Co się da, podziel na dwa, a nawet trzy…


czwartek 17/07/2008
12

Zdarzyło mi się niedawno, przy okazji wakacyjno-weekendowych podróży, posłuchać radia. Zanim wyruszyłam, przygotowane na podróż płyty zostały w tajemniczy sposób usunięte z mojego pola widzenia (sprzątnięte), a ja zorientowałam się, że czegoś mi brakuje, gdy za rogatkami Warszawy zaczęło trzeszczeć radio PIN. Nie było wyjścia – musiałam poszukać jakiejś stacji (nie benzynowej oczywiście, a radiowej).

Próbowałam słuchać kilku komercyjnych rozgłośni po kolei, ale dość szybko się poddałam. Sformatowana muzyka plus nieszkolone głosy prezenterów plus zagadywanie słuchaczy w „fajosko-uczniowskim” stylu, z wykorzystaniem najwyżej setki słów, okazało się ponad moje siły. W akcie masochistycznej przyjemności wytrzymałam chyba z połowę autorskiej (!) audycji pewnej sepleniącej dziewczynki, zadającej gościowi słodko-naiwne pytania z powtarzaną przy każdej pauzie intonacją wznoszącą. Desperacko wciskając „seek” przy prędkości, która mogłaby być zapewne uznana za niedozwoloną, próbowałam trafić na coś, co skróciłoby tę mękę. I nagle – jest! Kojący głos, brak „kogutów” i gwałtownego łapania oddechu w środku zdania. Bogate, ba! wyszukane słownictwo, dzięki któremu moja wyobraźnia otrzymała impuls, by nie tylko słyszeć, ale i widzieć to, o czym mówiący opowiadał. Zdania podrzędnie złożone – których nie uświadczysz w „najbardziej modnych tego lata” rozgłośniach – formułowane bez wysiłku, w sposób naturalny. Płynność mówienia, bez pośpiechu, zadyszki. Kultura wysławiania się, z jaką ostatni raz miałam do czynienia w 199…

Z wrażenia doznałam szoku. Zapomniałam na chwilę, gdzie gaz, a gdzie hamulec. Co to za radio? Co to za człowiek? Ten głos znam na pewno… Spojrzałam na wyświetlacz i ogarnęła mnie zgroza. Toż to odsądzane od czci i wiary (przez gazetę, którą czytuję od początku jej istnienia) radio publiczne! Ostoja Targalskich i jemu podobnych. A ten głos, który roztacza swój czar? To Marcin Kydryński. A przecież tam podobno już nikt przyzwoity nie został…

Dziękuję, Marcinie. Czasem warto samemu sprawdzić. A to co piszą – podzielić na dwa. W przypadku Trójki – nawet na trzy.

.


Komentarze 12 Dodaj komentarz

 
  1. Tak to jest, kiedy jedyny kontakt z rzeczywistością zapewniają produkty wybiórczopodobne.
    Ręce precz od Targalskiego!

       Odpowiedz
    4
    4
  2. Witam Panią.. dzisiaj znaleźć dziennikarza, który mówi tak poprawnie jak Pani opisuje, to jak dawniej rodzynkę w bułce – dawniej bo teraz rodzynek wbród . Mnie tylko nieustannie zastanawia kto odpowiada za poprawność językową w mediach ?. Zastrzelił bym wirtualnie dziennikarza na placówce zagranicznej, który mówi WaSZYNgton, a w koło wszyscy akcentują na pierwszej sylabie. Głuchy on cy co – że zapytam po góralsku. Gdzie jak gdzie, ale w mediach mówionych potrzebna jest POLICJA językowa. Tak było za tej krytykowanej komuny. Biuletyny wydawano z błedami popełnionymi z zaznaczenie gdzie, kiedy i o której godzinie to się wydarzyło, tylko nazwisk pełnych nie było. Pewnie były służbowe konsekwencje. Komu przeszkadzało to ?. Po co ustawę o języku uchwalono i nic poza tym. Za dużo pytań. Ma Pani rację jeden Pan Marcin Kydryński leje miód na serce, doskonale posługując się słowem i łagodzi zdenerwowanie nadając cudowną muzykę. Jest jeszcze kilku poprawnie posługujących się polskim językiem. Gdzie są językoznawcy ?. Pozdrawiam zwyczajowo. Leopold P.

