Social media i content marketing – na przekór oczajduszom


środa 24/10/2012
5

Marketing społecznościowy nie ma ostatnio zachwycających recenzji. Nie muszę chyba wyjaśniać, dlaczego tak się stało. I dla świętego spokoju nie będę po nazwiskach i nazwach firm wymieniał, kto i co się do tego najwalniej przyczyniło.

Napisałem gdzieś, że dziękuję hochsztaplerom w imieniu osób zajmujących się komunikacją i promocją w social media. Miał to być taki gorzki sarkazm, ale po zastanowieniu dochodzę do wniosku, że dziękować może i jest poważnie za co.

Ujawnienie prawdy, w całym jej brudzie, nie od dziś wiadomo, ma właściwości katartyczne. Po zejściu do dna nie ma już dalszej drogi w dół. Można tam pozostać albo się od niego odbić. I na to drugie liczę.

Rozwój mediów społecznościowych nie zatrzyma się dlatego, że istnieją oszuści wykorzystujący brak rozeznania i obawy przed nowym-nieznanym. Tak bowiem tłumaczę powierzanie przez firmy i całkiem duże korporacje swojej społecznościowej komunikacji typkom o mentalności graczy w trzy karty z Bazaru Różyckiego.

Pociąg ludzi do społeczności internetowych nie zmaleje od aferki z fikcyjnymi dialogami fikcyjnych postaci wyhodowanych na plantacji „miłośników marki”.

Ludzie (prawdziwi ludzie – nie boty) autentycznie lubią korzystać z serwisów społecznościowych. Siedzą na Facebooku, kopią na Wykopie, dodają zdjęcia na Naszej-Klasie, filtrują fotki na Instagramie, przepinają w Pintereście, wciąż czytają i komentują blogi.

Oni tam są. Naprawdę. Oczywiście, nie czekają wcale na ciebie, twoją firmę, markę, brand, produkt, usługę, czy co tam masz do wypromowania. Nie czekają, bo bawią się świetnie we własnym gronie (raczej wielu gronach). Dopóki nie wejdziesz do tej rozmowy, nie istniejesz w tym świecie, świecie, w którym dyskutują, bawią się i wzruszają prawdziwi ludzie.

Spece od gry w trzy karty, żeby trzymać się użytej wcześniej analogii, ogólnie rzecz biorąc, tworzą dla ciebie kręgi, społeczności i rozmowy, przygotowane specjalnie dla ciebie i twojej firmy. Jesteś w tym świecie niczym bohater tego filmu, który wynajął aktorów, aby odgrywali jego rodzinę i przyjaciół, bo nie miał kogo zaprosić na urodziny.

Nie przeczę, że i na takiej imprezie urodzinowej można się dobrze bawić. Ale, coś mi się zdaje, że na samym początku zabawy chodziło Ci o coś innego, o dotarcie do ludzi, o nowych potencjalnych lub rzeczywistych klientów na przykład.

Ale zostawmy sztuczki prestidigitatorów. Bez udawania, że to są jacyś szczególnie zakochani fani czy przyjaciele marki – co zrobić, aby wejść do świata prawdziwych ludzi, stać się jego częścią, może nie tą najważniejszą, ale przynajmniej taką, na którą zwraca się uwagę?

Odpowiedź nie jest taka trudna i nawet, powiedziałbym, od dawna znana. Ciekawe tylko, że mało kto, mimo, że wie o co chodzi, próbuje szczerze i poważnie tę metodę stosować.

Chodzi oczywiście o treści, czyli „kontent”. Ciekawe, wciągające, potrzebne, pomocne, wartościowe, istotne, oryginalne, angażujące, pozostające w pamięci, skłaniające do podzielenia się z innymi, pobudzające do myślenia i do zajęcia stanowiska.

Technika o nazwie content marketing nie jest czymś nowym. Zaryzykowałbym tezę, że jest starsza niż nie tylko społeczności internetowe, ale niż internet a może i media elektroniczne w ogóle.

