Fan page nie wymiera nigdy


niedziela 28/04/2013
1

TVP pochwaliło się sukcesem – mecz Borussia-Real obejrzało ponad pięć milionów widzów. Do tego jeszcze ci z Canal+ i n sport oraz internetu. Można więc powiedzieć, że ulice znów wymarły, jak to ma często miejsce przy ważnych wydarzeniach piłkarskich. Ulice wymarły, a co z Facebookiem?

Facebook ożywił się, jak to przy okazji wydarzeń sportowych bywa. Kibicowanie przed telewizorem czy na stadionie ze smartfonem w ręku staje się coraz popularniejsze. Przeglądając swoją tablicę po zakończeniu meczu BVB-Real mogłem z dużą dokładnością prześledzić co moi znajomi pisali w trakcie spotkania. Przy tej okazji faktycznie było tego wyjątkowo dużo – Lewandowskiego było znacznie więcej niż Stocha, Żyły czy Janowicza, którzy niedawno również odnosili sukcesy, ale jednak ich dyscypliny nie są porównywalne z futbolem pod względem popularności i obecności w kulturze. Zauważyłem jednak jedną istotną rzecz.

To, że widowiska sportowe pobudzają użytkowników Facebooka oraz marki do aktywności na portalu jest jasne. Wiele o tym powiedziano, kolejne raporty tylko to zjawisko potwierdzają. Użytkownicy są aktywniejsi, gdy coś się dzieje i każdy chce zabrać głos w sprawie, która budzi emocje. Wszystko schodzi na dalszy plan, gdy nasi piłkarze grają… ale nie do końca.

Sprawdziłem, jak wyglądała aktywność na fan page’ach marek prowadzonych przez agencję Mint Media, w której mam przyjemność pracować. Mojego krótkiego testu dokonałem na kilkunastu profilach, wśród których były te wypełnione w większości przez mężczyzn, ale również te, na których przewagę mają kobiety. Porównałem aktywności fanów na tych profilach w godzinach meczu Borussia-Real (24.04.13) z analogicznym okresem tydzień wcześniej (17.04). Drugie takie porównanie przeprowadziłem porównując aktywność w momencie meczu Polska-Grecja (08.06.12) i analogicznego okresu tydzień wcześniej (01.06.12).

Okazało się, że aktywność na markowych fan page’ach wcale nie spada drastycznie w momencie ważnego wydarzenia sportowego, medialnego. Spadki były albo nieznaczne, albo nie było ich wcale. Aktywność spadła praktycznie tylko na tych profilach, gdzie wśród fanów znacząco dominują mężczyźni. A na przykład na profilu banku użytkownicy podczas meczu Borussii z Realem byli bardziej aktywni niż w analogicznym okresie tydzień wcześniej, gdy meczu nie było. Co ciekawe, żaden z badanych fan page’ów nie zamieścił postu powiązanego z Robertem Lewandowskim albo meczem. Żaden nie publikował również jakichkolwiek postów w trakcie spotkania. Na aktywność użytkowników na firmowych fan page’ach nie mają więc wpływu wielkie wydarzenia sportowe. No chyba, że marka zadziała błyskawicznie – tak jak Nike – i zyska na danym wydarzeniu. Jak widać fan page nie wymiera nigdy, w przeciwieństwie do ulic.


Komentarze 1 Dodaj komentarz

 
  1. WITAM… Nowego Blogera :) Nie jestem typowy bo CZYTAŁEM książkę :) Wydanie 1947 rok. „Szkice autobiograficzne – NA SZLAKU”. Jack London :)
    Nie było mnie w sieci, nie było przed telewizorem i nie było mnie na ulicy.
    Powodzenia. -Niesforne Dziecię Gutenberga.

       Odpowiedz
    1
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


2 − = zero

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Wolność przez pryzmat kawy latte

niedziela 08/06/2014
0

Kilka dni po 4 czerwca myślę, że mimo iż Obama przykrył nam trochę święto, mimo że nie jest ono ogólnonarodowe, to jednak na pewno mamy…


Spoty dodatnie i spoty ujemne

środa 28/05/2014
0

Kampania wyborcza zakończona, oficjalne wyniki wyborów podane. Już wkrótce zapomnimy o bohaterach i antybohaterach kampanii. Postanowiłem więc po fakcie przyjrzeć się skuteczności kampanii poszczególnych partii…


Gender przyszedł w przebraniu zakonnicy!

poniedziałek 24/03/2014
1

Moja bohaterką ostatnich dni jest siostra Cristina, której występ we włoskiej wersji programu „The Voice” robi furorę w internecie. Siostra była absolutnie genialna. Gdyby nie…


Facebook rozluźnił mój rozporek

poniedziałek 17/03/2014
6

Miałem kiedyś kolegę, który nie chciał mieć Facebooka. Robił to, bo chciał być takim nonkonformistą. Skończyło się to tak, że wypadł z towarzystwa. Facebooka w…


Pomyśl zanim napiszesz (o Ukrainie)

niedziela 09/03/2014
0

Zrobiłem już zapasy jedzenia, w każdej chwili mogą odciąć wszystko - pisał mi przy okazji walk na Majdania kolega z Kijowa. - Póki jest internet…


Lekcja z Soczi

niedziela 16/02/2014
3

Soczi to niesamowite miasto. Latem jest kurortem letnim, a dziś rozgrywa się tam zimową olimpiadę. Dla Polaków stało się symbolem wielkiego sukcesu i to w…


Facebook, najlepszy przyjaciel człowieka

środa 05/02/2014
0

Znamy się nawet już długo, dość długo i jesteś obecny w moim życiu każdego dnia – gdy się budzę i gdy zasypiam. Rozmawiamy podczas jazdy…


Co łączy Gonciarza, Hłaskę i Kuklińskiego?

niedziela 02/02/2014
0

Żyjemy personaliami. Na pozór niewiele łączy wymienione w tytule postaci, ale to tylko pozory. W ostatnich dniach to właśnie ci ludzie sprawili, że doszedłem do…


Wyloguj się na Święta

poniedziałek 23/12/2013
0

Święta, a więc czas na #pieroging, #pierniczking, czyli #xmastime! Doskonale. A może jednak inaczej? Proponuję zacząć od kliknięcia: wyloguj się. Do życia, chociaż na Święta.…


Nie znam się to się wypowiem

niedziela 08/12/2013
0

Włączam telewizję czy internet i dowiaduję się, że spłonęła tęcza, w jednym z głównych programów publicystycznych rozmawia się o gender jako problemie społecznym, a Ksawery…