       Odpowiedz
    4
    4
  3. Gratuluję odkrycia Trójki, po latach, jak rozumiem.

    Ja w ogóle dziwię się ludziom, którzy wciąż słuchają odgłosów ze stodół i obór, zwanych Radiem ZET, Radiem RMF czy jakimś innym antyradiem.

    Przecież mają do wyboru radio, prawdziwe radio.

    Akurat nad Marcinem Kydryńskim nie unosiłbym się tak wysoko, bo, moim zdaniem, nie należy do najmocniejszych ogniw Trójki.

    Ale zarówno on, jak i uwielbiany przeze mnie W. Mann, i Wasowski, i Kaczkowski, jak też nawet mniej znani dziennikarze i prezenterzy z Mysliwieckiej to poziomy stratosferyczne w porównaniu z pszenno-buraczanymi dyskotekami na większości częstotliwości.

       Odpowiedz
    4
    4
  4. Pani Moniko, proszę na Boga nie bronić Targalskiego i jemu podobnych, stracę do Pani szacunek.

       Odpowiedz
    0
    0
    • Ależ jestem od tego jak najdalsza:) Jednak obraz radia publicznego przefiltrowany wyłącznie przez doniesienia prasowe okazuje się mocno fałszywy. Radio (i każde inne medium) to nie tylko jego szefowie… Może rządzić Targalski – i jemu podobni – a przyjemność słuchania wcale nie zniknąć. To zapewne paradoks, ale co z tego, że jakąś rozgłośnią kierują rzutcy, uczciwi i niezwiązani z polityką menedżerowie, kiedy nie da się tego słuchać?! A w każdym razie nie każdy to wytrzyma:) Podsumowując: chodzi mi nie o obronę takiej czy innej mniej lub bardziej skompromitowanej osoby, ale wizerunku medium, który to wizerunek bardzo ucierpiał. A samo medium – mam nadzieję, że nie albo w niewielkim stopniu. Pozdrawiam!

         Odpowiedz
      0
      0
      • Odnośnie : Co się da, podziel przez dwa…

        Proszę Pani,
        na zdjęciu , które w tym blogu jest umieszczone , trudno Panią rozpoznać !
        Wydaje mi się ,że była Pani prezenterką w TVP ?
        Pewny nie jestem,ale Pani nazwisko dobrze pamiętam.
        Wspomina Pani ,że Pan Marcin Kydryński pięknie mówwi po polsku !
        To wspaniale !Możemy jednak właśnie takich ludzi znależć w polskich mass mediach !
        Przypomniała mi też Pani ,że przecież zmarły dwa lata temu Lucjan Kydryński pięknie mówił , gdy omawiał sprawy muzyki i kina, i inne…
        Więc Pan Marcin jest zmarłego synem !
        Zatem mówi ładnie , bo Tata Go nauczył !
        Czy słucha Pani polskich księży ?
        Dzięki Trwam słyszę kazania i inne wystąpienia na wysokim,nadzwyczajnym poziomie !
        Goraco dziś !
        Pozdrawiam !
        Adam Drugi

           Odpowiedz
        0
        0
  5. Pani Moniko,
    Dziękuję za ten głos w sprawie sytuacji radiowej w naszym kraju. W całej rozciągłości się z nim zgadzam.
    Nie słucham ‚owych stacji’, bo kiedy słucham, a raczej nie słucham, to po kilku minutach robi mi sie słabo. One nawet nie są sformatowane. Robi się je pod wyniki badań marketingowych, a z badaniami jest tak, że zawsze na dwoje babka wróżyła bo wszystko zalezy od interpretacji i efekt ostateczny zależy od tego, które pół się wybierze. Trzeba miec intuicje ocierającą sie o geniusz, aby wybrać dobrze.
    A tak naprawdę stan radia odzwierciedla stan naszego showbiznesu – który też jest żałosny.
    Sumując, jedynymi stacjami, których da sie słuchać, są rodzynki w trójce oraz pin i tokfm.
    Znajomi cudzoziemcy przyjeżdający do Polski na dłużej, po pewnym czasie zwykle pytają z dużym zdziwieniem ‚jak to możliwe, że najbardziej popularne stacje radiowe grają Abbę i Boney M w prime time’? Bo na świecie radio gra najświeższe utwory i to przez najwyżej 3 miesiące od momentu wydania. Abbę stacje Golden Oldies.
    Kiedy słyszę takie pytanie, to coś się we mnie kurczy i czuję się jakbym mieszkała w jakimś trzecim świecie.
    Z poważaniem,

