Deja vu Anastazja, czyli rodzimy sex skandal sprzed 14 lat


wtorek 12/12/2006
26

Właśnie kończę miesięczny okres słodkiej powyborczej bezczynności. Czas upłynął mi głównie na nicnierobieniu, porządkowaniu papierów, oraz działalności edukacyjno-szkoleniowej. Dzięki uprzejmości jednego z moich byłych wykładowców, dostałem na kilka godzin we własne ręce studentów politologii – kierunku który sam kilka lat temu skończyłem. Przygotowując się do odpowiedzi na pytania studentów trochę poszperałem i zdałem sobie sprawę z tego, że ostatni prawdziwy sex skandal w naszym kraju datuje się na. rok 1992.

Ponad czternaście lat temu po hotelu sejmowym krążyła tajemnicza postać – kobieta do wynajęcia, która występowała pod pseudonimem Anastazja Potocka. Efekty swojej około półrocznej działalności Anastazja P opisała w książce pod tytułem ‶Erotyczne immunitety”, to z tej książki mogliśmy się dowiedzieć o rzekomych seksualnych wyczynach Leszka Millera, Stefana Niesiołowskiego, czy Aleksandra Kwaśniewskiego. Dla smaku dodajmy również, że Anastazja P. podawała się za. dziennikarkę ‶Le Figaro”.

Z wrodzonego lenistwa nie wybrałem się do świeżo wybudowanego gmachu Biblioteki Uniwersytetu Gdańskiego (swoją drogą – czyż nie uroczy skrót w porównaniu do warszawskiego BUWu?), żeby przejrzeć doniesienia prasowe z roku 1992. Ale głowę daję, że nawet jeśli ktoś z polityków mówił wtedy o prowokacji – nikt nie traktował takich głosów poważnie.

Temat Anastazji P. wrócił po latach w 2006 roku. Tym razem jako odprysk tak zwanej sprawy ‶Szafy Lesiaka”. Choć Marzena Domaros (prawdziwe nazwisko Anastazji Potockiej) oskarżenia o współprace z UOP jednoznaczenie odrzuca, to jednak dziennikarze Gazety Wyborczej dotarli do zeznań, oficerów ówczesnych cywilnych służb specjalnych, którzy po kolei przywołują fakty: Tak, Marzena Domaros podpisała zobowiązanie o informowaniu UOP o każdej zmianie adresu, tak Marzena Domaros mieszkała w służbowym warszawskim mieszkaniu byłego oficera SB, nie płacąc za nie. Tak w czasie kiedy poszukiwana była listem gończym – miejsce jej stałego pobytu znane było szefowi UOP Jerzemu Koniecznemu, oraz pułkownikowi Lesiakowi. Tak, ta informacja została przekazana ówczesnemu Ministrowi Spraw Wewnętrznych Andrzejowi Milczanowskiemu. Wreszcie w internecie dostępne są informacje na temat tego, co UOP miał obiecać Marzenie Domaros za pomoc.

Nie chodziło tylko o finanse i ewentualną pomoc prawną. No bo o tym, że Pani Marzena książki nie napisze sama, wiedzieli świetnie i rzekomy ghost writer ‶Erotycznych Immunitetów” redaktor Ćwikliński z Trybuny, oraz promotor tego wydawnictwa Jerzy Urban (nie zdecydował się na druk książki we własnej oficynie).

Jak pisze w książce ‶Specnaz” Wiktor Suworow: ‶Mój oficer prowadzący zawsze powtarzał: Wiktor, jeden przypadek, to może być przypadek. Ale dwa przypadki to ch. nie przypadki”.

* * *

Przypominam te informacje tym wszystkim, którzy podobnie jak redaktor Stasiński, wykluczają tę drobną możliwość, że sprawa seks skandalu z Anetą Krawczyk w roli głównej jest prowokacją.

.


