Kto wie, jaki to ptaszek?


niedziela 05/06/2011
5

Uśmiech to podstawowe narzędzie pracy w wielu zawodach. I to nie tylko tak oczywistych, jak konsultant od nie-wiadomo-czego, stewardesa, czy sprzedawca lodów na plaży w Juracie. 530 pracowników japońskich kolei jest poddawanych codziennie rutynowej ocenie. Komputer połączony z kamerą analizuje zdjęcie ich twarzy i przyznaje punkty od 0 do 100. Liczy się nie tylko udawane wygięcie ust, które potrafi zrobić każdy głupi, ale przede wszystkim zmarszczki mimiczne, tworzące się tylko podczas autentycznie radosnego grymasu. Gdy ocena wypadnie niezadowalająco, komputer strofuje: „nadal wyglądasz zbyt poważnie, unieś mocniej kąciki ust”. Gdyby ktoś zapomniał, jak to się robi, zawsze może obejrzeć się na obowiązkowym wzorcowym zdjęciu i dążyć do ideału.

Kamer szpiegujących grymasy w naszych urzędach i w metrze pewnie się nigdy nie doczekamy. Niemniej Poczta Polska, która wielu kojarzy się z ustami wygiętymi w podkówkę, dzielnie walczy o każdego klienta. Wszyscy kolejkowicze, którzy mają przed sobą czterdzieści numerków czekania, mogą zaprzestać zwyczajowego trwania w letargu, i w ramach ćwiczenia mózgu i przepony zaangażować się w zabawę: zgadnij, jaki to ptaszek? Wystarczy obserwować kolorowe zdjęcia ptaków, które pojawiają się na ekranie telewizora wiszącego w oddziale. Oczywiście, w nagrodę po każdym zdjęciu pokazuje się odpowiedź. I wbrew pozorom, ptaszki wcale nie są odmianami gołębi.

Z moich ponad dwóch godzinnych obserwacji z perspektywy 45 numerka, wynika, że klienci zabawę kupili. Przy piętnastym ptaszku nie ma mocnego, żeby się nie uśmiechnąć. A przy czterdziestym – w ogóle można zapomnieć, po co się na pocztę przyszło. I z uśmiechem na ustach opuścić lokal, w nadziei, że następnego dnia będziemy mieli więcej szczęścia w grach losowych, i ilość czekających przed nami delikwentów, da się policzyć na palcach jednej ręki.

 


Komentarze 5 Dodaj komentarz

 
  1. Który to oddział, idę się pośmiać:) A pomysł z gołębiami pocztowymi prima sort – zwierzęta z której strony by na nie nie patrzeć, łagodzą wizerunek. Pozdrawiam!

       Odpowiedz
    0
    0
  2. Mieszkam w kulturalnej dzielnicy z tradycjami, więc u mnie nikt ptaszków nie pokazuje, a zwłaszcza na poczcie. :) Inna sprawa, że kolejkę 45 osób to chyba widziałem ostatniego dnia kwietnia przy wysyłaniu PITów i to jeszcze przed wprowadzeniem internetowych przelewów bankowych.
    Jeden z kanałów informacyjnych prezentował ostatnio materiał, że w oczach cudzoziemców jesteśmy narodem ponuraków, a wystarczy uśmiechnąć się na ulicy, o urzędzie nie wspomnę. Więc na zakończenie duże ::cheese:: :D

       Odpowiedz
    0
    0
  3. Ludzie ! Gdzie ta poczta, na której trzeba czekać dwie godziny??? Brrr…. Już zapomniałam, że można tyle czekać w urzędzie… W moim mieście poczta jest na każdym osiedlu. Kolejek nie widać. A na tej „głównej” panie tak szybko zasuwają, że nawet nie wymagam od nich uśmiechu :) )). Uśmiecham się jak wychodzę po 20 minutach z nr 40 na pamiątkę.:) Oczywiście trochę przesadzam, ale nie narzekam :)
    Jednakże uśmiech przydałby się każdemu. Kiedyś szłam ulicą z przyklejonym co, prawda, półuśmiechem, ale szczerym (nie pamiętam co mnie tak cieszyło). Ludzie albo się uśmiechali albo dzień dobry mówili. Byli i tacy, którzy rozglądali się na boki, czy to na pewno do nich i zdziwieni, w niepewności pozostawali w tym stanie :) ( może i do wieczora zastanawiali się co za babka na ulicy się do nich szczerzyła ). Ogólnie fajnie jest się uśmiechać, bo humor udziela się innym i potęguje w nas. Mówię Wam, spróbujcie!
    Oczywiście jak najwięcej powodów do uśmiechu życzę!!!

