Zakazać ufrankowionym dziennikarzom wypowiedzi!


poniedziałek 26/01/2015
9

Oczywiście w tytule nie chodzi o wypowiedzi w ogóle, ale o możliwość mówienia, pisania i obrabiania ( i urabiania) tematu kredytów we frankach szwajcarskich.

Chodzi o dość oczywiste, jak widać jednak nie dla każdego w Polsce, standardy. Media zatrudniające dziennikarzy, którzy spłacają pożyczki w tej walucie powinny dbać o to, aby pracujący w nich żurnaliści i komentatorzy nie mogli być podejrzewani o stronniczość. Dziennikarza zaś obciążonego rosnącymi ratami, trudno uznać za bezstronnego i obiektywnego.Nie mówię od razu, że lobbysta, ale przecież nie tak „obciążonych” osobników mediom zdarzało się wyłapywać w innych środowiskach i piętnować należycie.

Nie jestem ani pierwszą, ani jedyną osobą, która zwraca na ten problem, czy raczej niedostrzeganie go w mediach, uwagę. Postanowiłem jednak w branżowym portalu o nim napisać, bo to chyba właściwe miejsce.

W imię więc obrony standardów, o które media same nie raz walczyły, nie należy pozwalać dziennikarzom-frankowiczom na wypowiedzi na ten właśnie temat i publikacje.

Tyle teorii. Egzotyczna, prawda?


Komentarze 9 Dodaj komentarz

 
  1. W pełni popieram. Zresztą o co chodzi tym kredytobiorcom? Żeby budżet państwa spłacił ich kredyty?
    Jestem za! Niech budżet, czyli my wszyscy PŁACĄCY podatki, spłaci wszystkie kredyty, wszystkim kredytobiorcom,
    zarówno „frankowiczom”, jak i „złotowiczom”! A co. Podobno, gdzieś w tej naszej papierowej, złamanej* konstytucji
    jest zapisane, że wszyscy jesteśmy równi.

    *złamanej konstytucji – każdy, kto jest przy władzy, łamie konstytucję na wszystkie sposoby,
    dla własnych, politycznych celów, nie wyłączając trybunału konstytucyjnego

       Odpowiedz
    5
    2
  2. A dlaczego ci dziennikarze, którzy umoczyli w kredyty w PLN i przez lata płacili więcej mają mieć teraz prawo do nieskrepowanego pisania bzdur, że frankowicze chcą by to państwo (rząd) spłaciło ich zadłużenie. Niech ci uprawnieni w/g autora bloga do komentowania powiedzą dlaczego próba ograniczenia DODATKOWYCH zysków banków ma się równać z poniesieniem kosztów przez państwo. Tzn. dlaczego wzrost kursu franka miałby uprawniać banki (w przypadku ograniczenia ich zysków na kredytach frankowych) do żądania od reszty społeczeństwa jakiejś daniny na ich rzecz?

       Odpowiedz
    2
    1
  3. Andy. I jeszcze wypłacić tym co przegrali w totalizatora sportowego. Powinni domagać się od Państwa zwrotu zainwestowanych stawek;-)
    Teraz to wszyscy rozumieją. Nie graj Wojtek to nie przegrasz portek. Zagrali i przegrali, koniec kropka. Mają umowy to wiedzą co mają robić :D :D:D

       Odpowiedz
    1
    0
  4. Niech ci, którzy bredzą o „groźbie” dopłacania frankowiczom przez państwo uświadomią sobie, że upadłość znacznej części z prawie 700 tys. kredytobiorców spowodowałaby zniszczenie rynku mieszkaniowego w Polsce i dalej efekt domina: upadłość deweloperów, bessę w budownictwie, problemy samych banków (możliwa konieczność dofinansowania ich przez Państwo) i inne, w tym możliwa zapaść gospodarcza. Tak dzieje się, kiedy bankowa bańka kredytowa (hipoteczna) pęka. Proszę przypomnąć sobie rok 2008, banki amerykańskie i skutki dla globalnej gospodarki, również naszej. W naszym przypadku ucierpiałaby prawdopodobnie tylko nasza gospodarka, ale przez to również kredytobiorcy złotówkowi i ci, którzy żadnych kredytów nie wzięli. Skąd tyle złośliwości i zawiści u kredytobiorców złotówkowych? Wina wg mnie leży po stronie banków. Porównując ich zyski przy kredytach złotówkowych i frankowych przed rokiem 2010, nie można nie zauważyć, że sektor bankowy wiele lat temu musiał przewidzieć znaczne podrożenie franka w przyszłości i obecne b. tłuste lata dla siebie. A franki jako pożyczone pieniądze to przecież fikcja.