       Odpowiedz
    0
    0
    • To co myślisz, jest dla mnie niezbitym dowodem tego, jak bardzo jesteś(my) zakompleksiona. Nie atakuję Cię, bo zapewne to, nie twoja wina. Skoro jednak, miewasz częste kontakty z obcokrajowcami to, jesteś osobą wykształconą a więc wydawać się może, że powinnaś samodzielnie oceniać to, co Cię otacza a więc nie powinnaś mieć kompleksów. Niestety tak nie jest. Dlaczego? Dlaczego wstydzisz się Polski? Myślisz, że jeśli w naszych komercyjnych czy „ambitnych” stacjach radiowych emitują utwory ABBY w „prime time” to jesteśmy „burakami” jak sugeruje Pan Usidus? A niby dlaczego? Chyba za bardzo wierzysz w globalizację a więc brak własnego zdania. Zapewne czujesz się bezpiecznie dopiero wtedy, gdy jesteś przezroczysta dla innych. Jesteśmy tacy, jacy jesteśmy i nie próbujmy naśladować innych. Ja osobiście, nie słucham radia z eteru tylko z internetu i tylko kanały czysto muzyczne i to tylko tematyczne, więc nie mam zdania, czy polskie stacje są dobre czy nie. Ale abstrahując od próby oceny tego stanu, to jakimi kryteriami należało by się posługiwać, aby to oceniać? O gustach sie nie dyskutuje, nieprawdaż. Skoro są reklamodawcy, którzy opłacają te (wg. Ciebie) nieszczęsne rozgłośnie to w czym problem, nie twoje pieniądze i nie musisz tego słuchać. A wstydzić się? Dlaczego? Pozdrawiam.

         Odpowiedz
      0
      0
  6. Na skołatane nerwy polecam RMF Classic.

    Refleksje dot. Trójki akceptuję.

    Z wartością pozostałych anten tzw. publicznych nie byłabym taka szybka w ocenie- Jedynka to jest jakies mentalne mauzoleum… podobnie jak zbyt szybko nie uogólnialabym ,że w komercyjnych stacjach pracują sami pozbawieni talentu, dykcji i sformatowani idioci :) .

    Pomysł z POLICJĄ JĘZYKOWĄ upowszechniłabym natychmiast! Choć często slyszę glosy młodszych Kolegów, że może nie jestem juz targetem tych komercyjnych zgadywanek- pogadanek? Jezyk przeciez żyje, zmienia się, pauperyzuje- ale to juz rozważania na inny raz. Pozdrawiam :)

       Odpowiedz
    0
    0
  7. Cóż,
    Sytuacja panująca w naszych rozgłośniach jest żenująca, co gorsza często wynika z tego, że repertuar jest narzucany – ba – nawet słowa wypowiedziane na antenie są praktycznie wyreżyserowane, w każdym calu – żałosne.

    Trójka, jest wspaniałym radiem, przynajmniej w moim odczuciu. Niczym dziwnym jest to, że jest to rozgłośnia która jest numerem jeden pod względem muzycznym. Prostym przykładem byłaby próba wsłuchania się przez kilka godzin w zetkę czy rmf bądź co gorsza, eski i inne chore twory.

    Pomijam już umiejętności należytego okraszenia mową, paru zaprezentowanych dźwięków. Szkoda, że tak mało zagorzałych fanów mają ambitne audycje …

    Jeżeli sposobność temu sprzyja, polecałbym radia zachodnie a szczególnie z regionu Beneluxu – również internetowe, można tam doszukać się przede wszystkim muzyki, która nam, niestety nie jest zupełnie po drodze. Ciekawe nurty, czy też klasyka, czy jazz i jego różnego rodzaju odłamy nie są tam awangardą – tak jak ma miejsce to w naszej rzeczywistości.