Komentarze 26 Dodaj komentarz

 
  1. Wynurzenia tej prostytutki spisywał Jerzy Skoczylas (Gazeta Wyborcza). On jest autorem „książki”.
    Współpracujący z nim Ćwikliński pracował wówczas w NIE, a wcześniej był… redakcyjnym kolegą Skoczylasa w GW :-)
    Wydała to arcydzieło oficyna BGW – spółka komunistycznej nomenklatury (polecam tekst: http://www.sws.org.pl/forum/viewtopic.php?t=865 ).
    Pieczę nad całością sprawował Urban.
    Od ujawnienia szafy Lesiaka wiemy, że inspiratorem był UOP.
    Niezła układanka autorstwa Układu :-)
    Pamiętam, że przed ukazaniem się książki, wśród sejmowych reporterów pikantne fragmenty kolportował pracujący dla ekipy Lesiaka dziennikarz Kuriera Polskiego (chyba już wtedy KP był własnością Solorzo-Żako-Kroko-Podgórskiego).
    Pracując wówczas w Panoramie poznałem w sejmie „Potocką”. Aneta K. to przy niej Miss World.
    Czyli Polska się rozwija, dziś nie wystarczy już byle spocony tłusty kocmołuch. I tym optymistycznym akcentem…

       Odpowiedz
    0
    0
  2. Zabawny, acz nieprawdziwy wpis Pana Gawlikowskiego, który niestety mija się z faktami – Jerzy Urban nigdy żadnej władzy na Romanem Górskim nie miał i wie o tym każdy, kto RG zna, wiec takie wypowiedzi jak powyzsza pieknie sie komponują, bo można powiedzieć o „układance układu”, ale z faktami na bakier.Podbnie jak to, że stał za tym Urban – on poprostu wyczuł w tym interes, żeby kolegom i niekolegom dopierdolic, co ze swojej natury lubi robic, ale nie jest to człowiek, który uczestniczy w spiskach i którym jakoś można sterować, o czym każdy kto go zna doskonale wie. Poprostu RG dał lepszą cenę tej zacnej niewiaście :) No i to nie Jerzy Skoczylasz to spisywał – Pan Gawilkowski chyba za bardzo rozsmakował się w ostatnim dziele redaktora Ziemkiewicza pt.”Michnikowszczyzna”, które gatunkowo należy do ulubionej przez autora SF.

    Różnicę pomiędzy sprawą Anety K., a ww. widać od razu – troszkę za dużo kobiet uczestniczy w tym „spisku”, ale taka reakcja sympatyków PiSu na kolejny skandal nie dziwi nic a nic – specjalnego wysilku umyslowego to nie wymaga, a cześć ciemnego ludu to kupi…

    Ps. Gdzie się podziały te czasy, kiedy kol.Rachoń uważał Leppera za największego szkodnika w polskiej demokracji i głośno dawał temu wyraz?

    Ps2. Który to wykładowca okazał się tak uprzejmy – pytam z ciekawości, ale w ciemno obstawiam mojego bylego wychowawce z liceum:)

       Odpowiedz
    0
    0
    • Nie napisałem, że Urban nad Górskim „miał władzę”. Napisałem, że sprawował pieczę nad całą imprezą i zdanie to podtrzymuję. Sam Urban o tym mówił publicznie, więc nie wiem czemu akurat Pan zaprzecza? Chce Pan być bardziej urbanowy niż sam Urban?
      O tym, kto to spisywał, wiem z pierwszej ręki – od Jurka Skoczylasa, który żadnej tajemnicy z tego nie robił i chyba nie robi.
      Nie wiem co do rzeczy ma PiS, Ziemkiewicz (Michnikowszczyzny jeszcze niestety nie przeczytałem), Lepper, Rachoń i cała reszta, o której Pan pisze.
      Zapomniał Pan dopisać paru słów o łysych jegomościach krzyczących „Sieg Heil” i układających swastyki oraz o jurnych molestatorach z Samoobrony :-)
      Czy z Pańskiego wpisu mam rozumieć, że z Urbanem i Górskim łączy Pana jakaś zażyłość?

         Odpowiedz
      0
      0
    • W sprawie PS2: Nie, ten wykładowca nie pracował w żadnym liceum. Pudło.

         Odpowiedz
      0
      0
  3. Panie Kumplu, dlaczego za każdym razem, kiedy zadaję pytania i delikatnie prezentuję swoje własne wątpliwości – Pan za każdym razem robi ze mnie taliba z brodą, dymiącą spluwą… Przecież ja nigdzie nie napisałem, że Aneta Krawczyk jest manipulowana przez służby.

