Polityczne marzenia szaleńca


niedziela 17/05/2009
8

Marzy mi się rozmowa z politykiem, który mnie zaskoczy. Marzy mi się rozmowa z politykiem, który będzie nieprzewidywalny. Marzy mi się rozmowa z politykiem, który będzie dokładnie wiedział jak działają mechanizmy polityki, gospodarki i tworzenia prawa. Być może to marzenia zbyt śmiałe, może to nawet sen szaleńca, ale i tak nie przestaję wierzyć, że kiedyś mnie to spotka.

A jeśli tak się stanie, to będzie możliwe spełnienie jeszcze jednego marzenia, marzenia o prawdziwej debacie politycznej. Takiej z wysoką kulturą osobistą, z dobrymi manierami, poszanowaniem rozmówcy i umiejętnym słuchaniem argumentów drugiej strony. Dysputy politycznej, która wnosi nowe wartości i poprawia lub przynajmniej przybliża nas do poprawy wszystkiego za co politycy odpowiadają.

Marzą mi się wszystkie te rzeczy, bo z przerażeniem odkryłem, że przewidywalność polityków i tego, co powiedzą jest już zbyt oczywista. Ale najgorsze jest to, że ten stan się pogłębia, że to narasta. Wiem, co który polityk, na jakie pytanie, odpowie. Mogę ich nie słuchać i bezbłędnie streścić co powiedzieli. Zastanawiam się czasem, czy nie zastosować takiego socjologicznego ćwiczenia i nie zaprosić do studnia żadnego polityka. Wtedy program wyglądał by mniej więcej tak:

Witam, dziś w studiu mieli być: ten, tamten i jeszcze tamten polityk. Nie będzie ich, bo nie dostali zaproszenia. Nie dostali, bo wiem, że jeśli zadam takie pytanie, to pierwszy polityk powie to, drugi powie tamto, a ten trzeci powie coś takiego. W trzecim pytaniu, politycy się nie zgodzą i w tym momencie zacznie się kłótnia, w której będą padały następujące argumenty (tu mogę je wymienić). I mogła by się tak ciągnąć, ta niby debata z politykami, których nie ma. Tyle, że nie wnosiłaby ona nic, oprócz tego, co wnoszą wszystkie obecne debaty, których teraz, przed wyborami jest i będzie całe zatrzęsienie.  

Ale ciągle czekam na cud, że nagle i niespodziewanie przeżyję szok i goście w studiu zrobią mi niespodziankę. Nie będę wiedział jak odpowiedzą na kolejne pytanie. Wtedy z chęcią zadam im kolejne pytanie i z chęcią wysłucham kolejnych odpowiedzi. Tu stawiam kropkę, od tych marzeń zaczyna mi się kręcić w głowie.


Komentarze 8 Dodaj komentarz

 
  1. Bardzo bolesna rzeczywistość – nic dodać nic ująć. Ciekawi mnie czy to wrażenie uległoby zmianie, gdyby zaprosić polityków spoza „mainstream’u”.

       Odpowiedz
    0
    0
  2. Panie Marku, wprowadził mnie pan w stan błogiego rozmarzenia. Odnoszę przy tym wrażenie, że nasze oczekiwania są zbieżne. Proponuję zatem zamknąć oczy i poddać się chwili. Bo jutro wszystko wróci do… normalności. Pan prowadzi programy tv, ja od pewnego czasu, aby poddać się marzeniom, nie włączam telewizora. Słucham radia Baobab. Mam, najprościej mówiąc, możliwość ucieczki. Muzyka potrafi łagodzić emocje.

       Odpowiedz
    0
    0
  3. Dr Tomasz Sommer został właśnie politykiem i startuje do Europarlamentu z Libertasa. Jako rodowity Warszawiak oczywiście jest „jedynką” partii na Wybrzeżu.
    On dokładnie wie jak działają mechanizmy polityki, gospodarki i tworzenia prawa. No i tym startem zaskoczył wielu, którzy go znają. Czyli jest nieprzewidywalny.
    I daleko nie trzeba było szukać:)

       Odpowiedz
    0
    0
  4. Fantasta i marzyciel!.To tak jak: polityk a człowiek!.

       Odpowiedz
    0
    0
  5. Całkowicie sie z Panem zgadzam Panie Marku. Może gdyby sytuacja wymieniona przez Pana zdazyła się w rzeczywistości kilka razy, to duże dzieci w garniturkach i zakiecikach, zaczęły by zwracać większą uwagę na to co robia i mówią w mediach…W końcu ludzie to oglądają i to ludzie będą na nich głosować.

