeśli otwarcie przyznamy się do zysków, myślę że czytelnik to zrozumie.

W trakcie początków mojego blogowania dostałam ofertę na przygotowanie artykułu sponsorowanego. Stwierdziłam, że zamiast odstraszać czytelników sztywnymi informacjami postaram się przygotować go w nieco innej formie. To nie był dobry pomysł – straciłam wówczas wielu stałych userów, a lawina krytycznych komentarzy pod artykułem nie miała końca. Przekonałam się, że lepiej być fair wobec czytelnika, bo on nie jest idiotą!

Po tylu latach istanienia blogosfery użytkownicy przyzwyczaili się, że komercja staje się nieodłączną częścią bloga. To co jednak daje blogom siłę to kompletna wolność słowa. Niektórzy łamią zasady dobrego smaku i budują swoją opinię na kontrowersji. Istnieje jednak grupa tych, którzy liczą się ze słowem i jego wartością – i ta właśnie grupa jest najważniejsza.

Blog to rodzaj własnej firmy – firma musi zarabiać!

Blog to medium wolne od reguł. To bloger ustala zasady, to on najlepiej zna swoich czytelników i wie co podoba im sie najbardziej. Zatem wszystkie kampanie realizowane na blogach zawsze będą skuteczniejsze niż w tradycyjnych mediach – nie pozostaną jednak odosobnione. Mass Media również pozostaną w użytku. Każda duża kampania musi być wspierana różnymi kanałami komunikacji, mimo iż może toczyć sie w jednym głównym kanale.

Blog to rodzaj firmy, a każda firma musi realizować cele marketingowe. Co w Marketingu jest istotne? Dotarcie do odbiorcy – jak?

Być może to zboczenie zawodowe, że wszystko analizuję od strony marketingowej, ale myślę, że z tym zgodzi się każdy – blogi od jakiegoś czasu można traktować jak firmy. Jedni faktycznie prowadzą w ten sposób własną działaność gospodarczą – żyją z reklam na blogach, współpracy realizowanych z różnymi markami. Inni prowadzą bloga w ramach hobby, miejsca gdzie mogą dzielić się z czytelnikami wlasnymi przemyśleniami na dany temt. Nie zmienia to jednak faktu, że popoularność blogów bierze się z działań marketingowych.

Po pierwsze - Marketing szeptany, innymi słowy, poczta pantoflowa to jego największa siła.

Po drugieemocje w zamieszczanych tekstach – czyli to co stanowi sedno w realizowanych kampaniach reklamowych.

Po trzecieprawdomówność – użytkownik nie lubi reklam, które kłamią, nie lubi firm, które dają słowo i nie dotrzymują go, Na blogu wszystko wydaje się być „Prawdziwe”.

Po czwartedostępność – każdy może nawiązać z blogerem kontakt, każdy ma możliwość stania sie nieodłącznym elementem jego marki – to jak prosument, który jesli przekona sie do marki, pozostanie z nią na dłużej.

I tym punktem przechodzę do sedna: blogosfera, blogi to instytucje, które przestają funkcjonować już tylko w sieci. Blogi to narzędzia komunikacji z użytkownikami, a blogerzy stają się po woli marketingowcami. Brutalne swierdzenie, ale…

>> Każdy kto prowadzi bloga, wkłada w niego swoje serce, stara się aby to zaangażowanie zostało w pewien sposób docenione – czyli chcę być popularny.

>>  Istnieje grupa blogerów, którzy poprzez zarabianie na blogu sprzedają marki – czy to nie rodzaj działań marketingowych?

>>  Bloger „sprzedaje siebie” i jednocześnie swoją „firmę” poprzez udział w różnego rodzaju wydarzeniach, prezentacjach, czy nawet kampaniach reklamowych – jaką przygotował Microsoft na billboardach kilka lat temu.

Odkąd wyszliśmy z ery blogowych pamiętniczków – wszystko się zmieniło. Czy na lepsze?

Tyle w ramach premierowego wpisu i zapraszam do dyskusji – nawet tej krytycznej:)


Komentarze 2 Dodaj komentarz

 
  1. Blogi pamiętniczki? Dziwne określenie. Każdy inteligenty człowiek ma prawo opisywać rzeczywistość dookoła siebie za pomoca dostępnych narzędzi. Prawo do zastosowania blogu jako narzędzia marketingowego ma każdy i nikt nie może z tego zrobić zarzutu ale prowadzenia bloga może śmiało łączyć obie te funkcje.

       Odpowiedz
    0
    0
  2. Jasne, ja tu nikomu wyrzutów nie robię. Porównuje jedynie czas swoich początków blogowania do aktualnej blogosfery, która nabrała nieco innego znaczenia. Pamiętniczkami nazywało się kiedyś blogi pisane przez nastolatki (słodziaśne żale, opowieści o codziennościach – wówczas nie było tak dużo blogów o charakterze profesjonalnym, jednotematycznym) – ta nazwa funkcjonuje do teraz stąd nie rozumiem za bardzo zdziwienia. Co więcej nazywając je po „imieniu” wcale ich nie krytykuję. Każdy ma prawo do prowadzenia bloga tak jak mu się podoba i tego nie podważam. Zwracam jednak uwagę na to, że spora część blogów łączy przyjemność z pożytecznym czyli zarabianiem stając się jednocześnie Marketerem – promują własną markę.

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


sześć − = 1

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>