    Ja tylko napisałem, że kiedy poprzedni raz coś takiego pojawiło się w sferze publicznej – trzeba było czekać 14 lat na wyjaśnienie o co chodziło… A okazało się, że chodziło o służby, jak zawsze w naszym kraju.

    Jeśli chodzi o Samoobronę. Tak, nic się w tej kwestii nie zmienia. Uważam, że skandale w rodzaju swastyki, czy DNA są kosztem tej koalicji i partia PiS musi za to płacić.

    Co do Andrzeja Leppera -również nie zmieniłem swojej oceny tego jegomościa. Ale ponieważ Andrzej Lepper ku mojemu zaniepokojeniu popiera program PiS, który ja popieram również. Na razie swoją antylepperowską bojówkę trzymam więc w ryzach.

    Ale ponieważ obaj wiemy, że Andrzej Lepper nie powiedział o sobie nawet połowy – ciągle może okazać się, że w kluczowym momencie Andrzej przypomni sobie, gdzie bije jego serce i skąd politycznie pochodzi. Wtedy znowu wrócą dyskusje o jego rosyjskich i wschodnich kontaktach.

    Póki co cieszę się, że kontrolę na Andrzejem ma Jarosław Kaczyński. Wolę w tej roli jego, niż Leszka Millera.

    * * *

    Ale jeśli już silimy się na złoścliwości, to mój drogi Kumplu: nie byłeś jeszcze wtedy członkiem Platformy Obywatelskiej, ale jako młody, światły i ustosunkowany człowiek sam przekonywałeś mnie wielokrotnie, że Leszek Miller, to porządny chłop:)

       Odpowiedz
    0
    0
  4. Nie, Misiu – przekonywałem Cię jedynie, że to czarujący, interesujący i intrgujący rozmówca, którego trudno jest nie polubić jeśli się go poznało osobiście i tylko tyle, czyli krótko mówiąc to fajny chłop(niektórzy, Ci dobrze poinformowani, mówią, że Lech Kaczyński też prywatnie jest „fajnym chłopem”, mimo, że patrząc na jego wizerunek medialny to zakompleksiony, ziejący podejrzliwością mruk), co oczywiście nie zmienia politycznej/moralnej oceny jego osoby. Gdyby mnie tak zauroczył jak mówisz, to od dawien dawna byłbym członkiem SLD:) Faktycznie, nie napisałeś, że Aneta K. jest powiązana z służbami, ale sugestia aż nazbyt czytelna…Podobnie nie wprost komentowałeś aferę z taśmami, więc może mniej domysłów, sugestii etc., a więcej rozmowy o faktach i nikt nie będzie z Ciebie robił Taliba. Z drugiej strony partia, której jesteś członkiem jest blisko związana z RM i otwarcie popiera „słuszną linię” tam prezentowaną , więc odium takich konotacji poniekąd obciąża także Twoje konto…

    Panie Macieju: na temat Anastazji P. i okoliczności wydania tej ksiązki rozmawiałem z Romanem Górskim dobra godzinę, a co do roli Urbana to wiadomości swoje opieram na bardzo wiarygodnym źródle, ale z nim na ten temat osobiście nie rozmawiałem…Obu Panów znam, spotkałem kilka razy w życiu, miałem okazję rozmawiać, u Urbana byłem nawet z dwa razy na urodzinach czy jakiś bankietach(można powiedzieć jako osoba towarzysząca), ale wynudziłem się śmiertelnie, bo towarzystwo sporo starsze, dość drętwe i nie w moim klimacie mentalno-politycznym.Więc nie wydaje mi się to żadnym rodzajem zażylości, poprostu mamy wspólnych znajomych, a czasem ślepy los rzuci w miejsca, gdzie niekoniecznie człowiek chce się znaleźć:)

    Co do Leppera i Samoobrony i Twojego stosunku do nich ładnie nazywa się to chyba relatywizm moralny czy jakoś tak…Jak śpiewał Kazik „nie rozmawia się z bandytami”. Ja jednak wolałem podejście Leszka Millera – wiele złego zrobił, ale przynajmniej nie zrobił z pastucha i chama premiera 40 milionowego kraju.