       Odpowiedz
    0
    0
  4. Ja też uważam, że w sumie to nie tyle ptaków, co innych żyjaków powinno być o wiele więcej na tych, nno, potczach. Pocztach, znaczy. Pamiętam jak w dawnych czasach, będąc pacholęciem jeszcze, poszłam z Babcią na pocztę. A była to, ho, ho, wyprawa, jak się masz. Żałowałam, że jakiejś kanapki nie wzięłyśmy, albo chociaż dropsów, bo i głodno, i nudno w drodze. A na miejscu, przed wejściem, truchło jakoweś. Babcia, że szczur. Ja, że jeż. Trudno poznać było, bo wyschnięte i wypłaszczone już znacznie. Taka to była moja przygoda pocztowo-zwierzęca. Może się nie umywa do tych Bolka i Lolka, ale wtedy to jeszce numerków nie było, a i kolejki na poczcie nie mniejsze, jak teraz. A może nawet większe, tylko ja byłam mniejsza. Najlepiej te wszystkie pocztowe i w ogóle życiowe przygody kwitował mój ulubiony Wujek, który był naczelnikiem UP, chyba w Żegiestowie:
    Poczta, poczta
    Na ch… mi skoczta!
    Teraz, jak obserwuję, naczelnikami są zwykle kobiety. Ale i tak jest w miarę wesoło.

       Odpowiedz
    0
    0

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


sześć − 1 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Moje najnowsze wpisy

 

Owczy pęd

wtorek 05/07/2011
11

Znana z trafnych komentarzy, wyrażanych we własnym logo, firma Google w dzień objęcia przez Polskę prezydencji nie zawiodła i zamiast kolorowego loga prezydencji zamieściła obrazek…


Święty Piarowiec Putin

poniedziałek 30/05/2011
97

Samozwańcze członkinie sekty czcicielek Władimira Putina twierdzą, że jest on wcieleniem św. Pawła z Tarsu. Ponoć od kiedy objął prezydenturę, został naznaczony Duchem Świętym, i…


Byle do następnego razu

niedziela 22/05/2011
7

Po raz pierwszy mieliśmy zginąć w 999 roku. Potem w 1412, 1914 i w 1999. W sobotę znowu postraszono nas ogólnoświatowym trzęsieniem ziemi. Rozczarowanie niektórych…


Tora Tora Tora po polsku

niedziela 15/05/2011
8

Pochodzący z Kazachstanu żydowski biznesmen dr Aleksandr Maszkiewicz, który podobnie jak jego idol, prezydent Włoch, został niedawno przyłapany na zabawie z nieletnimi prostytutkami na jachtowej…


Realizm magiczno - skarpetkowy

niedziela 08/05/2011
4

We wlekącym się ostatnio sezonie ogórkowym, czyli między Smoleńskiem, Świętami, Beatyfikacją, odbiorcy tzw. lifestylu mogli się pochlastać (abstrahując oczywiście od możliwości obejrzenia poprawnego politycznie królewskiego…


Fasolkinapiątkę.pl

środa 04/05/2011
3

6 maja (czyli pod koniec roku szkolnego) rusza serwis, który - choć głośno nie wypada się do tego przyznać, był kiedyś marzeniem każdego w wieku…


Warszawa górską stolicą Polski

niedziela 17/04/2011
3

Kiełkuje ociężale wiosna, w zastraszającym tempie zbliżają się długie weekendy. Wielbiciele korków już nie mogą doczekać się ruchu ślimakowego na Zakopiance. A mieszkańcy Zakopanego podniesienia…


Talk-azm

niedziela 10/04/2011
6

W Bangalore w Południowych Indiach jest takie miejsce, w którym zamiast kobiety czy mężczyzny do towarzystwa, można sobie wynająć przyjaciela. Przez godzinę, dwie, trzy –…


PUM vs. AFC

niedziela 03/04/2011
4

PUM (Pick Up Master) to w internetowym słowniku uwodzicieli - mistrz podrywu, w odróżnieniu od AFC (Average Frustrated Chump), czyli tego, który o podrywaniu nie…


Wizerunkowy pogrom cukrolubów

niedziela 27/03/2011
11

W związku z kryzysem cukrowym, powiało grozą wśród osób, które słodzą. Za to specjaliści od wizerunku nie mogą opędzić się od klientów. Z tygodnia na…