Jak najsmaczniej przyrządzić psa?


piątek 26/11/2010

Programy kulinarne biją w Polsce rekordy popularności. Pewnie dlatego, że oprócz Magdy Gessler, nikogo nie stać choć na szczyptę kontrowersji. Miejmy jednak nadzieję, że niedługo w garnkach na szklanym ekranie przestanie wiać nudą, i tak jak np. Amerykanom, producenci pokażą nam, że świat prawdziwych koneserów i łakomczuchów z poprawnością polityczną niewiele ma wspólnego.

Telewizja ma podobno edukować i informować. Ostatnio oglądając program o kuchni indonezyjskiej, poczułam się więc zawiedziona. Bo to, co akurat z niej pamiętam, w rodzimej telewizji, nawet w programie antropologicznym, puszczanym po 23.00, by nie przeszło. A szkoda.

Ale do rzeczy. Przypomniał mi się targ w Tomohon, dzielnicy Manado, który jak większość tradycyjnych targów na świecie, przyciąga ludzi robiących kulinarne zakupy albo łakomczuchów o wysublimowanym podniebieniu. Pierwsi zjeżdżają tu po produkty na zupę, drudzy chcą skosztować wykwintnego specjału kuchni Minahasa – psininy.

Choćbyśmy się oburzali i zaprzeczali – niewielki mamy wpływ na swoje gusta kulinarne. Niezależnie od rasy, koloru skóry, narodowości i miejsca, w którym żyjemy, kształtują się one w pierwszych latach naszego życia. Mieszkańcy Północnego Sulawesi należący do Minahasy, chrześcijańskiej grupy etnicznej (nie muzułmańskiej – sic!), od dziecka uważają psie mięso nie tylko za wartościowe, ale też za bardzo smaczne. Dlatego przed każdą specjalną uroczystością, ślubem, czy świętem można ich podpatrzeć na Tomohonie, jak plączą się po mięsnej części targu, gotowi słono zapłacić za kawałek świeżej psininy.

Jak na luksusowy towar przystało, grilowane psie mięso jest tu eksponowane w specjalny sposób. Układa się je wymyślnie na długich drewnianych blatach. Niekiedy samo, niekiedy obok  grilowanych nietoperzy i szczurów. Zwierzęta sprzedaje się zazwyczaj w całości. Jedynym wyjątkiem są psie mordki. Te można kupić na sztuki, a ich cena zależy od świeżości. Nikt nie przywiązuje wagi do rasy – po opaleniu mięsa specjalnym palnikiem, wszystkie psy wyglądają identycznie, a ktoś ze słabym wzrokiem mógłby nawet pomyśleć, że sprzedaje się tu specjalny gatunek, pozbawiony sierści. Sposobów eksponowania psininy jest tyle, ilu sprzedawców. Spacerując między straganami, można się natknąć, zarówno na ułożone gęsiego psie głowy, korpusy leżące na boku, jak i całe psy leżące brzuchem do góry lub na dół. Dorodniejsze okazy sprzedawcy wieszają na wielkich hakach, tak by swoją posturą, kolorem i zapachem przekonały jeszcze nieprzekonanych.

Psinina, zwłaszcza świeża, ma ogromne powodzenie u minahaskich kobiet – potrawy z niej przygotowane, (takie jak np. zupy, steki, mięso gotowane z warzywami i ryżem, gulasz, kuleczki mięsne, czy dog burgery) mają według nich właściwości upiększające, oczyszczające cerę i odmładzające. Dla mężczyzn napój gotowany na penisie psa, to przede wszystkim afrodyzjak, ale też niezawodny lek na infekcje i smaczny sposób na długowieczność. Sto gramów psininy zawiera 60 gramów wody, duże ilości witamin z grupy B i tylko 20 gramów tłuszczu. Stąd w pobliżu stoisk z tym mięsem jest zawsze tłoczno, a sprzedawcy by zwiększyć popyt pokazują, że ich psy zanim wylądują na stole, potrafią nie tylko machać ogonem, ale także podawać łapę. W szczegóły lepiej nie wnikajmy …

 Uprzedzając pytania od obrońców praw zwierząt – z wiadomych względów Kochulek – labrador, którego jestem ćwierć właścicielem (do spółki z Mamą, Tatą i Bratem), nie zostanie wzięty pod uwagę, jako członek kolejnej wyprawy do Indonezji.


Moje najnowsze wpisy

 

Owczy pęd

wtorek 05/07/2011

Znana z trafnych komentarzy, wyrażanych we własnym logo, firma Google w dzień objęcia przez Polskę prezydencji nie zawiodła i zamiast kolorowego loga prezydencji zamieściła obrazek…


Kto wie, jaki to ptaszek?

niedziela 05/06/2011

Uśmiech to podstawowe narzędzie pracy w wielu zawodach. I to nie tylko tak oczywistych, jak konsultant od nie-wiadomo-czego, stewardesa, czy sprzedawca lodów na plaży w…


Święty Piarowiec Putin

poniedziałek 30/05/2011

Samozwańcze członkinie sekty czcicielek Władimira Putina twierdzą, że jest on wcieleniem św. Pawła z Tarsu. Ponoć od kiedy objął prezydenturę, został naznaczony Duchem Świętym, i…


Byle do następnego razu

niedziela 22/05/2011

Po raz pierwszy mieliśmy zginąć w 999 roku. Potem w 1412, 1914 i w 1999. W sobotę znowu postraszono nas ogólnoświatowym trzęsieniem ziemi. Rozczarowanie niektórych…


Tora Tora Tora po polsku

niedziela 15/05/2011

Pochodzący z Kazachstanu żydowski biznesmen dr Aleksandr Maszkiewicz, który podobnie jak jego idol, prezydent Włoch, został niedawno przyłapany na zabawie z nieletnimi prostytutkami na jachtowej…


Realizm magiczno - skarpetkowy

niedziela 08/05/2011

We wlekącym się ostatnio sezonie ogórkowym, czyli między Smoleńskiem, Świętami, Beatyfikacją, odbiorcy tzw. lifestylu mogli się pochlastać (abstrahując oczywiście od możliwości obejrzenia poprawnego politycznie królewskiego…


Fasolkinapiątkę.pl

środa 04/05/2011

6 maja (czyli pod koniec roku szkolnego) rusza serwis, który - choć głośno nie wypada się do tego przyznać, był kiedyś marzeniem każdego w wieku…


Warszawa górską stolicą Polski

niedziela 17/04/2011

Kiełkuje ociężale wiosna, w zastraszającym tempie zbliżają się długie weekendy. Wielbiciele korków już nie mogą doczekać się ruchu ślimakowego na Zakopiance. A mieszkańcy Zakopanego podniesienia…


Talk-azm

niedziela 10/04/2011

W Bangalore w Południowych Indiach jest takie miejsce, w którym zamiast kobiety czy mężczyzny do towarzystwa, można sobie wynająć przyjaciela. Przez godzinę, dwie, trzy –…


PUM vs. AFC

niedziela 03/04/2011

PUM (Pick Up Master) to w internetowym słowniku uwodzicieli - mistrz podrywu, w odróżnieniu od AFC (Average Frustrated Chump), czyli tego, który o podrywaniu nie…