    Ps. Ale jesli już silimy się na złośliwości…Na zajęciach na naszej macierzystej uczelni analizowałeś samorządową kampanię PiS w Sopocie? :P BTW pamiętaj, że obiecałeś tutaj o niej napisać…

       Odpowiedz
    0
    0
  5. Klasyczna dla PISu zmiana tematu. Miało być o wyborach samorządowch w Trójmieście, ale nie ma co powiedzieć. Dlatego odgrzewamy tematy z 1992 roku. To zawsze lepszy temat niż przegrana i idealny temat zastępczy. Jak nie ma o czym pisać to piszemy o układzie, okrągłym stole, Magdalence czy innych wydarzeniach które nie mają żadnego wpływu na dzisiejsze życie któregokolwiek z nas.

       Odpowiedz
    0
    0
    • Tak to już z tymi blogami jest, że to autor decyduje autorytatywnie, o czym chce napisać a o czym nie.

      Aha, napisał Pan

      „Jak nie ma o czym pisać to piszemy o układzie, okrągłym stole, Magdalence czy innych wydarzeniach które nie mają żadnego wpływu na dzisiejsze życie któregokolwiek z nas.”

      Myślę, że nigdy nie zgodzimy się co do pewnych kwestii. Pan uważa, że Magdalenka, Okrągły Stół, Stan Wojenny i dyktatura wojskowa z początku lat 80 nie mają wpływu na to, co teraz dzieje się w Polsce. Ja uważam, że jest dokładnie odwrotnie.

         Odpowiedz
      0
      0
  6. Dodałbym jeszcze, że nie ma co się ograniczać do Magdalenki i Stanu Wojennego – nie zapominajmy o wpływie Jałty, Października 56, rządów Gomułki i propagandy sukcesu lat 70…:) No, ale w Twoim rozumwaniu nie ma nic dziwnego – wkońcu to Pan Prezydent ostatnio powiedział, że komunizm skończył się w Polsce w dniu, kiedy jego brat otrzymał misję tworzenia rządu…

    Co do kampanii to oczywiście masz prawo pisać o czym chcesz, ale kilka tygodni temu obiecałeś napisać właśnie o tym, więc nie miej pretensji, że wierni czytelnicy domagają się spełnienia obietnicy:)

    Przy okazji możesz też coś napisać o tym spisku, który dprowadził do tego, że Pan Prezydent nazwał dziennikarkę małpą. Przypominam, że Pan Prezydent wielokrotnie podkreślał jakim szacunkiem daży kobiety, jakim to jest dzentelmenem i myślę, że tej prowokacji służb/łże elit, które perfidnie podsłuchują głowę państwa polskiego nie można pozostawić bez komentarza…

       Odpowiedz
    0
    0
    • Jeśli chcesz sięgać tak głęboko, to fakt. Nie powinniśmy zapominać o tym, że ludzie w naszym wieku (Kumpel jest prawie moim rówieśnikiem) w kolejnych 7 pokoleniach wstecz szli na wojny, powstania, do więzień za wolną Polskę, której wtedy nie było.

      Tak, to fakt – uważam że skoro w wolnej Polsce stalinowscy sędziowie i prokuratorzy mogą otrzymywać wysokie emerytury resortowe, skoro w wolnej Polsce od 15 lat nie da się otworzyć archiwów służb specjalnych, dotyczących właśnie okresów o których piszesz, to coś niewąptliwie jest na rzeczy.

      Pewnie kiedyś Ci o tym opowiadałem. Próbowałem wytłumaczyć mojemu znajomemu, młodemu obywatelowi Kongo, na czym polega sedno problemu polskiego życia politycznego w krajach byłego bloku sowieckiego. Blaise (bo tak się gość nazwywa) nie mógł zrozumieć, jak to jest możliwe że archiwa totalitarnych służb specjalnych są zamknięte w 15 lat od rzekomego „zakończenia komunizmu” w państwie będącym członkiem Unii Europejskiej i NATO.

      Lech Kaczyński w swojej wypowiedzi o końcu komunizmu dał wyraz swojemu „życzeniowemu” myśleniu.

