Wolność mówienia, nigdy nie będzie wolnością pełną… i dobrze!


poniedziałek 01/06/2009
4

Właśnie skończyłem oglądać debatę o wolności słowa. Mowa była głównie o blogach, anonimowości, wpisach i komentarzach, czyli o tym, co wolno mówić (w tym wypadku pisać, bo chodzi o internet) i czy wolno pisać wszystko.

Super! Po to mamy wolność słowa, żeby z niej korzystać. Ale to nie oznacza, że wolno wszystko. Niestety, czy się to komuś podoba, czy nie, każda wolność ma swoje ograniczenia. Wolność słowa również. Paradoks polega na tym, że te ograniczenia, gwarantują nam, że przywilej wolnego słowa zostanie nam dany na dłużej. Historia zna wiele przypadków zdobytej wolności, a potem jej piękne i spektakularne złamanie. Co w ostateczności oznacza pozbycie się jej, albo inaczej, wręcz tej wolności oddanie. Jeden ze świętych mówił o wolności bardzo przewrotnie, bo mówił „kochaj i rób co chcesz”. To z założenia wyklucza robienie komuś krzywdy. Prawo do wolności nigdy nie powinno dawać wolności do pozbawiania wolności kogoś innego. Bez względu na to, co to w danej chwili i sytuacji oznacza. Nawet jeśli wydaje się nam, że nasze pojęcie wolności jest najlepsze, to uszanujmy wolność innych, tak jak chcemy, by szanowano naszą wolność.  

Wolność słowa daje mi szansę powiedzieć, to co chcę, kiedy chcę i gdzie chcę. Dlaczego nie zawsze to robię? Dlaczego nie powiem w twarz komuś tego, co o nim naprawdę myślę? Bo może się boję, że ten ktoś nie odpowie mi w twarz, tylko mi ją obije. A może nie robię tego, bo wiem, że wtedy go skrzywdzę? Nie robię tego za każdym razem z innego powodu.

Internet daje poczucie anonimowości. Czy ty oznacza, że daje też większą wolność słowa? Nie. Bo słowo, zawsze jest słowem. Nie ma to znaczenia, czy wypowiadane jest publicznie, czy listownie, mówione w twarz, czy za plecami. Tak jak nie ma znaczenia czy jest napisane pod pełnym imieniem i nazwiskiem, czy też pod nierozpoznawalnym pseudonimem. To słowo, znaczy za każdym razem, dokładnie to samo.

Szanuję anonimowość, ale pod warunkiem, że ona służy czemuś innemu niż tylko możliwość skrycia się i udawania, że nie ja to powiedziałem, bo wstydzę się tego co powiedziałem. Skoro tak bardzo nas oburza, że zakapturzeni (nierozpoznawalni) młodociani rzucają kamieniami w policjantów podczas meczu, to czemu nas nie oburzają „zakapturzeni”, czyli schowani za pseudonimami, ci którzy obrzucają innych kamieniami, w tym wypadku wyzwiskami? Tak jak chuligani będą mówić, że mają prawo do głoszenia swoich poglądów – w tym wypadku streszczanych do czterech liter malowanych na ścianach, tak internauci mówią, że mają prawo do wolności słowa. Podnieś kaptur! Wtedy powiedz. Za każdy czyn musimy wziąć odpowiedzialność, za słowo również. Zwłaszcza za słowo krytyki. Tak wolność słowa rozumiem. I cieszę się, że ją mam. Będę z niej korzystał, pewnie jeszcze wiele razy.


Komentarze 4 Dodaj komentarz

 
  1. Brawo Panie Marku! Cieszę się, że takie wartościowe i przemyślane treści znajduję na stronach internetowych. Podpisuję się pod całością i życzył bym sobie, aby więcej osób podzielało takie poglądy.

