Ukryty sens trzaskania statusów na Facebooku


środa 17/07/2013
3

Dziś o czymś w Polsce mało znanym a ciekawym nadzwyczaj…

Raymond Kurzweil jest wizjonerem, „prorokiem”, technologicznej osobliwości „singularity„, która, według jego szacunków, czeka ok. 2045 roku. Pojęcie technologicznej osobliwości biorąc za wzór astronomiczną osobliwość, w której przyspieszenie grawitacyjne jest nieskończone – wprowadził kilka dekad temu pisarz Vernor Vinge. Z kolei Kurzweil wieści w swoim głównym dziele, książce „The Singularity Is Near”, iż ma to być bardzo specyficzny moment, przełomowy, dla ludzkiej (?), cywilizacji.

Kurzweil, nie bez kozery, zauważa, że każdy kolejny wynalazek przyspiesza tempo pojawienia się kolejnych, jako konsekwencji owego odkrycia. Oznacza to galopujące przyspieszenie postępu technicznego. Znane z opisów rozwoju układów scalonych prawo Moore’a z geometrycznym przyrostem złożoności komputerów, było dla futurysty Raya tylko kolejnym, dobrym przykładem szerszej tendencji, występującej w wielu innych dziedzinach. Analizując to wszystko doszedł do wniosku, że właśnie w owym 2045 nastąpi sytuacja, gdy postęp technologiczny będzie już tak szybki, że ludzie nie będą w stanie go pojąć, przyswoić, a co dopiero, za nim podążać. Inteligencja sztuczna przewyższać będzie zdolności rozumowania wszystkich ludzi miliardy razy.

Brzmi to nieco groźnie. Literatura zarówno piękna, np. Stanisław Lem, który w „Golemie” czy „Głosie Pana” opisywał takie dominujące nad człowiekiem supermózgi, jak i naukowa np. futurolog informatyki Hugo de Garis, ostrzegają, że maszyny, gdy osiągną ten punkt rozwoju, mogą próbować wyeliminować ludzi.

Pesymistą nie jest jednak Kurzweil. Uważa, że ludzie będą w stanie, przez wykorzystanie zdobyczy, zarówno genetyki, biotechnologii, jak przez nanotechnologie oraz pełną integrację ludzkiego umysłu ze sztuczną inteligencją, uczestniczyć w eksplozji sztucznej inteligencji, która przekroczy granice Ziemi i szybko „rozprzestrzeni się w kosmosie”.

To będzie, nie ukrywa wizjoner, oznaczało radykalną transformację ludzi, w sensie gatunkowym. Będą musieli się zintegrować z maszynami, czy to przez stałe połączenia i transmisje fal mózgowych, czy przez zapis całej ludzkiej świadomości w i „jestestwa” maszynowej pamięci , co pozwoli odtwarzać ją i powielać w syntetycznych „awatarach”, maszynach lub też sklonowanych humanoidach, w zasadzie bez ograniczeń.

Interesującą konsekwencją wizji Kurzweila, jest… nieśmiertelność.

Specyficznie rozumiana nieśmiertelność – trzeba dodać. Podobnie, jak jego poglądy na moment osobliwości nie są zazwyczaj dobrze rozumiane i zarzuca mu się czarne wróżby upadku ludzi pod władaniem maszyn, również ta nieśmiertelność , według wizji futu-Raya nie wygląda tak, jak sobie to zazwyczaj wyobrażamy.

Niestety raczej nie spodziewa się on, że będziemy sobie w nieskończoność przedłużać życie dobierając kolejne fajowskie wcielenia, tak jak nam to literatura i film czaem pokazują. Transformacja ludzkości po singularity ma być znacznie dalej idącą przemianą. W swojej książce z 1999 pt. „The Age of Spiritual Machines” rysował wizje końca XXI wieku epoki „transhumanistycznej”, gdy na Ziemi aktywne będą sztuczne inteligencje, bezcieleśnie obecne, pracujące i „żyjące” w sieciach komputerowych. Byłyby to raczej samoświadome systemy niż jednostki obdarzone znaną nam indywidualnością i tożsamością.

Ludzie w tradycyjnym, cielesnym rozumieniu, być może się uchowają. Jednak będą żyć w w jakichś rezerwatach, poza cywilizacją, i nieśmiertelną inteligencją w stanie osobliwości.

No, dobrze a co to ma do naszych wpisów na Fejsie czy innym Twitterze? Wielu z czytelników powyższego pomyślało sobie, że nawet, jeśli jest coś na rzeczy w wieszczbach Kurzweila, to i tak nie doczekamy singularity, nawet gdyby przyszło punktualnie według wyliczeń futurologa.

Otóż to niekoniecznie musi mieć znaczenie. Jeśli bowiem jesteśmy już obecni w tym google’wym, facebookowym, internetowym ogólnie mówiąc, uniwersum, to stanowimy już w tej chwili część owej ludzko-maszynowej wieczności wykoncypowanej przez mistrza Raya. Im więcej nas tam, w tej tzw. cyberprzestrzeni, tym więcej nas w „osobliwej” nieśmiertelności przyszłego świata. I ewentualne fizyczne zejście nie zamyka nam szans na udział w przyszłym życiu „super-inteligencji”.

