O web 2.0 i następnych w kampaniach wyborczych


czwartek 15/02/2007
0

Pierwszym pomysłem na moją pracę magisterską kilka lat temu było wykorzystanie internetu w kampaniach wyborczych, tylko że wtedy internet raczkował, a jego przepustowość i użyteczność pozostawiały wiele do życzenia.

W Rzepie sprzed dwóch tygodni znalazły się dwa teksty, dotyczące wykorzystania rzeczywistości wirtualnej w kampanii wyborczej.

Chodzi o dwa biura, jakie kandydaci w francuskiej kampanii wyborczej otworzyli w grze ‶Second Life”.

Postanowiłem pójść śladem autorów (Grzegorz Dobiecki, Rafał Kostrzyński, Piotr Gillert) i odwiedziłem stronę http://secondlife. com/ Stworzyłem tam wirtualną postać Myster Gibbons i nie bez problemów odwiedziłem biuro Segolene Royal. Bez kłopotu odnalazłem za to wirtualny sztab Jean Marie Le Pena, a zaraz potem doszedłem do piorunujących wniosków.

W polskiej blogosferze, (i nie tylko polskiej rzecz jasna) toczy się dyskusja na temat zjawiska Web 2. 0 i jego wpływu na przeróżne sfery życia. Pierwszym pomysłem na moją pracę magisterską kilka lat temu było właśnie wykorzystanie internetu w kampaniach wyborczych, tylko że wtedy internet raczkował, a jego przepustowość i użyteczność pozostawiały wiele do życzenia.

O ile dzisiaj jasnym jest, że serwisy społecznościowe, typu youtube, grono, gmail czy sama blogosfera jako taka wniosły do sporów politycznych zupełnie nową jakość – zrównując w prawach w zakresie tego medium dziennikarzy, internautów i samych twórców polityki, o tyle nie zwróciłem do tej pory uwagi na gry internetowe jako platformy komunikacyjne równoległe, a w przyszłości może nawet nadrzędne względem rozumianych tradycyjnie stron internetowych.

Środowisko, w którym porusza się bowiem bohater użytkownik systemów takich jak second life, to trójwymiarowy świat po którym poruszamy się chodząc, latając lub teleportując się przy pomocy czegoś w rodzaju wewnętrznej hasłowo – graficznej wyszukiwarki, działającej na zasadzie altavisty, googla, yahoo. Środowisko, jak przystało na serwisy web 2. 0 współtworzą jego użytkownicy, umieszczając (‶budując”) wewnątrz programu dowolne trójwymiarowe konstrukcje. Elementami tych konstrukcji mogą być na przykład ściany budynków, będące jednocześnie plikami video, które uruchamia się wybierając opcję ‶dotknij”, miniatury stron internetowych, które można prześledzić w osobnym oknie.

Najistotniejszą cechą systemu jest jednak trówymiarowe przedstawienie innych internautów w postaci trówymiarowych awatarów (Mysterów Gibbonsów), widzących się nawzajem i mogących wchodzić w interakcję.

O ile jako gra program SL jest dość nudny i prymitywny, jednak daje on wyobrażenie czym może stać się internet, jeśli obowiązującym standardem w internecie stanie się trójwymiarowe odwzorowanie sieci rozumianej tradycyjnie. Trówymiarowa przestrzeń, po której internauci poruszają się mogąc się ze widzieć i porozumiewać się ze sobą w czasie rzeczywistym stanie się jeszcze jednym internetowym narzędziem skracania dystansu. W kampanii wyborczej we Francji wirtualne biura polityków cieszą się ogromnym wzięciem do tego stopnia, ze politycy i pracujący na ich rzecz konsultanci tworzą własne awatary i pełnią w internetowych biurach zwykłe ‶polityczne” dyżury.

Czy kolejnym etapem rozwoju sieci będzie wprowadzenie nowego – trójwymiarowego systemu operacyjnego, opartego o sieć internetową, w której komputer osobisty będzie niczym pierwsze tego typu maszyny jedynie końcówką potężniejszego serwera? Wiele na to wskazuje. Serwisy web 2. 0 opierają się właśnie na takiej zasadzie. Zintegrowany z pocztą internetową kalendarz plus serwis obsługi plików worda, czy excela jest już dzisiaj standardową usługą gmaila. Youtube, jako ciągle rozwijający się zbiór plików przekazywanych przez użytkowników, czy rodzime grono. net to inne przykłady tego samego fenomenu. Dane magazynowane przez użytkowników tych usług znajdują się na należących do właścicieli serwisów serwarach, niekoniecznie na twardych dyskach użytkowników.