       Odpowiedz
    1
    1
  5. Do komentujących:
    Nie zamierzałem tu wszczynać dyskusji o samych kredytach frankowych – kto winien, kto ma zapłacić itd.
    Mój zamiar był skromniejszy. Chodzi mi o zwrócenie uwagi na to, że dziennikarze, którzy się na temat tych kredytów wypowiadają, jeśli sami są nimi obciążeni, to powinni się powstrzymać od wypowiedzi na ten akurat temat.

       Odpowiedz
    1
    2
  6. Świetny pomysł!
    Poszedłbym dalej: zabronić wszystkim dziennikarzom posiadającym samochody wypowiadania się w mediach nt. stanu dróg i ich rozbudowy. Przez ich krytyczne wypowiedzi państwo musi wspomagać grubymi miliardami budowę dróg. O drogach powinni w mediach mówić tylko ci, co nie mają samochodów.
    Zabronić dziennikarzom-pacjentom szpitali pisać o jakości służby zdrowia. Przez ich niezadowolenie jest presja na państwo, by zwiększać wydatki na szpitale itd. O służbie zdrowia powinni pisać jedynie dziennikarze zdrowi, niekorzystający z leczenia.
    Coś takiego już mieliśmy, w PRL-u, nazywało się cenzura i było dobrze.

       Odpowiedz
    1
    1
  7. Świetny pomysł!
    Poszedłbym dalej: zabronić wszystkim dziennikarzom posiadającym samochody wypowiadania się w mediach nt. stanu dróg i ich rozbudowy. Przez ich krytyczne wypowiedzi państwo musi wspomagać grubymi miliardami budowę dróg. O drogach powinni w mediach mówić tylko ci, co nie mają samochodów.
    Zabronić dziennikarzom-pacjentom szpitali pisać o jakościsłużby zdrowia. Przez ich niezadowolenie jest presja na państwo, by zwiększać wydatki na szpitale itd. O służbie zdrowia powinni pisać jedynie dziennikarze zdrowi, niekorzystający z leczenia.
    Coś takiego już mieliśmy, w PRL-u, nazywało się cenzura i było dobrze.

    Podane analogie są niezbyt trafne, bo dotyczą sfery publicznej, finansowanej z podatków,co do których dziennikarze nie mają wyboru, jak żaden podatnik. Osobiście sam bym chętnie zobaczył ich większe zaangażowanie w kontrolę wydatków publicznych i stanowisko na straży podatniczych pieniędzy.

    Do inwestycji finansowanej z kredytu frankowego bardziej pasuje analogia z giełdą i zakupem akcji. Czy, jeśli jakich dziennikarz kupuje akcje określonej spółki, a potem pisze o niej, to uznajemy to za działanie zupełnie w porządku?

       Odpowiedz
    1
    0
  8. Zakazuje się zakazywac! Ok, to żart. Poważnie mówiąc, zakaz to chyba jednak przesada,inna rzecz to kto miałby go wydać i kto sprawdzać jego przestrzeganie? Oczywiście, ma Pan rację, to jest ewidentny konflikt interesów, ale wyjściem byłoby, gdyby ci, którzy zabierają głos w tej sprawie jasno deklarowali, że sa frankistami – jeśli są. To nam rozwiązuje problem, bo z jednej strony wiemy, że taką wypowiedź powinniśmy oceniać ze szczególną ostrożnością, z drugiej stony nie ogranicza to nam rzeczywiście ciekawej debaty o CHF, bo czasem nawet frankiści, mimo swego kredytowego uwikłania, mają coś sensownego do powiedzenia. To zresztą już trochę tak działa. Wczoraj czy przedwczoraj w porannym TOK FM biorący udział w dyskusji publicyści, na wyprzódki deklarowali, kto ma, a kto nie ma kredytu, co było nawet dość zabawne. Pozrawiam, po kilku latach, ale niemniej serdecznie.

       Odpowiedz
    0
    0
    • Użyłem formy „zakazać” aby wyostrzyć przekaz. Takie są niestety reguły pisania w internecie. Ale cieszę się, że pan widzi, że jednak jest problem.

         Odpowiedz
      0
      0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


siedem + 2 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Szwedzka oszczędność w korzystaniu z wolności słowa

piątek 02/12/2016
1

Od rana chodzę wzruszony jubileuszem wolności prasy w Szwecji, o którym przypomniało warszawskie poselstwo JKM Karola XVI Gustawa... Dziś Szwecja obchodzi 250-lecie wolności prasy. #wolnośćsłowa…


Wirtualnemedia, nie lękajcie się!

czwartek 18/02/2016
5

Ja tym razem nie w swojej sprawie ale w sprawie kolegi. Proszę redakcję Wirtualnemedia.pl aby się nie bała i cofnęła decyzję o zdjęciu wpisu kolegi…


Szwecja totalitarna jak Chiny

niedziela 31/01/2016
11

Szwecja nie jest wolnym krajem. Piszę to całkiem poważnie i także na postawie własnych doświadczeń. Kraj ten stosuje bezpardonową cenzurę treści w internecie, w sposób…


Niemcy przestają być wolnym krajem - zróbmy coś!

czwartek 17/12/2015
9

Jestem głęboko zaniepokojony sytuacją, w której pojawiają się zagrożenie dla podstawowych wolności, wolności słowa i swobód obywatelskich tuż za naszą zachodnią granicą. Pod pretekstem walki…


Ciekawy przypadek #polskawruinie cd...

czwartek 20/08/2015
0

Od czasu gdy napisałem ponad tydzień temu o ciekawym przypadku kampanii i hasła #polskawruinie wydarzyło się sporo rzeczy ciekawych w tej historii,w której chyba najciekawszym…


Ciekawy przypadek #polskawruinie

wtorek 11/08/2015
10

Dla mnie #polskawruinie jest bardzo ciekawym przypadkiem do analizy kampanii internetowo-socialmediowych. Jeśli nie była spontanicznym pomysłem pojedynczej osoby, podchwyconej później przez przedstawicieli obozu rządzącego i…


Brzydziej niż z PKiN-em już nie będzie, więc zróbmy coś

piątek 24/07/2015
3

Dyskusja o Pałacu Kultury i Nauki, jego brzydocie, balaście stalinowskiej spuścizny, dyktacie architektonicznym jaki narzuca Warszawie, trwa, o ile pamiętam, od uroczego telewizyjnego anonsu Joanny…


Proste rozwiązanie zagadki sukcesu Kukiza i Dudy w internecie

piątek 29/05/2015
42

Przewaliły się różne analizy eksperckie i "śledztwa" na temat sromotnej internetowej porażki jaką w ostatniej kampanii ponieśli ludzie z "szeroko pojętego obozu władzy". Najśmieszniejsze są…


Durczok jest niewinny i wypada go przeprosić

czwartek 30/04/2015
1

"W kontrolowanych zagadnieniach prawnej ochrony pracy nie stwierdzono nieprawidłowości" - czytam w informacjach po kontroli przeprowadzonej w TVN przez Okręgowy Inspektorat Pracy w Warszawie. Wcześniej…


Są Wilki - jest okazja

piątek 17/04/2015
5

Zgadzam się z opiniami, że sianie paniki z powodu przejazdu kilku motocyklistów jest śmieszne i kompromituje tych, co sieją i przeżywają to na setki innych…