    Miło byłoby zaszczepić trójkę, chociaż po części w innych rozgłośniach – nie każdy musi być Marcinem Kydryńskim, lecz samo podejście do realizowanych tematów i ogromna wiedza, przygotowanie prowadzących do tematów które nam słuchaczom przedstawiają …

       Odpowiedz
    0
    0
  8. Naprawde Pani Moniko ma Pani problemy z samooceną i jest Pani mocno zakopleksiona, stąd te czepianie sie wszystkich i wszystkiego. No igratuluję wyboru wyjątkowego megaalomana jakim jest Kydruński młody. A tak na marginesie może Pani zmieni radio, bo widocznie jest stare i nie ma mozliwości sluchania porzadnych satcji.

       Odpowiedz
    0
    0
  9. Panie Anonymous, zapewne ten wysoko poziom to „niech będzie pochwalony Jezus Chrystus I MARYJA ZAWSZE DZIEWICA” – gratuluję!

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


2 + = osiem

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Odprysk kosmicznego zła

wtorek 16/10/2012
8

Nic dodać, nic ująć. Fragment książki Krystyny Czerni „Nietoperz w świątyni. Biografia Jerzego Nowosielskiego” (Znak, 2011): Stosunek do zwierząt pozostanie niezwykle istotnym składnikiem światopoglądu artysty.…


Świeczka dla terrorysty

niedziela 31/10/2010
4

W „Życiu Warszawy”, a zarazem dodatku do „Rzeczpospolitej”, jak zwykle o tej porze roku znajdujemy „Pożegnania – wspomnienia o tych, którzy odeszli”, a więc sylwetki…


Zmotywowani

poniedziałek 04/10/2010
3

Czy to w kryzysie czy w czasach prosperity, korporacje motywują pracowników: w kryzysie do bardziej wytężonego wysiłku, a w okresie pomyślności, by się nie rozleniwili.…


Żółta kartka dla „Gazety Sport”

poniedziałek 12/07/2010
2

Rozumiem doskonale, że po mundialu ktoś może mieć dosyć ciągłego gadania o ośmiornicy Paulu. Rozumiem nawet, że ktoś może stwierdzić emocjonalnie (bo emocje sięgały zenitu):…


Francuzi! A może by tak dorosnąć...?

czwartek 24/06/2010
9

Awantury z trenerem (Anelka), prześladowanie bardziej oczytanych i kulturalnych kolegów (Gourcuff jako ofiara Ribery'ego), anarchia, podział na zwalczające się frakcje, wybujałe ego zawodników – skandale…


Prawda mniej lub bardziej prawdziwa

poniedziałek 05/04/2010
11

Dyskusja nad „Kapuściński non-fiction” nie milknie, a nawet robi się coraz gorętsza. Najnowszy „Press” bierze w obronę Ryszarda Kapuścińskiego, oskarżając Artura Domosławskiego o manipulację, nierzetelność…


Ostatni idealista dziennikarstwa

czwartek 14/01/2010
8

Poznałam kiedyś dziennikarza, który swój zawód uważał za posłannictwo. Było to wiele lat temu i wówczas wydawało się, że takich jak on jest więcej. Czas…


Lepiej zapobiegać niż leczyć?

wtorek 05/01/2010
0

Czy ktoś pamięta, jak kończył się rok przed dziesięcioma laty? Ciekawość nowego wieku podszyta była – jak każda wielka zmiana – lękiem. Największe obawy budziła…


Obyczaje seksualne Greków a sprawa Polańskiego

czwartek 01/10/2009
25

Brytyjski dziennik „The Guardian” cytuje arcybiskupa Silvano Tomasiego, obserwatora Watykanu przy ONZ, który stwierdził, że około 80-90% nadużyć seksualnych popełnili księża homoseksualiści, mający pociąg do…


Co jest grane?

sobota 28/02/2009
10

Gdy wczoraj po raz kolejny wybrałam się do kina, zawierzywszy repertuarowi drukowanemu przez weekendowy dodatek „Gazety Wyborczej” i gdy po raz kolejny okazało się, że…