Nie w ilości siła


niedziela 06/01/2013
11

Walka na argumenty trwa. Z jednej strony ci, którzy, jak chociażby Eryk Misiewicz nazywa rozpoczynający się rok erą Twittera i tych, jak Marcin Król, którzy w Twitterze widzą samo zło. W felietonie dla Dziennika Gazety Prawnej (3 stycznia 2013) filozof i historyk idei udowadnia, że era twittera  nie sprzyja myśleniu. I jako przykład podaje wymianę myśli dziennikarza z Donaldem Tuskiem na temat prognoz gospodarczych rozpoczynającego się roku. Czy o moją twitterową rozmowę z premierem chodziło, czy o rozmowę innego dziennikarza Król już nie napisał. Ale nie ma to właściwie większego znaczenia, istotne jest, że według autora tej opinii ze względu na wymuszoną skrótowość wypowiedzi zarówno pytania, jak i responsy mają charakter skrajnie banalny. I może gdyby się tu zatrzymał…, ale nie, Król stwierdza kategorycznie, że krótkie komunikaty czynią z nas aforystycznych grafomanów. Komu po co treści – pyta i odpowiada, że wszyscy chcemy, żeby niemal wszystko zostało przekazane w jak najkrótszej formie.

Zawsze, gdy stosuje się uogólnienia tezy brzmią ładnie i chwytliwie, ale nie pokazują rzeczywistości. We wspomnianej dyskusji z premierem spieraliśmy się o to czy miejsc pracy przybędzie, czy ubędzie. Wśród tych, którzy włączyli się do tej dyskusji byli tacy, którzy operowali wyświechtanymi hasłami i niewiele wnoszącymi, bo powielanymi opiniami, ale byli też tacy, którzy doskonale rozumieli wszystkie szyfry, kody i skróty myślowe. A żeby to było możliwe, trzeba było wcześniej poznać chociażby treść tzw. drugiego expose, czy projektu dotyczącego inwestycji.

Brak miejsca na szeroką dyskusję wcale nie musi oznaczać ogłupiania, a już tym bardziej nie oznacza to wcale tego, że taka forma komunikatywności wyklucza myślenie. Ona wymusza inne myślenie i inną percepcję. Łatwo popaść w pułapkę, że skoro krótka forma, to głupie. Mało słów wcale nie równa się mało treści. Najpopularniejszy twitt ub. roku, to wpis prezydenta Obamy zaraz po zwycięskich wyborach. „Cztery lata więcej” – napisał tylko, albo aż tyle. Czasem to wystarczy. Co nie oznacza, że Obama nie ma nic do powiedzenia, że jest złym mówcą, że zaczyna mu brakować argumentów, a dyskusja z nim za chwilę przerodzi się tylko w wymianę krótkich komunikatów. Twitter podobnie jak inne sfery znakowe – pokazuje coś, co jest ukryte, a można zawrzeć w czytelnym znaku. Dobrze używany może spełniać rolę podobną do tej, jaką spełniają chociażby znaki drogowe dla kierowców. Nie trzeba za każdym razem opowiadać i tłumaczyć ich znaczenia; dlaczego tu stoją, kto je wymyślił i jakie np. czyha zaraz za nimi niebezpieczeństwo. Znak, to tylko sygnał, przekaz, symbol, który swoją kompaktową formą przekazuje wcale niebanalną, a tym bardziej nie krótką treść. Zresztą nie ilość wypowiadanych słów decyduje o sile i wielkości przekazu.

Clifford Geertz tłumacząc swoją koncepcję pojęcia gęstego opisu kultury przekonaywał, że nie da się w pełni zrozumieć przekazu kulturowego bez poznania całego kontekstu. Bo inaczej sami spłycamy to, czego doświadczamy. Patrzymy na coś, widzimy coś i zupełnie tego nie rozumiemy, bo widzimy coś całkiem innego niż to, co rozgrywa się przed naszymi oczami. Choć nieszczęście polega na tym, że jesteśmy przekonani, że dobrze rozumiemy to, czego bez znajomości wszystkich kodów, rozumieć nie jesteśmy w stanie.

Kilka dni temu zakończyło się kolejne spotkanie ekumeniczne organizowane przez wspólnotę z Taize. Ich znakiem rozpoznawczym podczas wieczorów modlitewnych są dwie rzeczy: medytacja nad jednym zdaniem Pisma Świętego i śpiewanie kanonów. Obie formy to minimum słow. I może w tym tkwi fenomen tej wspólnoty. Przyciąga młodych już od wielu lat i gromadzi każdego roku na przełomie roku tysiące wyznawców różnych religii chrześcijańskich. Patrząc z boku, nie rozumiejąc idei, można mieć wrażenie, że ci młodzi nie mają sobie nic do powiedzenia, a duchowni nie mają im nic do przekazania. Choć tak naprawdę tymi kilkoma słowami potrafią powiedzieć sobie niezmiernie dużo, bo to tylko wstęp do dyskusji, rozważań i przemyśleń. Można dla przykładu posłuchać niejednego kazania, długiego, pełnego słów i pięknych zwrotów, z którego nic nie zostaje. Tylko ludzie zebrani w kościele ziewają i zerkają nerwowo na zegarek.

Długo przed erą Twiettera nagrywałem sondę uliczną. Pewnie jak każdy dziennikarz w swoim życiu. Nie muszę mówić, że wypowiedź może co dziesiątej osoby nadawała się do emisji, bo była dłuższa niż jedno lub dwa słowa. A jeszcze wtedy nie nauczyli się korzystać z komunikatorów. Mało tego, nawet sms-y nie były wtedy jeszcze tak popularne jak dziś.