Kiedy któryś z gigantów światowego rynku komputerowego zdecyduje się na wprowadzenie powszechnie akceptowanego trójwymiarowego internetowego systemu operacyjnego zrealizuje się sen takich, jak ja urodzonych w końcu lat 70 użytkowników commodorre c64, czy atari 80 – sen o powszechnej, wirtualnej rzeczywistości.

Tak rozumiana przestrzeń stanie się rzecz jasna – równie szybko jak stał się tradycyjny (stary?) internet przestrzenią sprzedaży, dyskusji no i oczywiście agitacji politycznej. Kampania wyborcza we Francji jest pierwszą odsłoną tego fenomenu i warto pamiętać o tym już teraz.

* * *

Zapraszam na http://mic halrachon. blogspot. com, tam notki z kampanii wyborczej we Francji.

.


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


2 + = trzy

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Tarcza - obrazek po konferencji w Kancelarii Premiera

wtorek 08/07/2008
25

Z góry przepraszam - tekst nie będzie o tarczy. W tej kwestii chyba wszystko jest jasne. Wybrałem się kilka dni temu na


EuroFun2012 konferencja w SL, czyli Event INTERREALNY

środa 27/02/2008
0

„Euro 2012: realne czy wirtualne?” – pod takim hasłem odbyła się 25. 02. konferencja zorganizowana przez FFCreation – twórcę wirtualnego stadionu EuroFun 2012. Zaproszeni goście…


Schengen - Wawelski na grillu i Zeus w Krakowie

sobota 22/12/2007
0

MSWiA opublikowało na swoich stronach internetowych nowy spot TV. Na razie spot trafił do youtube i na strony


G6 w Sopocie. Sukces nieznany

czwartek 18/10/2007
1

Właśnie zakończył się pierwszy dzień Szczytu G6 w Sopocie. G6 to grupa największych i najbardziej wpływowych państw Unii Europejskiej. Polska została zaproszona do udziału w…


Po szczycie G6 - przed świętami bez granic

czwartek 18/10/2007
0

No i ministrowie z Sopotu wyjechali. Cieszy treść komunikatu końcowego. Zapowiedź zniesienia granic wewnętrznych UE jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia to realizacja od dawna przygotowywanego…


Technologia przekrętu - Sopot, Sawicka i służba zdrowia

wtorek 16/10/2007
2

Tvn24 wczoraj nie poinformował mnie na czerwonym pasku, że CBA zaprezentowało nagrania rozmów posłanki Sawickiej. Pani Poseł Sawicka w swoich rozmowach telefonicznych opublikowanych wczoraj przez…


CBA w Sopocie, CBA w Trójmieście, czyli czemu od 1990

wtorek 09/10/2007
0

Trójmiejskie media donoszą, że CBA zażądało od władz samorządowych Trójmiasta wglądu w dokumenty, które odnoszą się do decyzji związanych z obrotem miejskimi nieruchomościami. Chodzi o…


Partyjniak na aucie, czyli oficer którego dowódca przeszedł na stronę wroga...

środa 29/08/2007
0

Kiedy po raz pierwszy pojawiłem się w gmachu MSWiA przy ulicy Rakowieckiej, a w gabinecie na drugim piętrze spotkałem moich dwóch poprzedników, zastanawiałem się jak…


Dżihad, Hezbollah, KGB i GRU, czyli "w raporcie nic nie ma”

wtorek 20/02/2007
161

Korciło mnie od trzech dni. Ale powiedziałem sobie, że słowa nie pisnę dopóki nie doczytam do końca. Doczytałem, nie czytając wcześniej komentarzy bloggerów czy publicystów.…


Deja vu Anastazja, czyli rodzimy sex skandal sprzed 14 lat

wtorek 12/12/2006
26

Właśnie kończę miesięczny okres słodkiej powyborczej bezczynności. Czas upłynął mi głównie na nicnierobieniu, porządkowaniu papierów, oraz działalności edukacyjno-szkoleniowej. Dzięki uprzejmości jednego z moich byłych wykładowców,…