      Otóż schyłkowa wersja komunizmu (czyli postkomunizm) ciągle trwa. Nie przestanie trwać tak długo jak długo jak nie zmienią się podstawowe bezpieczniki systemu, które zagwarantowane są w całej masie ustaw, od Kwaśniewskiej konstytucji poczynając. Dlatego właśnie projekt IV RP jest sensowny, chodzi o fundamentalne zmiany w systemie organizacji państwa, a nie o to czy jeden czy inny gość jest premierem.

      A co do małpy w czerwonym. Wtopa, jak wtopa. Prezydent powinien przeprosić. Ale to chyba nic nowego… Pamiętasz pewnie ostatnie wystepy swojego ulubionego (oczywiście nie komunistycznego) prezydenta Olka Kwaśniewskiego pod adresem dziennikarza RMF FM..?

      ***
      Ja sie bardzo cieszę, że wierni czytelnicy się domagają. Napisałem, że będzie o kampanii, to będzie.

         Odpowiedz
      0
      0
  7. No, bardzo mi on ulubiony – jak go pierwszy raz wybrali zebrałem ze 100 podpisów pod wnioskiem do sądu najwyższegoo o unieważnienie wyborów (była taka dziwna akcja, a ja miałem 15 lat :) ), 5 lat później także na niego nie głosowałem, więc prosiłbym Cię, abyś nie przesadzał z tymi przymiotnikami:)

    Ale fakt faktem – uważam, że nie był jakimś tragicznym prezydentem, szczególnie druga kadencja przyzwoita i przynajmiej starał się czasem być „głową państwa” ponad podziałami, czego Twój ulubieniec nawet nie próbuje, a to, że się wziął za politykę zagraniczną tylko dowodzi jego ograniczeń, nazwałbym to intelektualnych – równie dobrze mógłby zostać ministrem finansów – ma o tym dokładnie takie same pojęcie, czyli mgliste. Pomijając kłamstewka, typu jak w kampanii wyborczej mówił, „że zdarza mu się poprawiać tłumaczy języka angielskiego”, a przecież wiadomo, że tego języka nie zna ni w ząb. O czym Ty, który posługujesz się nim doskonale świetnie wiesz.

    Kaczyński zdarzyło się obrazić pijaczków na ulicach, zbyt dociekliwą dziennikarkę i innych polityków, ale to można wybaczyć – widocznie tak reaguje, kiedy czuje się zagrożony, czyli praktycznie zawsze. Ale to, że głowa państwa obraża takich ludzi jak Władysław Bartoszewski to wstyd, granda i zwykłe chamstwo.

    Pozatym jak nazwać człowieka, który ma patologiczną nieumiejetność przepraszania kogokolwiek, nawet wtedy, kiedy wina ewidentnie leży po jego stronie?

       Odpowiedz
    0
    0
    • Przepraszam, że napisałem, że Kwaśniewski to Twój ulubiony prezydent.

         Odpowiedz
      0
      0
  8. Poprosimy o ciekawszy temat. Nie mogę już się doczekać analizy wyników wyborów samorządowych. Chyba jakiś doktoracik z tego będzie? Tyle się pan Michał do tego szykuje.

       Odpowiedz
    0
    0
  9. Ale cisza. Michał napisz coś bo pomyślę, że porażka PISu (i moralna w rządzie i w Trójmieście) tak Cię przybiła że nie napiszesz już nic w blogu. Bardzo tęskinię za nowymi wpisami. Tylko poproszę o coś odkrywczego np. w temacie trzeciego brata Dorna który dostał kopa w d.. czy ministra Sikorskiego, który jako jedyny w rządzie mówił po angielsku.
    Pozdrawiam

       Odpowiedz
    0
    0
  10. Porażka PiS w Trójmieście mnie nie zdziwiła, jak się pewnie Pan domyśla jestem też jak najdalszy od wniosku, że PiS ponosi porażki w rządzie.

    Ostatnio na przykład wróbelki ćwierkają, że się kilka osób z gazety wyborczej do rządu zapisze. I to na fali ostatnich, jak Pan to napisał „kopów w d…”.

    A co do języka angielskiego – proszę sobie wyobrazić, że jeszcze Fotyga po angielsku mówi świetnie (po niemiecku i rosyjsku zresztą też).

    Głowa do góry.

    Ale żeby nie wyszło na to, że mnie totalny uwiąd trafił, zapraszam na
    http://michalrachon.blogspot.com

    Tam piszę o kampanii wyborczej we Francji.