Social media są rodzajem utkanej z relacji infrastruktury. Z punktu widzenia celów, dawniej zwanych promocyjnymi, reklamowymi i marketingowymi, które realizować chcą podmioty gospodarcze, content marketing to narzędzie i technika. Wyjaśniając więc do końca: social media to warsztat i środowisko pracy, w którym cele z zakresu mar-kom realizujesz efektywnie za pomocą technik kontentowych.

Nie, żebrolajki „Kliknijcie Lubię to, jeśli podoba wam się kotek na zdjęciu!” czy „Kto chce, żeby już był piątek po południu, niech kliknie!” to nie content marketing.

Nie, opisy usług i produktów w sklepie, to nie content marketing.

Nie, zdjęcie prezesa przecinającego wstęgę w nowo-otwartym salonie firmowym to nie content marketing.

Nie, wpis na blogu o nowej, świetnej ofercie, to nie content marketing

Bo nie jest owym marketingiem kontentowym nic, co bardziej interesuje twoją firmę, brand, markę, niż człowieka, który wydaje ci się adresatem owych treści. A jego powyższe rzeczy, podobnie jak dziesiątki innych informacji i treści, które twojej firmie wydają się absolutnie kluczowe, mało lub nic nie obchodzą.

Próbujemy w firmie iEM, którą prowadzę, prowadzić content marketing m. in. dla firmy PAT&RUB . Szukamy interesujących dla potencjalnych klientek i klientów alternatyw dla łopatologii promocji i reklamy. Szukamy złotego środka pomiędzy rozrywką, poradą a promocją, wciąż mając w głowie imperatyw: „Bądź oryginalny, albo giń!„.

Ścieżka kontentowa wcale nie jest prosta. Jeśli ktoś mówi, że jest, to od razu proponuję przepędzić oszusta.

Droga ta „straszniejsza i piękniejsza jeszcze jest”, że posłużę się Stachurą, bo jakoś mi tu pasuje.

Straszna, bo tworzenie prawdziwie oryginalnych i rzeczywiście potrzebnych treści to potężne wyzwanie.

Piękna, bo efekty są niezwykłe, i to pod każdym, interesującym Cię, drogi mar-komowy specjalisto, względem.


Komentarze 5 Dodaj komentarz

 
  1. Bardzo fajny tekst. Z powodzeniem nie używa Pan marketingowego bełkotu, w jakim przywykło się pisać o CM, a widać więcej zrozumienia tematu. Powodzenia przy projektach!

       Odpowiedz
    1
    0
  2. Tekst rzeczywiście dobry, obnażający stan socialmedialnego marketingu. Razi w nim jednak akapit będący reklamą własnej firmy i skłaniający mniej odpornych, bądź co bądź do zapoznania się z profilami w mediach społecznościowych wspomnianej firmy. Może reklama nie tak oczywista i nie tak nachalna jak zwykło się widywać w internecie, ale przy tak postawionym temacie nieco rażące. Życzę aby firmy zajmujące się SM zapoznały się z tekstem, wyciągnęły wnioski i zmieniły strategię.

       Odpowiedz
    0
    0
  3. Tekst o niczym nowym, problem content marketingu jest już od dawna. Najsłabszy fragment jest o tym co nie jest content marketingiem. Każdy może to napisać, każdy to wie.

    Jednak mało kto poda przykłady treści, które są owym „magicznym” content marketingiem i również autor tego nie podaje.

    Na Euro każdy widział, że Smuda coś źle robi, ale 99% tych osób nie zrobiłaby w jego sytuacji niczego lepszego…

       Odpowiedz
    0
    0
  4. Różnica pomiędzy osobą, która naprawdę chce pomóc i coś pożytecznego zrobić i szczerze szuka rozwiązań, które będą korzystne dla klienta, a oczajduszą, który owszem chce pomóc, ale tylko sobie i swojemu portfelowi, jest taka, że ta pierwsza nigdy nie powie, że sa cudowne recepty i sposoby, które sprawdzają się dla każdego.