Istnieje też możliwość, że Kurzweil się myli. Cóż, byłaby szkoda, bo jego wizja jest wbrew pozorom znacznie jaśniejsza niż większość prognoz i wizji przyszłości, które obecnie się snuje.


Komentarze 3 Dodaj komentarz

 
  1. Witam Panie MirkU! Ale ja tu dostrzegam wyraźne ślady poczciwego „Neuromancera”. W zakończeniu dwie scalone w jedno Sztuczne Inteligencje nawiązują kontakt z innymi SI we wszechświecie – bo tylko one rozumieją docierający na ziemię komunikat. Ludzie też mogą tam mieć pewną formę nieśmiertelności opartą właśnie o zapis – wiedzy, umiejętności, umysłu. Ta forma ma tam określenie „konstrukt”. I takim konstruktem jest nadzwyczaj sprawny kowboj cyberprzestrzeni – Dixie Płaszczak…

    Inną drogą – śp. prof. Andrzej Wierciński na wykładach z symboliki cyfry 666 mówił, iż eksperci UE obliczyli koniec świata (w jakimś sensie…) na około 2040… I tak sobie myślę, że to około 2040 to blisko około 2045.

    Tak, czy inaczej – bardzo interesujące! :-)
    Pozdrawiam, ZB

       Odpowiedz
    1
    1
  2. Był taki skecz Monty Pythona pt. „Koniec świata, takiego, jaki znamy”, polecam panie Zbigniewie :)

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


trzy + = 5

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Szwedzka oszczędność w korzystaniu z wolności słowa

piątek 02/12/2016
1

Od rana chodzę wzruszony jubileuszem wolności prasy w Szwecji, o którym przypomniało warszawskie poselstwo JKM Karola XVI Gustawa... Dziś Szwecja obchodzi 250-lecie wolności prasy. #wolnośćsłowa…


Wirtualnemedia, nie lękajcie się!

czwartek 18/02/2016
5

Ja tym razem nie w swojej sprawie ale w sprawie kolegi. Proszę redakcję Wirtualnemedia.pl aby się nie bała i cofnęła decyzję o zdjęciu wpisu kolegi…


Szwecja totalitarna jak Chiny

niedziela 31/01/2016
10

Szwecja nie jest wolnym krajem. Piszę to całkiem poważnie i także na postawie własnych doświadczeń. Kraj ten stosuje bezpardonową cenzurę treści w internecie, w sposób…


Niemcy przestają być wolnym krajem - zróbmy coś!

czwartek 17/12/2015
9

Jestem głęboko zaniepokojony sytuacją, w której pojawiają się zagrożenie dla podstawowych wolności, wolności słowa i swobód obywatelskich tuż za naszą zachodnią granicą. Pod pretekstem walki…


Ciekawy przypadek #polskawruinie cd...

czwartek 20/08/2015
0

Od czasu gdy napisałem ponad tydzień temu o ciekawym przypadku kampanii i hasła #polskawruinie wydarzyło się sporo rzeczy ciekawych w tej historii,w której chyba najciekawszym…


Ciekawy przypadek #polskawruinie

wtorek 11/08/2015
10

Dla mnie #polskawruinie jest bardzo ciekawym przypadkiem do analizy kampanii internetowo-socialmediowych. Jeśli nie była spontanicznym pomysłem pojedynczej osoby, podchwyconej później przez przedstawicieli obozu rządzącego i…


Brzydziej niż z PKiN-em już nie będzie, więc zróbmy coś

piątek 24/07/2015
3

Dyskusja o Pałacu Kultury i Nauki, jego brzydocie, balaście stalinowskiej spuścizny, dyktacie architektonicznym jaki narzuca Warszawie, trwa, o ile pamiętam, od uroczego telewizyjnego anonsu Joanny…


Proste rozwiązanie zagadki sukcesu Kukiza i Dudy w internecie

piątek 29/05/2015
4

Przewaliły się różne analizy eksperckie i "śledztwa" na temat sromotnej internetowej porażki jaką w ostatniej kampanii ponieśli ludzie z "szeroko pojętego obozu władzy". Najśmieszniejsze są…


Durczok jest niewinny i wypada go przeprosić

czwartek 30/04/2015
1

"W kontrolowanych zagadnieniach prawnej ochrony pracy nie stwierdzono nieprawidłowości" - czytam w informacjach po kontroli przeprowadzonej w TVN przez Okręgowy Inspektorat Pracy w Warszawie. Wcześniej…


Są Wilki - jest okazja

piątek 17/04/2015
5

Zgadzam się z opiniami, że sianie paniki z powodu przejazdu kilku motocyklistów jest śmieszne i kompromituje tych, co sieją i przeżywają to na setki innych…