       Odpowiedz
    0
    0
  6. A mnie zastanawia jedno – po każdych wyborach nowa opozycja (czasami nadal stara) twierdzi, że musi być przeciw rządowi, bo to święte prawo opozycji. A niby dlaczego? My idąc do wyborów nie wybieramy przecież opozycji, bądź rządzących tylko naszych reprezentantów w Parlamencie i dajemy im tym samym mandat do rządzenia tym krajem. Co za tym idzie obowiązkiem naszych wybrańców jest rządzenie krajem. Można krytykować i być przeciw, a nawet trzeba być, ale tylko i wyłącznie gdy za tym stoi obrona interesów Polski, a nie prosta zasada „NIE BO NIE”. Chora dyscyplina partyjna i jednoosobowe podejmowanie decyzji przez szefów partii psuje demokrację, tworząc jej karykaturę. Gdyby każdy z nas wyborów pomyślał w ten sposób przed wyborami to frekwencja mogłaby niebezpiecznie zbliżyć się do zera, bo i po co głosować.

       Odpowiedz
    0
    0
  7. Ładnie napisane. Z tego też powodu ludzie debat nie oglądają ani nie słuchają.

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


7 × = trzydzieści pięć

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Protestować może każdy. Ale mało komu się chce

piątek 05/02/2016
2

Ależ my lubimy machać szabelką. Nie ma dnia, by ktoś nie zapowiadał Majdanu nad Wisłą, tłumów protestujących na ulicach, wywiezienia tych, czy innych na taczkach…


Polityka to nie sport. A szkoda!

poniedziałek 01/02/2016
0

Piłkarze ręczni pokazali jak walczyć, by wygrać, jak grać, by nawet przegrywając mieć szacunek za to, ile serca się w rozgrywkę włożyło. Nic dziwnego, że…


Dokopując "zagranicznym koncernom" dokopujemy sami sobie

wtorek 26/01/2016
2

Wróg wiadomo, jednoczy jak nikt inny. Najnowszym wrogiem, tym, który urósł do entej potęgi, którego trzeba zniszczyć, i któremu trzeba dokopać, to tajemniczy „zachodni koncern”.…


Platforma nie wierzy w samą siebie

środa 20/01/2016
0

Ileż to już razy słyszałem i czytałem zapewnienia polityków Platformy, że wyciągnęli wnioski z wyborczej przegranej. Powiedzieć to jedno. Zrozumieć naprawdę to drugie, o wiele…


Silny kraj swojej siły udowadniać nie musi

czwartek 14/01/2016
4

Silna Polska w Europie to nasz wspólny cel i nasza wspólna odpowiedzialność. Tymi słowami premier Szydło zakończyła swoje ostatnie orędzie. Szkoda, że nie było ich…


Zbojkotujmy! A potem zastanówmy się jak żyć

poniedziałek 11/01/2016
5

Do bojkotu wezwać łatwo. Ileż to już takich wezwań było. Próbuję sobie przypomnieć choć jeden skuteczny i nie potrafię. LPP szyjący w Bangladeszu nieustannie rośnie…


Media publiczne, czyli jakie?

czwartek 07/01/2016
2

Napisałem ten tekst ponad rok temu dla portalu Wszystkoconajwazniejsze.pl. Nie dość, że tekst się nie zestarzał, to uważam, że jeszcze zyskał na aktualności. Sytuacja polityczna…


Realne zyski z relanej polityki PiS

środa 02/12/2015
6

Dla wyborców są sprawy ważne i ważniejsze. Wystarczy wyjść z sal i korytarzy sejmowych, by błyskawicznie przekonać się, że opozycja całkowicie nie rozumie skąd takie…


Zadanie z wyobraźni. Zanim sam zostaniesz uchodźcą

wtorek 17/11/2015
7

To nie jest zadanie łatwe, ale jedyne z możliwych jakie teraz każdy powinien wykonać. Oto one. Wyobraźmy sobie… Wybucha u nas wojna. Każdego dnia na…


Aktorzy i operatorzy schodzą do telewizyjnego podziemia

piątek 09/10/2015
2

Dawno mnie nikt tak nie zaskoczył! Wreszcie! Usłyszałem słowa, które dały mi sporo do myślenia. Mało tego. Rektor Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej…