Nie święci Wikipedię piszą


niedziela 19/08/2007

Koniec pewnego złudzenia, marzenia i naiwnej, co tu kryć, wiary.

Wikipedyści z Jimem Walesem, założycielem tego internetowego kompendium wiedzy o wszystkim, na czele, kultywowali bowiem pewien szczególny, społecznościowy „wiki-mit”.

Opisując go w skrócie można powiedzieć tak:
wspólnym wysiłkiem tysięcy, milionów nawet, wiki-wolontariuszy, którzy odkładają daleko na bok swoje interesy, poglądy i uprzedzenia i których jedynym celem jest podzielenie się z innymi wiedzą i obiektywną informacją, powstaje niezwykłe uniwersum wiadomości o wszystkim, co tylko istnieje i opisowi nie umyka.

To miał być wirtualny tezaurus nowej ery, skarbnica mądrości na miarę nowych czasów.

Ile politowania, pogardy nawet, było w tych porównaniach Wikipedii do Encyclopedia Britannica i innych tradycyjnych źródeł. Wiki miała znacznie więcej informacji. No i przede wszystkim nie była to informacja (raczej nie miała być) narzucana i manipulowana przez establishment.

Teraz kiedy dzięki skanerowi Wikipedii (http://wikiscanner.virgil.gr/), narzędziu opracowanemu przez Virgila Griffitha z Cal-Tech-u okazało się, że establishment miał w tworzeniu wiki-treści całkiem pokaźny udział, wielu entuzjastów zdaje się być w szoku.

Oczywiście wszystkich najbardziej emocjonują poprawki, które wprowadzały CIA, Watykan, pracownicy sieci Fox czy BBC.

Patrząc jednak z innej strony – kto ma wprowadzać informacje i korygować je, jak nie reprezentanci instytucji z natury niejako „najlepiej poinformowanych”.

Ale zostawmy to. Mnie i tak bardziej „porażają” te spośród 34,4 miliona edytorskich działań, które pochodzą z firm takich jak Wal-Mart, koncerny farmaceutyczne i inne korporacje. Cokolwiek powiedzieć, to Brittanica, czy nasza poczciwa WE PWN, są „neutralne” przynajmniej w tym sensie, że ich hasła są dziełem zespołów uczonych, wybitnych specjalistów a nie – PR managerów.

Szok, który wywołały dane wygenerowane przez mechanizm Griffitha, można określić chyba jako „szok dojrzewania”. Tylko bowiem młodym wiekiem, nastolęctwem umysłowym i pewną „niewinnością” intelektualną można tłumaczyć widoczne u podłoża takiej reakcji przekonanie, że treści Wikipedii są dziełem jakiejś tam mglistej „społeczności”, której jedyną intencją jest krzewienie prawdy, dobra i piękna.

Nie święci garnki… itd.

Zresztą dlaczego zawsze odwoływać się do najbardziej demonicznych interpretacji. Ludzie, w tym przypadku tzw. wikipedyści, mają swoje poglądy, swój ogląd opisywanych rzeczy i spraw, swoje przekonania, wierzenia wreszcie. I piszą tak, jak sumienie i ich wewnętrzne przekonanie o prawdziwym stanie rzeczy dyktuje.

A prawda obiektywna? Istnieje, a jakże.

Głównie w rozprawach mądrych ludzi, które rzadko kto dziś czyta i pamięta.

Wszystko, co tu napisałem nie oznacza zresztą, że odradzam korzystanie z Wikipedii.

Przeciwnie.

Może teraz, już bez upojenia owym „cudem ludzkiej bezinteresowności”, za to ze świeżo pozyskanym sceptycyzmem i „aparatem krytycznym” ma to większy sens.


Moje najnowsze wpisy

 

Szwedzka oszczędność w korzystaniu z wolności słowa

piątek 02/12/2016

Od rana chodzę wzruszony jubileuszem wolności prasy w Szwecji, o którym przypomniało warszawskie poselstwo JKM Karola XVI Gustawa... Dziś Szwecja obchodzi 250-lecie wolności prasy. #wolnośćsłowa…


Wirtualnemedia, nie lękajcie się!

czwartek 18/02/2016

Ja tym razem nie w swojej sprawie ale w sprawie kolegi. Proszę redakcję Wirtualnemedia.pl aby się nie bała i cofnęła decyzję o zdjęciu wpisu kolegi…


Szwecja totalitarna jak Chiny

niedziela 31/01/2016

Szwecja nie jest wolnym krajem. Piszę to całkiem poważnie i także na postawie własnych doświadczeń. Kraj ten stosuje bezpardonową cenzurę treści w internecie, w sposób…


Niemcy przestają być wolnym krajem - zróbmy coś!

czwartek 17/12/2015

Jestem głęboko zaniepokojony sytuacją, w której pojawiają się zagrożenie dla podstawowych wolności, wolności słowa i swobód obywatelskich tuż za naszą zachodnią granicą. Pod pretekstem walki…


Ciekawy przypadek #polskawruinie cd...

czwartek 20/08/2015

Od czasu gdy napisałem ponad tydzień temu o ciekawym przypadku kampanii i hasła #polskawruinie wydarzyło się sporo rzeczy ciekawych w tej historii,w której chyba najciekawszym…


Ciekawy przypadek #polskawruinie

wtorek 11/08/2015

Dla mnie #polskawruinie jest bardzo ciekawym przypadkiem do analizy kampanii internetowo-socialmediowych. Jeśli nie była spontanicznym pomysłem pojedynczej osoby, podchwyconej później przez przedstawicieli obozu rządzącego i…


Brzydziej niż z PKiN-em już nie będzie, więc zróbmy coś

piątek 24/07/2015

Dyskusja o Pałacu Kultury i Nauki, jego brzydocie, balaście stalinowskiej spuścizny, dyktacie architektonicznym jaki narzuca Warszawie, trwa, o ile pamiętam, od uroczego telewizyjnego anonsu Joanny…


Proste rozwiązanie zagadki sukcesu Kukiza i Dudy w internecie

piątek 29/05/2015

Przewaliły się różne analizy eksperckie i "śledztwa" na temat sromotnej internetowej porażki jaką w ostatniej kampanii ponieśli ludzie z "szeroko pojętego obozu władzy". Najśmieszniejsze są…


Durczok jest niewinny i wypada go przeprosić

czwartek 30/04/2015

"W kontrolowanych zagadnieniach prawnej ochrony pracy nie stwierdzono nieprawidłowości" - czytam w informacjach po kontroli przeprowadzonej w TVN przez Okręgowy Inspektorat Pracy w Warszawie. Wcześniej…


Są Wilki - jest okazja

piątek 17/04/2015

Zgadzam się z opiniami, że sianie paniki z powodu przejazdu kilku motocyklistów jest śmieszne i kompromituje tych, co sieją i przeżywają to na setki innych…