    Marketing oparty na treściach polega właśnie na tym, że nie ma jednego uniwersalnego typu treści, który każdemu zrobi dobrze.

    Można podać kilka typowych przykładów nieporozumień co do content marketingu i złudzeń, którymi żyją marketerzy i ich zleceniodawcy.

    Myślę, że większość inteligentnych ludzi mogłaby zrobić „to” lepiej niż Smuda. Musieliby jednak spędzić sporo czasu na studiowaniu sprawy i zdobywaniu wiedzy. I ta analogia nawet bardzo pasuje do realiów SM.

    Nie ma content marketingu bez prawdziwej pracy i jeszcze prawdziwszej wiedzy.

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


siedem × 4 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Szwedzka oszczędność w korzystaniu z wolności słowa

piątek 02/12/2016
1

Od rana chodzę wzruszony jubileuszem wolności prasy w Szwecji, o którym przypomniało warszawskie poselstwo JKM Karola XVI Gustawa... Dziś Szwecja obchodzi 250-lecie wolności prasy. #wolnośćsłowa…


Wirtualnemedia, nie lękajcie się!

czwartek 18/02/2016
5

Ja tym razem nie w swojej sprawie ale w sprawie kolegi. Proszę redakcję Wirtualnemedia.pl aby się nie bała i cofnęła decyzję o zdjęciu wpisu kolegi…


Szwecja totalitarna jak Chiny

niedziela 31/01/2016
11

Szwecja nie jest wolnym krajem. Piszę to całkiem poważnie i także na postawie własnych doświadczeń. Kraj ten stosuje bezpardonową cenzurę treści w internecie, w sposób…


Niemcy przestają być wolnym krajem - zróbmy coś!

czwartek 17/12/2015
9

Jestem głęboko zaniepokojony sytuacją, w której pojawiają się zagrożenie dla podstawowych wolności, wolności słowa i swobód obywatelskich tuż za naszą zachodnią granicą. Pod pretekstem walki…


Ciekawy przypadek #polskawruinie cd...

czwartek 20/08/2015
0

Od czasu gdy napisałem ponad tydzień temu o ciekawym przypadku kampanii i hasła #polskawruinie wydarzyło się sporo rzeczy ciekawych w tej historii,w której chyba najciekawszym…


Ciekawy przypadek #polskawruinie

wtorek 11/08/2015
10

Dla mnie #polskawruinie jest bardzo ciekawym przypadkiem do analizy kampanii internetowo-socialmediowych. Jeśli nie była spontanicznym pomysłem pojedynczej osoby, podchwyconej później przez przedstawicieli obozu rządzącego i…


Brzydziej niż z PKiN-em już nie będzie, więc zróbmy coś

piątek 24/07/2015
3

Dyskusja o Pałacu Kultury i Nauki, jego brzydocie, balaście stalinowskiej spuścizny, dyktacie architektonicznym jaki narzuca Warszawie, trwa, o ile pamiętam, od uroczego telewizyjnego anonsu Joanny…


Proste rozwiązanie zagadki sukcesu Kukiza i Dudy w internecie

piątek 29/05/2015
42

Przewaliły się różne analizy eksperckie i "śledztwa" na temat sromotnej internetowej porażki jaką w ostatniej kampanii ponieśli ludzie z "szeroko pojętego obozu władzy". Najśmieszniejsze są…


Durczok jest niewinny i wypada go przeprosić

czwartek 30/04/2015
1

"W kontrolowanych zagadnieniach prawnej ochrony pracy nie stwierdzono nieprawidłowości" - czytam w informacjach po kontroli przeprowadzonej w TVN przez Okręgowy Inspektorat Pracy w Warszawie. Wcześniej…


Są Wilki - jest okazja

piątek 17/04/2015
5

Zgadzam się z opiniami, że sianie paniki z powodu przejazdu kilku motocyklistów jest śmieszne i kompromituje tych, co sieją i przeżywają to na setki innych…