Mistrz mistrzem …


poniedziałek 21/05/2007
1

Bardzo cenię dokonania Mieczysława Krawczyka w rozwoju kobiecej koszykówki . Od kilku lat jestem stałym bywalcem na meczach Lotosu /wcześniej kilka innych nazw/ Gdynia. Kibicuję dziewczynom i ich Prezesowi w zmaganiach na europejskich salonach , gdzie jako pierwszy polski team zagościł i to nie tylko jako w charakterze dostarczyciela punktów . Krawczyk jako jeden z pierwszych włodarzy klubów w Polsce zrozumiał , że droga na wyżyny europejskiego sportu prowadzi przez działania biznesowe i marketingowe. Do swojej koncepcji klubu profesjonalnego przekonał i duże korporacje i ten mniejszy biznes. Na mecze koszykówki kobiet w Gdyni chodziło się nie tylko nie tylko jak na wydarzenia sportowe ale na widowiska z odpowiednią oprawą . Coś jednak ostatnimi czasy zaczęło się psuć. Klub zasilały zawodniczki delikatnie mówiąc – nie najwyższej klasy a opuszczały gwiazdy polskiej koszykówki – np. Dydek i Bibrzycka. Sezon 2006/2007 to raczej kolejny sezon przegrany na krajowych i europejskich parkietach. Aż tu nagle na finiszu rozgrywek o mistrzostwo Polski – coś się stało /kasy przybyło ?/ i w Gdyni pojawiły się gwiazdy kobiecej koszykówki. Pojawiła się szansa , że zespół Lotosu odzyska tytuł Mistrza Polski. Czy na pewno Mistrza Polski ?. Mam co do tego wiele wątpliwości ! Byłby to raczej tytuł mistrza wiosny. Dobrze się stało /pomimo tego ,że kibicuję drużynie z Gdyni / , iż tytuł pozostał w Krakowie. Ten klub podszedł poważnie do systemu rozgrywek ligowych i ponosząc przez cały sezon koszty utrzymania pełnowartościowego składu zapewniał także w innych miastach oglądanie gwiazd . Tak więc niech mistrz będzie mistrzem rozgrywek a nie pojedynczych spotkań. Po uwagę organizatorom – zamknijcie furtkę która wypacza sens rywalizacji dając możliwość na finiszu wymiany zespołu na praktycznie nowy. To tak jak pozwolić w wyścigu kolarskim na zmianę zawodnika przed ostatnim etapem czy w finałach mistrzostw świata np. piłki nożnej zezwolić żeby na mecze półfinałowe i finałowe zmieniano połowę drużyny. Gdzieś tu zatracono sens rywalizacji w rozgrywkach ligowych , cyklu rocznym o mistrzostwo kraju.


Komentarze 1 Dodaj komentarz

 
  1. Ta polska koszykowka zarowno meska jak i damska zbyt mocno zasilana graczami z innych panstw jest jakby obwozinym cyrkiem.Nie ma w polsce takiego koszykarza jak byl kiedys Jurkiewicz,ktoremu czesto sie zdarzalo wsadzac koszy za ponad 40 punktow(jak sie nie myle gral w GKS Wybrzeze).Pozniej chyba gral w lidze wloskiej i sluch po nim zaginal.I prawie 40 lat tylko Gdansk i Krakow mialy silne druzyny kosza.Po zmianie ustroju zmeinila sie chyba formula i nastroje.Wyplynela Gdynia i Wloclawek.A tego marketingu i robienia suckcesu finansowego na sportowy nauczyli sie chyba od Sopot Trefl.
    W Trojmiescie zawsze byla moda na chodzenie na dobre mecze.Zaraz po wojnie w latach 60 na zuzel,pozniej urosla wybrzezowa pilka reczna(to byla potega ),pozniej byli bokserzy(Kosedowski).Nawet hokej przezywal swoje tryumfy kiedy grali w Stoczniowcu bracia Czorichowie.Arka Gdynia byla dobra jak prowadzil ja sw.pamieci Slaboszowski.
    Dzis sport to ciezki trening ,anabola steroider(wszyscy biora inaczej nie beda najlepsi ,a musza byc lepsi o te 20 %) i pogon za pieniedzmi.
    Niech mi pan powie co jest pieknego w pojedynku zawodniczek tenisa ktore stekaja i wyja z wysilku i bolu przy kazdym uderzeniu?
    Nie widac w tej grze radosci tylko taktyke i wyrachowanie.
    Liczy sie ranking i miejsca przekladajace sie na wysokie nagrody.No jezeli juz o nagrodach to gdzies slyszalem ze ostatnia walka boxerska De la Hoya to byla za astronomiczne pieniadze jeden wzial 42 miln drugi za przegranie 28 mln dolarow.Golota ostatnio dostal za walke 100 tys dolarow zenada.
    Wracajac do kobiecego sportu to zastanawiam sie jakie szanse ma ta kobieca pilka nozna,ktora od lat nie moze sie przebic z popularnoscia.

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


− osiem = 1

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>