Być sobą to nie wybór między korpo a mamą


niedziela 01/12/2013
0

Byłem u znajomych. Było sporo osób z mojego pokolenia i duża część z nich niepracująca albo studiująca i właściwie nic poza tym. Prawie wszyscy za to mocno narzekający, jaki to ciężki jest los naszego pokolenia.

Nie jest życiowym celem każdego osiągnięcie sukcesu, ale za to bycie szczęśliwym to już coś, co chce osiągnąć każdy. Do tego stanu potrzeba nam kilku rzeczy. Czy do szczęścia potrzeba nam wykształcenia? Niekoniecznie. Pełno jest przecież historii o ludziach sukcesu, którzy studiów nie skończyli. W pełni się zgodzę, że do szczęścia i sukcesu w życiu studia niezbędne nie są, ale z drugiej strony ułatwiają ten sukces – pod warunkiem, że ma się do nich odpowiednie podejście.

W mniemaniu większości studia zapewniają dobrze płatną i satysfakcjonują prace – a raczej powinny takową zapewniać. Tylko, że tak nie jest i tu zaczyna się kłopot. U ludzi rodzi się frustracja, podsycana dodatkowo przez medialne doniesienia o straconym pokoleniu, które nie może spełnić swoich aspiracji. Nie może w dużej mierze dzięki własnemu podejściu.

Bo o co chodzi w studiach? O otwarcie i poszerzenie horyzontów. Studia to taki bezzwrotny kredyt, a jak go wykorzystasz to już Twoja sprawa. Dostajesz pewną porcję wiedzy, znajomości, szans, ale co z tym zrobisz to już Twoja sprawa. Nie ma bowiem skutecznego przepisu na sukces – można go osiągnąć bez studiów czy ze studiami. Wszystko zależy od człowieka. Studia jednak polecam, bo dają kapitał, bazę a od nas zależy czy do tej bazy stworzymy odpowiednią nadbudowę. Oczywiście system systemem, ale dziś naprawdę można go chrzanić i robić swoje.

I taki wniosek płynie też – według mnie – z weekendowego tekstu w „Gazecie Wyborczej” – o współczesnym młodym pokoleniu, które mieszka z rodzicami. 20% młodych nie wierzy w to, że się usamodzielni. 80% osób w wieku 18-24 lata nie zarabia na swoje utrzymanie. Co najciekawsze, spora grupa z tych osób w ogóle nie ma ochoty na dorosłe życie, bo nie tak je sobie wyobrażała. Najchętniej wszyscy chcieliby być freelancerami, mieć pasję i żyć zajawką. Zajebiście, tylko że to są raczej marzenia ściętej głowy, acz może nie do końca.

Podstawowym marzeniem, celem młodych ludzi jest bowiem bycie sobą. To da się zrealizować względnie w każdej konfiguracji systemowej, nawet w PRL było to w pewien sposób możliwe (można spytać np. opozycjonistów). Oczywiście nikt do końca nie umie powiedzieć co oznacza to bycie sobą, ale dla mnie oznacza to po pierwsze wolność, a owa wolność jest przede wszystkim w głowie (znów odsyłam do opozycji z PRL). Także jak najbardziej wyobrażam sobie, i znam przykłady, że ktoś może pracować w znienawidzonym korpo i być sobą. Bardzo łatwo weszliśmy w stylistykę medialno-tabloidową, gdzie jest tylko czarne (korpo, system, kryzys, banki itd,) i białe (głównie ja). Niekoniecznie trzeba siedzieć w hipsterskiej knajpie i tam pracować, by być sobą. Zresztą nie każdy może być freelancerem i całe szczęście. Fajnie jakbyśmy to zrozumieli, bo nie wyobrażam sobie, by czuć się szczęśliwym i spełnionym mieszkając do czterdziestki z rodzicami i żyjąc za ich pieniądze.

Posiadanie pasji, życie zajawką, bycie freelancerem, a do tego jeszcze kupa czasu wolnego, wyjazdy, szczęśliwa rodzina i dobre zarobki – to jest idealny scenariusz życia, który rzekomo chcą realizować ludzie w moim wieku. Jest on mniej więcej tak nierealny, jak to, że każda kobieta aby być kobietą idealną i spełnioną musi znakomicie godzić obowiązki domowe z zawodowymi. Czytałem ostatnio książkę wiceszefowej Facebooka – Sheryl Sandberg pt. „Lean In” i ona tam to idealnie opisuje. Wniosek jest prosty – przestań zakładać sobie nierealne cele i nie twórz tylu problemów, to nie będziesz miał tylu frustracji. Pamiętaj o tym, że posiadasz jeden ograniczony zasób – czas.