       Odpowiedz
    0
    0
  11. canada law on cialis prescription
    cost of cialis in singapore
    generic cialis 5mg online
    online doctor prescription cialis

    cialis shop erfahrungen
    cheapest way to buy cialis
    cheaper than cialis
    ordering cialis 5mg prescription
    https://stowe365.com

       Odpowiedz
    0
    0
  12. cialis without a doctor’s prescription
    mayavanrosendaal.com cialis without prescription online cialis without prescription online cialis without prescription

       Odpowiedz
    0
    0
  13. necesito comprar cialiscialis through the mail cheap cialis
    rmc lahaie cialis 20mgcialis tabs for sale [url="http://kaivanrosendaal.com"]cheap cialis[/url]

       Odpowiedz
    0
    0
  14. pasion contactos mujeres palma foro putas algeciras [url=http://kaivanrosendaal.com/]terra chat de chueca madrid[/url] chico busca chico en huelva
    putas pacifico se busca mujer para relacion seria chat madrid gratis contactos mujeres yecla

       Odpowiedz
    0
    0

Odpowiedz na „mrAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


− pięć = 4

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Tarcza - obrazek po konferencji w Kancelarii Premiera

wtorek 08/07/2008
25

Z góry przepraszam - tekst nie będzie o tarczy. W tej kwestii chyba wszystko jest jasne. Wybrałem się kilka dni temu na


EuroFun2012 konferencja w SL, czyli Event INTERREALNY

środa 27/02/2008
0

„Euro 2012: realne czy wirtualne?” – pod takim hasłem odbyła się 25. 02. konferencja zorganizowana przez FFCreation – twórcę wirtualnego stadionu EuroFun 2012. Zaproszeni goście…


Schengen - Wawelski na grillu i Zeus w Krakowie

sobota 22/12/2007
0

MSWiA opublikowało na swoich stronach internetowych nowy spot TV. Na razie spot trafił do youtube i na strony


G6 w Sopocie. Sukces nieznany

czwartek 18/10/2007
1

Właśnie zakończył się pierwszy dzień Szczytu G6 w Sopocie. G6 to grupa największych i najbardziej wpływowych państw Unii Europejskiej. Polska została zaproszona do udziału w…


Po szczycie G6 - przed świętami bez granic

czwartek 18/10/2007
0

No i ministrowie z Sopotu wyjechali. Cieszy treść komunikatu końcowego. Zapowiedź zniesienia granic wewnętrznych UE jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia to realizacja od dawna przygotowywanego…


Technologia przekrętu - Sopot, Sawicka i służba zdrowia

wtorek 16/10/2007
2

Tvn24 wczoraj nie poinformował mnie na czerwonym pasku, że CBA zaprezentowało nagrania rozmów posłanki Sawickiej. Pani Poseł Sawicka w swoich rozmowach telefonicznych opublikowanych wczoraj przez…


CBA w Sopocie, CBA w Trójmieście, czyli czemu od 1990

wtorek 09/10/2007
0

Trójmiejskie media donoszą, że CBA zażądało od władz samorządowych Trójmiasta wglądu w dokumenty, które odnoszą się do decyzji związanych z obrotem miejskimi nieruchomościami. Chodzi o…


Partyjniak na aucie, czyli oficer którego dowódca przeszedł na stronę wroga...

środa 29/08/2007
0

Kiedy po raz pierwszy pojawiłem się w gmachu MSWiA przy ulicy Rakowieckiej, a w gabinecie na drugim piętrze spotkałem moich dwóch poprzedników, zastanawiałem się jak…


Dżihad, Hezbollah, KGB i GRU, czyli "w raporcie nic nie ma”

wtorek 20/02/2007
161

Korciło mnie od trzech dni. Ale powiedziałem sobie, że słowa nie pisnę dopóki nie doczytam do końca. Doczytałem, nie czytając wcześniej komentarzy bloggerów czy publicystów.…


O web 2.0 i następnych w kampaniach wyborczych

czwartek 15/02/2007
0

Pierwszym pomysłem na moją pracę magisterską kilka lat temu było wykorzystanie internetu w kampaniach wyborczych, tylko że wtedy internet raczkował, a jego przepustowość i użyteczność…