       Odpowiedz
    0
    0
    • Panie Marku, zakapturzeni rzucający kamieniami na meczu oburzają nas przecież tak samo jak zakapturzeni wylewający pomyje w Internecie. I na szczęście mówi się o tym coraz częściej i coraz głośniej. Trzeba najpierw być wyposażonym w odwagę cywilną i odpowiedzialność za słowo wypowiadane publicznie, żeby wchodzić do Internetu i korzystać z tej wolnej przestrzeni. A tej odwagi cywilnej wyraźnie brakuje, nie nadąża za szybkim rozwojem Internetu. Z pewnością jest to u nas wciąż jeszcze duży problem społeczny. Ale z drugiej strony – nie ma problemu z tym, żeby podnieść tchórzom kaptur „siłą” – dzięki współpracy służb policyjno – sądowych i administratorów portali anonimowość w necie jest fikcją i ułudą. Pozdrawiam.

         Odpowiedz
      0
      0
    • Przypominam towarzyszowi Kacprzakowi, że najazd na Katarynę już się skończył

         Odpowiedz
      0
      0
  2. Brawo Panie Marku, żałuję tylko, że tak po wielokroć przemyślane i przegadane zagadnienia, co do których 90% uczestników debaty publicznej ma przynajmniej deklaratywnie to samo zdanie, i o których to samo opowie mi inteligentny uczeń gimnazjum, pojawiają się jeszcze w pełnej błędów językowych wypowiedzi, sygnowanej „dziennikarz”. Co, Pana zdaniem, wniósł Pan do tematu?

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


siedem × = 14

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Protestować może każdy. Ale mało komu się chce

piątek 05/02/2016
2

Ależ my lubimy machać szabelką. Nie ma dnia, by ktoś nie zapowiadał Majdanu nad Wisłą, tłumów protestujących na ulicach, wywiezienia tych, czy innych na taczkach…


Polityka to nie sport. A szkoda!

poniedziałek 01/02/2016
0

Piłkarze ręczni pokazali jak walczyć, by wygrać, jak grać, by nawet przegrywając mieć szacunek za to, ile serca się w rozgrywkę włożyło. Nic dziwnego, że…


Dokopując "zagranicznym koncernom" dokopujemy sami sobie

wtorek 26/01/2016
2

Wróg wiadomo, jednoczy jak nikt inny. Najnowszym wrogiem, tym, który urósł do entej potęgi, którego trzeba zniszczyć, i któremu trzeba dokopać, to tajemniczy „zachodni koncern”.…


Platforma nie wierzy w samą siebie

środa 20/01/2016
0

Ileż to już razy słyszałem i czytałem zapewnienia polityków Platformy, że wyciągnęli wnioski z wyborczej przegranej. Powiedzieć to jedno. Zrozumieć naprawdę to drugie, o wiele…


Silny kraj swojej siły udowadniać nie musi

czwartek 14/01/2016
4

Silna Polska w Europie to nasz wspólny cel i nasza wspólna odpowiedzialność. Tymi słowami premier Szydło zakończyła swoje ostatnie orędzie. Szkoda, że nie było ich…


Zbojkotujmy! A potem zastanówmy się jak żyć

poniedziałek 11/01/2016
5

Do bojkotu wezwać łatwo. Ileż to już takich wezwań było. Próbuję sobie przypomnieć choć jeden skuteczny i nie potrafię. LPP szyjący w Bangladeszu nieustannie rośnie…


Media publiczne, czyli jakie?

czwartek 07/01/2016
2

Napisałem ten tekst ponad rok temu dla portalu Wszystkoconajwazniejsze.pl. Nie dość, że tekst się nie zestarzał, to uważam, że jeszcze zyskał na aktualności. Sytuacja polityczna…


Realne zyski z relanej polityki PiS

środa 02/12/2015
6

Dla wyborców są sprawy ważne i ważniejsze. Wystarczy wyjść z sal i korytarzy sejmowych, by błyskawicznie przekonać się, że opozycja całkowicie nie rozumie skąd takie…


Zadanie z wyobraźni. Zanim sam zostaniesz uchodźcą

wtorek 17/11/2015
7

To nie jest zadanie łatwe, ale jedyne z możliwych jakie teraz każdy powinien wykonać. Oto one. Wyobraźmy sobie… Wybucha u nas wojna. Każdego dnia na…


Aktorzy i operatorzy schodzą do telewizyjnego podziemia

piątek 09/10/2015
2

Dawno mnie nikt tak nie zaskoczył! Wreszcie! Usłyszałem słowa, które dały mi sporo do myślenia. Mało tego. Rektor Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej…