Polskie miasta vs. psie kupy


wtorek 30/03/2010

Przepraszam za dosadny tytuł, ale inaczej się nie da. No bo jak przemówić do tych wszystkich "zasrańców" i nie mam tu wcale na myśli psów, skoro żaden racjonalny argument do nich nie dociera. Jest grupa osób, która kulturalnie sprząta po swoim czworonogu, ale za nimi drepta jakieś 90% naszego społeczeństwa, które ani nie śni, żeby schylić się i posprzątać po swoim psie.

Liczne kampanie społeczne przekonują, że to nie jest w cale takie trudne i zajmuje dosłownie kilka sekund. Bardzo ciekawy pomysł stworzyli pomysłodawcy kampanii "pokochaj psią kupę" z Torunia, gdzie "porównali" psią kupę z piernikiem w kształcie serca, próbując udowodnić, iż sprzątanie po swoim psie, to naprawdę prosta sprawa – wystarczy chcieć.

Problem psich odchodów podobnie, jak w Toruniu, Pruszczu Gdańskim, Poznaniu, Lublinie, czy Olsztynie dotarł również do Gniezna. Nie wiem, czy słowo dotarł jest tutaj odpowiednie, wypadałoby powiedzieć zakorzenił się na dobre. Kupiliśmy całkiem niedawno specjalną maszynę zbierającą psie nieczystości o czym dużo się mówiło, a sami radni (w tym i ja) pomyśleli pewnie, że problem jest opanowany. Aż tu nagle trafiamy do serwisu TVP INFO, jako jedno z najbardziej "obsranych" miast w Polsce. Jest nad czym myśleć, bo wydaje mi się, że większość z nas irytuje się niemiłosiernie wysiadając ze swojego auta i wkładając nogę prosto w… wiadomo w co. Problem jest jednak jeszcze głębszy.  Na jednym z serwisów internetowych wśród komentarzy znalazłem taki wpis: "Mieszkam w Radomiu, i nie widziałam, żeby kiedykolwiek, ktokolwiek u nas sprzątał odchody po swoich czworonożnych pupilkach. Ale dla kontrastu widziałam chłopca, który ma silikonowe oko, bo prawdziwe zjadła mu "toksokaroza" kiedy jako dziecko bawił się w piaskownicy".

Cóż to jest owa toksokaroza? "Źródłem zakażenia toksokarozą jest skażona gleba, spożyty skażony pokarm, kontakty z zakażonymi zwierzętami oraz ich odchodami. Zanieczyszczenie środowiska jajami glisty psiej i kociej występuje powszechnie na całym świecie. W badaniach środowiskowych przeprowadzonych w Polsce stwierdzono obecność jaj w 10-50% badanego materiału (piasek z podwórek, parków, plaż). Przy uogólnionej intensywnej inwazji larw u dziecka pojawia się wysoka temperatura (powyżej 39°C), osłabienie, leukocytoza oraz wysoka eozynofilia, powiększenie wątroby oraz hipergammaglobulinemia (wzrost stężenia immunoglobulin klasy IgG, IgM, IgE). Powiększenie wątroby jest związane z faktem, że większość larw dostaje się najpierw do wątroby. Zaatakowanie tego narządu prowadzi czasem do dolegliwości dyspeptycznych (nudności, pobolewania w okolicy wątroby). U dzieci często występują zakażenia tkanki płucnej z objawami zapalenia pęcherzyków płucnych. Wtedy pojawia się kaszel i duszność. Z kolei u dzieci alergicznych toksokaroza płucna może nasilić objawy alergii, jak również wywoływać ataki astmy”.

Podążając tym tropem zaproponowałem podczas ostatniego posiedzenia komisji roboczej Rady Miasta, abyśmy zainwestowali w kampanię społeczną, która zaszokuje bardziej niż wszystkie wcześniejsze. Pokażmy na plakatach zdjęcia dzieci, które zachorowały na skutek zarażenia się np. toksokarozą podczas zabaw w piaskownicy, pokażmy tak jak zrobili to w Torbay (Wielka Brytania) zdjęcie dziecka, które wkłada psią kupę do ust ("Children will put anything in their mouths"), karajmy mandatem w wysokości nie 50, ale 500 zł, zorganizujmy kilka akcji w centrum miasta, gdzie właściciele psów przejdą ulicami sprzątając po swoich pociechach, pokazując innym, że można, nazywajmy tych którzy nie sprzątają "zasrańcami" i róbmy im zdjęcia pokazując je w sieci.

Wiem, że niektórych przerazi radyklany ton mojego tekstu, ale wydaje mi się, że już tylko to nam zostało… dodatkowo , albo i przede wszystkim edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja!

Źródło: ht tp://pl.wikipedia.org/wiki/Toksokaroza


Moje najnowsze wpisy

 

Majówka lepsza od pochodu!

niedziela 02/05/2010

Tak bardzo spodobało mi się to hasło, że postanowiłem je nieco rozwinąć. Zacznę może od tego, iż nie wyobrażam sobie początku maja bez obchodów 1…


Polak mądry przed szkodą?

poniedziałek 19/04/2010

Na razie nie politykom, ale mediom udało się wyzwolić we mnie poczucie pewnego rodzaju zagrożenia. Podczas lektury dzisiejszej prasy przeraziły mnie wpisy o nieobecności zachodnich…


Jak pogodzić miasto i powiat? dylematy samorządu po 20 latach...

czwartek 11/03/2010

"Polska a zwłaszcza Gniezno jest dla nas ważnym partnerem".Tak ciepłe słowa padały podczas wczorajszego spotkania zarządu powiatu gnieźnieńskiego z "przyjaciółmi" z Magdeburga, którzy goszczą w…


Chancer not Chancellor

środa 03/03/2010

Staram się nie pisać blogów o polskiej polityce, bo to przecież niesamowicie nudne zajęcie. Dlatego też zainspirowała mnie do napisania tego bloga fala wydarzeń z…


Możemy mieć w Gnieźnie miejsce na wzór Starego Browaru

sobota 20/02/2010

Zadaniem własnym miasta, gminy, powiatu powinno być również poszukiwanie nowych atrakcji i umiejętność ich promowania. Niestety natłok prac, a przede wszystkim częste rozdrabnianie się na…


Rola marketingu miejsc w budowaniu świadomości marki miasta i regionu

czwartek 11/02/2010

Konferencję prasową w dniu 10 lutego rozpocząłem od słów: "Idziemy śladem Edynburga, gdzie raz na dwa tygodnie władze miasta spotykają się z studentami, restauratorami, mieszkańcami…


Współpraca nie tylko z zachodem

poniedziałek 08/02/2010

Polskie miasta po 89 roku otworzyły się znacząco na relacje z tzw. miastami partnerskimi. Wystarczy przejechać przez nasz kraj, aby przy wjeździe do poszczególnych miejscowości…


Czy mniejsze miasta mogą się skutecznie promować?

czwartek 04/02/2010

To pytanie stawia sobie wielu specjalistów zajmujących się tzw. marketingiem miejsc. Część odpowie pewnie że nie, bo w jaki sposób mając zaledwie parę złotych przebić…