Trzeba więc dążyć do bycia sobą i to musi być dążenie do rozwoju, ideału, którego wprawdzie nie da się osiągnąć, ale chodzi o to by być go jak najbliżej. Nie da się być jednocześnie freelancerem, nie mieć stresów, mieć kochającą partnerkę, trójkę dzieci, wypasioną furę i apartament, a do tego miliony oszczędności. To są mrzonki, takie same jak często akademickie dyskusje (co nie znaczy, by chrzanić studia). System może nie sprzyja młodym, ale z drugiej strony mówienie o tym, że dzisiejsze młode pokolenie ma tak strasznie złą sytuację jest absurdalne, ponieważ żadne inne młode pokolenie – przynajmniej w Polsce – nie miało nigdy tak dobrej sytuacji. Jest oczywiście wiele przykładów na to, że młodym ludziom się nie udaje, ale z drugiej strony jest multum przykładów, że się udaje. Największym problemem staje się więc brak umiejętności podejmowania ryzyka. Sam się boję podejmować ryzyko i każdy się obawia, ale nie ma szansy na bycie sobą bez podjęcia ryzyka, bo jak mówi wyświechtany frazes – dopóki walczysz jesteś zwycięzcą.


Komentarze Dodaj komentarz

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


− dwa = 1

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Wolność przez pryzmat kawy latte

niedziela 08/06/2014
0

Kilka dni po 4 czerwca myślę, że mimo iż Obama przykrył nam trochę święto, mimo że nie jest ono ogólnonarodowe, to jednak na pewno mamy…


Spoty dodatnie i spoty ujemne

środa 28/05/2014
0

Kampania wyborcza zakończona, oficjalne wyniki wyborów podane. Już wkrótce zapomnimy o bohaterach i antybohaterach kampanii. Postanowiłem więc po fakcie przyjrzeć się skuteczności kampanii poszczególnych partii…


Gender przyszedł w przebraniu zakonnicy!

poniedziałek 24/03/2014
1

Moja bohaterką ostatnich dni jest siostra Cristina, której występ we włoskiej wersji programu „The Voice” robi furorę w internecie. Siostra była absolutnie genialna. Gdyby nie…


Facebook rozluźnił mój rozporek

poniedziałek 17/03/2014
6

Miałem kiedyś kolegę, który nie chciał mieć Facebooka. Robił to, bo chciał być takim nonkonformistą. Skończyło się to tak, że wypadł z towarzystwa. Facebooka w…


Pomyśl zanim napiszesz (o Ukrainie)

niedziela 09/03/2014
0

Zrobiłem już zapasy jedzenia, w każdej chwili mogą odciąć wszystko - pisał mi przy okazji walk na Majdania kolega z Kijowa. - Póki jest internet…


Lekcja z Soczi

niedziela 16/02/2014
3

Soczi to niesamowite miasto. Latem jest kurortem letnim, a dziś rozgrywa się tam zimową olimpiadę. Dla Polaków stało się symbolem wielkiego sukcesu i to w…


Facebook, najlepszy przyjaciel człowieka

środa 05/02/2014
0

Znamy się nawet już długo, dość długo i jesteś obecny w moim życiu każdego dnia – gdy się budzę i gdy zasypiam. Rozmawiamy podczas jazdy…


Co łączy Gonciarza, Hłaskę i Kuklińskiego?

niedziela 02/02/2014
0

Żyjemy personaliami. Na pozór niewiele łączy wymienione w tytule postaci, ale to tylko pozory. W ostatnich dniach to właśnie ci ludzie sprawili, że doszedłem do…


Wyloguj się na Święta

poniedziałek 23/12/2013
0

Święta, a więc czas na #pieroging, #pierniczking, czyli #xmastime! Doskonale. A może jednak inaczej? Proponuję zacząć od kliknięcia: wyloguj się. Do życia, chociaż na Święta.…


Nie znam się to się wypowiem

niedziela 08/12/2013
0

Włączam telewizję czy internet i dowiaduję się, że spłonęła tęcza, w jednym z głównych programów publicystycznych rozmawia się o gender jako problemie społecznym, a Ksawery…