Uwielbiamy brak treści zagadać. Świetnie potrafimy mówić o niczym, dotyczy to polityków, naukowców, dziennikarzy, urzędników, prawników. Naszym sportem narodowym jest prześciganie się w ilości tomów akt podczas spraw sądowych. Bo nie potrafimy jasno i klarownie powiedzieć, o co nam tak naprawdę chodzi, dlaczego ktoś powinien zostać skazany. Gubimy się w gąszczu nieistotnych elementów i szczegółów. Potok słów może pokazać erudycję wypowiadającego, ale wale nie zawsze pokazuje jego mądrość. Skromny przekaz może trafiać w sedno i zmieniać postrzeganie na daną sprawę. Ktoś, kto potrafi zwięźle i trafnie formułować swoje myśli, będzie to robił zarówno w formie zapisu w 140 znakach, jak i w bogatym eseju. Ten, kto lubi mówić dużo, nie musi mówić pięknie. Czasem jeden wiersz mówi o rzeczywistości znacznie więcej, niż trzy tomowe dzieło napisane prozą. Ważne jest to, co za zapisem jest ukryte. Uczenie się rozpoznawania znaków i odczytywania kodów z całą pewnością nie ogłupia, a umysł rozwija.

twitter.com/MarekKacprzak

 


Komentarze 11 Dodaj komentarz

 
  1. brand cialis 5mg buy online
    canadian cialis reviews
    cialis interactions
    cialis online order

    cialis super active 20mg
    cialis inghilterra
    cialis 5mg 30 pack cheap
    cialis grapefruit side effects
    https://stowe365.com

       Odpowiedz
    0
    0
  2. mayavanrosendaal.com
    buy cialis without a doctor’s prescription buy cialis without a doctor’s prescription buy cialis without prescription buy cialis without prescription

       Odpowiedz
    0
    0
  3. buy cialis without a doctor’s prescription
    cialis without a doctor’s prescription buy cialis without a doctor’s prescription buy cialis without a doctor’s prescription buy cialis without prescription

       Odpowiedz
    0
    0
  4. how to get viagra without a prescriptiongeneric viagra cialis levitra Viagra 100 Mg
    ejaculation precoce viagraviagra cheapest uk[url=http://stemchat.com]cheap Viagra 100 Mg[/url]

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


8 − = jeden

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Protestować może każdy. Ale mało komu się chce

piątek 05/02/2016
22

Ależ my lubimy machać szabelką. Nie ma dnia, by ktoś nie zapowiadał Majdanu nad Wisłą, tłumów protestujących na ulicach, wywiezienia tych, czy innych na taczkach…


Polityka to nie sport. A szkoda!

poniedziałek 01/02/2016
16

Piłkarze ręczni pokazali jak walczyć, by wygrać, jak grać, by nawet przegrywając mieć szacunek za to, ile serca się w rozgrywkę włożyło. Nic dziwnego, że…


Dokopując "zagranicznym koncernom" dokopujemy sami sobie

wtorek 26/01/2016
10

Wróg wiadomo, jednoczy jak nikt inny. Najnowszym wrogiem, tym, który urósł do entej potęgi, którego trzeba zniszczyć, i któremu trzeba dokopać, to tajemniczy „zachodni koncern”.…


Platforma nie wierzy w samą siebie

środa 20/01/2016
22

Ileż to już razy słyszałem i czytałem zapewnienia polityków Platformy, że wyciągnęli wnioski z wyborczej przegranej. Powiedzieć to jedno. Zrozumieć naprawdę to drugie, o wiele…


Silny kraj swojej siły udowadniać nie musi

czwartek 14/01/2016
38

Silna Polska w Europie to nasz wspólny cel i nasza wspólna odpowiedzialność. Tymi słowami premier Szydło zakończyła swoje ostatnie orędzie. Szkoda, że nie było ich…


Zbojkotujmy! A potem zastanówmy się jak żyć

poniedziałek 11/01/2016
31

Do bojkotu wezwać łatwo. Ileż to już takich wezwań było. Próbuję sobie przypomnieć choć jeden skuteczny i nie potrafię. LPP szyjący w Bangladeszu nieustannie rośnie…


Media publiczne, czyli jakie?

czwartek 07/01/2016
57

Napisałem ten tekst ponad rok temu dla portalu Wszystkoconajwazniejsze.pl. Nie dość, że tekst się nie zestarzał, to uważam, że jeszcze zyskał na aktualności. Sytuacja polityczna…


Realne zyski z relanej polityki PiS

środa 02/12/2015
38

Dla wyborców są sprawy ważne i ważniejsze. Wystarczy wyjść z sal i korytarzy sejmowych, by błyskawicznie przekonać się, że opozycja całkowicie nie rozumie skąd takie…


Zadanie z wyobraźni. Zanim sam zostaniesz uchodźcą

wtorek 17/11/2015
17

To nie jest zadanie łatwe, ale jedyne z możliwych jakie teraz każdy powinien wykonać. Oto one. Wyobraźmy sobie… Wybucha u nas wojna. Każdego dnia na…


Aktorzy i operatorzy schodzą do telewizyjnego podziemia

piątek 09/10/2015
28

Dawno mnie nikt tak nie zaskoczył! Wreszcie! Usłyszałem słowa, które dały mi sporo do myślenia. Mało tego. Rektor Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej…