Nadciąga dojrzałość. Może się w końcu wyrobimy.


piątek 14/02/2014
7

Dojrzałość to nie starość. Dojrzałość oznacza, że skonsumowaliśmy wystarczająco dużo, żeby przejść do innego trybu optymalizacji. Niektórzy nazywają to dekadencją. Niektórzy „zespołem pełnej d**y”. Niektórzy wybrzydzaniem, a jeszcze inni wyrafinowaniem.

Kiedy nie można już zmieścić więcej (jedzenia w żołądku, ciuchów w szafie, książek na półce) zaczyna się uważać na to, co się kupuje. Jeżeli nie możemy już obejrzeć więcej (programów w tv, rekomendacji w sieci), to zaczynamy uważać na to, co oglądamy. Chwałabogu niektóre rzeczy stawiają granice – sytość, nuda, budżet, zmęczenie, szafa, półka, długość doby. Tablety i ipody tę granicę przesuwają. Można je wypełnić książkami i muzyką niezauważalnie. Zaraz zorientujemy się, że są jak spiżarnia, której zawartości nie jesteśmy w stanie przejeść.

Im dłużej i więcej konsumujemy, tym bardziej stajemy się wyrafinowani. Wyrafinowanie jest dla sytych, jeśli nie przesyconych. Wyrafinowanie jest zmianą kierunku optymalizacji. Z ilości w jakość doświadczenia i głębokość przeżycia. Wyrafinowanie jest z nudy i nadmiaru. Wy-rafinowanie, wy-robienie. Znaczy skraplało się, gniotło, trwało w procesie aż wyniknęło.

Z radością więc witam powracającą modę na tonic. Smaki gorzkie to acquired taste. Uczymy się ich w zamian za coś – kiedyś w zamian za poczucie przynależności do grona wyrobionych albo dorosłych. Kawy i piwa przecież dzieci nie piją. Oliwek i anchois nie jedzą. Teraz sięgamy po nie z przesytu i z pragnienia skomplikowania. Jak już cola idzie nam z nosa, a słodka wanilia okazuje się smakiem dla gówniarzy przychodzi czas na coś bardziej wymagającego.

Szukając pralki czy książki chcę czytać wartościowe opinie, a nie kupione rekomendacje albo wypowiedzi takich samych idiotów w temacie jak ja. Chcę eksperta.

Chcę poczuć szacunek wobec sprzedawcy, posłuszeństwo wobec specjalisty. Tak, chcę być we władzy kelnera, który wykracza poza funkcję ożywionego wózka do talerzy i przenośnej kasy. Nastolatkowie nie są dla mnie aspiracyjni. Tacy jak ja nie są dla mnie aspiracyjni. Chcę się uczyć nowego, trudniejszego.

Cieszy mnie, że w Polsce powoli odżywa rzemiosło: męskie krawiectwo miarowe, buty na obstalunek. Cieszy mnie również to. Garnitury, jedwab, szyte ręcznie buty są dla dorosłych. Bo udawanie nastolatka jest déclassé.

Cieszą mnie nawet brody i wielki powrót muszek.

Chcę dorosłości.


Komentarze 7 Dodaj komentarz

 
  1. Dawniej wystarczył czeladnik i buty szuwaksem na cacy wyglancował, teraz musi być menager… Czyli wlaściwie znaczy się kto?

    Stosowne wyrazy kieruję
    Zapecki

       Odpowiedz
    4
    4
  2. Kierownik jest potrzebny. Tyle, że nie zawsze.

    Ale właściwie rozumiana rola kierownika jest wyłożona tu:

    „Management is the most noble of professions if it’s practiced well. No other occupation offers as many ways to help others learn and grow, take responsibility and be recognized for achievement, and contribute to the success of a team.”
    i tu:
    „It bothers me that so many of our students believe that management is the buying and selling of companies, and acquisitions, and mergers, and divestitures.

    There are other words for that, but that’s not management. Management is getting people together to figure out how to transform inputs into outputs. In the process of figuring out the process of how people work together, you’ve got to figure out who’s got what responsibilities and how do they work together. You can either do it in a way that minimizes or demeans people who work in this enterprise that you’ve created, or you can make them feel noble, like they’ve achieved something, like they’ve learned something every day, and that they really are important to the enterprise.

    And I really believe that being able to put your hands on your hips every day and declare, „I accomplished something that was important, I was recognized for it, I was a critical part of a team that’s moving together,” there is no other profession in the world that gives you so many levers to help people feel that way about themselves.

    A teacher can’t do it, a psychologist or a sociologist can’t do it, a writer can’t do it–and that’s why I call it a noble profession if practiced well.”
    autor: Clayton M. Christensen

       Odpowiedz
    0
    0
  3. Smutek Autorko droga.Smutek. Lament i duszy łkanie.
    W słowie czeladnik zawarte jest,że ów to i z patyka wystruga i katedry pobuduje bez anglosaskich obłych recept. Cóz, widocznie teraz tak prościej.
    „Im dłużej i więcej konsumujemy, tym bardziej stajemy się wyrafinowani.” Zaklinam Autorko odwołaj to! Ktoś z młodzieży uwierzy i pogna wariacko na pobliski cepeenik. Nakupuje chipsów zgrzewke browara i emesis gotowe.
    A miało być wyrafinowanie w, że tak powiem… treści.:-(

    Ze smutkiem ale i z nadzieją kreśli się
    Zapecki

       Odpowiedz
    0
    0
  4. Niech jedzą. W końcu się zorientują, że przestrzeń w żołądku ograniczona i albo chipsy albo czekolada albo jak mówią Francuzi: „Pourquoi pas rien?” Co jest ostateczną formą wyrafinowania.
    Lepiej przebierać w chipsach niż ślinić się bez nadziei spełnienia w kolejce po bułkę z pieczarkami. Postęp nie bierze się z tego, że z powodu braku godzimy się na byle co :-) )))).
    Czeladnik bez mistrza sczezłby. Gdyby go ten drugi nie wyzwolił. Szewc Jan Kiliński miał w 1787 roku sprawę za pobicie swojego czeladnika pocięglem i zelżenie jego matki.

       Odpowiedz
    0
    0
  5. Przywołałą Pani jedne z najpiękniejszych wspomnień z dzieciństwa…. Buła z pieczarkami a wlaściwie z szarą mazią Serwowano to cudo z otworu w znanej wszystkim przyczepce „zapiekance” Niewiadów N126. To dopiero bylo wyrafinowanie Szanowna Pani i gdyby nie takie wczesne przejawy kulinarnego wyrafinowania gdzie dzis byli by ci wszyscy czeladni masterchef i inni kuchtocelebryci?
    No i jeszcze jedna myśl. Jak mawiał Abraham Lincoln… „Ludzie uwierza we wszystko co jest cytowane w internecie”

    Onieśmielony odpowiedziami kłaniam się nisko
    Zapecki

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


dziewięć − = 7

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Nie taka martwa, jakby się wydawało

poniedziałek 20/02/2017
0

Big Idea. Kreatywny pojazd do przenoszenia marki z jednego wyobrażenia do drugiego. Teleport do pamięci. Złoty strzał z brandingiem. Latający dywan, na którym marka przybywa…


Wiek niewinności.

niedziela 02/10/2016
0

Ekologiczny targ na jednym z placów Poznania. Sobotni ranek. Trafiam tu przypadkiem, bo żyję raczej nocą, ale ten targ cholernie wciąga. Na skraju zaparkowana przyczepa -…


Skrzyżowanie książki z grzybobraniem.

poniedziałek 25/07/2016
1

Dwóch ich jechało na rozpadającym się skuterze. Zawrócili chwiejnie na środku ruchliwej ulicy jakoś specjalnie na drogę nie patrząc. Obaj z komórką w dłoni. Dwóch…


Wzrok Lewandowskiego

poniedziałek 13/06/2016
0

    Robert Lewandowski jest jak Magdalena Frąckowiak. Ma bardzo charakterystyczny, silnie rezonujący i mało plastyczny wyraz oczu. Ona patrzy spojrzeniem "na zimnych powiekach", pogardzającym…


Za słoik dziękuję

czwartek 18/02/2016
0

Poszłam na spacer i wstąpiłam "na kawę", czyli chciałam wypić coś ciepłego, zatrzymać się w biegu, ucieszyć chwilą. Zamówiłam z karty tzw. zimową herbatę (herbata,…


Wielkie spoty przezroczyste

wtorek 15/12/2015
1

Jak już opadnie bitewny pył budowania, skończą bóle wzrostu i marka staje się rynkową instytucją, przychodzi ochota na szacunek. Przebiwszy się przez wiry i porohy…


Zrobić inaczej Twardocha

niedziela 26/07/2015
1

Zrobiłabym to inaczej. W szumie wokół Twardocha i Mercedesa nie wystarczy się cieszyć, że głośno i że nawet Pudelek napisał. Awareness Index jest ważny, ale…


Aktorzy - Celebryci 1: 0

niedziela 03/05/2015
2

Miałam już wrażenie, że lawina hemoroidów, zakwaszeń, zajadów, braku apetytu u dzieci lub nadmiaru apetytu u dorosłych, kaszlu, niskiego libido i zapaleń tu i tam…


Casanova w dyskoncie

wtorek 20/01/2015
1

Bardzo łatwo nas uwiodły. Wpadliśmy w sieci. Handlowe. Szybko zapomnieliśmy o markach producentów idąc na lep (pozornych) marek handlowych, ukrywających się wstydliwie w małym logotypie…


Communication is a noble profession*

piątek 21/11/2014
4

Management is a noble profession*. And so is communication. To trawestacja tekstu o sensie zarządzania. W swej oryginalnej, nie odnoszącej się do komunikacji wersji, ten…