Platforma nie wierzy w samą siebie


środa 20/01/2016
0

Ileż to już razy słyszałem i czytałem zapewnienia polityków Platformy, że wyciągnęli wnioski z wyborczej przegranej. Powiedzieć to jedno. Zrozumieć naprawdę to drugie, o wiele trudniejsze.

 

I im dalej w las, im więcej upływa dni od powołania nowego rządu tym wyraźniej widać, że sama PO nie bardzo wie dla kogo jest i przede wszystkim nie wie po co jest. To znaczy wie, żeby walczyć z PiS-em i przeciw PiS-wowi. Skoro jednak strasznie PiS-em nie wystarczyło i mimo ostrzeżeń Polacy wybrali to “zło”, to teraz Platforma skupiła się na opowiadaniu jakie to straszne konsekwencje spadną na Polskę za takie rządy. Od wykluczenia ze struktur unijnych począwszy, na katastrofie ekonomicznej skończywszy. Swój przekaz Platforma wzmacnia jeszcze tym, że wskazuje palcem na niespełniane obietnice, choć w drugim zdaniu mówi, że ich spełnienie zrujnuje budżet. Czyli właściwie to nie wiadomo, czy chwali, czy też krytykuje za opieszałość w wypełnianiu wyborczych zapowiedzi.

 

Oczywiście można jeszcze wiele razy powtórzyć i odmienić przez przypadki to, że czeka nas ruina, dewastacja, obstrukcja i co tam jeszcze znajdzie się w słowniku wyrazów bliskoznacznych. Można. Tylko po co? By politycy Platformy sami przed sobą czuli się potrzebni? Choć i oni coraz mniej wierzą w swoje zaklęcia, które przypominają rzucanie klątw. Nawet po debacie w Parlamencie Europejskim, podczas to której Unia miała nam pokazać jak to bardzo łamiemy prawo i demokrację, Platforma nie potrafiła zareagować. Ani tam, ani tu w Polsce. Znów okazały się ważniejsze inne sprawy. Nie dość, że debata nie przebiegła po myśli jeszcze do niedawna rządzącej partii, to jeszcze zaczęła się z opóźnieniem i potrwała dłużej niż miała, co w efekcie sprawiło, że zakończyła się zaraz przed rozpoczęciem meczu polskich szczypiornistów. Jak tu zabierać głos, kiedy chęć spoglądania w stronę hali okazała się silniejsza, czemu wyraz na twitterze dał Grzegorz Schetyna, który zachwycał się pięknym dniem dla Polski i jej zwycięstwem. Nie dziwi, że niektórzy świętowali w tej sytuacji podwójnie. Dopiero po kilkunastu godzinach PO zaczęło tłumaczyć co powiedziała premier, i co to w istocie oznacza. Co z tego skoro późno i bez przekonania. Bo jak tu samego siebie przekonać do zdań, które powiedziało się już wcześniej wiele razy. I znów było o łamaniu demokracji, psuciu państwa prawa, rujnowaniu finansów.

 

A wielu Polaków (nie koniecznie wyborców PiS) słucha i zastanawia się, jak ta ruina budżetu wpłynie na ich życie, skoro i tak ledwo wiążą koniec z końcem, a do pierwszego w żaden sposób nie chce wystarczyć im pieniędzy, które dostają w ramach najniżej krajowej. Spora część Polaków nie bardzo rozumie, jakie mogą być ich osobiste straty w tym, że unia przestanie być aż taka jednolita, skoro oni i tak nie jeżdżą za granicę, a uchodźcy z dalekich krajów mają większe przywileje niż oni, gdy jadą pracować do naszych sąsiadów. I nie chodzi o dane, o statystykę, a o powszechne odczucia, o nastroje wśród Polaków, kórzy niekoniecznie mają szanse pracować w warszawskich korporacjach. Coraz więcej Polaków woli słuchać tego co mówi Prawo i Sprawiedliwość. PiS ma dla nich jaśniejszy przekaz, w myśl którego trzeba wzmocnić polskie rodziny, że bogatsi, jak banki, powinni się do tego wspólnego przedsięwzięcia dołożyć. Polacy wolą słuchać i wierzyć w to, że każdy na nowo będzie miał równe szanse, a nie, że już na zawsze zostanie na straconej pozycji. I nawet jeśli się tego nie uda zrealizować, to ktoś wreszcie daje im szansę i nadzieję. To dla nich lepsze, niż trwanie bez tego. Wierzą w tę zmianę zarówno wyborcy PiS, jak i wszyscy ci, którzy szukają na nowo swojego miejsca. Ale przede wszystkim w tę zmianę wierzą sami politycy Prawa i Sprawiedliwości. Wierzą i idą z tym przekazem w świat. Pociągają tą swoją wiarą innych. Sami siebie nakręcają w tym przekazie i chęci działania.

 

W zderzeniu z taką postawą, widać, jak już dawno wyszło powietrze i co ważniejsze jak wyparowała wiara z Platformy. Gdyby PO faktycznie wyciągnęła wnioski z przegranej, to już dawno wiedziałaby sama przed sobą, po co jest w polityce. Ale Platforma tego nie wie. Wie tylko, że PiS jest zły, a po ich rządach będzie jeszcze gorzej. To za mało, by ciągnąć za sobą tłumy. Zwłaszcza, gdy tłumom nie ma się nic alternatywnego do zaoferowania. Nie wystarczy przemeblować struktur i wybrać nowego szefa. Trzeba mieć pomysł, i wiedzieć co chce się w polityce zrobić. Inaczej mówiąc, jaki ma się plan na Polskę jako taką. Plan szczegółowy, a nie taki, który da się zawrzeć w kilku ładnie brzmiących i okrągłych hasłach. W tym planie swoje miejsce musi dostrzec na tyle dużo Polaków, by chcieli w niego uwierzyć. Jak na razie pomysł PiS przekonuje Polaków bardziej, bo wierzą, że to dla nich szansa.

 

Zobacz o czym piszę na Twitterze

i

Polub mój fanpage na Facebooku


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


osiem + 3 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Protestować może każdy. Ale mało komu się chce

piątek 05/02/2016
2

Ależ my lubimy machać szabelką. Nie ma dnia, by ktoś nie zapowiadał Majdanu nad Wisłą, tłumów protestujących na ulicach, wywiezienia tych, czy innych na taczkach…


Polityka to nie sport. A szkoda!

poniedziałek 01/02/2016
0

Piłkarze ręczni pokazali jak walczyć, by wygrać, jak grać, by nawet przegrywając mieć szacunek za to, ile serca się w rozgrywkę włożyło. Nic dziwnego, że…


Dokopując "zagranicznym koncernom" dokopujemy sami sobie

wtorek 26/01/2016
2

Wróg wiadomo, jednoczy jak nikt inny. Najnowszym wrogiem, tym, który urósł do entej potęgi, którego trzeba zniszczyć, i któremu trzeba dokopać, to tajemniczy „zachodni koncern”.…


Silny kraj swojej siły udowadniać nie musi

czwartek 14/01/2016
4

Silna Polska w Europie to nasz wspólny cel i nasza wspólna odpowiedzialność. Tymi słowami premier Szydło zakończyła swoje ostatnie orędzie. Szkoda, że nie było ich…


Zbojkotujmy! A potem zastanówmy się jak żyć

poniedziałek 11/01/2016
5

Do bojkotu wezwać łatwo. Ileż to już takich wezwań było. Próbuję sobie przypomnieć choć jeden skuteczny i nie potrafię. LPP szyjący w Bangladeszu nieustannie rośnie…


Media publiczne, czyli jakie?

czwartek 07/01/2016
2

Napisałem ten tekst ponad rok temu dla portalu Wszystkoconajwazniejsze.pl. Nie dość, że tekst się nie zestarzał, to uważam, że jeszcze zyskał na aktualności. Sytuacja polityczna…


Realne zyski z relanej polityki PiS

środa 02/12/2015
6

Dla wyborców są sprawy ważne i ważniejsze. Wystarczy wyjść z sal i korytarzy sejmowych, by błyskawicznie przekonać się, że opozycja całkowicie nie rozumie skąd takie…


Zadanie z wyobraźni. Zanim sam zostaniesz uchodźcą

wtorek 17/11/2015
7

To nie jest zadanie łatwe, ale jedyne z możliwych jakie teraz każdy powinien wykonać. Oto one. Wyobraźmy sobie… Wybucha u nas wojna. Każdego dnia na…


Aktorzy i operatorzy schodzą do telewizyjnego podziemia

piątek 09/10/2015
2

Dawno mnie nikt tak nie zaskoczył! Wreszcie! Usłyszałem słowa, które dały mi sporo do myślenia. Mało tego. Rektor Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej…


Zarobki są i długo będą w Polsce za małe. Polityczne obiecanki i nawoływania nic tu nie zmienią.

czwartek 08/10/2015
3

Nie oszukujmy się. Nie wrócą. Przekonuję się o tym za każdym razem, gdy rozmawiam z kimś, kto wyemigrował i od dłuższego czasu pracuje za granicą.…